|
|||||||
| Komunikaty |
| Maluchy (wszystko o i dla dzieci w wieku żłobkowym) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Raczkujący
Najpiękniejsze chwile jeszcze przed nami ;)
Zarejestrowany: 7-08-2010
Miejscowość: Śląsk
Posty: 60
Nastrój:
2 podziękowań w 2 postach
|
Witam serdecznie Wszystkie Mamy...
Pisze tutaj gdyż nie potrafię sobie sama poradzić z 2,5 letnią córką...Otóż od wrześnie br poszła do przedszkola i zrobiła się taka niegrzeczna, że już nie daję sobie z nią rady. W ogóle mnie nie słucha, pokazuje język jak Ją o coś proszę, krzycząc na nią śmieje mi się w twarz a gdy dostaje klapsa to jakby potrafiła dobrze mówić to b y mi powiedziała: "...bij mnie mocniej". Zaczynam być bezradna. To moje pierwsze dziecko i nie wiem za bardzo jak postępować z buntem takiego malucha. Zanim Mała poszła do przedszkola to gdy nabroiła to przychodziła i mnie przepraszała, częściej słuchała choć to też nie była jej mocna strona i nie było do pomyślenia żeby pluła i śmiała mi się w twarz gdy ją o coś proszę a ona tego nie robi... Po kąpieli mam problem aby ją ubrać bo zaczyna sobie żartować , że nie chce i ucieka... Dosłownie ręce opadają. Zaczynam ją lekceważyć, gdy ucieka przy ubieraniu to mówię po prostu to nie i odkładam ubrania ale ona zamiast wtedy znudzić się zabawą i przyjść to idzie w swoją stronę , tak choćby tak miało być. Jejku, już nie wiem co robić, może Wy miałyście podobny problem i go jakoś rozwiązałyście, jeżeli tak to proszę o pomoc.
__________________
Kasia |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Spacerowicz
świt, sit się zaczyna,kokaina,kokaina:)
Zarejestrowany: 27-10-2009
Miejscowość: Bliski Wschód:)
Posty: 683
Nastrój:
53 podziękowań w 48 postach
|
Pewnie przedszkole to duże przeżycie dla dziecka- i na razie trzeba składać to na karb tej sytuacji.Może ma do Ciebie żal,że zostawiasz ją w przedszkolu i dlatego tak się zachowuje.
Ona na pewno widzi też,że Ciebie ponoszą nerwy,może wcześniej nie reagowałaś w ten sposób,że krzyczałaś lub ją biłaś. No i koło się zamyka. Moim zdaniem mimo wszystko powinnaś pokazywać córce,że jesteś spokojna,egzekwować spokojnie żeby robiła to o co ją prosisz.Mam wrażenie,że córka dostrzega Twoją bezradność.I czuje się po prostu niepewnie. Stosuj kary- oczywiście- ale np taką,że nie będzie czytania przed snem jeśli ucieka i nie chce się ubrać.Może też jakieś nagrody za np. cały tydzień grzecznego zachowania. Z pewnością wszelkie metody nie powiodą się jeśli nie zrozumiesz dlaczego tak się zachowuje Twoja córeczka.Rozmawiaj z nią,pytaj dlaczego nie chce zrobić tego o co prosisz,pertraktuj,tłumacz.I obserwuj. Dasz radę- na pewno! |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) | |
|
Osesek
Zarejestrowany: 23-09-2010
Posty: 26
3 podziękowań w 2 postach
|
Cytat:
Witam was drogie mamusie, przed nami tzn. przedemną i synkiem również zaniedługo duże przeżycie otóż mały idzie do żłobka :) |
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Raczkujący
Najpiękniejsze chwile jeszcze przed nami ;)
Zarejestrowany: 7-08-2010
Miejscowość: Śląsk
Posty: 60
Nastrój:
2 podziękowań w 2 postach
|
Witam,
Czas pomału leci do przodu a dzieci rosną nam na drożdżach... Otóż jeszcze niedawno pisałam o problemie związanym z zachowaniem mojej córci... Dziś mogę powiedzieć , że nie wiem jak moja Księżniczka mogłą być taka niegrzeczna jak jest teraz takim Aniołkiem ;-) Otóż zaczełam nie reagować na pewne wybryki córki, zaczełam karać np. wyłączając bajki, kiedy ona mnie nie słucha i naprawdę to pomogło. Wszystkim życzę takiego postępu w sprawie ;)
__________________
Kasia |
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 10-06-2010
Posty: 4
0 podziękowań w 0 postach
|
Na początku witam Was, bo jestm tu nowa. Pozwolę sobie napisać, jak jest u nas. Córeczka ma obecnie 19 miesięcy i już zaczyna się bunt. Początkowo bagatelizowałam jej humory i złe zachowanie (niestety). W pewnym momencie przerosło mnie to i postanowiłam przywrócić jej dobre maniery :) Zaczełam stosowac kary, ale nigdy nie posunęłam się nawet do klapsa (to naprawdę nie zadziała). Kiedy mała coś narozrabia, tłumaczę jej, że źle zrobiła i wyjaśniam dlaczego. Najczęściej to skutkuje. Nigdy też nie krzyczę, bo zauwazyłam, że skuteczniejsza jest spokojna, ale stanowcza mowa. Krzyk wywołuje niepotrzebną złość i bunt. Jeżeli córeczka dalej rozrabia, mimo moich pouczeń, wtedy jest kara. W domu karą jest siedzenie na fotelu przez dwie minuty. Kara rodem z super niani, ale naprawdę skuteczna. Niby nic, ale sam fakt, że to kara, jest dla córeczki nieznośny :) Potem zawsze mnie przytula, a ja przytulam ją i mówię, że bardzo ją kocham i nie chcę, żeby więcej rozrabiała. Uwierzcie, moje dziecko jest naprawdę rozbrykane i czesto zbuntowane, ale to działa!
W przypadku buntu na spacerach, wracamy do domu. Początkowo wracałyśmy, ale ostatnio po tym ostrzezeniu córcia robi się grzeczna więc spacerujemy dalej :) Zanim zabiore ją do domu (za karę), zatrzymuję się, kucam przy niej i tłumaczę dlaczego robi źle. Nie wiem czy moja rada choć trochę się przyda, bo dzieci są różne więc na każde trzeba znaleźć sposób. U nas sprawdziła się rozmowa, tłumaczenie i gadanie do znudzenia. Trzeba dużo mówić do dziecka, bo tu jest początek wychowania. Jeżeli bije, powiedzieć, że to boli, że nie można, bo przeciez my tez nie bijemy (pod warunkiem, że tak właśnie jest...). |
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
witam tez mam ten problem (przynajmn,iej tak mi sie wydaje) mam 6 miesieczna coreczke i jest nooo... nieznosna:/ strasznie mnioe bije krzyczy ciagnie za wlosy szczypie a to strasznie boli i jest bardzo uparta:/ mioeszkam z chlopakiem i corka w belgi od ponad pol roku nie mam tu rodzicow ani nikogo doswiadczonego kto moglby mi pomoc doradzic jak wychowywac dziecko musze liczyc na matczyna intuicje ale w takich sytuacjach poprostu nie mam pojecia co mam robic przewaznie klade ja do lozeczka i wychodze do lazienki siadam na wanne i rycze ... ona jest strasznie nerwowa.... co mam robic jak mam nauczyc takie male dziecko zeby tak nie robila...pomozcie
|
|
|
|
|
|
#7 (permalink) | |
|
Biegacz
|
Cytat:
Ja wyznaję zasadę, że z dzieckiem w każdym wieku trzeba rozmawiać. Takiemu maluszkowi trzeba również spróbować wytłumaczyć, że nie wolno robić pewnych rzeczy. Ja w takiej sytuacji łapałam córkę za rękę i głaskałam nią po swojej twarzy. Mała zaczynała się wtedy śmiać i ciągnięcie za włosy zamieniało się w zabawę. Musisz spróbować zainteresować ją czymś innym - zabawką, książeczką, wygłupami. Mam nadzieję, że poradzicie sobie z problemem. Pozdrawiam i życzę powodzenia ![]() |
|
|
|
|
|
|
#8 (permalink) | |
|
Raczkujący
Najpiękniejsze chwile jeszcze przed nami ;)
Zarejestrowany: 7-08-2010
Miejscowość: Śląsk
Posty: 60
Nastrój:
2 podziękowań w 2 postach
|
Cytat:
__________________
Kasia |
|
|
|
|
|
|
#9 (permalink) | |
|
Raczkujący
Najpiękniejsze chwile jeszcze przed nami ;)
Zarejestrowany: 7-08-2010
Miejscowość: Śląsk
Posty: 60
Nastrój:
2 podziękowań w 2 postach
|
Cytat:
__________________
Kasia |
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|