|
|||||||
| Komunikaty |
| Maluchy (wszystko o i dla dzieci w wieku żłobkowym) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Mój syn Beniamin to chodzący kataklizm. Ma 1,5 roku, zaczął biegać w wieku 8 miesięcy i do teraz nie może się zatrzymać. Mamy problemy z zasypianiem, drzemki w ciągu dnia nigdy nie uznawał, rzadko zdarza mu się przysnąć, a jeżeli już, to z wielkim płaczem, jakby robił mi wyrzuty, że jest zmęczony. W ogóle nie interesują go książeczki i bajeczki... co robić? Może jakaś doświadczona mama znalazła sposób na to, jak wykorzystywać tą energię? Odkąd skończył 4 miesiąc chodzimy na basen. Nawet dorosły zasnąłby po takim "treningu" w samochodzie - Beniamin nie.
|
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Mistrz
|
oo no to masz w domu skarba z pokładem energii- pewnie rozdzieliłby nią kilka osób
![]() ja mysle, ze minie mu z wiekiem chociaż ja tez zawsze mówilam, ze moj Kuba nie chodzi tylko biega i nie nauczył sie chodzić z czasem jednak zaczął w końcu chodzić a nie wszędzie biegać.Dużo czasu spędzaliśmy na zabawach które pozwalały mu wyładować nadmiar energii a basen to fakt- potrafi niezle zmeczyc i potem tylko błogi sen - a tu proszę - masz wulkanik w domku ![]()
__________________
www.mnz.pl |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
No tak... tylko czasem to mi sił brak... wczoraj, gdy po kąpieli "dostał drugi bieg", moja starsza córka zapytała: Mama, w czym ty go kąpiesz? W kofeinie?
Widzę, że z Kuby i Bartka przystojni chłopcy rosną! Gratulacje! |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) | |
|
Mistrz
|
Cytat:
![]() ![]() ![]()
__________________
|
|
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
Ja mam podobny problem i tez nie moge znalezc sposobu na wyciszenie Adriana. Pediatra radziala czytac ksiazeczki, ale musialabym chyba unieruchomic go na ten czas. Mam nadzieje, ze watek sie rozwinie i znajde tu rowniez sposoby na takie male zywe srebro:), bo juz czasem brak mi sil:)
|
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Jejku, może to bezlitosne, co powiem, ale Grzecha podniosłaś nie na duchu! Mi lekarka odpowiedział:a, gdy poszłam do niej z tym problemem jak Beniamin miał 3 miesiące, że wyrośnie z niego lekarz, który wszystkie nocne dyżury będzie brał... cóż... nie chciałabym być jego pacjentką...
__________________
![]() ![]() +28 kwietnia 2008 Julcia wróciła do Nieba
|
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Co do książeczek, tak, owszem, czytam namiętnie. Wtedy Beniamin ma czas na podskoki, kombinacje, stukanie, pukanie. Kiedyś kazałam mężowi "czytać do skutku". Mąż zasnął, a mały przyszedł do pokoju, w którym pracowałam i z uśmiechem na buzi powiedział; "pać". Innym razem mie zaskoczył, bo gdy zaczęłam czytać zupełnie nową książeczkę, zatrzymał się na moment, podszedł do mnie, obejrzał wszystkie obrazki (w tym momencie byłam tak szczęśliwa, że niebo widziałam!) i wrócił do dalszych zadań... kombinowanie, stukanie, łażenie.
__________________
![]() ![]() +28 kwietnia 2008 Julcia wróciła do Nieba
|
|
|
|
|
|
#8 (permalink) | |
|
Pierwsze kroki
|
Cytat:
![]() U nas czytanie w ogole nie wchodzi w gre, ale akurat z zasypianiem nie mamy wiekszego problemu, klade go do lozeczka, wychodze, a on po 5 minutach spi. Za to w dzien wciaz biegiem, nawet jak je macha reka noga. Normalnie jest "szybszy niz natychmiast". Czasem brakuje mi sił:) |
|
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Pomimo, że nie słucha.... czytaj.... a z tą aktywnością, może pomyśl o zajęciach sportowych czy zajęciach w grupie. Nie powiem, żeby Beniamina złamał basen, bo tak nie jest, ale gdy się napluska, jest przynajmniej czymś zajęty, no i postępy pływackie mamy! Dla mnie spacer to jogging jakich mało, ledwo mały dotknie ziemi, już go nie ma, i na dodatek zawsze w przeciwnym kierunku
![]()
__________________
![]() ![]() +28 kwietnia 2008 Julcia wróciła do Nieba
|
|
|
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
Ja to bez wozka nie mam co sie ruszac, jak go z niego wypuszcze to zaraz ucieka w przeciwna strone, ostatnio nawet za nim szlam i czekalam kiedy sie obejrzy.....ale sie nie doczekalam:):):) Musialabym miec dla niego szelki, ale zle mi sie to kojarzy jakos:) Jak jade do rodzicow to moj tata zawsze zabiera go na sale gimnastyczna, bo pracuje w szkole, tam dajemy mu pilki i sobie biega, wszyscy sa juz zmeczeni....tylko nie on:)
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|