|
|||||||
| Komunikaty |
| Maluchy (wszystko o i dla dzieci w wieku żłobkowym) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1461 (permalink) |
|
Biegacz
|
Ivona!!! Wielkie gratulacje!!! Jak było? Stresowałaś się? Ja mam wrażenie, że od kiedy mam Zosię, to jakoś nic, co nie jest z nią zwiąane mnie nie jest w stanie mocno stresować :)
Ja właśnie siedzę z Gingersem i grzebię w necie... Cały dzień byłam sama z Zosią i gdyby nie szwagier, to do wieczora jedynym moim rozmówcą byłaby nie mówiąca 14-miesięczna dziewczynka ;) Jakoś po weekendzie (który był przesuperowy!!!) nie mam radości, tj. czuję się taka zmulona, nic tylko sprzątanie, gotowanie i dziecko... A w weekend zaliczyłam 2 fajne imprezy i po prostu teraz mi brak tego zamieszania :) Ale kurde, mała nam też nieźle miesza, więc chyba nie ma co narzekać :) Dziś Zosia się nauczyła pokazywać gdzie ma nogę. No i w przerwach między naukami musiałam ją 3 razy przebierać!!! Masakra jakaś :) Ok, idę chyba powoli spać ... |
|
|
|
| Podziękowania dla marciołka za ten post przesyłają: |
ivona (03-02-10)
|
|
|
#1462 (permalink) |
|
Biegacz
|
A tu co takie pustki? Hę? Pewnie znowu wszystkie zaglądają, ale żadna nie pisze :)
U nas dziwny czas.... Zosia od 2 nocy baraszkuje około 23.30 wrrrr Mój M nagle postanowił zostać ukochanym tatusiem i uważa, że moje metody chyba nie skutkują (tzn. nie mówi nic takiego, ale robi na przekór, a Zosia do tej pory jakoś ładnie się mi ustawiła ze spaniem, zasypiała samodzielnie, ostatnio nawet sama w pokoiku, nie budziła się w nocy...). Wczoraj mała się wybudziła i słyszę, że gada do siebie, ale ja zero reakcji, czekam... A Kuba poleciał jak tylko miauknęła (to nie był płacz tylko takie ajajajajaj, ona tak wymusza). Noi się zaczeło - Zoś się naprawdę rozryczała, ten zaczął do niej gadać, a to tylko zachęta do nie spania... Po ponad godzinie użalania się nad sobą Zocha była w takiej histerii, że już musiałam iść się z nią położyć, no i kolejna noc zarwana (bo dzień wcześniej miała gorączkę). Kurde, ja jestem przekonana, że sama też by płakała, ale krócej i w końcu by zasnęła... ech, te chłopy. Teraz Zoltan śpi, wcześniej tylko poleciałyśmy do sklepu po zakupy. Ja nastawiłam rosołek i w końcu mam chwilę dla siebie. Ciekawi mnie jak będzie dziś wieczorem. Chcę Zo przetrzymać do 21 (wczoraj poszła spać o 20 i o 23 była juz wyspana...). Zobaczymy... A co u was laski? Jak Marysia? Jak Kamilek? A może jeszcze jakaś mama sobie o nas przypomni :) |
|
|
|
|
|
#1463 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
hej;)A u mnie po staremu. pcham dzien za dniem, sprzatajac, gotujac, piorac i chodzac do pracy i rutyna mnie dobija...
Szukam nowej lepszej pracy ale ciezko z tym strasznie. Mania ma swoj pokoi wkoncu zasponsorowany w polowie przez dziadkow wiec sie ciesze strasznie ze juz mi sie zabawki nie walaja pod nogami:) Teraz obie z mania troche przeziebione jestesmy i tym samym obie jestesmy nie do wytrzymania. Dobrze ze tatus zmienil prace i jest teraz z nami czesciej w domu:) No i tyle... Jak sie odezwiecie to Wam cos jeszcze poopowiadam;D |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#1464 (permalink) |
|
Biegacz
|
Dla mnie też najgorsza ta rutyna... Normalnie nawet wyjście do kolezanki stało się dla nas mega rozrywką :) Na szczęście choć na wieczorne weekendowe atrakcje nie mam co narzekać, ale dni wyglądają identycznie!
Zazdroszczę ci tego osobnego pokoiku dla małej. Nasza Zosia tez już w sumie przejęła sypialnię, ale... my wynajmujemy mieszkanie i w zw. z budową naszego domu nie chcemy nic tutaj inwestować. Poza tym mamy umeblowane mieszkanie, więc i tak urządzenie pokoju dla dziecka nie wchodzi w grę :( Ale jak już będziemy na swoim to Zo będzie miała pokoik jak marzenie :) Moje marzenie rzecz jasna hihihihihi Idę powoli budzić Zoltana, idziemy dziś na imieniny do cioci mojego M, niesamowita babka. Oboje z mężem mają po 80 lat i wciąż trzymają się za ręce i adorują się nawzajem!!! Dla mnie wzór :) |
|
|
|
|
|
#1465 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
Marciolka jak po imieninach? Wlasnie polozylam mala spac(wlasciwie to godzine temu) i postanowilam zajrzec. Przejzalam oferty pracy i znow stwierdzam ze do niczego sie nie nadaje...i w sumie chyba wyciagne z polki jakas ksiazke i zaczne cos czytac bo troche nie bawi mnie spedzenie kolejnego wieczoru przed kompem...(ja przy jednym maz przy drugim:()bez sensu...........
|
|
|
|
|
|
#1466 (permalink) |
|
Biegacz
|
My dziś tak spędzamy wieczor ;) Zoś właśnie zasnęła, byłyśmy 2 dni u moich rodziców, bo ja teraz co tydzień do ginekologa chodzę :/ Mi się nic nie chce, już chyba mam deprechę zw. z zimnem, ale na szczęście dziś był taki ładny dzień, że łaziłam z małą dłuuuuugo na spacerze, coby się słonkiem nacieszyć :)
Ivona, a gdzie ty pracujesz? I czemu chcesz zmienić pracę? Kasa? Atmosfera? Aspiracje? Ja na razie siedzę w domu, i tak realnie patrząc to jeśli nie otworzę jakiegoś własnego biznesu, to do pracy pewnie pójdę jak Zo trafi do przedszkola a my już będziemy mieć swój dom. Tylko, że na ten czas to tez planujemy drugie dziecko hihihhihihi A imieniny - jak to imieniny u 80-latki :) |
|
|
|
|
|
#1467 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
chce zmienic prace bo mam wieksze ambicje...pracuje w sklepie przy sprzecie fotograficznym- czyli niby moja branza bo jestem fotografem ale malo ambitnie...
Tez mysle o wlasnej firmie. Chyba tylko w ten sposob najszybciej spelnie swoje marzenia(czasem mysle ze zbyt wygorowane) Poza tym mam ochote na studia uzupelniajace ale troche mnie w tej chwili na to nie stac no i jak pojde to bede musiala zrezygnowac z pracy bo teraz glownie pracuje w weekendy by wymieniac sie z mezem przy opiece nad Mania. No i wlasnie przychodzi jeszcze ochota na drugie dziecko ale zupelnie nie wiem w ktorym momenice... Wszystko jest takie zagmatwane wiec najlepiej byloby spontanicznie zajsc w ciaze i potem jakos sobie wszystko inne do tego dopasowac. Tylko jak tak sobie p[omysle ile mam lat i co osiagnelam to dopada mnie depresja malenka... Marciolka co ty z tym ginekologiem tak czesto sie spotykasz??Cos przeoczylam czy nie mowilas? Pozdrawiam |
|
|
|
|
|
#1468 (permalink) |
|
Biegacz
|
Aaaa... mam coś i nie bardzo wiadomo co - albo zapalenie śluzuwki, albo mięśniak lub polip. Teraz lecę na antybiotyku i jak się nie zmniejszy ten obcy (ma 12mm) to będę mieć robioną biopsję i pewnie mi to wytną... Także odwiedzam gina co tydzień i moja siostra już się śmieje, że mam z nim romans
![]() Ivona, jak masz pasję, to faktycznie trzeba ją kultywować. No ale łatwo mówić... A to drugie dziecko - mnie też czasem dopada myśl, czy nie już, ale nie :) My poczekamy na własny kąt, bo teraz się gnieździmy w ciasnocie i to wynajmowanej. Choc teraz nie mogę brać pigułek i lecimy na gumkach, więc kto wie ![]() |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|