|
|||||||
| Komunikaty |
| Maluchy (wszystko o i dla dzieci w wieku żłobkowym) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Spacerowicz
Zarejestrowany: 9-06-2010
Posty: 716
164 podziękowań w 131 postach
|
Moja córka często bawi się z ponad 2 letnim kolegą. Pamietam jak jej kolega wszedł w okres to moje, nie pozwalając się Lidce bawić swoimi zabawkami, natarczywie wyrywając je. Myślałam że moje dziecko bedzie inne. Często jej wtedy pobłażaliśmy odbierając zabawki innym dzieciom i dając jej- najmłodszej. Teraz Lidka nie może przeżyć jak ktoś dotyka jej zabawek, demonstruje to jeszcze dobitniej pamietając że jest najmłodsza z towarzystwa podwórkowego i doniedawna mama ją czesto broniła.
jak wy radzicie sobie w takich sytuacjach? jak uczycie dzieci dzielenia się?
__________________
![]() Ostatnio edytowane przez Anulka : 09-05-11 o 13:52. |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Sprinter
Otchłań nie je nie pije i nie daje mleka. Co
robi otchłań? Otchłań czeka.
Zarejestrowany: 17-11-2008
Posty: 3 226
Nastrój:
886 podziękowań w 709 postach
|
Z mojego punktu widzenia bezzasadnym jest potępianie w czambuł odruchu bronienia swojej własności przez takie 2 latki. To jest taki okres w życiu dzieciaka - zaczyna docierać do niego że to jest własność. Moje i tyle. I odbieranie zabawki dziecku (które jest świadome, że oto odbiera się mu coś, co jest jego) i dawanie innemu dziecku może stanowić dla takiego malucha powód do stresu, albo do zabierania na siłę zabawek innym dzieciom. Bo skoro jemu się odbiera, znaczy że tak można. A skoro można... Uważam ,że dzieciaki 2 letnie nie potrafią się jeszcze bawić razem. A co za tym idzie dzielić zabawkami- pożyczać ich sobie itp. Poza tym to jest fajny okres, by wskazać dziecku czym jest własność. Na zasadzie - jeśli chcesz, możesz pożyczyć zabawkę, ale nie musisz. Możesz nie pożyczać i masz do tego prawo i nikt za to na ciebie nie będzie krzyczał ani się nie obrazi. Ale równocześnie nie wolno zabierać innym zabawek, bo one nie są twoje.
|
|
|
|
| Podziękowania dla drucilla za ten post przesyłają: |
paczanga (09-05-11)
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Mistrz
|
Psycholożka kiedyś mi powiedziała jedną rzecz:
Kupiłaś sobie nowe ciuchy, potem przyszło stado sąsiadek i chciało je pożyczyć. Co robisz? Oczywiste jest, że to Twoje i to Ty decydujesz o tym komu pożyczysz i czy pożyczysz. Dziecko też ma poczucie, że to jegor własność i to ono chce decydować o tym czy podzieli się zabawką z innymi dziećmi. Nie dopuszczalne jest według psychologów wymuszanie na dziecku oddanie swojej zabawki kochanej innemu dziecku. Są na to metody by dziecko zrobiło to wszystko z własnej i nie przymuszonej woli. Kolega opowiadał ostatnio taką historię na placu zabaw. Jego synek (nazwijmy go Adaś) podszedł do chłopca, który wjechał pięknym nowym rowerkiem na plac zabaw i zaczął mu wydzierać ten rower. Dziecko jak to dziecko zaczęło wyrywać rowerek i krzyczeć - on jest mój. Słusznie z resztą, w końcu to jego rowerek. Podszedł tato do Adasia, zaczął rozmowę z właścicielem rowerka - a jak się jeździ na takim fajnym rowerku, a jaki on ma fajny hamulec i jakie piękne światła, musi się bardzo wygodnie jeździć na tym rowerku i jaki ma ładny kolor, sam go wybrałeś? A czy Adaś mógły zobaczyć ten rower, usiąść na nim i przejechać się kawałek? Dziecko zaoferowane fascynacją jego rowerka zeszło z siodełka i pozwoliło Adasiowi się nim przejechać. Myślę, że właśnie tak należy robić. Pozwolić dziecku zdecydować, czy ma coś komuś dać, podzielić się czy też nie.
__________________
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Spacerowicz
Zarejestrowany: 9-06-2010
Posty: 716
164 podziękowań w 131 postach
|
no dobrze wszytsko prawda i dziękuj za odpowiedzi, ale jak postępować gdy ktoś złożył nam wizytę a corka wydziera innemu dziecku wszystkie zabawki, jak namówić ją do rezyganacji z części. Lidka czasmi robi tak że najpierw daje z później zabiera...
__________________
![]() |
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Mistrz
|
U nas skutkuje sposób tzw. coś w zamian.
Córka zabrała synkowi zabawkę, więc proszę go by znalazł jej coś równie atrakcyjnego i wymienił. Jeśli to nie skutkuje to odwracam uwagę od problemu a czasem daję ostrzeżenie, że jeśli zabawa będzie wyglądać jak wygląda to niestety będzie musiała się zakończyć. Ty masz jeszcze małe dziecko, więc trudno jest przeforsować pewne rzeczy. Zwykle odwrócenie uwagi pomaga.
__________________
|
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Sprinter
Otchłań nie je nie pije i nie daje mleka. Co
robi otchłań? Otchłań czeka.
Zarejestrowany: 17-11-2008
Posty: 3 226
Nastrój:
886 podziękowań w 709 postach
|
Ale Twoja maleńka jeszcze nie rozumie tego, że się "nie powinno" tak. Większość osób widzących takie małe co szaleje z zabawkami zdaje sobie sprawę, że 1,5 roczny brzdąc nie robi tego z wyrachowania ani ze złej woli. Nie sądzę, żeby ktoś miał za złe maleńkiej takie postępowanie. Możesz oczywiście starać się podrzucać jej np inne zabawki, żeby odpuściła tę, którą właśnie komuś zarekwirowała po tym jak wcześniej dała "pozwolenie" na zabawę nią.
|
|
|
|
| Podziękowania dla drucilla za ten post przesyłają: |
paczanga (09-05-11)
|
|
|
#7 (permalink) | |
|
Mistrz
|
Cytat:
![]()
__________________
|
|
|
|
|
| Podziękowania dla Anulka za ten post przesyłają: |
paczanga (09-05-11)
|
|
|
#8 (permalink) | |
|
Pierwsze kroki
Tymuś - cały świat :)
Zarejestrowany: 11-12-2008
Posty: 378
Nastrój:
28 podziękowań w 25 postach
|
Cytat:
Dobrym pomysłem jest namówienie gości do zabrania zabawek "na wymianę". Nagrodą za takie postępowanie - pytanie dziecka czy i czym ma ochotę się podzielić - jest fakt, że dziecko samo dzieli się zabawkami z własnej woli, a nie "pod przymusem". Oczywiście synek wybiera co puszcza "w obieg, a co nie". Sama tego wszystkiego nie wymyśliłam. Mam koleżankę - doświadczoną mamę i psychologa w jednym. Dzięki niej okres, gdy moje dziecko nie chciało się dzielić niczym był dużo krótszy niż u rówieśników i przeszedł dużo spokojniej i w przekonaniu, że jak synek nie wyrazi zgody - inne dzieci nie będą dysponować jego własnością. Lista korzyści jest dużo dłuższa. Na przykład dziecko wie, co w domu do kogo należy i szanuje fakt, że nie można się czymś bawić, "bo to jest tatusia i tatuś nie pozwala". Rozumie, co znaczy się wymienić. Bez problemu oddaje innym dzieciom ich zabawki. Ostatnio edytowane przez słoneczny_blask : 15-05-11 o 20:14. |
|
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Mistrz
a ja leże i leże i leże i nikomu nie ufam i
nikomu nie wierzę....
Zarejestrowany: 23-02-2009
Miejscowość: we właściwym miejscu
Posty: 7 619
Nastrój:
1 762 podziękowań w 1 474 postach
|
słoneczny blask zgadzam się z Tobą, w tym przypadku nie ma nic gorszego niż wyrywanie dziecku jego rzeczy żeby dało się pobawić komu innemu, bo tak wypada.
|
|
|
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Sprinter
KOCHAM CIĘ SYNKU
Zarejestrowany: 8-01-2009
Miejscowość: PL
Posty: 3 040
Nastrój:
926 podziękowań w 596 postach
|
Fajnie, że weszłam w ten temat. Mój synek akurat chętnie sie dzieli, ale czasami ma kaprys i nie. Dzięki Waszym opiniom upewniłam się tylko, że dobrze postępuję nie zmuszając swojego brzdąca do oddania zabawki
![]() |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|