długa podróż....co można podać dziecku? - Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl

Wróć   Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > My i nasze dzieci > Maluchy
Zarejestruj się Kalendarz Na żywo! Szukaj Dzisiejsze posty Oznacz fora jako przeczytane

Komunikaty

Maluchy (wszystko o i dla dzieci w wieku żłobkowym)

Odpowiedz
 
LinkBack Narzędzia wątku Wygląd
Stary 15-06-10, 21:58   #1 (permalink)
Pierwsze kroki
 

Zarejestrowany: 11-03-2009
Miejscowość: wielkopolska
Posty: 107
Nastrój:
9 podziękowań w 4 postach
Domyślnie długa podróż....co można podać dziecku?

Witam mamusie

Już na dniach szykuje się nam wyjazd na upragnione wakacje....ale jedno co mnie przeraża to dość długa droga samochodem. Wiem, że coś można podać dziecku na wyciszenie, na sen...aby łagodniej minęła droga. Czy coś podawałyście w takich przypadkach - macie coś sprawdzone? Póki co pytam się tylko tak zapobiegawczo. Córka ma skończone 20 miesięcy.




__________________
kasik kasik






kasik kasik is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 15-06-10, 22:02   #2 (permalink)
Mistrz
 
tinka_20's Avatar
 
byle do nastepnego

Zarejestrowany: 22-04-2008
Posty: 6 209
Nastrój:
1 347 podziękowań w 1 079 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika tinka_20
Domyślnie

kasik Kasik ja ze swoja corka na pierwsze wakacje pojechalam jak miala 7 miesiecy ( 600km trasa). Nic nie dawalam i nic mi takiego do glowy nie przyszlo,z eby faszerowac dziecko nie potrzebnie.
Nie zrozum mnie żle, wiem,z e to tez zalezy od dlugosci drogi.

My wyjechalismy w nocy,z eby dziecko spalo.robilismy postoje jak sie budzilo, jadlo, troszke wyjelismy z fotelika itp. Mialam ze soba duzo zabawek i piosenek.

W zime tez bylismy na wyjezdzie dziecko mialo ponad 1 roczek i podobnie.
Teraz tez sie szykujemy - corcia ma 1,5roku i jest ten sam plan, nocna podroz, zeby dziecko jak najwiecej spalo.
tinka_20 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Podziękowania dla tinka_20 za ten post przesyłają:
kasik kasik (15-06-10)
Stary 15-06-10, 22:05   #3 (permalink)
Sprinter
 
dorotea72's Avatar
 
spać, spać, spać...

Zarejestrowany: 17-05-2009
Miejscowość: Ustka
Posty: 3 447
Nastrój:
962 podziękowań w 663 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika dorotea72
Wyślij wiadomość przez Skype™ do dorotea72 Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do dorotea72
Domyślnie

w październiku mieliśmy do pokonania około 1 tys. km i zdecydowaliśmy się rozbić trasę na 2 dni, co 2 h robiliśmy przerwy na rozprostowanie nóg, im było później tym malec coraz bardziej marudził ale nie przyszło mi do głowy żeby go czymś "wyciszać", natomiast zaplanowałam lekkostrawne posiłki i herbatkę koperkową oraz coś do pogryzania w trakcie jazdy, no i jakieś gry i zabawy dla zabicia czasu

może spróbuj z uspokajającymi herbatkami np. z melisy

pozdrawiam
__________________


28.04.2007 12 tgc[*]
11.05.2005 26 tgc[*]
dorotea72 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Podziękowania dla dorotea72 za ten post przesyłają:
kasik kasik (15-06-10)
Parenting wspiera:
Stary 15-06-10, 22:15   #4 (permalink)
Pierwsze kroki
 
Piernisia's Avatar
 

Zarejestrowany: 20-11-2009
Posty: 131
23 podziękowań w 13 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika Piernisia
Domyślnie

Hej. Przede wszystkim trzeba wiedzieć, że każde dziecko będzie znosić podróż inaczej. Jedne dzieci lubią siedzieć w miejscu i dla takich podróż może się okazać niezbyt męcząca, inne z kolei nie znoszą przesiadywać wiele godzin przypięte do fotela. Nasz córka choć przejaechała już wiele tysięcy kilometrów, to należy do tych drugich i po kilku godzinach drogi robi się rozdrażniona, jedynie jej sen jest dla nas wszystkich ukojeniem :)
Pierwszy raz w dłuższą podróż (ok. 500km w jedną stronę) wybraliśmy się gdy córcia miała niecałe 4 miesiące. Zniosła ją dzielnie ponieważ wyjechaliśmy późnym wieczorem i przez praktycznie całą drogę sobie smacznie spała. Od tego czasu staramy się planować podróż tak, by jechać podczas snu dziecka. W przeciwnym wypadku musimy robić obowiązkowo częste postoje, a to znacznie wydłuża podróż. Żadnych środków uspokajających, wyciszających itp nigdy nie podawaliśmy.
Piernisia is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Podziękowania dla Piernisia za ten post przesyłają:
kasik kasik (15-06-10)
Stary 15-06-10, 22:15   #5 (permalink)
Spacerowicz
 
pinklady's Avatar
 
W człowieku pozostaje nie pamięć zdarzeń lecz ODCZUCIA zdarzeń...

Zarejestrowany: 25-02-2009
Miejscowość: za horyzontem....
Posty: 892
Nastrój:
82 podziękowań w 76 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika pinklady
Domyślnie

My raz w miesiącu jeździmy do lekarza, to trasa 5 godzin w jedną stronę.
Jedziemy nad ranem koło 5, po drodze jakiś kilkunastominutowy przystanek na rozprostowanie kości.
U lekarza pół godziny, potem pół godziny żeby coś zjeść i dalej 5 godzin jazdy po południu i tu jest gorzej, bo muszę małego zagadywać, opowiadać, pokazywać co jest za oknem.
Zabawki go zupełnie w podróży nie interesują.
tu akurat nie mamy mozliwości jazdy nocnej, natomiast nad morze jechalismy w nocy i to było super, tylko przystanki na amu i dalej w drogę.
Jak możecie wyruszcie w podróż nocą.

aha , u nas sprawdza sie telefon komórkowy.
Nagrywam krótkie filmiki ze starszym synem lat 11 i mały cały czas je ogląda.
__________________
Szczęśliwa mama 2 chłopców
pinklady is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Podziękowania dla pinklady za ten post przesyłają:
kasik kasik (15-06-10)
Stary 15-06-10, 22:17   #6 (permalink)
Pierwsze kroki
 

Zarejestrowany: 11-03-2009
Miejscowość: wielkopolska
Posty: 107
Nastrój:
9 podziękowań w 4 postach
Domyślnie

....już jedną długo podróż mamy za sobą...jak miała 8 miesięcy....też robiłam jak Wy - zdarzyły się oczywiście momenty, co już nie wiedziałam co mam robić

też nie zamierzam faszerować, jedynie tak z ciekawości pytam...wiem, że viburkof (nie wiem czy dobrze piszę - może podobna nazwa) w czopku niektórzy podają....

...my ostatnio mamy troszkę wariacje w czasie jazdy samochodem...dlatego już na samą myśl, o długiej trasie, siwieją mi włosy
__________________
kasik kasik






kasik kasik is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 15-06-10, 22:20   #7 (permalink)
Sprinter
 
dorotea72's Avatar
 
spać, spać, spać...

Zarejestrowany: 17-05-2009
Miejscowość: Ustka
Posty: 3 447
Nastrój:
962 podziękowań w 663 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika dorotea72
Wyślij wiadomość przez Skype™ do dorotea72 Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do dorotea72
Domyślnie

VIBURCOL - owszem możesz podać
__________________


28.04.2007 12 tgc[*]
11.05.2005 26 tgc[*]
dorotea72 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 15-06-10, 22:21   #8 (permalink)
Pierwsze kroki
 

Zarejestrowany: 11-03-2009
Miejscowość: wielkopolska
Posty: 107
Nastrój:
9 podziękowań w 4 postach
Domyślnie

...tak to prawda - telefon działa...też to mamy sprawdzone:)
__________________
kasik kasik






kasik kasik is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 15-06-10, 22:21   #9 (permalink)
Mistrz
 
tinka_20's Avatar
 
byle do nastepnego

Zarejestrowany: 22-04-2008
Posty: 6 209
Nastrój:
1 347 podziękowań w 1 079 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika tinka_20
Domyślnie

Kasik ja mam podobnie,ze zawsze sie stresuje, bo mi sie nudzi w czasie drogi, a dziecku to juz wogole.

Jak dla mnie viburcol jest slaby. lekow wyciszajacych, usypiajacych jest difergan, albo cos na chorobe lokomocyjna.

Ale moze lepiej, zrob watek zabawy w podrozy i tam dziewczyny sypna pomyslami.
tinka_20 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 15-06-10, 22:47   #10 (permalink)
Mistrz
 
tinka_20's Avatar
 
byle do nastepnego

Zarejestrowany: 22-04-2008
Posty: 6 209
Nastrój:
1 347 podziękowań w 1 079 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika tinka_20
Domyślnie

A teraz jeszcze znalazlam artykul na pierwszej stronie i czesc skopiowalam.

Zabawa

Aby nasza podróż przebiegała spokojnie, warto pomyśleć nad umileniem wycieczki. Spróbujmy zainteresować czymś dziecko.

Liczenie krów, a zimą choinek. Podziwianie krajobrazów. Uczenie dziecka nowych wierszyków, piosenek, rozmawianie czy słuchanie muzyki bądź bajki. To właśnie takim maluszkom , które uwielbiają słuchać muzyki czy bajek, warto zabrać na drogę zestaw ulubionych płyt.

W samochodzie mogą się też przydać ulubione zabawki dziecka. Jeśli maluch siedzi z tyłu sam, a rodzice z przodu, istnieje ryzyko, że taka zabawka spadnie gdzieś na ziemię, a dziecko zacznie głośno i stanowczo domagać jej z powrotem, uniemożliwiając dalszą spokojną jazdę. Nie zawsze jest możliwość zatrzymania się czy wykonania stosownych akrobacji na przednim siedzeniu. Dobrze zatem sprawdzają się zabawki dające się przymocować do fotelika czy specjalne maty mocowane do siedzenia.

Dziecko ma w zasięgu ręki i nóżek wiele zabawowych możliwości.
Na szczęście producenci zabawek myślą o rodzinach podróżujących, wprowadzając na rynek coraz ciekawsze rozwiązania zabaw dla najmłodszych na czas podróży.

Na wypadek, gdyby dziecko stało się znudzone i rozdrażnione, warto mieć ze sobą jakąś przegryzkę lub napój. Wiele dzieci daje się udobruchać paluszkami czy chrupkami kukurydzianymi.
tinka_20 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Odpowiedz

  Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > My i nasze dzieci > Maluchy

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks are Wył.
Pingbacks are Wł.
Refbacks are Wł.



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 09:47.