|
|||||||
| Komunikaty |
| Maluchy (wszystko o i dla dzieci w wieku żłobkowym) |
![]() |
| LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#6211 (permalink) |
|
Osesek
Natalka moje słonko :)
Zarejestrowany: 25-01-2010
Posty: 34
Nastrój:
16 podziękowań w 14 postach
|
SPOZNIONE LECZ BARDZO SZCZERE ZYCZONKA DLA NATALKI :)
Cina zrobilam 3 salatki (gyros,z kurczakiem i ananasem,i brokulowa z serem feta) przekaski (pomidory w sosie czosnkowym i serm ,jajka faszerowane,roladki z szynki konserwowej,galaretki z kurczaka,pieklam mieso tzn schab ze sliwka ,karczek,brzuszek) na cieplo byl barszcz czerwony i paszteciki Bylo tez ciasto ,owoce,i jakies tam sledziki ,grzybki |
|
|
|
|
|
#6212 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
Dzięki za życzenia dla mojej córci :-)
impreza urodzinowa w sobotę, oj będzie się działo :-) a u nas nic nowego, w dalszym ciągu raczkowanie na całego, dolne dziąsła spuchnięte chyba idą małej 4. a ja właśnie zdałam sobie sprawę, że jeszcze tylko 2 tygodnie będę z Natką w domciu a 1 kwietnia nie ma zmiłuj i do roboty. Trochę się tego boję ale mam nadzieję, że będzie dobrze. Natusia zostaje w domu z tatusiem więc jakiejś dużej rewolucji nie będzie. Mój M będzie pracował w domu, zobaczymy jak to się poukłada czy uda mu się to pogodzić ale myślę, że za 2-3 miesiące będziemy szulać niani. Cina skoro nie ma żadnych innych obkawów to ja stawiam na zęby, przy infekcji wirusowej byłby katar albo kaszel. Ale Majunia bidulka się męczy :-( Barbie super że mąż się angażuje! Korzystaj kobieto, korzystaj... |
|
|
|
|
|
#6213 (permalink) |
|
Biegacz
|
SERDECZNE ZYCZENIA URODZINOWE dla kochanych Maluszkow :)
Malo czasu mam na pisanie wiec przepraszam ze tak zbiorczo :) Barbi - gratulacje i mam nadzieje ze sie ulozy jakos. A co do przyjaciolki DZIEWCZYNY ja ja rozumiem bo pomyslcie Barbie zawsze sie jej wyzala na meza wiec ona slyszy 99% same zle sytuacje wiec sie nie dziewie ze martwi sie ze Barbie z 2 juz dzieci przy nim sobie zycie zmarnuje. Ja mam przyjaciolke ktora mimo blagan i faktu ze 2 lata ja idiota zdradzal wyszla za maz i teraz co 5-7 dni wyzala mi sie .... a ja jedyne co moge to tylko ja blagac zeby nie zachodzila w ciaze bo ona nie ma narazie sily po pol roku malzenstwa sie rozwodzic. Ja mam rozwod za soba i wiem ze gdybym sluchala dobrych rad i swojej intuicji nie zmarnowala bym 5 lat zycia. Na szczescie zawsze pilnowalam antykoncepcji do przesady bo wiedzialam ze dziecko mnie z nim polaczy na amen ... kazdego dnia dziekuje opatrznosci ze mnie od tego uchowala. Nie oceniajcie pochopnie i tyle. |
|
|
|
| Podziękowania dla agha910 za ten post przesyłają: |
barbie (26-03-10)
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#6214 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
GRATULACJE DLA KUBUSIA I WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA NATALII.
powiem wam w tajemnicy ze ja tez zastanawiam sie nad rozstaniem z Przemkiem. Nie mam juz sily na bycie sprzataczka i podnozkiem. Ja sie zabezpieczalam i tak jestem w ciazy. wina tkwi w zle dobranych tabletkach po ktorych zle sie czulam i wogole nie zadzialaly. Mialam pecha i nie wiem co teraz zrobie. Jedno dziecko juz mamy i nastepne w drodze.... Nie wiem gdzie ja mialam rozum! |
|
|
|
| Podziękowania dla benia za ten post przesyłają: |
barbie (16-03-10)
|
|
|
#6215 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
agha dokładnie tak jak piszesz. Moja przyjaciółka martwi się, że jak odeje od Pawła z dwójką dzieci sobie łatwo życia nie ułożę. boi sie, że będę nieszczęśliwa z facetem z którym być nie powinnam. widzisz mój błąd, po porodzie bałam się ciąży jak opentana, zabepieczyłabym sie na tysiąc sposobów. jednak zrezygnowałam z antykoncepcji bo przestałam sie ze swoim mężem kochać z wiadomych przyczyn. wiem idelanie kiedy zaszłam w ciąże bo to był ten jeden raz w przeciągu kilku miesięcy kiedy mu uległam. mam za swoje!! trzeba było być twardą i nie dać się na maślane oczy. teraz Paweł jest słodki i kochany tylko ciekawe na jak długo nie wierzę , że to dziecko zmieni go na zawsze:( ja mojego męża znam od 8 kl podstawówki a tak naprawdę poznałam go rok temu. nigdy nie przepuszczałabym , że może z niego być taki kawał drania.Najlepsze jest to że on twierdzi, że kocha mnie nad życie i żle mnie nie traktuje:(
benia trzymaj sie w nas kobietach jest nieopisana siła!! |
|
|
|
|
|
#6216 (permalink) |
|
Biegacz
|
Dziewczyny pamietajcie ze zawsze i z kazdej sytuacji jest wyjscie !!!! Nie dajcie soba pomiatac bo pozniej tylko bedziecie sobie pluly w brode ze tak dlugo zwlekalyscie z decyzja. A bycie z kims dla "dobra dzieci" konczy sie tak ze dzieci maja skrzywiania psychiczne bo one doskonale wiedza i widza ze rodzicom sie nie uklada nawet jak sa razem. Mowie to z wlasnego doswiadczenia i wielu doroslych juz ludzi ktorych znam od dziecka a ktorzy przechodzili przez dziecinstwo w takich domach. KAZDA z tych osob ma problemy w zwiazkach (zle wzorce) wiekszosc jest po rozwodach bo na pierwszego partnera wybrali 100% odbicie wlasnych rodzicow. Np warczacy ojciec ... jego corka dokladnie wyszla za maz za kolesia ktory od poczatku potrafil jej powiedziec ze jest poje..ana, glupia i ze tylko on ja chcial (dziewczyna po studiach z sercem na dloni), inny kolega wzial za zona kobiete ktora tak jak jego mama za nim lazila prawie z chusteczka zeby sie mogl wysmarkac .... po pol roku od slubu zaczal ja zdradzac bo nie mogl wytrzymac. Teraz ma druga zone ktora pracuje na 2 etaty a on jest mega HAPPY jak za nia lata jak piesek. I kazda z tych osob mowi jedno ... GDZIE JA MIALEM?MIALAM ROZUM !!!!!!
Ja tam bylam raz i juz nigdy nie bede moj maz jest wszystkim tym czym moj pierwszy nie byl. Ale wtopilam najlepsze lata od 25tki do 30tki na kretynski zwiazek z alkoholikiem. Teraz jak nie mam ochoty sprzatac to nie sprzatam , razem gotujemy na zmiane mimo ze Jonatahan pracuje na caly etat a ja jestem w domu ...bo lubi a ja nie bede mu przeciez przeszkadzac :) Jak nam cos lezy na watrobach to rozmawiamy ale bez wyzwisk, wypominania itd ...a zazdrosc ..HAHAHA nie istnieje bo albo sie ma zaufanie albo nie. Ja w maju jade sama na 5 do Londynu a on posiedzi sam z Michaela i jedyne co mi na ten temat mowi to "BAW SIE DOBRZE". Ale takiego podejscia do zycia jakie mam teraz to czlowiek sie nie uczy na cudzych bledach tylko na wlasnych ... byle by sie chcial nauczyc :) Glowa do gory !!!!!! |
|
|
|
|
|
#6217 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
agha widzisz jak dla mnie to jest troszke za pozno. Jaki jest Przemek okazalo sie dopiero jak zaszlam w ciaze. a teraz co ja mam zrobic? zacisnac zeby i pilnowac sie. probowalam kilka razy wytlumaczyc mu co czuje i mysle ale to on mi zarzuca ze to ja go nieszanuje i nie dbam o niego. Jestem w ciazy a mimo tego jak poruszam ten temat to sie wscieka i potrafi mna porzadnie poszarpac czy potrzesnac....
![]() |
|
|
|
|
|
#6218 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
JA tam uważam że przyjaciółka powinna wspierać a nie opierddzielać. Zwłaszcza jak jest już po fakcie ;)
Co do rozstań to z rozwodami mam do czynienia na codzień i to jest naprawę delikatnie mówiąc przykra sprawa. Jak jeszcze są dzieci to wtedy wchodzi przyznanie opieki rodzicielskiej i alimenty.. wtedy na sali sądowej toczy się dopiero wojna bo wtedy jest okazja udowodnić kto jest górą i to kosztem dzieci. Rozwód to cholernie ciężka sprawa i decyzja jest na pewno trudna, ale mam nadzieję dziewczyny że Ci Wasi faceci się naprawią :) barbie miałaś chyba wizytę u lekarza we wtorek? jak dzidziuś? kuki to pewnie stresik prze powrotem o pracy jest.. nata83 ale smakołyki zrobiłaś mlask agniecha u mnie brzuch też w nienajlepszej formie, ale już i tak jest ładniejszy :))
__________________
Ostatnio edytowane przez Cina : 18-03-10 o 23:49. |
|
|
|
|
|
#6219 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
Czesc kobiety, ale cos malutko żeście naskrobały.
Cina cwiczysz tez oprócz dietki :) Kobiety z tymi rozwodami to faktycznie ciężka decyzja. Wiem, bo sama przez to przeszłam. Powiem jedno ja nie żałowałam i nie żałuję swojej decyzji. Teraz mam swoją wielką miłośc, ale powiem szczerze było ciężko, ale tez było warto. To każdy sam musi wiedziec i sam się z tym zmierzyc. Ja wygrałam, mam teraz prawdziwą rodzinę, szczęśliwą. Kuba cały czas choruje teraz mamy wziewy i inhalacje, z oskrzelami nie jest juz najgorzej, Gorzej z nochem wciąż ten katar, budzi się nie może spac przez niego, nic juz nie pomaga. 30.03 mam wizytę u laryngologa, mam nadzieję, że w koncu ktos nam pomoze. Jestem totalnie zmęczona i załamana juz tym ciągłym katarem. Mały przez to nie chce pic wcale mleczka, męczy się szybko, nie wysypia... szkoda gadac. Pozdrawiam Was mamuski życzę zdrówka dla maluchów. |
|
|
|
|
|
#6220 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 1-08-2008
Miejscowość: Kraków
Posty: 29
0 podziękowań w 0 postach
|
Witam szanowna ekipę...jak widac w tytule nie było mnie tu rok a juz wale z zapytanie i problemem....moja Matylda jest cały czas na cycu i jak mały dzidziuś budzi się kilka razy w nocy...i to z płaczem najlepiej spałaby z nim w buzi...a jak butle postawie, krzyk i budzi od razu...co ja mam do licha poczać z tym moim kurczakiem?bardzo dziekuje za pomoc
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|