|
|||||||
| Komunikaty |
| Maluchy (wszystko o i dla dzieci w wieku żłobkowym) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#4291 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
Zarejestrowany: 9-03-2009
Miejscowość: gdzieś niedaleko Warszawy
Posty: 253
Nastrój:
142 podziękowań w 68 postach
|
No nie były one lekkie.Najśmieszniejsze,że w szpitalu dopadł mnie SYNDROM IZBY PRZYJĘĆ tj.bóle ustały, skurcze jakby też.Na KTG prawie wcale nie wychodziły.
Były takie minimalne,że pielęgniarka zażartowała,że ona jak robi kupę to ma większe.Ale co robi strach z ludzmi.Przed pierwszym porodem też tak miałam a okazało sie ,że za kilka dni maiałam już przy sobie synka. No to czekam dalej.... |
|
|
|
|
|
#4293 (permalink) |
|
Sprinter
|
Agnieszka - hehe na pewno napisze jak sie uda mi Ciebie przescignac ;-)
ale nie sadze, jak znam zycie, kobita spojrzy, pomaca szyjke i powie, ze jeszcze tydzien, ale wtedy bede miala problem, bo mame bede musiala sciagac do opieki nad Miko. no ale jak trzeba, to trzeba czekac. I wiesz, jak tak wspominam cc z Miko, to nie bylo jakos zle z bolem, czy blizna. ALbo ja jaklas nabuzowana bylam energia, w kazdym razie wtedy nie mozna bylo 24 h po operacji sie ruszac. Polozne wlozyly mi dziecko do lozka i daly podklad na krwawienie i sobie poszly. Nad ranem czulam ze zakrwawilam cale lozku, a tu dziecko w nim (uuuugh) i zero poloznych w poblizu. Wiec wzielam cewnik w jedna reke, i jakos powolutku opowolutku na pooperacyjnej zaczelam sie podmywac... Potem przyszly siostry i wpadly w panike, ale przynajmniej juz pamietaly zeby mi zmieniac te podklady... Glupie baby :/ Ostatnio edytowane przez sylwia77 : 30-03-09 o 10:41. |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4294 (permalink) |
|
Sprinter
|
To Ty Sylwia dowiesz się dzisiaj ja jutro a Aga w środę
![]() Mam nadzieję, ze pójdzie po naszej myśli i zdecydują o naszych rozwiązaniach ![]() ![]() Ja chciałam dzisiaj pomyć okna, troszkę wysiłku a tu klapa pada jak cholera. Nic nie przechodzi. Więc chyba zabiorę sie za szorowanie kafelek na podłodze i wyszoruję fugi szczoteczką do zębów może to coś też pomoże :)Tyle, ze te zawroty głowy koszmar. Oddałam mocz do analizy, krwi niby nie miałam robić lae zatanawiam się czy jescze jutro nie iść i sobie pobrać krew?! |
|
|
|
|
|
#4295 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
Zarejestrowany: 9-03-2009
Miejscowość: gdzieś niedaleko Warszawy
Posty: 253
Nastrój:
142 podziękowań w 68 postach
|
No i znowu się zaczynają ale takie trochę mniejsze
|
|
|
|
|
|
#4296 (permalink) |
|
Sprinter
|
MOze sprobuj z mala kawka, tak jak radzila Mama2, moze to kwestia cisnienia...?
Choc 10 hemoglobiny to naprawde niziutko, po porodzie jeszcze spadnie, wiec wiesz anemia poporodowa gwarantowana u Ciebie. Trzymam i ja kciuki za wiesci u Was, bedzie dobrze. Czy teraz, czy za tydzien, to naprawde juz ostatnie dni, kwiecien niedlugo :) |
|
|
|
|
|
#4297 (permalink) |
|
Mistrz
|
Justys- czyli przez 3 dni bedzie sie cos dzialo, hihihi
Ty moze nie szalej z tymi zawrotami glowy, Sylwia- no wlasnie, mi chodzi o to ze tez nie bede mogla byc w 100% sprawna od razu po, i dlatego upieram sie przy SN z ZZO oczywiscie |
|
|
|
|
|
#4299 (permalink) |
|
Sprinter
|
Jola - musisz sie uzbroic w cierpliwosc. Mi te skurcze psuly kiedys spokoj, denerwowalam sie czy to juz, liczylam czas (kiedys zaczely sie o 20tej, regularnie co 30 m, potem co 20, 15 i kolo 1ej przestaly, jak zaczelam zbierac sie do szpitala). Na ktg wychodza mi one ale sa naprawde malutkie bo 40 w skali ktg, a to nic takiego w porownaniu do porodowych.
|
|
|
|
|
|
#4300 (permalink) |
|
Biegacz
|
Witaski
Ale ciapa za okmen... ale na szczęście idzie ocieplenie i nasze rybki urodza się jak juz będzie ciepełko i pełny zapach wiosny ![]() Ja jestem po telefonicznej konsultacji z ginkiem...... i tadam.... jutro 31go do południa mam się stawić w szpitalu. pewnie czeka mnie dzień "przeglądu i przygotowań" i mooooooże środa, czwartek nastąpi rozpakowanie ![]() Chyba że do tego czasu sama "rozpeknę" ... po sobotnich "szaleństwach" przy oknach i z męzusiem od wczoraj boli mnie doł brzucha, tak jakby od prawego jajnika :/ ....i to tak że nie moge się za bardzo rozpędzić jak chodzę, o przewracaniu się z boku na bok w nocy nie wspomnę bo ...auuuuć. To chyba jakieś lekkie skurczybyczki są. Mała od wczporaj tez nie kopie już tak szaleńczo, tylko bardziej się pręży i wypina. Najważniejsze że się rusza :o) |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|