|
|||||||
| Komunikaty |
| Maluchy (wszystko o i dla dzieci w wieku żłobkowym) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#11 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Wiesz co, mimo wszystko próbuj spacerów! Ja małego zabieram w takie miejsca, że może biegać, w którą stronę wola! U nas są ogrodzone płotkami place zabaw i parki, w Warszawie sądzę też, wybieram te, gdzie wkomponowano górki i pagórki... dzisiaj sama byla w szoku, bo po 1,5 godziny sam podszedł i dał mi rączkę... wolnym marszem wróciliśmy do domu. Szelki? Też o nich myślę i kojarzą mi się jedynie z bezpieczeństwem dziecka, z niczym innym...
__________________
![]() ![]() +28 kwietnia 2008 Julcia wróciła do Nieba
|
|
|
|
|
|
#12 (permalink) |
|
Sprinter
|
Tak czytam i jakby ktos mojego syna opisywal- no moze sprzed paru miesiecy, nigdy nie bylo tak zeby szedl na spacerze za raczke, usiadl na laweczce i posiedzial popatrzyl co sie dzieje, tylko w biegu- a zmnie zazdrosc brala jak patrzylam na mamy maluchow ktore ida z dziecmi za raczke lub wlasnie siedza spokojnie na lawce i opowiadaja dziecku co widac :)
Spacre polegal na tym ze ja w jedna strone a on w druga i to byla chwila i juz go nie bylo, ale ostatnio powiedzialam nie ile mozna biegac za dzieckiem- ludzie patrza na mnie jak na wyrodna mame i za kazdym razem mowilam mu ze ma byc grzeczny a jak bedzie uciekal to mama wezmie go pod pache i pojdzie do domu na poczatku nic z tego sobie nie robil dalej uciekal wiec ja go na rece i do domu,nie nowie ze jest idealnie ale coraz czesciej chodzi za raczke (co dla mojego M jest szokiem bo myslal ze on juz nigdy sie tego nie nauczy), owszem ma swoje humorki i czasem jeszcze mnie testuje wtedy zostawiam go tam gdzie jest i mowie ze mama sobie idzie a ty zostan najpierw kladzie sie na ziemi (doslownie- ludzie nadal na mnie patrza jak na wredna mame) ale za chwile jak widzi ze ja nie czekam tylko ide dalej biegnie do mnie. Dzis np. bylam z nim i dziecmi siostry na dosc dlugim spacerze i cala droge pokonal na wlasnych nozkach idac za raczke ze mna i na zmiane raz z Domcia a raz z Krystianem, nawet sparwdzal czy ktos mu ustapi ale nic to nie dalo i szybko podbiegala do nas a po takim spacerku w domu zasnal od razu- bez proszenia :) ja wiem ze to jeszcze nie jest to ale widze ze sa jakies postepy, dziecko sie wybiegalo, naspacerowalo przez ponad godzinke i ze zmeczenia nie mialo sily na ucieczki i marudzenie w domu. Zycze wam aby i u was zaczelo sie cos dziac a sobie zeby postepy byly coraz bardziej widoczne. A wlasnie powiedzcie mi jak to jest z waszymi maluchami w sklepach- czy tez same chca chodzic- mojego nie da sie wlozyc do wozka no chyba ze sciagne z polki jakas ciekawa rzecz i mu dam a po pewnym czasie ta odkladam daje mu nowa (nie zawsze to dziala ale moze wy macie na to jakies sposoby bede wdzieczna za podpowiedz) |
|
|
|
|
|
#13 (permalink) |
|
Mistrz
|
no to witam w klubie
![]() u nas to samo od 10 miesiąca tzn. odkąd zaczął raczkować, teraz co prawda jakby odrobinę spowolnił, tzn. jest się w stanie czymś zainteresować na moment i to chwila wytchnienia, by zaraz pędzić dalej, dlatego widzę światełko w tunelu - to pomalutku będzie mijać z wiekiem ![]() jak miał te 10 miesięcy to wdrapał nam się na drabinę pokojową, stała złożona, oparta o ścianę, nikomu nie przyszło wtedy do głowy, że taki szkrab, który jeszcze niepewnie czuje się poruszając podejmie takie wyzwanie, dobrze, że pomoc była w pobliżu i nie doszło do wypadku nawet karmię go w biegu bo Kubulec nie ma czasu żeby usiąść, do tego to niejadek, więc tym bardziej ucieka o jeżdżeniu w wózku nie ma mowy już od jesieni, darł się wniebogłosy i wierzgał jak go wsadzałam, wszędzie na nogach a szelki przetestowaliśmy i uważam, że rewelka, był w zasięgu ręki, bezpieczny teraz już niestety, nie daje ich sobie założyć
__________________
serdecznie zapraszam, zniżki dla parentingowców ![]() http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=3249849 |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#14 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
No ja też widzę, że spacery...spacery i jeszcze raz spacery.... Niedawno w spacerze towarzyszyła mi koleżanka, na koniec powiedziała: "więc poznalam już tajemnicę twojej smukłej sylwetki... gdybym ja tyle biegała..." więc do wakacji mamy darmowy fitness na świeżeym powietrzu, co wy na to?
__________________
![]() ![]() +28 kwietnia 2008 Julcia wróciła do Nieba
|
|
|
|
|
|
#15 (permalink) | |
|
Mistrz
|
Cytat:
![]() ![]() ![]() ![]()
__________________
serdecznie zapraszam, zniżki dla parentingowców ![]() http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=3249849 |
|
|
|
|
|
|
#16 (permalink) | |
|
Pierwsze kroki
|
Cytat:
Ostatnio edytowane przez grzecha : 10-03-08 o 11:01. |
|
|
|
|
|
|
#17 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
Guniu ja idac do sklepu musze miec dla niego jakies jedzenie, wtedy moge spokojnie zrobic zakupy, daje mu zazwyczaj banana do reki i szybciutko kupuje co trzeba. Najgorzej jest przy kasie, bo wtedy ma w zasiegu reki rozne rzeczy, raz nawet wyjal wtyczke od kasy i ja wylaczyl.
Monika co do karmienia to wychodzi nam tylko w krzeselku gdy jest zapiety, ale ostatnio spodobalo mu sie rowniez w kuchni na doroslym krzesle |
|
|
|
|
|
#18 (permalink) |
|
Sprinter
|
Grzecha u mnie to nie dziala ja wychodzac z domu mam wyladowany plecak roznymi smakolykami i nie tylko :0
Co do wagi to powiem wam ze cos w tym jest nie to zebym byla bardzo wychudzona ale dzieki mojemu dziecku w miare trzymam linie przy 168 cm wzrostu waze 52-53 kg,a moje dziecie wazy ze 12 ale ma okraglutka twarzyczke i kazdy zawsze mowi ze on jest pulchny a mnie sie wydaje ze wagowo jak prawie na dwulatka to jest w sam raz :) Dzis bylismy na ponad dwugodzinnym spacerku z kolezanka i jej synkeim (3 miesiace starszy od mojego) i nawet zachowywal sie przyzwoicie- wydaje mi sie ze nasladowal kolege, wiekszosc spacerku szedl za reke no moze do czasu az sobie przypomnial ze mozna przebiec cale boisko i wspiac sie na gorke (cala pokryta blotkiem) wiec trzeba bylo sie ewakulowac, ale ogolnie jestem z niego dumna, zaczyna robic postepy :) A co do siadania przy obiedziec to z tym roznie bywa, jak jest jogurt lub cos w opakowaniu jogurtopodobnym to sam sie rwie do siadania i nawet szelki chce zeby mu zapinac i siedzi grzecznie a jak jest pora obiadowa to roznie z tym bywa. Ostatnio myslalam ze dostane zawalu, wchodze do duzego pokoju (tam jest jego krzeselko do karmienia- mam takie metalowe skladane a obok stoi stol i krzesla) a on z krzesla wskoczyl do swojego krzeselka (doslownie wskoczyl a odleglosc byla dos spora), zdarzylo mu sie wspiac po drabince (takiej domowej do wieszania firanek- niby nie duza ale jednak :)) na ostatni szczebelek i skakal na niej normalnie on mnie nerwowo wykonczy, nie patrzy tylko biegnie a jak chce cos zmajstrowac to takich ruchow dostaje ze ja wymiekam :) |
|
|
|
|
|
#19 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
. Najgorzej jest przy kasie, bo wtedy ma w zasiegu reki rozne rzeczy, raz nawet wyjal wtyczke od kasy i ja wylaczyl.
![]() ![]() ![]() ![]() ![]()
__________________
![]() ![]() +28 kwietnia 2008 Julcia wróciła do Nieba
Ostatnio edytowane przez Iszpan : 11-03-08 o 07:33. |
|
|
|
|
|
#20 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Co do kształtów i figury to podobnie jak u Guni, tylko buzia drobna, brzuszek typowy jak na dwulatka, waży 11,5 kg. Co do wyczynów akrobatycznych, byłam z mężem i starszą córką na spacerze, dziewczyny, uwierzcie, nie byliśmy w stanie go upilnować! Myślę, że to po słodyczach. Beniamin ma poważną alergię i lekarka mówi, że to normalne dla tych dzieci, że sa żywe, ja ostatnio zaobserwowałam niepokój po słodyczach, Beniamin nie dostake ich dużo, w niedzielę byliśmy u znajomych, tam ... wiadomo... no i po tej wizycie on po prostu nie mógł się zatrzymać!
__________________
![]() ![]() +28 kwietnia 2008 Julcia wróciła do Nieba
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|