|
|||||||
| Komunikaty |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia recenzji | Wygląd |
Szpital Matki Polki |
||||||||||||||
|
||||||||||||||
|
|
||||||||||||||
|
Dodane przez
lella
w dniu
19-02-08, 10:46
|
||||||||||||||||||||||
|
Rodziłam tam prawie dwa lata temu. Miałam CC, ponieważ dziecko było ułożone pośladkowo.
No i się zaczęło. Przyszłam w dniu terminu z samego rana, na izbie sajgon. Wszyscy przyjmowani do tego szpitala na jednej izbie: ciężarne i cała reszta osób też. Byłam 30 na liście do przyjęcia, czekałam 4godz. W końcu jak nadeszła moja kolej i robili mi KTG i w tedy pielęgniarka zaczęła się drzeć że mi wody odchodzą a ja nic nie mówię. No i wtedy się mną zajęli. Położna się znalazła. Kazała mnie zawieść na porodówkę, a oni mnie na zwykłą salę. Ale się wkurzyłam, w końcu się znalazłam tam gdzie trzeba. W nocy się zaczęło i dostałam leki żeby nie rodzić bo anestezjolog śpi. Urodziłam o 9:20 i tu nie mogę mieć żalu wszystko było cudnie. A jak już wylądowałam na sali poporodowej to się dowiedziałam że położne i pielęgniarki strajkują. Na wszystkie położne tylko jedna w godz strajku chodziła i pomagała. Zawsze ta sama (ona mówiła że strajkuje przeciwko władzą a nie nam). A na wyjście żadna która była na dyżurze nie chciała mi odpowiadać na pytania. ZALETY: dobrzy lekarze i świetnie zajmują się dzieckiem po porodzie. Niektóre położne miód. WADY: nie ma nikogo jak jest potrzebny, mało sympatyczne teksty od pracowników placówki DOBRA RADA: Jeśli jest tam strajk, lub go planują rodź gdzie indziej. |
|||||||||||||||||||||
|
Dodane przez
kura
w dniu
20-02-08, 22:19
|
||||||||||||||||||||||
|
W szpitalu tym urodzilam dwoje dzieci, 2 i 3 lata temu. Dwa razy trafiłam na blok porodowy numer jeden (tzw "jedynka"), dwa razy poród naturlany, bez znieczulenia. Szpital, jak szpital... przebywanie w żadnym z nich nie należy do przjemności. Jednak nie żałuję, iż zdecydowałam się tam dwa razy urodzic dziecko. Opieka jest dobra, zwłaszcza jeśli są kompikacje. Tak tez u mnie stało się w obu przypadkach. Pierwsza ciąża przebiegała niemalże idealnie. Dziecko urodzio się w (rowno) 42 tc... Okazało się, że córka jest trzy razy obwiązana pępowiną dookoła główki. "Obsługiwała" mnie bardzo nie sympatyczna położna, bardzo na mnie krzyczała, towarzysząca jej w końcowce porodu doktor była znowuż bardzo spokojna. Poród trwał ponad 2 godziny. Później trafiłysmy na bardzo "obciążony" oddział, urodziło się wtedy bardzo dużo dzieci. Otrzymałam dużą pomoc przy dostawieniu dziecka do piersi (tam to jeden z piorytetow, nawet na siłe chca przystawiac dzieci do cycucha, jesli mama nie chce dziecka karmic), poniewaz stracilam duzo krwi i tracilam pierwszego dnia po porodzie przytomnosc pielegniarki pomogł mi dojsc do łazienki z prysznicem (zaciągnęły mne tam :) ), podstawiały mi jedzenie :).
W drugiej ciązy w wyniku krwawienia do szpitala trafiłam na przełomie 5, 6 miesiaca ciąży. Otrzymałam pomoc i byłam pod stałą opieką jednego z lekrzy z CZMP. Mimo lekow na podtrzymanie ciąży dziecko urodzilo sie na przełomie siódmego, ósmego mc. Poród z komplikacjami (oderwane łożysko, krwawienie), bardzo szybki, uczestniczyło przy nim 5 osób. Dziecko otrzymało natychmiastową pomoc, zabrano je na oddział neonatologii (wcześniaczki). Zostało przeprowadzone płukanie żołądka, odessanie krwi (mały nałykał się krwi przez to oderwane łożysko) z nosa, zrobiono mu natychmiast badania. Okazało się, iż jest krwiaczek przy mozgu. Dzieci na tym oddziale maja całodobową opiekę. W salce przy 5, 6 maluszkach cały czas przebywa minimum jedna pielęgniarka. niestety odział ten od połżniczego jest bardzo daleko. Ja byłam na 4 piętrze, dziecko na -1. Nie byłam w stanie odwiedzic dziecka przez pierwszy dzien, zostało nakarmione butleka i nie chcialo juz piersi. Gdy urodzil sie syn były pustki w szpitalu, "siostry" też luźniej podchodziły do pacjentów i nie było już takiej opieki jak poprzednio. Zalety: Świetni specjaliści, wyposażenie szpitali w sprzęt medyczny, wykonywana jest tam duża ilośc badań, nie odsyłają do innych szpitali; Ogromna możliwosc pomocy i ratunku dla dziecka w sytuacji zagrożenia zycia (jest tez szpital pediatryczny); zostalam poinformowana o mozliwosci znieczulenia, wytlumaczono mi wady i zalety zo; możliwosc porodu rodzinnego (wtedy nieodplatna, teraz nie wiem co nasz kochany rzad wymyśli) Wady: Szpital należałoby odświezyc i wyremontowac; pacjenci bywaja traktowani "taśmowo" przez personel (czesc peielgniarek) |
|||||||||||||||||||||
|
Dodane przez
Sylwialodz27
w dniu
13-05-08, 15:50
|
||||||||||||||||||||||
|
Witajcie Ja w matce polce rodzilam 2 razy pierwszy porodw2002r byl przez cc dzidzia 2000g 50cm rodzila sie przez 30h pomimo to bylo dobrze . drugi porod w 32tc zagrozonej od poczatku dzidzia 480g 22cm przez cc nie przezyla lecz opieka lekarska bardzo dobra mnostwo badan i checi lekarzy zeby uratowac nas Zalety:Super sprzet i lekarze szczegolnie w ciazy zagrozonej Wady : kiepskie jedzenie Ogolnie POLECAM:Uśmiech: |
|||||||||||||||||||||
|
Dodane przez
wanilia6868
w dniu
19-05-09, 15:28
|
||||||||||||||||||||||
|
hej,
ja niestety tam nie rodziłam za to już 2 razy leżałam z nieco innych pwoodów:/ obym następnym razem się tam pojawiła na porodówce:) wiem i znam opinie od znajomych i przyjaciół że szpital WART JEST POLECENIA! mam nadzieje:) Jedyne co mnie zraziło to brak OPIEKI LEKARSKIEJ I DOŚWIADCZENIA- zrobili mi coś czegfo kobiecie nie bedacej nigdy w ciazy nie powinno sie zrobic:( ehh szkoda gadać... |
|||||||||||||||||||||
|
Dodane przez
rydzek49
w dniu
12-11-09, 17:44
|
||||||||||||||||||||||
|
Ja w Matce Polce rodziłam w 2009 roku.Oczywiście odczekałam swoje w izbie,potem badanie i przydział sali.Sale mają dwu i trzy osobowe.Przynajmniej ja na takie trafiłam.Jedno co mnie wkurza,to to,że w weekend pacjentka leży odlogiem.W niedziele mialam złe KTG,podłączono mnie na ponad godzinkę,stało nademną grono lekarzy i pielęgniarek i nic.Natomiast w poniedziałek po badaniu USG,biegiem na CC.Ale nie wspominam pobytu zle,dobra opieka nad mamą i dzidziusiem.Trafiłam na wspaniałe położne,które odpowiadały na każde pytanie.Uczyły przewijać,kąpać dzieciaczki.Zdażalo się nawet tak,że podczas mojej chwilowej nieobecności na sali,po powrocie szukałam dziecka.Niunia płakala,więc siostry brały ją do swojego pokoju i rozpieszczały,nosząc na rekach.Drugi raz też tam będę rodziła.
|
|||||||||||||||||||||
|
Dodane przez
emcia_k
w dniu
01-06-10, 19:32
|
||||||||||||||||||||||
|
Ja z ICZMP jestem zadowolona. Byłam tam pod opieką przez całą ciążę. Julek był od początku bardzo dużym dzieckiem, z tego powodu było podejrzenie o cukrzycę. Pani Doktor od razu skierowała mnie na 3 dni do szpitala żeby mieć pewność, że wszystko jest ok. Jak nadszedł termin porodu, a nic się nie działo położyli mnie na porodówce nr 3, tam też trzy dni później pojawił się na świecie Julek. Poród wywołany oksytocyną, po 10 godzinach skończył się cesarką, (mały nie przygiął główki). W trakcie porodu zaglądał do mnie dyżurujący anestezjolog, przedstawił się, powiedział, że ma dyżur i jak będzie konieczny zabieg to on będzie nad wszystkim czuwał. Ja dodatkowo trafiłam na naprawdę rewelacyjną położną, która później pomagała mi również przy kryzysie laktacyjnym. Z opinii moich koleżanek, te co rodziły na porodówce "1" nie były zadowolone, te, które na "3" nie miały zarzutów. Po cesarce leżałam 3 godz. na pooperacyjnej, jak wjechałam na oddział mąż od razu przywiózł mi Małego i już byliśmy razem. Na oddziale opieka też super.
Zalety: - doskonała diagnostyka, dobry sprzęt - fachowa opieka lekarska i pielęgniarska - sympatyczna atmosfera Wady: - szpital jest czysty, ale niektóre miejsca zdecydowanie wymagają unowocześnienia - fatalne jedzenie, paskudne, bezsmakowe i zimne, małe porcje |
|||||||||||||||||||||
![]() |
|
| Narzędzia recenzji | |
| Wygląd | |
|
|