|
|||||||
| Komunikaty |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia recenzji | Wygląd |
Szpital Specjalistyczny im. Stefana Żeromskiego |
||||||||||||||
|
||||||||||||||
|
|
||||||||||||||
|
Dodane przez
agak168
w dniu
21-11-08, 18:46
|
||||||||||||||||||||||
|
zalety: osobny pokój do porodu, wyremontowana porodowka
wady:nie wszystkie pielegniarki sa uprzejme a kobieta po porodzie potrzebuje troche uprzejmosci od ich strony |
|||||||||||||||||||||
|
Dodane przez
agagt
w dniu
24-11-08, 14:15
|
||||||||||||||||||||||
|
Zalety: na porodówce oddzielne sale do porodu, wyposażone tak, by poród mógł być aktywny, rzeczowy i miły personel, położne otwarte na potrzeby rodzącej, wsłuchane w nią, na poporodowym większość personelu bardzo dobra, dobre podejście do noworodków
Wady: brak toalet w sali porodowej (trzeba czasem czekać), oddział poporodowy pozbawiony intymności, warunki sanitarne tragiczne, pokoje obdrapane, większość pediatrów opiekujących się dziećmi traktuje matki z góry, jest nieprzyjemna, nie udziela odpowiedzi na pytania matek, brak opieki psychologa, brak odrębnych sal dla kobiet, których dzieci są w inkubatorach Powiem szczerze, że nie wiem do końca jaką ocenę powinnam wystawić temu szpitalowi. Porodówka to wspaniałe miejsce. Miałam szczęście, że opiekowała się mną cudowna położna. Mój mąż uczestniczył w porodzie razem ze mną. Nie chciałam lewatywy i moje zdanie zostało uszanowane. W czasie porodu mogłam korzystać z drabinek (na inne sprzęty było już za późno, ale sale są dobrze wyposażone), poruszać się. Tętno płodu było cały czas monitorowane. Miałam stosunkowo szybki i łatwy poród, więc dodatkowo miło go wspominam. Położna była delikatna i bardzo pomocna. Zawsze informowała co się dzieje. Jej pozytywne podejście bardzo mi pomogło. Po porodzie synek dostał 10 pkt, gdyby nie położna... to nie wiem co by się stało. To ona zauważyła, że mały źle oddycha. Znalazł się w inkubatorze, później zdiagnozowano zapalenie płuc. Miał dobrą opiekę. Wśród pediatrów wyróżnia się dr Lepiarczyk. Inne panie nie są zbyt miłe, traktują matki z góry. O tym, co dzieje się z moim synkiem poinformowano mnie przy wszystkich na sali. To moim zdaniem oburzające. Prawo do intymności i prywatności jest na porodówce, ale nie ma go na oddziale poporodowym. Zanim dowiedzieliśmy się co z naszym synkiem musieliśmy trwać w niepewności kilka godzin. Żadnego psychologa, nikogo kto by mógł wesprzeć (prócz jednej wspaniałej położnej). Jeszcze gorsze jest to, że na sali wszystkie kobiety miały swoje dzieci przy sobie. Moim zdaniem w takich sytuacjach powinna być osobna sala dla kobiet, które są w podobnej sytuacji(a nie byłam jedyna na oddziale). Mimo warunków jakie panują na oddziale, położne naprawdę "dwoją się i troją" by być pomocne. Mają wiele serca dla noworodków, widziałam to na własne oczy i bardzo mnie to wzruszyło. To, co jest naprawdę tragiczne to stan sanitarny oddziału poporodowego. Toalety niezamykane, prysznice trzy bez zasłonek. Żadnej intymności. Jak na miejsce gdzie powinna być szczególna higiena (kobiety w połogu) pozostawia to wiele do życzenia. Sale obdrapane, w lecie makabryczny upał, żadnych wentylatorów, w nocy komary i duchota. Łóżka stare, niewygodne, odparzające (materace pokryte jakimś plastikiem), trudno się z nich wstaje. Obchód to kolejny moment gdy trzeba zapomnieć o intymności. Uważam, że w szpitalu jest wiele wspaniałych ludzi: lekarze, położne, pielęgniarki. Niestety zdobycie nagrody Fundacji Rodzić po Ludzku nie sprawiło, że poprawiono warunki sanitarne lub wprowadzono więcej intymności na oddziale poporodowym. Na to nie ma możliwości finansowych, stąd mimo wszystko rozumiem, że i tak robi się wszystko, żeby było jak najlepiej. Ogromnym potencjałem tego szpitala jest więc głównie kadra. Polecam więc rodzenie w Żeromskim, lecz życzę szybkiego wyjścia ze szpitala by nie spędzać zbyt wiele czasu na oddziale poporodowym. Ja byłam tam z moim synkiem za długo... |
|||||||||||||||||||||
|
Dodane przez
tusia13
w dniu
07-01-09, 20:44
|
||||||||||||||||||||||
|
Ten szpital naprawdę sie sprawdził jeżeli oczywiście chodzi o moje zdanie. Zanim trafiłam na porodówkę leżałam na patologii ciąży miesiąc wcześniej. Doskonała opieka lekarska i pielęgniarska. CI ludzie naprawdę sie staraja żeby człowiek sie nie zdołował.
To samo mogę powidzieć o porodówce. Fantastyczni ludzi pomocni i wspierający. Głównie Pani Ania Pułczyńska, która byłą przy porodzie mojej córki. Świetnie wyposażona porodówka, intymna atmosfera. Szok następuje oczywiście po przewiezienu na salę poporodową. Fatalne warunki sanitarne i nieciekawe jeszenie. Ale to można przeżyć zwałscza że naprawdę nadrabiają personoelem. No moze poza pediatrami, ktorzy na mój gust nie są zrównoważone emocjonalnie. Moim skromnym zdaniem nie można rodzica traktować jak przestępcę, który napewno zrobił lub zrobi dziecku krzywdę. Ale poza nimi wszystko super. Gorąco polecam. |
|||||||||||||||||||||
|
Dodane przez
chat
w dniu
09-01-09, 21:03
|
||||||||||||||||||||||
|
Zalety:cudowne położne na sali porodowej- kompetentne, uśmiechnięte,informujące
Sala porodowa -bez zarzutu-intymnie, czysto,,drabinki, worek sako, piłka do dyspozycji prysznic, ubikacja. Ja trafiłam na wspaniałe dwie panie doktor - jedna empatyczna i wspomagająca druga z energią i dopingiem przy moim trudnym porodzie.Ale i tak największą pracę dokonała położna pani Bożenka. Po porodzie mogłam liczyć na informacje o maluszku, co dalej mnie czeka i fachowe dostawienie do piersi. Tu są anioły. Cudna pani badająca słuch noworodkom ;-)) Wady:sala poporodowa- wejście w inną krainę.O 12 w nocy po 1o godzinnym porodzie pielęgniarka informuje mnie o diecie matki karmiącej ...salowa rano upomina kobietę leząca obok także po świeżym porodzie ,ze zostawiła nie tam gdzie trzeba torbę i brudy.Wizyta lekarzy - milcząca-bez dzień dobry, bez jak sie pani czuje,bez intymności chociaż wszędzie karteczki ,ze intymność to podstawa tego szpitala. Potwierdzam ,że pediatrzy traktują młode mamy z wyższością.Przecież my dopiero uczymy się Dzieciaczków a z ich strony nie brakuje przycinek i sarkazmu. Warunki sanitarne....dwa prysznice ja trafiłam bez zasłonek....no cóż okres połogu to chyba najlepszy czas na złapanie infekcji.... Sale duszne, nie wietrzone. Co do pielęgniarek - zależy od zmiany - są fantastyczne , miłe, pięknie pokazują jak przystawiać maleństwa do piersi a są i nieuprzejme i niezadowolone jak po raz kolejny coś od nich chce matka. Jedzenie - ok.Jak na szpital może być ;-)) Podsumowując - rodzić TAK< TAK!!I jak najszybciej uciekać do domu z maleństwem ;-)) |
|||||||||||||||||||||
|
Dodane przez
Mała Mo
w dniu
22-01-09, 15:28
|
||||||||||||||||||||||
|
wszystko super tylko stan toalet, pryszniców oraz sal pozostawia wiele do życzenia ale remontują sie wiec idzie ku lepszemu
|
|||||||||||||||||||||
|
Dodane przez
ferinka
w dniu
23-03-09, 11:54
|
||||||||||||||||||||||
|
moja opinia nie jest raczej moja a na podstawie kilku osób i mamy tam pracującej.
Ja tylko mogę powiedzieć że warto poszukać, popytać i sprawdzić oddział. To rada mojej mamy która pracuje tam od kilkunastu lat. |
|||||||||||||||||||||
|
Dodane przez
aga.m
w dniu
05-08-09, 14:49
|
||||||||||||||||||||||
|
witam z całą pewnością nie polecam porodu z w żeromskim!!!!!!! jak pomyślę co tam przeszłam to płąkać mi się chce!!!jedna wielka tragedia!! rodziłam tam 2 lata temu. wszystko na nie moze dlatego że nie pomyślałam o łapówce!!! TEN SZPITAL JEST TRAGICZNY A LUDZIE TAM PRACUJĄCY TO NIEPOROZUMIENIE!! NASTĘPNE DZIECO POJADĘ URODZIĆ NA UJASTKU. OTO MOJA HISTORIA!!!! OPRÓCZ TEGO ŻE NIKT NIE WIEDZIAŁ KIEDY URODZĘ A BADANIE WYKONYWALI NA ODCZEP SIE ...BYŁAM JUŻ 2 TYG PO TERMINIE POJECHALAM DO ZEROMSKIEGO Z MĘŻEM PRZY BULACH KRZYŻOWYCH CO 3 MIN. TAK MNIE BOLAŁO ŻE MYŚLAŁAM ŻE ZWARIUJĘ. W POKOJU GDZIE PRZYJMUJE SIE RODZĄCĄ JEST MASZYNA DO PISANIA Z PRZED 30 LAT. JAK MOZE NIE BYĆ KOMPUTERA .TAM WSZYSTKO TRWAŁO JAKIEŚ POŁ GODZ BO ZAMI\\NIM WSTUKAŁA W TĄ MASZNĘ DANE TO MYŚLAŁAM ZE URODZĘ! JAK WRÓCEĘ ZE SPACERKU TO DOKOŃCZĘ |
|||||||||||||||||||||
|
Dodane przez
barbarah
w dniu
24-11-09, 14:00
|
||||||||||||||||||||||
|
Plusy:
- wyremontowane sale porodowe - możliwość chodzenia, układania się w dogodnej pozycji podczas porodu, - możliwość skorzystania z prysznica podczas porodu (w jednaj z sal jest też wanna), - sale wyposażone w drabinki, piłki do ćwiczeń, krzesła porodowe. Minusy: -tragiczny stan sal na oddziale, - tak samo kiepski stan pryszniców i ubikacji, - pielęgniarki różne, ale w większości traktują matki z góry, - pielęgniarki kładą nacisk na karmienie piersią (ja, ponieważ nie mogłam czułam się trochę jak pacjent gorszej kategorii), - sale kilku osobowe - rodziny kursują tam i z powrotem - brak spokoju i intymności Wiadomo, że ile rodzących tyle opinii. W zależności jaki kobieta ma poród tak odbiera szpital. U mnie było tak, że próbowałam urodzić naturalnie, ale mała w pewnym momencie się zatrzymywała i nie mogła dalej przejść. W końcu położna (pani Anna Połczyńska - świetna!) zdecydowała, że woła lekarza, żeby zadecydował o cesarce. Lekarz oczywiści zasadził się na brzuch i próbował wypchnąć małą. Na szczęście przy porodzi był mój mąż, który złapał lekarza za ramię i rzucił mu wszystko mówiące spojrzenie. Wystarczyło, żeby mnie natychmiast wzięli na salę operacyjną. Nie wiadomo jakby się to skończyło, gdyby nie reakcja męża. Ja już nie bardzo kontaktowałam co się dzieje. Pamiętajcie dziewczyny, że lekarz nie ma prawa naciskać wam na brzuch, żeby dziecko wypchać. Mogą wam robić poród kleszczowy, czy próżniowo wyciągać dziecko, ale nie naciskać na brzuch. Tak więc poród przez większość dnia przy położnej był ok. Dopiero końcówka trochę nie teges. No a potem 3 dni na sali z 4 innymi kobietami, ich dziećmi i rodzinami. Na oddział powinni wstęp mieć tylko ojcowie dzieci. Nie jest fajnie wyciągać pierś, czy usiłować wstać z wyra w siatkowych majtkach jak obok siedzi i się patrzy cioteczny kuzyn matki stryjecznej ciotki. Pielęgniarki róznie podchodzą. Jedna naprawdę mają ciepły stosunek i pomagają inne wychodzą z założenia:"urodziłąś, to teraz sobie radź sama". Gdyby ktoś chciał bardziej szczegółowe informacje (np. o tym co zabrać do szpitala) proszę pisać. Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamy! |
|||||||||||||||||||||
|
Dodane przez
madziagrzyb45
w dniu
26-12-09, 22:29
|
||||||||||||||||||||||
|
zgadzam sie z toba barbarah poniewaz tez rodziłam dwa tygodnie tem w zeromskim i było tragicznie dosc ze meczyłam sie 15godzin by urodzic naturalnie to nie dałam rady a pielegniarki miały wszystko gdzies wkoncu zrobili mi cesarke...ten szpital to jest jakies nieporozumienie....dziewczyny nie idzcie do tego szpitala to jest najgorszy szpital jaki moze byc....
|
|||||||||||||||||||||
![]() |
|
| Narzędzia recenzji | |
| Wygląd | |
|
|