|
|||||||
| Komunikaty |
| Maluchy (wszystko o i dla dzieci w wieku żłobkowym) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#2182 (permalink) |
|
Mistrz
|
Samopoczucie na razie lepsze, ale dzionek dopiero sie zaczął, tfu tfu co by nie zapeszać
![]() |
|
|
|
|
|
#2183 (permalink) |
|
Mistrz
|
Gaba zdjecia suuuper!!!
Krzyś chyba do Ciebie podobny... Ja od 6-tej na nogach, bestie dopiero zasnely-juz mam dosc!!! A jeszcze przez cały tydzień mam tescia na obiedzie... |
|
|
|
| Podziękowania dla andzia za ten post przesyłają: |
gabalas (03-02-09)
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#2184 (permalink) |
|
Sprinter
|
Witam
Gaba fotki swietne i ciesze sie ze lepiej sie juz czujesz Andzia no to nie zazdroszcze Ja jutro mam byc w pracy przed 9, mam wpasc na kawe i na rozmowe, juz mnie zoladek boli |
|
|
|
| Podziękowania dla Gunia_G za ten post przesyłają: |
gabalas (03-02-09)
|
|
|
#2185 (permalink) |
|
Mistrz
|
Gunia kciuki są!!!
|
|
|
|
| Podziękowania dla andzia za ten post przesyłają: |
Gunia_G (03-02-09)
|
|
|
#2186 (permalink) |
|
Sprinter
|
Powiem ci ze tak sie boje ze nie moge sobie miejsca w domu znalesc, ide gotowac obiad moze jak sie czyms zajme to nie bede o tym myslec
|
|
|
|
|
|
#2187 (permalink) |
|
Mistrz
|
A Ty jestes teraz na wychowawczym, tak?
Czyli jakby nie było chyba muszą przyjać Cie spowrotem? |
|
|
|
|
|
#2188 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
Moja Muszelka
Zarejestrowany: 8-01-2009
Miejscowość: Szwecja
Posty: 380
Nastrój:
182 podziękowań w 89 postach
|
Witam!
Sorrki, ale pisze na zywiol, bo jak zaczne nadrabiac zaleglosci to nie starczy mi czasu na pisanie. Tak wiec tylko przelecialam zalegle posty. Nie pisalam, bo w niedziele przyjechala moja mama. Cale przedpoludnie sprzatalam jak szalona, aby inspekcja wyszla pozytywnie i mama nie chciala zostac dluzej i mi POMOC! Niestety, wysilek na nic sie nie zdal, bo Misia i tak uprosila mame aby zostala na noc. W rezultacie pojechali dopiero wczoraj poznym wieczorem. A ja potem padlam! Dzis zaczynam diete i mam ambitny plan schudnac 10 kg! Trzymajcie kciukasy!!!:ok: Oczywiscie Misia 2 ostatnie dni byla jak aniolek! Jeszcze na dodatek dostala od babci maszynke do kawe na baterie i zabawa w robienie nam kawy (i przyokazji rozlewanie wody po podlodze! ) zajmuje ja zupelnie. Poprostu nie wiem, ze mam dziecko :ok: Uzbroilam ja w scierki do podlogi i modle sie, aby zabawka jej sie szybko nie znudzila.Cos tam bylo o szpilkach...Ja je kocham! Buty to moj konik i mam nawet niezla kolekcje, jak twierdzi moj M. No, fakt, w porownaniu z nim to kolekcja - on ma 3 pary na krzyz! Za to on ma prawdziwa kolekcje krawatow. Nie przesadze jesli napisze, ze 100-tke przekroczyl! Co jakis czas robie mu selekcje i.....wyrzycam, bo do niedawna mial krawaty chyba z czasow szkolnych (a w tym roku moj M konczy 50 lat!). Ale musze pochwalic mojego M (znajac zycie odwali mi jakis numer dzisiaj - tak zawsze konczy sie chwalenie go! ) - on nigdy mnie nie krytykuje. Za to ma taki gust, ze jakby mi kupil ciuch to odrazu moglabym sie pod ziemie zapasc! Nawet wstyd z nim do sklepu pojsc, bo jak mi cos pokaze co mu sie podoba (dla mnie!) to mnie normalnie trzesie! Dlatego albo z nim nie chodze po sklepach, albo ma kategoryczny zakaz doradzania mi!W sumie nie tak czesto mam okazje do przyzwoitego ubierania sie! Glownie jak gdzies wyjezdzamy. A tak to u nas na wsi nie ma sie co stroic. Do tego stopnia wtopilam sie w to otoczenie, ze w tym roku kupilam sobie trepy na snieg i mroz, ciepla kurtke i czapke! Postawilam na praktyczne ubranie. A w domu lubie tez byc ubrana na luzie. Do tego do miasta (wiekszego!) jezdze bardzo rzadko - chyba skapcanialam, bo poprostu mi sie nie chce nigdzie jezdzic. Do Malmö mam 40 min samochodem, do Kopenhagi - godzine. Kiedy sie wezme i zmobilizuje aby do ludzi wyjsc - zaraz tego zaluje! Meczy mnie to tempo zycia, wieczny tlum, problem z parkowaniem itd! Po godzinie mam dosc! A pomyslec, ze kiedys mieszkalam w W-wie i nie wyobrazalam sobie zycia w chocby mniejszym miescie! W niedziele poszlismy pokazac mojej mamie i jej mezowi "nasza" dzialke. Nie bylismy tak, kiedy naprawde wieje. I niestety nasze obawy sprawdzily sie - najgorszy wiart zatrzymuje sie dopiero na "naszej" dzialce. Bedziemy musieli zrobic taras z boku domu i go oslonic ze wszystkich stron, bo w przeciwnym razie nie wysiedzi sie na tarasie w wietrzne dni! To jest minus tej dzialki. Ale niestety, nie mamy zbytniego wyboru. Nie chcemy sie wyprowadzac z naszej miejscowosci a tu nie ma dzialek. Dupa! Trzeba brac co jest. Za to mam widok prawie z 3 stron na morze! W sumie to zyje myslami o budowie. Jak sie juz zacznie to moze troche wyluzuje. W glowie mam juz wszystko urzadzone i zaplanowane. Teraz tylko czekamy na pozwolenia i na ostatecne wyceny. Moze nie bedzie nas na to stac.....Wtedy sie zalamie, bo dom nam sie kurczy z dnia na dzien niemal. Przekladam tylko rzeczy z miejsca na miejsce i nie ma szans posprzatania tak, aby bylo ok! Dobija mnie to. Dobra, zmykam, bo wlasnie musze zadzwonic do architekta. Potem powinnam cus zrobic, ale nie wiem czy mi sie uda. Nie mam dzis weny na nic. Jakas jestem klapnieta... Na razie! |
|
|
|
|
|
#2189 (permalink) | |
|
Sprinter
|
Cytat:
Myslalam ze dzis rozszarpie Piotrka najpierw zrobil totalny bajzel, wszystko wyrzucil na srodek pokoju nie dalo sie wejsc, posprzatlaimsy razem i bylo ok, wyszlam do lazienki wracam a .............. tu znowu to samo a moj syn z duma w glosie "NIESPODZIANKA" |
|
|
|
|
|
|
#2190 (permalink) |
|
Sprinter
|
Witajcie z wieczora,
ja też dziś miałam ciężki dzień, oczywiście dzięki synusiowi. Od samiuśkiego rana dawał w kość. W końcu skończyło się na Viburcolu i Paracetamolu. Nie wiem, czy to zęby, ale przypuszczam, że tak. W każdym razie stwierdziłam, że na tyle rzadko mu daję jedno czy drugie, że ne zaszkodzi mu , a mnie ... pomoże pomóc. Pomogło!! Spał prawie trzy godziny. No, a teraz nadszedł wieczór i aż mną trzęsie, bo muszę siąść do pracy. ![]() |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|