|
|||||||
| Komunikaty |
| Maluchy (wszystko o i dla dzieci w wieku żłobkowym) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#281 (permalink) |
|
Sprinter
|
Cześć dziewczęta.
Ja wczoraj tak leżałam i leżałam oglądając tv że na chwile przysnęłam... też budziłam się dziś w nocy i ciężej mi się zasypiało ale nie tak jak zawsze. kata ja ostatnio wieczorami mam coraz gorsze samopoczucie... Mój misiek już nażeka z tego powodu. Ale jeśli chodzi o wieczorne jedzenie to wogóle ciężko mi dogodzić bo jakoś nic mi nie smakuje.Tymi koleżankami się nie przejmuj... masz nas zresztą mimo że mieszkam w tym samym miejscu całe życie to mam tylko jedną przyjacółke z którą moge pogadać chodź i ona często mnie olewa i miewa fochy nie odzywania sie tygodniami.maga a ty się nie martw... mówie ci .. wszystko będzie dobrze :) szkoda tylko nerwów. ![]() maritka niestety nie mam dla ciebie żadnych porad bo mi z rana co najwyżej jest słabo ale po jakiś 2-3 godzinach po przebudzeniu i wypiciu herbaty robi się lepiej... |
|
|
|
|
|
#282 (permalink) |
|
Sprinter
|
maritka lo matko to nie tylko ja tak mam... znow mnie mdli i tak bez konca...
nusiaa to ty mozesz pic herbate??? ja nie przelkne:( a bez herbaty przed ciaza zyc nie moglam... pewnie macie racje ze dziewczyny sa wszedzie rozne, ze i w polsce moga sie trafic wredne no ale jak mi sie takowe trafily w polsce to wiedzialam ze inne 10 kolezanek to prawdziwe i szczere przyjaznie.. a tutaj zero...no ale nic teraz najwazniejsza jest dla mnie dzidzia:) michele mnie wspiera z jedzeniem, no i mam tez obok tesciowa, mimo iz mamy rozne kontakty to jednak pomaga mi przede wszsytkim teraz z gotowaniem bo to dla mnie tragedia, no ale dzis robie sama...ciekawe czy przezyje:) |
|
|
|
|
|
#283 (permalink) |
|
Sprinter
|
kata no właśnie już moejj ulubionej zielonej nie moge pić ale normalną z cytryną owszem ale małymi łyczkami (co prawda potem mi troszke się odbija ale da się przeżyć)
A wode z cytrynką pijesz? ? |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
#284 (permalink) |
|
Sprinter
|
nie nie pije bo tutaj mowia ze cytryna wzmacnia zaparcia a ja juz i tak mam niezly sajgon z toaleta...
widzisz ja pilam przed ciaza pu-erh ale jak tylko zaczelismy planowac dzidzie to przerwalam bo mowia ze nie mozna.. potem pilam zielona i bez teiny ale teraz po prostu mi nie wchodzi..jestem na wodzie i troszke na sokach bo malo jem wiec sie zmuszam zeby chociaz sokow popic... |
|
|
|
|
|
#285 (permalink) |
|
Sprinter
|
a no widzisz... ja czytałam że woda z cytrtyną niektórym pomaga na zaparcia,
|
|
|
|
|
|
#286 (permalink) |
|
Sprinter
|
No widzisz ja pije dużo herbaty z cytryną i nie mam wogóle zaparć....
a tak wogóle wkleje ci coś... Zaparcia: Powinnaś pić jak najwięcej soków warzywnych i owocowych oraz herbatę ziołową lub owocową zamiast czarnej. Czasem pomaga woda z miodem wypijana na czczo lub gorąca woda z cytryną. Jedz produkty bogate w błonnik (pełnoziarniste pieczywo, surowe owoce i jarzyny). Również pomagają suszone owoce: śliwki, morele, rodzynki, figi. Możesz dodawać trochę otrębów pszennych, np. do jogurtu (ale nie więcej niż łyżkę stołową dziennie). Pamiętaj też o codziennym przynajmniej dwudziestominutowym spacerze. |
|
|
|
|
|
#287 (permalink) |
|
Sprinter
|
Poranne mdłości
Skutecznym sposobem na powstrzymanie porannych mdłości jest wypicie powoli, małymi łykami szklanki wody, ciepłego mleka lub zjedzenie krakersa czy grzanki. Najlepiej zrobić to jeszcze w łóżku. W ciągu dnia pij dużo nie gazowanej wody z cytryną (gdy poczujesz że zbliża się atak ssij plasterek cytryny. Do potraw dodawaj imbir, to naturalny środek przeciwwymiotny. Jedz małe porcje, ale często. Z łóżka wstawaj powoli. W ciągu dnia często odpoczywaj na leżąco, unikaj hałasu i intensywnych zapachów. Uciskaj kciukiem wewnętrzną stronę nadgarstka (najpierw prawa ręką lewy a potem lewa prawy). Ucisk powinien być mocny, ale niebolesny i trwać najwyżej 1-2 minuty. |
|
|
|
|
|
#288 (permalink) |
|
Sprinter
|
dzieki nusiaa wszystko to robie:) no i musze przyznac ze sie troche poprawilo
mnie osobiscie najbardziej pomagaja kiwi no i jogurt pitny z tymi plaleczkami kwasu mlekowego to sie chyba taknazywa (chodzi mi o te dobre bakterie:) ) ze spacerem to u mnie ostatnio lepiej ale wczesniej bylo dosc ciezko.. krazylam sobie z moja psina po polu bo niestety tam gdzie zawsze z nia chodzilam sa teraz bezpanskie psy i sie boje..no ale niewazne gdzie:) teraz mysle czy by sie na basen nie zapisac.. a ty co spacerki czy cos bardziej zorganizowanego?? |
|
|
|
|
|
#289 (permalink) |
|
Sprinter
|
a wiesz nusiaa ze mnie pani w aptece na mdlosci proponowala opaske, ma ona uciskac specjalny punkt na nadgarstku... to to o czym piszesz:)
chyba bym rano w lozku niczego nie przelknela:(a juz na pewno nie krakersow!!tutaj mowia o herbatnikach, jeszcze gorzej bo slodkie no a co do imbiru to dodoawalam do herbaty ale potem jej nie wypijalam bo mi nie szlo... |
|
|
|
|
|
#290 (permalink) |
|
Sprinter
|
Hm.... nie... co najwyżej na spacerki chodze... no ale samej mi się nie chce. Mój wraca po 18 z pracy w tym tygodniu więc wtedy gdy ja zaczynam źle się czuć i maży mi się tylko łóżeczko. No ale jak już mam iść sama to biore książke , ide w poszukiwaniu spokojnego miejsca z ławeczką, siadam i czytam książke. Ewentualnie jak nie czuje się na tyle stabilna żeby sama iść gdziekolwiek ... siadam sobie na balkonie.... osłaniam troszke od słoneczka i coś tam sobie kombinuje.... ah... no i jeżdże na działeczke i tam leniuchuje na działeczce.... niestety nie mam już psiny... dwa lata temu musieliśmy ją uśpić bo miała noworwór i to złośliwego :(
|
|
|
|
|
|
#291 (permalink) |
|
Sprinter
|
no mnie jakoś do krakersów nie ciągnie... a jeśli chodzi o imbir... no to nie wiem... nie próbowałąm no ale nie mam narazie takiej potrzeby
|
|
|
|
|
|
#292 (permalink) |
|
Sprinter
|
dobrze ci:) ja wlasnie za 20 minut mam obiad i juz sie boje co to bedzie...
haha wiesz co mi michele powiedzial?? ze musi schudnac...gadal mi caly dzien o diecie po czym o 23 wtryndolil princesse maxi i popil pitnym jogurtem...hmmmm pozostawie to bez komentarza ![]() |
|
|
|
|
|
#293 (permalink) |
|
Sprinter
|
wiem co czujesz.. ja tez musialam uspic mojego pierwszego pieska, byla z nami 13 lat odkad pamietam.. byl slodki, jamnik kroliczy dlugowlosy rudy mowie ci cudo:)
niestety zanikly mu nerki i za 2 dni umarlby sam na mocznice. uspilismy go zeby wiecej nie cierpial...mielismy w tym czasie jeszcze kota ale nie wypelnila pustki po moim maksiku wiesz ja kocham koty ale pies to jednak pies a maks byl niesamowicie wierny i kochany, nawet jak nie chcial przyjsc co bylo widac po spuszconych uszach to szedl bo sie go wolalo.. teraz moja sunia ma dopiero roczek a ja i tak jestem przewrazliwiona na punkcie siusiania.. wiem ze zle robie al eona czasem w nocy sika jeszcze w domu a ja na nia nie krzycze bo wole zeby nasikala kiedy jej sie chce niz zeby miala nie siusiac wogole... |
|
|
|
|
|
#294 (permalink) |
|
Sprinter
|
hehe ja też nie raz mowiłam o diecie ale potem jadłam coś czego nie powinnam.... pewnie tylko tak mówi a nie zabierze się za nią.
Ja zamierzam zrobić dziś na obiad ryż z sosem słodko- kwaśnym który wręcz uwielbiam no ale od kąd jestem w ciąży to go nie jadłam i obawiam się żeby nie było tak jak z ostatnim spagetti że je zwruce :/ już pomału mam tego dosyć... bo albo czegoś nie powinno się jeść, albo to co lubie mi nie smakuje, wręcz mnie odrzuca.... a to co moge jeść pomału już mi się nudzi :/ kobiety to mają przechlapane.... za to na pocieszenie zrobie dziś karpatke :) sama połowe zjem... bo jakoś słodycze mi nie smakują ale jak sama ciasto upieke to zjem (czyli co 2-3 dzień) ![]() |
|
|
|
|
|
#295 (permalink) |
|
Sprinter
|
No tak... przewrażliwiona jesteś dlatego jej pozwalasz na to siusianie... no ale to nie dobre bo tak się nauczy i tak jej zostanie.... a to tylko siusianie... a jak się jej zachce co innego ??
|
|
|
|
|
|
#296 (permalink) |
|
Sprinter
|
mnie nawet od ciast wlasnej roboty odrzuca:)
wiesz na razie tylko siusia ale jakby zrobila kupke to to nie problem, nawet wole to sparzatac bo siuski sie za bardzo marza a to bierzesz w papier i juz ![]() |
|
|
|
|
|
#297 (permalink) |
|
Sprinter
|
no ale wiesz... potem jak ci sie dziecko pojawi w domu a pies siusia na podloge to bedziesz musiala bardzo doklanie sprzatć w domu... bo to nie zdrowe jest
|
|
|
|
|
|
#298 (permalink) |
|
Sprinter
|
masz racje ale we wloszech jest latwiej hehe ja sie na poczatku nie moglam przyzwyczaic ale my tu w domu tak jak w wiekszosci innych jest glazura... wiec wycieram szybciutko papierem apotem myje plynem do podlogi
raz, 2 razy w tygodniu podloge myje tez alkoholem:) teraz musze uciekac na obiadek!! buziaki i.... przeslij mi kawalek karpatki, moze moze to to czego mi potrzeba:P |
|
|
|
|
|
#299 (permalink) |
|
Sprinter
|
Ok... prześle ci :)
No a ja do kuchni brykam bo zaraz głodomory wrócą... no to do później :) |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|
Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 01:33.




zresztą mimo że mieszkam w tym samym miejscu całe życie to mam tylko jedną przyjacółke z którą moge pogadać chodź i ona często mnie olewa i miewa fochy nie odzywania sie tygodniami.









Wygląd liniowy
