|
|||||||
| Komunikaty |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia recenzji | Wygląd |
Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. L. Rydygiera |
||||||||||||||
|
||||||||||||||
|
|
||||||||||||||
|
Dodane przez
EdytaP
w dniu
09-02-08, 08:02
|
||||||||||||||||||||||
|
Polecam ten szpital !!!! Urodziłam dziecko 4 kg w 4 godz i to przy prowokacji !!!!
Zero łapówek Ordynator w pełni zaangażowany w to co sie dzieje z pacjentkami - zlecał wszystko co było potrzebne żebym sie nie męczyła nie musiałam sie o nic prosić Nie ma porodów w wodzie , ale można siedzieć w wannie do samego końca tylko na poród sie wychodzi z wanny:)) Woda bardzo pomaga łagodzić skurcze Naprawde warto bo komfort i wyżywienie wszedzie podobne a najważniejsza opieka a tam naprawde było superrrrr |
|||||||||||||||||||||
|
Dodane przez
kreconap
w dniu
16-09-09, 09:32
|
||||||||||||||||||||||
|
Będę rodzić na przełomie grudnia/ stycznia i chciałabym juz wybrac szpital....
bardzo zastanawiające są dla mnie historie kobiet, a nie chcialabym trafić na rzeźnię, tylko na humanitarny poród. Z góry Wam dziękuję za odpowiedzi :) |
|||||||||||||||||||||
|
Dodane przez
sua.spote
w dniu
02-09-10, 09:55
|
||||||||||||||||||||||
|
Podobno zawsze będzie ktoś niezadowolony i niestety tak jest w moim przypadku. U Rydgiera wylądowałam z pierwszą ciążą. Z własnego wyboru zafundowałam sobie "niebywałą" przyjemność.
Podstawową rzeczą, jaką mam do zarzucenia to fakt, że nie zrobiono mi USC. Położna, która się mną opiekowała popatrzyła na stare USG - sprzed chyba 1,5 miesiąca i stwierdziła, że nowe, przy przyjęciu nie jest konieczne. Zrobiliśmy z mężem wielkie oczy, bo i mój lekarz prowadzący i na szkole rodzenia uczulano nas, że USG podczas przyjęcia powinno być zrobione. Skutek - 15 godzin porody naturalnego. W 16 godzinie i kiedy miałam już skurcze parte okazało się, że główka nie schodzi. Później już wszystko poszło błyskawicznie, zgoda, narkoza i cesarskie cięcie. Po nim słyszałam tylko, że dziecko było bardzo zapętlone i nie było najmniejszej szansy na poród siłami natury. Byliśmy niesamowicie szczęśliwi, że Maleństwo wyszło z tego bez obciążeń. Uważam, że badanie USG mogłoby sprawę przyspieszyć, a tak, zupełnie niepotrzebnie mnie wymęczyli. Teraz wiem tylko tyle, że nieprędko będę miała drugie maleństwo. A dodam jeszcze tylko, że ze szpitalami miałam bardzo mało do czynienia w swoim życiu. Wystarczyło te 16 godzin, żeby przejść od znieczulenia zewnątrzoponowego do całkowitej narkozy. Jak dla mnie dziękuję. Nigdy więcej w szpitalu Rydygiera!!!!!!!!!!!!! |
|||||||||||||||||||||
|
Dodane przez
truskawinka
w dniu
27-12-11, 18:59
|
||||||||||||||||||||||
|
Polecam szpital Rydygiera każdej rodzącej :) Jestem bardzo zadowolona z opieki położnych i pielęgniarek w tym szpitalu. Mimo, że miałam ciężki i długi poród, który zakończył się cesarką, nie mam nic do zarzucenia personelowi. Na prawdę czułam, że chcą mi pomóc i robią wiele, żeby mi poród ułatwić. Rodziłam razem z mężem - polecam salę do porodów rodzinnych! Opieka poporodowa również na wysokim poziomie. Miałam pokój "jedynkę", więc mogłam w spokoju zajmować się dzieckiem i przyjmować odwiedzających. Miałam na początku spore problemy z karmieniem, więc bardzo często dzwoniłam lub chodziłam po porady do położnych i zawsze tą pomoc otrzymałam. Spędziłam na oddziale 8 dni (synek miał żółtaczkę) i ani raz nie spotkałam się z niemiłym traktowaniem, a na prawdę zadawałam wszystkim masę pytań. Dodatkowo, bardzo miłe panie stażystki zdjęły mi szwy całkowicie bezboleśnie :)
Mały minusik - gdy dziecko przebywało w sali dla noworodków w pierwszej dobie było dokarmiane mlekiem modyfikowanym. No i drugi minusik - za wyżywienie. Gdyby rodzina nie dostarczała mi jedzenia, chyba umarłabym z głodu. Ogólnie jestem bardzo na TAK. Kolejne dziecko na pewno będę rodziła w Rydygierze. No i polecam bardzo położną Agieszkę Serafin - toż to anioł! :) Widać, że ma powołanie do tej pracy, tak jak większość pracujących tam ludzi. Tak trzymać! |
|||||||||||||||||||||
![]() |
|
| Narzędzia recenzji | |
| Wygląd | |
|
|