Szczęśliwe Kwietniowe mamusie 2011 - Strona 29 - Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl

Wróć   Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > My i nasze dzieci > Maluchy
Zarejestruj się Kalendarz Na żywo! Szukaj Dzisiejsze posty Oznacz fora jako przeczytane

Komunikaty

Maluchy (wszystko o i dla dzieci w wieku żłobkowym)

Odpowiedz
 
LinkBack Narzędzia wątku Wygląd
Stary 24-08-10, 17:49   #281 (permalink)
Mistrz
 
Madzia86's Avatar
 
Kiedy śmieje się dziecko,śmieje się cały świat

Zarejestrowany: 17-10-2009
Posty: 16 310
Nastrój:
8 208 podziękowań w 4 780 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika Madzia86
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do Madzia86
Domyślnie

Cytat:
Martynka86 napisała Zobacz post
Hej Kochane Mamusie mam do was pytanie, czy wy też jesteście taie nerwowe, wkurzacie się bez powodu, płaczecie i bywacie nieznośne dla swoich mężczyzn ????

Bo zaczynam sie zastanawiac czy ze mna jest wszystko ok... jestem pierwszy raz w ciąży i nie wiem czy rto naturalne ale ja nie chce taka być ;/ ;/ ;/
Mój O. mowi ze on to rozumie ze zniesie wszystko... jak placze to przytula, uspokaja ale mi jest zle z takimi zagraniami, nie mam ich cały czas ale raz na dzień to jak dla mnie duzy problem ;/

Kochana spokojnie to jest normalne burza hormonów
nie martw się minie

Ja to jak teraz sobie wspominam moje humory na początku ciąży z Kacperkiem to stwierdzam że mój mąż powinien dostać nagrodę nobla że ze mną ten czas wytrzymał
naprawdę byłam okropna zmiana nastroju 3 razy dziennie naprawdę.
Teraz jak sobie to wspominam to się śmieje ale wiem że wtedy dla mojego męża nie było do śmiechy.
A tera w tej ciąży nie mam takich zmiennych nastrojów
__________________









Nasz Aniołeczek 27.02.2010
Madzia86 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 24-08-10, 19:51   #282 (permalink)
Biegacz
 
krowka80's Avatar
 
NAJWAZNIEJSZY OBOWIAZEK WOBEC DZIECI, TO DAC IM SZCZESCIE....

Zarejestrowany: 3-08-2010
Miejscowość: szczecin/londyn
Posty: 1 618
Nastrój:
681 podziękowań w 520 postach
Domyślnie

Cytat:
Martynka86 napisała Zobacz post
Hej Kochane Mamusie mam do was pytanie, czy wy też jesteście taie nerwowe, wkurzacie się bez powodu, płaczecie i bywacie nieznośne dla swoich mężczyzn ????

Bo zaczynam sie zastanawiac czy ze mna jest wszystko ok... jestem pierwszy raz w ciąży i nie wiem czy rto naturalne ale ja nie chce taka być ;/ ;/ ;/
Mój O. mowi ze on to rozumie ze zniesie wszystko... jak placze to przytula, uspokaja ale mi jest zle z takimi zagraniami, nie mam ich cały czas ale raz na dzień to jak dla mnie duzy problem ;/


Wszystko z toba ok...ja tez mam to samo, tak mnie wkurzaja niektore rzeczy, ze nie masz pojecia! A placze nawet na Przyjaciolach...i to w momentach, kiedy inni sie smieja...
__________________
krowka80 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 24-08-10, 20:28   #283 (permalink)
Spacerowicz
 
Martynka86's Avatar
 
MOJA Majusia ;**

Zarejestrowany: 20-08-2010
Miejscowość: ...
Posty: 702
Nastrój:
282 podziękowań w 211 postach
Domyślnie

Dziekuje Wam Kochane za wsparcie... troche mnie uspokoilyscie.. boje sie najbardziej o dziecko bo nie wolno sie tak denerwowac a ja jestem kłębkiem nerwów.
Ehh mam nadzieje ze z czasem bedzie lepiej, dziekuje:***
Martynka86 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Parenting wspiera:
Stary 24-08-10, 22:39   #284 (permalink)
Pierwsze kroki
 
dada's Avatar
 
"każdy robi co chce, dobrze lub źle, sam to już wie najlepiej (...)"

Zarejestrowany: 17-08-2010
Miejscowość: na pięknych Mazurach
Posty: 164
Nastrój:
105 podziękowań w 56 postach
Red face ojejej

ja też mam ten problem... rozmawiałam z koleżankami, które są mamusiami i też tak miały w ciąży, że chłopa to najlepiej za drzwi wystawić... ;)
ja oprócz tego, że nerwowa się zrobiłam, to w dodatku jeszcze płaczliwa i to dopiero jest dla mnie straszne... z byle powodu się pobeczę, gdzie normalnie bardzo trudno było mnie doprowadzić do łez.
też chciałabym, żeby mi to minęło już szybciej, ale cóż -> taka nasza natura i sprawka hormonów w ciąży.
chyba powinnyśmy dać sobie prawo do takich zachowań i mieć nadzieję, że ci nasi mężczyźni nie zechcą sami się za drzwi wystawić ;) a z drugiej strony rzeczywiście nie powinnyśmy się tak denerwować, bo to w ciąży nie wskazane.
pamiętam, że jak byłam w ciąży 7 lat temu, to trafiłam do szpitala w 7 miesiącu właśnie dlatego, że dostałam skurczy z nerwów... tak też leżałam tam prawie miesiąc i i tak urodziłam za wcześnie...
trzeba wyluzować...
dodam, że powód moich nerwów był naprawdę błahy, bo jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia zdenerwowało mnie, że małolaci strzelali petardami pod moim oknem, a ja nie mogła się uczyć...

pozdrawiam i życzę Wam i sobie wytrwałości
dada is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 24-08-10, 23:26   #285 (permalink)
Spacerowicz
 
Anja's Avatar
 
I kto by pomyslał że moje 'być albo nie być' będzie zależało od tak małej istoty... :)

Zarejestrowany: 20-08-2010
Miejscowość: Wrocław
Posty: 597
Nastrój:
254 podziękowań w 198 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika Anja
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do Anja
Domyślnie

Witam :)

Bardzo nieśmiało zbieram się, żeby do was dołączyć :)

Z obliczeń moich i Pani ginekolog wynika, że jestem w siódmym tygodniu. Jest to moja pierwsza ciąża i bardzo się martwię czy wszystko będzie w porządku gdyż "zaskoczyłam" chorując na zespół policystycznych jajników. Jutro mam pierwsze USG, bardzo się nim stresuję a jednocześnie nie mogę się doczekać :)

Sledziłam Was od jakiegoś czasu, interesowały mnie głównie objawy ciąży jakie Wam dokuczają i chyba jestem troszkę odmienna bo nie mam najmniejszych nawet mdłości. Dokuczają mi jedynie zapracia i zmieniające się jak w kalejdoskopie nastroje. Senna nadmiernie nie jestem jednak rano ciężko podnieść mi się z łóżka. Jedyne co tak naprawdę mi przeszkadza to to, że w magiczny sposób nabawiłam się choroby lokomocyjnej. Przejazd autobusem do centrum lub z powrotem to dla mnie katorga i muszę go później trzy godziny "odleżeć" :( Co dziwne samochodem dobrze mi się jeździ.

A co do mężczyzn.... Mój towarzysz zycia też nie ma łatwo :) Robię afery z byle powodu gdzie wcześniej potrafiłam się opanować. Teraz każdą błahostkę odbieram jako wielki problem, powód do złości i łez. Mój mężczyzna niestety nie zawsze staje na wysokości zadania i zwyczajnie daje się sprowokować co mnie rozjusza jeszcze bardziej.

Takie humory podobno na dziewczynkę ale jednak mam nadzieję że szybko mi to mine.



Ale się rospisałam ;) Przepraszam i pozdrawiam wszystkie Panie :*
Anja is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 25-08-10, 08:33   #286 (permalink)
Osesek
 
dostrajam się z moją fasolką

Zarejestrowany: 9-08-2010
Miejscowość: Warszawa
Posty: 5
Nastrój:
3 podziękowań w 3 postach
Domyślnie

Witaj Anja,
Cieszę się bardzo, że do Nas dołączyłaś. Wierzę, że pomimo Twojej choroby, o której pisałaś nie będzie większych problemów. Sama wiem jak to jest, bo mam endometriozę, więc muszę uważać i brać leki. Najważniejszy jest spokój i pozytywne nastawienie do życia.
Zazdroszczę Ci, że nie masz specjalnych objawów ciąży, bo to człowiekowi bardzo utrudnia życie i dodatkowo pogłębia nasze huśtawki nastrojów.
A co do burz hormonalnych, to faktycznie...brawa dla każdego mężczyzny, któy wychodzi z takiego boju bez urazów..hihi
__________________
Polla
polla is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 25-08-10, 11:23   #287 (permalink)
Spacerowicz
 
Martynka86's Avatar
 
MOJA Majusia ;**

Zarejestrowany: 20-08-2010
Miejscowość: ...
Posty: 702
Nastrój:
282 podziękowań w 211 postach
Domyślnie

Cytat:
Anja napisała Zobacz post
Witam :)

Bardzo nieśmiało zbieram się, żeby do was dołączyć :)

Z obliczeń moich i Pani ginekolog wynika, że jestem w siódmym tygodniu. Jest to moja pierwsza ciąża i bardzo się martwię czy wszystko będzie w porządku gdyż "zaskoczyłam" chorując na zespół policystycznych jajników. Jutro mam pierwsze USG, bardzo się nim stresuję a jednocześnie nie mogę się doczekać :)

Sledziłam Was od jakiegoś czasu, interesowały mnie głównie objawy ciąży jakie Wam dokuczają i chyba jestem troszkę odmienna bo nie mam najmniejszych nawet mdłości. Dokuczają mi jedynie zapracia i zmieniające się jak w kalejdoskopie nastroje. Senna nadmiernie nie jestem jednak rano ciężko podnieść mi się z łóżka. Jedyne co tak naprawdę mi przeszkadza to to, że w magiczny sposób nabawiłam się choroby lokomocyjnej. Przejazd autobusem do centrum lub z powrotem to dla mnie katorga i muszę go później trzy godziny "odleżeć" :( Co dziwne samochodem dobrze mi się jeździ.

A co do mężczyzn.... Mój towarzysz zycia też nie ma łatwo :) Robię afery z byle powodu gdzie wcześniej potrafiłam się opanować. Teraz każdą błahostkę odbieram jako wielki problem, powód do złości i łez. Mój mężczyzna niestety nie zawsze staje na wysokości zadania i zwyczajnie daje się sprowokować co mnie rozjusza jeszcze bardziej.

Takie humory podobno na dziewczynkę ale jednak mam nadzieję że szybko mi to mine.



Ale się rospisałam ;) Przepraszam i pozdrawiam wszystkie Panie :*
Witaj Aniu :))
Gratuluje
Coz nie wiele sie od nas różnisz z tego co napisałaś... ja też nie mam żadnych mdłosci ale wkurzam sie z byle powodu... jadąć samochodem i siedzac z tyłu "umieram". Spokojnie nie ma reguly czy na dziewczynke czy chłopca Moja Mama w ciazy byla spokojna i urodziła dwie zdrowe kobiety hehe także nwydaje mi się że tym nie ma sie co sugerować.
:)))))))))))))) BĘDZIE OK! :))))))))))))

Martynka86 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 25-08-10, 13:12   #288 (permalink)
Pierwsze kroki
 
malenka21's Avatar
 
Uśmiech dziecka wynagradza każdy ból i cierpienie.

Zarejestrowany: 19-08-2010
Miejscowość: Rudki
Posty: 251
Nastrój:
66 podziękowań w 54 postach
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do malenka21
Domyślnie

czesc mamusie:)
dzis czuje sie okropnie -mam mdlosci spac mi sie chce. Wczoraj poklocilam sie z mezem o blahostke a ja zrobilam awanturewspolczuje Pawelkowi ze musi tyle wytrzymac ze mna. dobrze ze pracuje to jakos daje rade
teraz aktualnie mam troszki czasu bo moj synek smacznie sobie spi(zobaczymy jak dlugo)wiec pisze do Was.
codziennie bardzo boli mnie brzuchi prawy jajnik ale to przez tego torbiela pewnie
wizyte mam dopiero20wrzesnia -nie wiem jak ja wytrzymam jeszcze tyle dni
zycze milego dnia pozdrawiam
__________________






malenka21 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 25-08-10, 13:36   #289 (permalink)
Spacerowicz
 
Anja's Avatar
 
I kto by pomyslał że moje 'być albo nie być' będzie zależało od tak małej istoty... :)

Zarejestrowany: 20-08-2010
Miejscowość: Wrocław
Posty: 597
Nastrój:
254 podziękowań w 198 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika Anja
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do Anja
Domyślnie

Jestem już po USG. Uspokojona i zaspokojona :)

Maleństwo ma dokładnie 6 tygodni i 6 dni,mierzy zaledwie kilka mm, ale wszystko z nim w jak najlepszym porządku! Serduszko slicznie bije, jest we właściwym miejscu i rozwija się prawidłowo.

Kamień z serca, naprawdę ogromny kamień z serca :)

Martynka86 Z tyłu jeszcze nie jeździłam ale chyba wolę nie próbować ;)

Dziękuję za dobre słowa

Ostatnio edytowane przez Anja : 25-08-10 o 13:44.
Anja is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 25-08-10, 13:46   #290 (permalink)
Pierwsze kroki
 
malenka21's Avatar
 
Uśmiech dziecka wynagradza każdy ból i cierpienie.

Zarejestrowany: 19-08-2010
Miejscowość: Rudki
Posty: 251
Nastrój:
66 podziękowań w 54 postach
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do malenka21
Domyślnie

Anja ciesze sie ze z malenstwem wszystko dobrze-oby tak dalej
__________________






malenka21 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Podziękowania dla malenka21 za ten post przesyłają:
Anja (18-05-12)
Odpowiedz

  Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > My i nasze dzieci > Maluchy

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks are Wył.
Pingbacks are Wł.
Refbacks are Wł.



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 12:11.