|
|||||||
| Komunikaty |
| Maluchy (wszystko o i dla dzieci w wieku żłobkowym) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1451 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
z racji tego ze moja uczelnia jest strasznie nie powazna nie wiem dokladnie kiedy mam obrone(zadzwonie jutro do dziekanatu i juz mam nadzieje wiedziec dokladnie) ale na pewno w srode albo w czwartek. Nie ucze sie bo juz mi sie wszystko uszami wylewa....
Marcilka masz racje co do tych prezentow. Tez wspominam te jako najpiekniejsze. Troche juz to za mna bo tak naprawde nie pamietam juz kiedy dostalam kwiatka od meza A jesli chodzi o wychodzenie gdzies razem to buuuuu nie da rady narazie bo nie mamy z kim Marysienki zostawiac... Zazdroszcze samodzielnego i spokojnego zasypiania waszych dzieci. Ja sie musze troic i dwoic zeby Maria zasnela i nadodatek spi cala noc z nami bo nie mamy sily by ja tego oduczyc:( |
|
|
|
|
|
#1452 (permalink) |
|
Biegacz
|
Wychodzenie razem - jest jednak ważne, ale nie docenia się tej możliwości, póki się jej nie straci ;) My mamy to szczęście, że zwykle udaje nam się znaleźć opiekę dla małej i wychodzimy, teraz nawet zostawiamy ją z męża bratem, ale tylko w dzień, bo wieczorami to on pierwszy poza domem ;P A może jakaś koleżanka, którą Marysia zna by z nią mogła zostać? Spróbuj raz czy dwa zostawić ja i pójść np. do sklepu... Sprawdzisz reakcję małej i umiejętność koleżanki w zakresie uspokajania dziecka :)
Ja sobie sama gratuluję, że uczę małą samodzielnego zasypiania. Jak Zosia jest chora to śpi ze mną i choć śpimy wtedy same w łóżku to żadna z nas się nie wyśpi, więc domyślam się, że spanie we troje cieszy głównie dzieciaczka ;) |
|
|
|
|
|
#1453 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
ja niestety o wychodzeniu gdzie kolwiek,poza studiami i gdy musze cos załatwić,to moge sobie aby pomarzyc,więc mogeCi aby pozazdrościc że macie chociaż troche czasu tak tylko dla siebie.
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#1454 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
na szczescie nie ma problemu z zostawieniem Mani z kims bo ona jest chetna i garnie sie do ludzi. Czesto jak ja musze isc do pracy a maz dluzej w niej zostac to musimy ja komus podrzucic i jest ok... Gorzej z tymi ludzmi ktorym ja zostawaiamy. Czasem mam wrazenie ze zgadzaja sie bo nie potrafia odmowic. Takie sytuacje sie zdarzaja sporadycznie ale sa i tymsamym nie mam juz skrupulow prosic ich o zostanie z mala bo ja na przyklad chce isc do kina...
w kazdym badz razie zadroszcze babc na miejscu:) |
|
|
|
|
|
#1455 (permalink) |
|
Biegacz
|
hejka babulki :)
Oglądacie sobie ręczną? Fajne te nasze chłopaki - mam nadzieję, że dojdą do finałów i zdobędą złoto! Oj, mój M dziś przeszedł sam siebie... Najpierw załatwił mi zajęcie na popołudnie- miałam zawieźć żonę jego przyjaciela z dzieckiem do lekarza. No i pojechałam, wiedziałam, że M ma jakieś spotkanie i miałyśmy się streszczać.... Łatwo powiedzieć, kiedy nic w przychodni nie zależy od ciebie... Lekarka się spóźniła, byłyśmy chyba 3 w kolejce, no i każda z wizyt poprzedzających naszą trwała z 30 minut... M w pewnym momencie zaczął dzwonić, żebyśmy się pospieszyły itd... Ech, oczywiście zajęło nam wszystko ponad 2 godziny, on nie zdążył na spotkanie, a w domu do mnie, że koleżanka mogła wracać taxi... Tak jakby jemu nie było łatwiej samemu wziąć taryfy... Oj te chłopy. Potem mu oczywiście było głupio, no ale o ile ja wiem, jaki z niego nerwus na oddanie projektu, o tyle ci znajomi chyba nie do końca wiedzą. Na szczęście potraktowali sytuację ze zrozumieniem, ale po co takie nerwy??/ Ech... U nas ogólnie chyba idzie kolejna czwórka. Zoś marudzi w nocy, wczoraj wylądowałam z nia w wyrku, dziś pewnie się podobnie skończy, choć dałam jej viburcol. No i powiem wam, że zaskakuje mnie czasem jak się ta moja misia rozwija. Od jakiegoś czasu pokazywałam jej gdzie ma brzuszek, ale ona to olewała. A dziś nie tylko pokazuje brzuszek, ale też oczko i nosek, a tego jej nie uczyłam w ogóle :) Słodziak z niej :) A co do wyjść - ja też czasem nie mam jej z kim zostawić. Np jutro chcę iść na spotkanie w sprawie kursu dla babek po macierzyńskim i wychowawczym, taki z funduszy unijnych, myślę, że warto. Ale spotkanie jest o 10 - M nie będzie, teściów raczej też nie. No nic, rano zadzwonię i się popytam, czy ewentualnie można się zapisać bez uczestnictwa w tym spotkaniu... Ok, idę pomyć gary, bo na mecz zrobiłam pizzę, a potem myć się i spać :) |
|
|
|
|
|
#1456 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Hej:)
A ja siedze i zamulam przed kompem. Nic mi sie nie chce. Skonczylam obrabiac zdjecia(taka mala fucha) i mam nadzieje ze juz mam to z glowy i nie bede musiala powtarzac... Mania spi poki co ale nie wiem jak dlugo jeszcze bo ona lubi sie budzic w nocy i z placzem stwierdzac ze nie ma mamy obok... Pewnie tez zaraz do niej dolacze. Nie wiem czy mowilam- konczymy remontowac pokoj malej, ale okazalo sie ze farba- podklad jaka kupilismy za grosze(nie oplaca sie oszczedzac na takich rzeczach zdecydowanie) nie nadaje sie do niczego i musimy szlifowac ta jedna pomalowana nia warstwe://// roboty tylko wiecej... Moj maz wybral kolor o nazwie "lot trzmiela" na sciany a reszta nalezy do mnie. Tylko kaski troche brak narazie wiec nie wiem kiedy pokoj bedzie skonczony na tip top:) Poki co balagan w calym mieszkaniu nieziemski!!! |
|
|
|
|
|
#1457 (permalink) |
|
Biegacz
|
To musi to być ładny kolor ;) Faktycznie nie opyla się oszczędzać na tym, bo nie warto. Zazdroszczę tego pokoiku małej :) My na razie się wynieśliśmy ze spaniem z sypialni i Zosia sama tam urzęduje (chyba, że ktoś u nas śpi to wtedy my wracamy na nasze wyro), bo tak nam lepiej śpi. Skoro mamy taką możliwość, żeby spać osobno to korzystamy, choć tapczan w dużym pokoju jest zdecydowanie NIEWYGODNY!!! I skrzypi niemiłosiernie ;)
My na wiosnę pewnie ruszymy z tym naszym domem... Chcemy brać kredyt, teraz czekamy aż Kuba spłaci zaległości w skarbówce i jak tylko będziemy mieć papiery o niezaleganiu z podatkami to lecimy do banku :) Optymistycznie twierdzimy, że wprowadzimy się na swoje jeszcze w 2010 :) W sumie i tak chcemy zrobić wszystko, żeby wynieść się z tego mieszkania, które jest kiepskie, brzydkie, no i kosztuje nas co miesiąc bo wynajmujemy... Dobra, na razie idę zmajstrować Zosi kolację, bo mi tu piszczy :) Papsy |
|
|
|
|
|
#1458 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
oj domek to mi sie marzy strasznie... niestety kredyt za to mieszkanie bedzie nas tak jeszcze trzymal jakies 29 lat
dobrze ze potrafie sie z tego smiac. a tak naprawde to licze na toze splacimy je wczesniej,Maria spi, pokoj pomalowany- jutro ewentualne poprawki, a ja zaczynam rozsylac CV(zamierzam poszukac lepszej pracy). Do tego winko musujace- raj na ziemi:) |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|