|
|||||||
| Komunikaty |
| Maluchy (wszystko o i dla dzieci w wieku żłobkowym) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#101 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
relax!
Zarejestrowany: 8-04-2008
Miejscowość: Malbork
Posty: 182
Nastrój:
5 podziękowań w 5 postach
|
No tak, racja:]Ale strasznie mi ciężko ostatnio, brzuch właśnie zrobił mi się tak twardy, że zaraz chyba wybuchnie a magnez nie pomaga:(nie wiem co robić...
|
|
|
|
|
|
#102 (permalink) | |
|
Biegacz
|
Cytat:
zreszta dzidzi sie rozciaga to chyba jakos to musisz czuc?? cos tam musi pobolec?? nie ma tak łatwo |
|
|
|
|
|
|
#103 (permalink) |
|
Biegacz
|
No wróciłam :)
A tu patrzę, że jakieś problemy się pojawiają? Pocieszam, że chyba każdej tak twardnieje do czasu do czasu brzuszek i to jest zdaje się całkiem normalne (takie skurcze, nie wiem, ale wydaje mi się, że to skurcze braxtona-hicksa). Jak cię to martwi, to spytaj lekarza - ja do mojego uderzam zawsze, jak mnie coś niepokoi :) |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#104 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
relax!
Zarejestrowany: 8-04-2008
Miejscowość: Malbork
Posty: 182
Nastrój:
5 podziękowań w 5 postach
|
Dzięki dziewczyny:)Mój brzuch robi się coraz większy, umówiłam się na przymiarkę sukni ślubnych bo w moją wybraną nie wejdę:(((ale jakoś się słabo tym przejmuję, w ciąży wszystko mi obojętnie, tylko zaczynają mnie prześladować sny, że jest nie tak na ślubie jak bym chciała-to pewnie przez załatwianie teraz urzędowych formalności-trzeba sie nieźle nabiegać, żeby wziąć ślub-powoli zaczynam myśleć, żeby sobie odpuścić...teraz liczy się dobro dziecka, które tłucze mamusię coraz mocniej, najgorzej oberwać w żołądek?
Marciołka jak tam dzidzia po wczasach? |
|
|
|
|
|
#105 (permalink) |
|
Biegacz
|
Po wczasach idzie jak po grudzie - jakoś mi się odechciewa pracować, na szczęście mamy sezon ogórkowy, więc nawet niespecjalnie muszę udawać, że coś robię
![]() Nie przejmuj się tak tym ślubem :) My z K. postanowiliśmy sobie, że chcemy, żeby były jakieś potknięcia - i wyszło tak, że to my odstawiliśmy szopkę :) Ale najważniejsze, że gościom się taki luz podobał, nikt nie czuł się zbyt usztywniony, ale też obyło się bez jakiś pijackich numerów. Słowem - impreza jak trzeba. I teraz każdy ze znajomych się martwi, czy jego wesele będzie tak samo udane :) Także pamiętaj najważniejsze słowo - LUZ!! Sukienką też się nie martw. Ja miałam szytą ciutkę wcześniej, a do ślubu szłam już zafasolkowana :) I kiecka była lekko przyciasna, bałam się nawet, że zabraknie mi tchu w kościele. Ale problem się sam rozwiązał - przy wsiadaniu do auta strzeliły mi 2 guziczki. Na szczęście miałam gołe plecy, a te guziczki były niewidoczne :) Jakoś nie zepsuło mi to zabawy, a defektu nikt nie zauważył :) |
|
|
|
|
|
#106 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
relax!
Zarejestrowany: 8-04-2008
Miejscowość: Malbork
Posty: 182
Nastrój:
5 podziękowań w 5 postach
|
po tej historii to mi trochę lepiej:) teraz biegam z moim D.za kotłem, remontujemy dom po dziadkach dosłownie od podstaw, nie wiem czemu zaczęliśmy wszystko na raz-ślub, dziecko, remont...trochę tego jest, co prawda ślub zaplanowalismy, dziecko po drodze- tak wyszło samo:), no a remont chyba dlatego,że mieszkania są strasznie drogie...hmm...start w samodzielność jest dość trudny, nie wiem czy kiedyś było tak ciężko, wydaje mi się, że my zyjemy w trudnych czasach, nie mówiąc co czeka nasze dzieci:)w każdym bądź razie mój mały bąbel się rozbrykał i drzemki sobie robi sporadycznie:)ale to dobrze, choć dość często zaczęlo mi się robić niedobrze,ogólnie jem co chwilę i w tygodniu leci mi kilo więcej:)za tydzień wybieramy się na kontrolę do lekarza i wypadałoby wyniki porobić w tym tygodniu, ciekawa jestem jak tam moja hemoglobina, mam nadzieję, że nie spada...
|
|
|
|
|
|
#107 (permalink) |
|
Biegacz
|
Jejku ja też jem teraz jak szalona. Mój apetyt zdaje się nie mieć końca - ostatnio wcinałam czereśnie, a potem w nocy obudził mnie ból brzucha - takie miałam wzdęcie, że nie mogłam wstać z łóżka! No i pękło mi ponad 62kg!!! Czuję się jak słoń ;)
Na pocieszenie kupiłam śliczny zestaw pościeli dla małej, bo co prawda nie mamy jeszcze łóżeczka, ale chyba nic nie stoi na przeszkodzie, żeby sobie poprawić humor, nie? |
|
|
|
|
|
#108 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
relax!
Zarejestrowany: 8-04-2008
Miejscowość: Malbork
Posty: 182
Nastrój:
5 podziękowań w 5 postach
|
ja jeszcze nic nie kupuję, krzyczą na mnie i wypominają różne przesądy...także stwierdziłam, że dla świętego spokoju zacznę zakupy robić we wrześniu, ale ciuszki i inne rzeczy oglądam i nie mogę się doczekać kiedy maleńka przyjdzie na świat;ogólnie ostatnio słabo się czuję-od wczoraj nie mogę spać na plecach i prawym boku, bo strasznie mnie flaczki i żebra bolą, no i mała strasznie kopie, tak że czasami stasznie zaboli...od początku ciąży przybyło mi już 10 kilo, jak wchodzę po schodach na drugie piętro to tak jakbym szła na 4,a ty jeszcze 3 i pół miesiąca do końca:)
|
|
|
|
|
|
#109 (permalink) |
|
Biegacz
|
Hahaha no tak, słyszałam, że im bliżej końca, ty wyżej się mieszka :) Ja na razie odczuwam to tak, jakbym miała jeden stopień więcej :)
Ale parówka. Siedzę w pracy i normalnie zrobiłyśmy z koleżanką zaciemnienie, bo jak słońce tak grzeje w okna, to mamy w biurze istną szklarnię... Żałuję, że sobie nie wzięłam zwolnienia lekarskiego na ten tydzień :( Dziewczyny, łapie was też czasami taka chandra, że wydaje się wam, że to wszystko bez sensu? Ja teraz wracam po pracy do domu i leżę do wieczora czekając na koniec upału, bo dopiero wtedy można wyjść z domu. No i tak się tym dołuję, wiecie, że w jakimś cholernym zamknięciu żyję... Ehh Ja naprawdę uwielbiam słońce, ale od kiedy jestem w ciąży to widzę przede wszystkim wady takiej pogody... |
|
|
|
|
|
#110 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
relax!
Zarejestrowany: 8-04-2008
Miejscowość: Malbork
Posty: 182
Nastrój:
5 podziękowań w 5 postach
|
A ja wczoraj wróciłam ze szpitala, no i muszę Wam powiedzieć, że jakiekolwiek skórczowe bóle brzucha mogą być dość poważne, moje zapowiedziały -jak brzmi diagnoza na wypisie-negatywną obserwację porodu przedwczesnego.W niedzielę w nocy obudziałam się zalana potem z okropnym bólem brzucha w dole, czułam przy tym jak mnie ciągnie gdzies tam w środku, tak jakby ktoś wsadził mi rękę do środka i chciał mi wyrwać dziecko, czekałam aż przejdzie ale nie dałam rady i trafiłam na oddział, teraz jestem skazana na leżenie a jak zachce mi się spaceru to tylko 20 minut, no i co 2 tygodnie do lekarza, tylko, że mój jest teraz miesiąc na urlopie-jak pech to pech:(cóż muszę się umówić do jakiegoś.Z niunia na szczęście dobrze, mnie jeszcze brzuch pobolewa, boję się ale staram się myśleć,że będzie dobrze, w każdym bądź razie zamierzam spakować torbę na wypadek wcześniejszego porodu. Ja też mam "wahania"nastroju, to chyba hormony, a o upałach już nie wspomnę, dzisiaj przy 30 stopniach trzęsą mi się ręce i chodzę rozbita, albo śpie, pocieszające jest to, że już bliżej niż dalej, buziaki:)
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|