|
|||||||
| Komunikaty |
| Maluchy (wszystko o i dla dzieci w wieku żłobkowym) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#511 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
Tymuś - cały świat :)
Zarejestrowany: 11-12-2008
Posty: 378
Nastrój:
28 podziękowań w 25 postach
|
Właśnie, jak to jest z tymi bujaczkami? Słyszałam, że są tak niezdrowe dla kręgosłupka małego, jak fotelik samochodowy i trzeba ograniczać do minimum trzymanie dziecka w nich. (Gdzieś mi się obiło o uszy, że max 2h dziennie). Z drugiej strony to duża wygoda wsadzić szkraba do bujaczka i np. zabrać go w tym leżaczku do kuchni, żeby obiad robić.
Rozważam właśie kupno. Musiałby się dobrze składać, bo mam malusienieczkie mieszkanie, starczyć na trochę dłużej niż do 9 kilo, bo znam 6-cio-miesięczne dziecko, które waży 10 kilo, bo jest wysokie-długie (wcale nie spasione, bo karmione mleczkiem matki) i jeszcze strasznie drogie te bujaki. ![]() Co, dziewczyny myślicie? Warto? Ostatnio edytowane przez słoneczny_blask : 15-01-09 o 13:28. |
|
|
|
|
|
#512 (permalink) |
|
Biegacz
|
słoneczny_blask ja kupilam taki lezaczek, w odpowiedzi mojej powyzej znajdziesz link lezaczka, kupilam go za 199,- troszke przeplacilam bo mozna kupic go taniej ... moim daniem jest swietny i sliczny, co dla mnie wazne bylo zeby na poczatek czesc gdzie mala bedzie lezec byla prawie poziomo, a pozniej mozna zmienic na pozycje bardziej pionowa :) ... ja nie slyszalam o takich opiniach co do kregoslupa :) mysle ze nie bede non stop malej w tym trzymac :) w koncu ma jeszcze lozeczko
moja znajoma uzywala tez lezaczka z wibracja i sobie bardzo chwalila :) a i kregoslup jest prosty :) wezmy pod uwage taka sprawe, ze zawsze ktos sie znajdzie co bedzie niezadowolony, hmm nie jestem lekarzem ale mysle ze polozenie malenstwa na troszke do takiego lezaczka z wibracja, melodyjkami i zabaweczkami wiszacymi nie zaszkodzi ... :) |
|
|
|
|
|
#513 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
Zarejestrowany: 4-01-2009
Miejscowość: Wielkopolska
Posty: 247
Nastrój:
49 podziękowań w 39 postach
|
Hej dziewczyny, czy Wy też macie tak skopany humor jak ja? Nie dość, że szybko się męczę, od 5 miesiąca większość czasu leżę, śpię bardzo długo, to jeszcze wciąż chce mi się płakać.A na jedzenie nie moge patrzeć, co zjem to czuję, że za dużo, albo mam mdłości. Przecież tak naprawdę wewnątrz cieszę się, że niedługo zobaczę moje maleństwo. Męża też mam wspaniałego. Właściwie niczego mi nie braknie...
Nie mam dużych funduszy, ale chętnie poszłabym na zakupy dla maleństwa, niestety mogę sobie pomarzyć. W poniedziałek dowiem się cz y szyjka znów się nie obniżyła. Cieszę się, że zobaczę też maleństwo na usg, ostatnio widziałam włoski :-) |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#514 (permalink) |
|
Biegacz
|
Motylek1984 nie martw sie, jeszcze troszke i twoje samopoczucie wroci do normy ... ja tez mam zmienne nastroje i bywam czesto nakrecona (nerwy) przyklad wczoraj i oberwalo sie mezowi ... ale w duzej mierze zawdzieczamy to hormonom :) minie ...
z jedzeniem ja w sumie nie mam problemu, jem to na co mam ochote, narazie miesko jest bleee :) glowa do gory pewnie niejednych zaskoczy fakt o ktorej h pisze :) maz wyjechal na 2 dni ok 4 w nocy i teraz nie moge spac ... nie lubie jak musimy sie rozstac, kiedy nie jestesmy razem ;/ denerwuje mnie ta maruda ... ale bez niego nie moglabym zyc :) Powiem wam, wczoraj sobie tak lezalam obok meza i tak sobie patrzylam na niego ... oczywiscie zaraz nabiegly sie glupie mysli zwiazane z jego wyjazdem, ze mogloby sie cos stac i doszlam do wniosku, ze te zlosci na niego, ktore mialam przestaly miec znacznie w swietle tego, ze mogloby mu sie cos stac ;/ Prawda jest taka, zycie jest za krotkie by sie gniewac i zloscic na osobe, ktora sie kocha i szanuje :) ok napisalam co mi na duszy lezy :) |
|
|
|
|
|
#515 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
czesc dziewczyny !
piszecie o czymś dobrze mi znanym :) hormony robia swoje i niestety nastroje od radosci , po smutek i gniew dopadaja mnie nie raz w ułamku sekundy. Ogólnie jednak staram sie "myśleć pozytywnie" czego i Wam życzę :) Kilka dni poza domem spowodowało, ze rzuciłam się mojego chorowitego małżonka jakbym go rok nie widziała :) właczyły mi sią takie pokłady czułosci, ze lepiej ode mnie z daleka jak nie chcecie być wycałowane i wysciskane ![]() co do jedzenia to powiem, że ja nie mam napadów głodu, a raczej wogóle nie jestem baardzo głodna... raczej staram sie jeść na rozum... nie wiem czemu sie tak zrobiło.... moze to i dobrze bo nie podżeram cały czas, a tak jak wspominiałam przytyłam juz 12kg i nie chciałabym żeby mi wskoczyło 10kg wiecej bo i kręsgosłup tego nie wytrzyma a i jak to potem zrzucić... ![]() co do zakupów dla maluszka - wciąż sie do niech nie zabieram, bo walczę dalej z urzadzaniem chałupki. Teraz szukamy i wybieramy fachowców do drzwi, podłóg.. juz mi sił do tego brakuje.. a raczej tej początkowej pasji :) Ciekawa jestem co tam u Anyi - jak sie czuje i wogóle. :36_2_55: aaaaa.... ja mam wizyte z USG na 29 stycznia tj 32 tydzień ciąży. Ciekawa jestem jak tam moje maleństwo. Piszecie juz o swoich wizytach - Motylek widziałaś juz włoski ??? to je widac? ![]() Kathi czy ty nie mozesz spać??? widzę wpis z 5 nad ranem ??? ;D |
|
|
|
|
|
#516 (permalink) |
|
Biegacz
|
hehe no wyjatkowo :) wiecie co jakos srednio sie czuje ;/
chyba musze zadac pytanko lekarzowi albo poloznej, od prawie tyg boli mnie coraz bardziej kosc lonowa ;/ no i swoja droga wiazadla i brzuch ... niby w sb bylam na wizycie i bylo wszystko ok, w pn bylam panstwowo i sprawdzono tetno plodu i tez bylo ok, mala sie rusza ... ale czemu mnie tak pobolewa brzuch w dole i kosc lonowa? mam nadzieje, ze to tylko kwestia rosnacego dziecka a nie przedwczesnego porodu ;/ |
|
|
|
|
|
#517 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
Kathi moge ci powiedzieć dlaczego cie boli ;)
zastanów sie jak długo siedzisz.. ja zauwazyłam u siebie identyczne bóle jak siedziałam w pracy po 8 godzin... bóle i skurcze brzucha, ucisk na więzadła... i kochana to co mogę poradzić to staraj sie troszke siedziec, troszke chodzić i troszkę lezec w ciagu dnia... bo jak za długo sie siedzi.. to potem są bóle... oczywiscie jest to moja wersja i interpretacja.. ale zwróc na to uwagę ! Poza tym to co piszesz - dzidzia rosnie i na pewno uciska na rózne organy, miejsca o których istenieniu nie miałaś do tej pory pojecia :) ALE przede wszystkim musisz sie odprężyc psychicznie, bo mam cos wrazenie, ze jestes spięta :) a to też nie pomaga! pamiętaj ze towje samopoczucie psychiczne przekłada sie na fizyczne ;) moze zafunduj sobie odświeżajacy prysznic, wysmaruj się basamikami ;) pusć sobie ulubioną muzę i po prostu sie zrelaksuj.. jak tak robie od czasu do czasu i czuję sie BOSKO ![]() |
|
|
|
|
|
#518 (permalink) |
|
Biegacz
|
kejtik cos w tym z pewnoscia jest, tzn. jestem zestresowana ... jesli chodzi o pozycje to niestety nie ... pozycje zmieniam non stop ... nie siedze caly czas, leze i chodze i takie bole mam ;/ i dodatkowo jakies niestrawnosci grrr
|
|
|
|
|
|
#519 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
Tymuś - cały świat :)
Zarejestrowany: 11-12-2008
Posty: 378
Nastrój:
28 podziękowań w 25 postach
|
Ehhh... Ciąza dziwny stan... Płat wątroby wepchniety pod żebra spać w nocy nie daje, a jak się odkleja, gdy się człowiek wyprostuje, to pali żywym ogniem; dziecko ciągle kopie w więzadła macicy aż "prąd" przechodzi; a matka... błogo szczęsliwa,
że maleństwo rozwija się wzorowo. Mały Szkrabek przysparza tyle bólu, a jest już taki kochany. ![]() Już ma 1,5 kilo. "Chłop jak dąb." ![]() Ostatnio edytowane przez słoneczny_blask : 16-01-09 o 12:50. |
|
|
|
|
|
#520 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
Zarejestrowany: 4-01-2009
Miejscowość: Wielkopolska
Posty: 247
Nastrój:
49 podziękowań w 39 postach
|
kejti
rzeczywiscie lekarz mi pokazał włoski na usg, juz ma ładna czuprynkę, to u nas rodzinne gratuluję domku, to wspaniałe urządzać własne gniazdko w błogosławionym stanie my mamy dopiero projekt i brak funduszy, ale za to nadzieje kathi26 pocieszyłas mnie z tym samopoczuciem, wczoraj męzuś nie mógł mnie utulić, wylałam morze łez i było ok, na szczęćie już się przyzwyczaił do różnych nastrojów, dzielnie znosi naszą ciążę a bóle podbrzusza sa normalne wg. mojego dr, ostatnio tez czuje ucisk obok pęcherza, chyba małe wsadza tam nóżkę, ból okropny, zaczęłam nawer liczyć czy regularny. też się obawiam wczesnego porodu. tym bardziej, ze mam do tego predyspozycje |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|