|
|||||||
| Komunikaty |
| Maluchy (wszystko o i dla dzieci w wieku żłobkowym) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#11 (permalink) |
|
Osesek
jestem:)
Zarejestrowany: 11-06-2010
Posty: 33
7 podziękowań w 5 postach
|
Przed nami tez długa podróz synek ma przeszło 2 latka , autem jedziemy 1150 km na Litwę, w ubiegłym roku byliśmy w Bieszczadach i autokarem z małymna Ukrainie. Rok wczesniej Zakopane i Słowacja:) a przyznam sie ze to od nas bardzo daleko:)) . moj synek jest przyzwyczajony , ale oczywiscie wazne jest przygotowanie do podrózy, dzien wczesniej planuje wszytsko c o ijak. Czyli co zabrać, gdzie przestanki i ile, co bedziemy robic w samochodzie;))
|
|
|
|
|
|
#12 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 22-07-2011
Miejscowość: Pszczyna
Posty: 19
Nastrój:
0 podziękowań w 0 postach
|
ja kupialm dvd do auta i byl to strzal w 10 :)
|
|
|
|
|
|
#13 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
to nie porażka przyznać się do błędu
Zarejestrowany: 25-06-2011
Posty: 190
Nastrój:
17 podziękowań w 17 postach
|
A mnie przyszło do głowy podanie czegoś dziecku. Nie faszerowanie jak to niektóre z was ujęły, ale podanie jednorazowo czegoś co pozwoli dojechac na miejsce dziecku bez histerii.
Pytałam swojego lekarza. Mówił o diferganie, a nawet o hydroksyzynie. bajeczki, opowiadanie, zabawki nie zdają egazminu u wszytskich dzieci. Sa dzieciaki, które po 1 czy 2 już chcą się wypiąć, płaczą i nie moza ich uspokoić. A jeśli jest do pokonania kilkaset kilometrów z takim małym histerykiem to warto wspomóc się czyms więcej niż zabawką. Chrupki, itp rzeczy tez już przerabialiśmy, zakończyło się zwymiotowaniem ich. Liczenie krówek czy innych drzew w przypadku 2 latka nie zdaje egazminu. Są dzieci i są dzieci. A kazdej której brakuje zrozumienia dla matki która chce pomóc w podróży sobie i dziecku farmaceutykami powiem: nie znasz dnia ani godziny ;) |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#14 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 26-07-2011
Posty: 2
0 podziękowań w 0 postach
|
mój synek bardzo nie lubi jeździć samochodem :( dlatego też wybieramy się w podróż w porę kiedy on ma czas na drzemkę i tak możemy przejechać ok 2 godzin ale żeby podawać coś na wyciszenie to nawet mi do głowy nie przyszło
|
|
|
|
|
|
#15 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
to nie porażka przyznać się do błędu
Zarejestrowany: 25-06-2011
Posty: 190
Nastrój:
17 podziękowań w 17 postach
|
a gdyby nie spał? to co byś zrobiła? Jak zaplanowałabyś wyjazd który miałby trwać kilkanaście godzin?
mój w domu śpi po 2-2,5 h. W samochodzie w porze drzemki ledwo 45 min. Na wakacje jechaliśmy nocą, a Syn i tak budził się co jakiś czas z rykiem i nie dał się uspokoić. Dlatego jeśli w tym roku zdecydujemy się na wakacje, to na pewno wspomogę się farmaceutykami. |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|