|
|||||||
| Komunikaty |
| Maluchy (wszystko o i dla dzieci w wieku żłobkowym) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#631 (permalink) |
|
Biegacz
|
hej ho
Inga ! ja też tak musze mówic. Idź daj jej smoczka bo płacze ! jakby debilem był i nie słyszał.. Ajjjj Bąbelkowa ale się uśmiałam jak pisałaś o tych cyckach ale taka prawda. Mój to raz był nawet trzy dni obrażony bo stwierdził że ona woli mnie niż jego... !!Teraz karmie butla i co?? tylko ja karmie heheheheAsanna to z Ciebie taki mini policjant hehehe reżim w domu A co do ortopedy to nawet bym poszła ale nie wiem czy w tym oślim kraju wiedza co to takiego Asanna słonko mnie też brązowa kreska nie zeszła i jest obrzydliwa... a pępek to już wogóle do dupy, i brzuch mi sie jeszcze nie wciagnal tak do konca... a rozstępy jak wyglądaja ............ błaaaahhh.... dupa. Ogólnie mój brzuch wygląda jak u starej baby i cycki tak samo - do pasa.MAM PYTANIE! CZY WSZYSTKIE TU KARMICIE PIERSIĄ ??????? A I JESZCZE JEDNO PYTANIE ! CZY WASZ SSZKRABY TEZ NIE ŚPIĄ WOGÓLE W DZIEŃ???????? byliśmy na pierwszej szczepionce... biedna moja, jeszcze takiego krzyku nie słyszałam ... ale obyło się na szczęście bez gorączki. HURA , tak się ciesze. Marciołka z tym kibelkiem to ja Cie nie potrafie zrozumiec... bo ja biznes załatwiam szybko hahaha... |
|
|
|
|
|
#632 (permalink) |
|
Osesek
|
Dzieki dziewczyny za przywitanie :). Niestety z tymi chlopami tak jest ze jak sie nie powie to sie nie domysli. A zeby pojsc nadluzej to juz jest problem. Skas to znam :).
suzy moj Kubus tez nie zawsze spi w dzien. Przysypia przy cycku i niekiedy spi na dluzej. Wtedy uda mi sie jakis obiad przygotowac i cos porobic. Ja karmie piersia ale dokarmiam sztucznym 1 butle. Sciagam tez pokarm abym np mogla isc sie wykapac ;). w niedziele mamy chrzest. Zastanawiam sie jak to Kuba zniesie. A jak bylo u was? |
|
|
|
|
|
#633 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
Ja karmie raz butelką, a raz cyckiem (mój A jak będziesz karmić butelka to ja będę karmić, a tak cycka nie ma i co mam zrobić... i co ani razu) i już jestem nastawiona bardziej na butle...
a mój też nie jedynie śpi na spacerze i popołudniu przed kąpielą czaszami sobie utnie drzemkę... a tak zwarty i gotowy... tylko nie wiem do czego hihihih Suzy konsultowałaś sie z lekarzem w sprawie karmienia cycem - czy samo sie po prostu zakończy czy coś Ci przepisał na zatrzymanie laktacji?? Bo ja myslalam, że szybciej skończy mi sie produkcja a too się ciągnie i ciągnie... |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#634 (permalink) |
|
Biegacz
|
Ainka my planujemy chrzest na wrzesień dopiero ;)
a cyckiem już nie karmie i jestem zadowolona ! bo mam dobrze zorganizowany dzień i noc przespaną. U nas to wygląda tak od 6 juz nie śpimy , jemy... potem do ulubionego krzesełka... takiego wiecie co się trzęsie... więc jest spokój do tego zwierzaczki się ruszają.. i gra melodyjka,ja sprztam w tym czasie... godzine przed karmieniem nastepnym idzie spać ... potem po nastepnym karmieniu znowu do krzesełka ze mna w lazience to sie prysznicuje i tak dalej i tak dalej.... od 17-18 robi sobie dluga przerw w spaniu i spi okolo 6-5 godzin i tak juz cala noc ;) takze jestem zadowolona, a kolki juz nas nie mecza. |
|
|
|
|
|
#635 (permalink) |
|
Biegacz
|
Jej, to wy narzekacie na to, że wam maluchy nie śpią w dzień a śpią w nocy?? Ja to bym się nawet cieszyła ;) My mamy kompletnie poprzestawiane wszystko. Mała wstaje tak koło 10-11, bo wcześniej nad ranem robi sobie pierwsza pobudkę, a my niestety nieprzytomni… W ogóle często je – w nocy nie ma mowy o przerwie dłuższej niż 3,5 godz. W dzień zwykle je co 2-2,5 godz. No chyba, że akurat jedziemy autem albo jesteśmy na spacerku, to śpi dłużej. Ale kolki już w zasadzie ustępują hurra!!!!!!!!!!!!!
Wiecie co mój luby zrobił wczoraj wieczorem? Mała budzi się koło północy do karmienia, potem odkładam ją do łóżeczka, ona trochę jeszcze pomarudzi, pokwili i zasypia. Ale wczoraj wpadł tatuś poruszony żalem swojej niani. Wyciągnął ją z łóżeczka (na nic moje gadanie, że to ją tylko wybudzi), zdziwił się, że mała zaczyna się obcieszać do niego, ponosił kilka minut, jak stwierdził, że trochę za długo, a on ma tyle pracy, to ją odłożył. I się zaczęło!!! Ryk niemiłosierny, mała rozbudzona, wkurzona, że się nią nikt nie zajmuje, a przy tym zwyczajnie zmęczona… Tatuś jego mać! No, dobrze chociaż, że mi to potem wynagrodził ;) |
|
|
|
|
|
#636 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
Ja też jestem zadowolona z butli... nie marudzi, jest zadowolony bo w końcu najedzony... a po cycu to godzinka i on znowu chce, albo czasami to w ogóle nie chce sie odkleić:)
Suzy a jak z laktacją... sama się skończyła czy cos brałaś na zatrzymanie?? |
|
|
|
|
|
#637 (permalink) |
|
Biegacz
|
Inga, zajrzyj do porad ekspertów. Pani Dorotka niedawno komuś doradzała w tej sprawie. A jej rady są super i się sprawdzają
|
|
|
|
|
|
#638 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
relax!
Zarejestrowany: 8-04-2008
Miejscowość: Malbork
Posty: 182
Nastrój:
5 podziękowań w 5 postach
|
suzy moj brzuch tez wyglada jak u starej baby. ech! szkoda gadać!mala tez nie spi w dzien a w nocy budzi sie co 3, 4 godziny jesc, ja mojej do butli nie moge przekonac i troche ubolewam z tego powodu!my 10 lutego idziemy na kolejna szczepionke, ciekawe jak bedzie! aa! mala w dzien spi tylko w samochodzie i to tez nie zawsze!
|
|
|
|
|
|
#639 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
mnie tesciowa od samego rana wkurza (jak zwykle) - przylazla i sie wydarla na K, bo nie wstaje a do pracy (buhahaha!) co ona sobie mysli ?? !! ??
a co do malego - hmmm , roznie to bywa z jego spaniem ... dzisiaj np juz po 6 byl wyspany, a ja padalam, bo malemu sie uroilo budzic co chwila po 4... eh!a ja cala noc z przebojami gastrycznymi, bo cos mi sie porobilo i telepalo mnie z zimna i glowa i gazy mi sie zatrzymaly ... dobrze, ze udalo mi sie uspac ok poludnia i sama sobie odbilam (2h spania :) nieprzerwanie :))))) a pozniej pobudka na cyca i spi dalej :))))) i mi juz lepiej. chyba ... uf! |
|
|
|
|
|
#640 (permalink) |
|
Biegacz
|
Oj jak zimno! Właśnie wróciłyśmy ze spaceru, Zofka już nakarmiona, m śpi, a panna Zofia ani myśli ;) Dziś ją zabieramy do znajomych na meczyk, mam nadzieję, że jakoś to zniesie…
Mój brzuch… hm… Nie miałam rozstępów, ta kreska nawet w ciąży nie była u mnie widoczna… ale pępek się zrobił jakiś taki duży. Bo brzuch mam taki miękki jak galareta :( i z doświadczenia koleżanek wiem, że ten tłuszczyk z brzuszka najtrudniej zgubić. Ja np. nogi mam już jak przed ciążą, biodra wiadomo – troszkę zajmie czasu nim się zejdą, ale brzuch to tragedia! Córka mi dziś uświadomiła, że fatalnie śpiewam ;) ja jej zaczęłam śpiewać kormorany to tak się rozdarła, że strach ;) |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|