|
|||||||
| Komunikaty |
| Konkursy (wszystko, co związane z konkursami w serwisie Parenting.pl - ogłoszenia nowych konkursów, wyniki zakończonych) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Super Moderator
|
Seria „Disney. Ucz się z nami” powstała z myślą o dzieciach w wieku 4-8 lat. Autorzy książek przygotowali dwanaście tytułów, które pomogą najmłodszym nabyć umiejętności niezbędne do dalszej nauki w szkole. W towarzystwie swoich ulubionych bohaterów dzieci nauczą się rozpoznawać kolory i kształty, rysować szlaczki, pisać litery i cyfry, a także spróbują swoich sił w samodzielnym pisaniu, liczeniu i czytaniu. W każdej książce oprócz zadań znajdują się naklejki, dyplom oraz ciekawe propozycje zabaw, które sprawią, że nauka stanie się wspaniałą przygodą.
![]() Zapraszamy wszystkich do udziału w konkursie:) Napiszcie, jak Wy zachęcacie swoje dzieci do nauki :) Do wygrania 14 zestawów składających się z dwóch książek z serii „Disney. Ucz się z nami”: 7 zestawów Kubuś i Przyjaciele. Szlaczki + Klub Przyjaciół Myszki Miki. Kolory i kształty oraz 7 zestawów Disney Księżniczka. Litery + Auta. Liczenie. Na Wasze odpowiedzi czekamy od dziś do niedzieli, tj. 12 lutego. Regulamin konkursu Ostatnio edytowane przez Redakcja : 07-02-12 o 13:15. |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 18-01-2011
Posty: 9
0 podziękowań w 0 postach
|
Już od nardzin Juleczki czytam jej bajeczki. Uważam że czytanie stymuluje rozwój mózgu.Dlatego do czytania zachęcałam ją poprzez oglądanie kolorowych ilustracji w książeczkach. Wybierając książeczki dla mojej córeczki, zwracałam uwagę aby wyraz zaczynał się dużą literą, czytając naśladowałam dźwięki róznych zwierzątek i pojazdów.W ten sposób Julka słuchała z ogromnym zaciekawieniem a zarazem bardzo się cieszyła z odglosów.To było skuteczne gdyż się śmiała aż do łez. Na początku aby mała zachęcić do czytania wybierałam książeczki które można było szybko przeczytać i przerócić na drugą stronę z czasem wybierałam książeczki z dłuższym tekstem.Dzięki stopniowemu zwiększania ilości tekstu i zwalniania tempa czytana córeczka koncentruje się na coraz to dłuższy czas.
Gdy skończę Julci czytać jakąś krótką bajkę, mówię do niej teraz Ty mi poczytaj a ona z radością łapie za książeczkę i udając że czyta opowiada mi bajkę którą jej wcześniej przeczytałam. Taka zabawa rozwija pamięć |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
Nasz skarb jest już z nami :)
Zarejestrowany: 23-11-2010
Miejscowość: Warszawa
Posty: 499
219 podziękowań w 145 postach
|
Moja córeczka ma teraz ponad 10 miesięcy. Od pierwszych dni jej życia codziennie czytałam jej różne książki i bardzo dużo do niej mówiłam. Tłumaczyłam każdą czynność jaką przy niej wykonywałam. Pokazywałam jej różne rzeczy i mówiłam jak się nazywają i do czego służą.
Kiedy Sandra miała pół roczku kupiliśmy jej zabawkę "kubek w kubek". Codziennie bawiąc się kolorowymi kubeczkami, w końcu udało jej się odkryć, że można wkładać jeden w drugi. Na Boże Narodzenie postanowiliśmy kupić zabawki, które zachęcą moją malutką do nauki ale przez zabawę. Nasz wybór padł na "Szczeniaczka uczniaczka" i "Mój pierwszy laptop". Dzięki tym zabawkom Sandra uczy się liczb, kolorów, kształtów itp. Córka lubi bawić się z tatą laptopem. Siedzą razem na podłodze, tatuś wciska przyciski a Sandra stara się powtarzać, który przycisk tata wcisnął. Tańczą też sobie włączając piosenki w szczeniaczku. Mojej córeczce sprawia to ogromną przyjemność Uważam, że aby dziecko chętnie się uczyło musi widzieć, że nauka jest przyjemnością a nie przymusem i może być naprawdę miła i przyjemna. Dlatego staram się podsuwać jej takie zabawy dzięki którym się uczy. Codziennie układamy wieżę z klocków, pokazuje jej, że klocki mają różne kolory i wielkości. Oglądamy książeczki i pokazuje jej jakie jest na nich zwierzątko i jakie wydaje dźwięki. Dzięki codziennym zabawom i częstemu powtarzaniu tych samych czynności Sandra naprawdę szybko przyswaja wiedzę. |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Mistrz
|
Moją prawie 6-letnią córę najłatwiej zachęcić do nauki poprzez zabawę - banalny, ale jakże skuteczny to pomysł. Córa właśnie poznaje magiczny świat liter i cyfr. O ile w przedszkolu ma do tego mnóstwo narzędzi w postaci książek, o tyle w domu staramy się sobie radzić bez papierowych pomocy naukowych. Naszym głównym sprzymierzeńcem jest mała, niepozorna tablica, na której z jednej strony można pisać kredą, a z drugiej pisakami oraz przyczepiać magiczne magnetyczne literki. Na początku, żeby córy nie zniechęcić - tylko rysowałyśmy - jej ulubione królewny, motyle, domki. Po jakimś czasie zaproponowałam Julci, aby napisała swoją ulubioną literę - oczywiście jest nią J - pierwsza litera jej imienia ![]() I tak się zaczęło - Jula ledwie wróci z przedszkola i się rozbierze, już siada przed tablicą i rysuje: mamę - obok pisząc mama, tatę - obok pisząc tata, Zosię - obok pisząc siostra. I potrafi tak do wieczora, z różnymi postaciami. A jak już napisze wszystkie ulubione wyrazy, to je potem literuje I tak poprzez świetną zabawę, w której uczestniczy cała rodzina - uczy się ![]() |
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Biegacz
J., J., L.
Zarejestrowany: 3-11-2010
Miejscowość: Wrocław
Posty: 1 915
Nastrój:
1 023 podziękowań w 768 postach
|
Lilunia ma dopiero 7 miesięcy. Będę ją zachęcać do nauki tak, jak mnie zachęcał mój wspaniały tata.
Zabierał mnie na wyprawy: do lasu, gdzie poznawaliśmy drzewa, oglądaliśmy liście, kwiaty i grzyby. Uczył mnie jak pachnie las. Byłam cichutko żeby usłyszeć jak szumi. Tata łapał owady, kładł mi na dłoni i pokazywał jakie są piękne, że nie należy się bać. Wieczorami malowałam w zeszycie wszystkie owady, żuki, motyle jakie widziałam w ciągu dnia. Jeździliśmy na wieś gdzie były kaczki, kurki, gęsi, kózki i krowy - wszystkie były moimi przyjaciółmi. Leżeliśmy godzinami na plaży, oglądaliśmy chmurki i wymyślaliśmy nieskończona ilość kolorów nieba. Słuchaliśmy śpiewu ptaków. Tata zabierał mnie na zamki i opowiadał historie o dawnych czasach, gdy spacerowaliśmy wśród mrocznych murów. Podczas wycieczek liczyliśmy mijane samochody takie jak nasz. Każdy dzień był przygodą! Dla mnie najlepszą nauką jest poznawanie świata. Kochać świat to chcieć się o nim uczyć. I pragnę żeby moja Lila też kochała świat :) |
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Sprinter
|
Chcę by moje dziecko zdolne było, Pełno dobrych pomysłów zdobyło. Pomagam mu w tym od rana do nocy, Wymienie kilka rzeczy do pomocy. Książek czytanie to u nas podstawa, Mądra to i ciekawa zabawa. Nigdy nie wiadomo co nas w niej zaszkoczy, Ździwi i ucieszy nasze oczy. Kilka liter z alfabetu również znamy, I dalej swą wiedze w tym zakresie poszerzamy. Dzięki temu uczymy sie jak Na przykład wyrazów,kolorów w życiu używa sie. Codziennie swe słownictwo powiększamy. I z takiej nauki chętnie korzytamy. Sorter z klockami mamy, Dzięki niemu kształty poznamy. Do nauki szlaczków piekne książeczki mamy, Bo do nauki liter Kubulek jest jeszcze za mały. Choc Kubuś czytać jeszcze nie umie, Opowiada sam wymyślone historie dumnie. Na paluszkach liczyc sie uczymy. I do trzech świetnie sobie z tym radzimy. Moje dziecko chętnie tak sie uczy, Nie marudzi i sie nie smuci. Nowe rzeczy poznaje, Czuje sie z tym mój synek doskonale. |
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Spacerowicz
Zarejestrowany: 29-10-2010
Miejscowość: poznań
Posty: 597
Nastrój:
134 podziękowań w 107 postach
|
Moja córcia Oliwka skończy w marcu 5 latek,więc jeszcze nie chodzi do szkoły,ale zachecam ją juz od małego Oseska do nauki,najpierw były do zabawki edukacyjne,ktore zachęcały do myślenia mała główkę,np.włoż klocuszek,gwiazdkę lub kwadracik w odpowiednią dziurkę.Teraz rownież proponuję naukę p[oprzez zabawę,nawet dziś robiliśmy chruściki
i bawilismy sie w naukę liczenia,dodawania,moja Oliwka uwielbia pichcenie,pomaganie w takich pracach,innym razem poznajemy literki,kiedys próbowałam napisac w zeszycie literę która Oliwia miała sama probowac pisac,nie zabardzo jej to szło..ale wpadła moja córcia na pomysł,że weźmie zeszyt i biega po domu w poszukiwaniu literek,i oczywiscie znajduje je wszedzie na ksiązkach i przepisuje litere ktora jej się podoba nie robi tego według mojego wzoru ale tak jak sama potrafi,strzałem w 10 była klawiatura od komputera z ktorej nauczyła się pisac wszystkich drukowanych liter,pózniej do mnie przychodzi i rozmawiamy uczymy się razem literki,powtarzamy,i tak nauczyła się pisac swoje imię,a także imienia swoich baciszków.Innym razem,ulubiona nauką nie tylko Oliwki ale i mlodszego brata Oliwki jej malowanie farbami w wannie to sa takie specjalne farbki do kąpieli,Oliwia cała wannę opisze swoim imieniem,i uczy swojego brata nauki pisania.Oprócz tego mamy gry Memo ktore ćwiczy pamięć,oraz inne ktore ucza spostrzegawczość,mam nadzieje że w przeszłości te nasze zabawy,pomoga w szybkiej nauce mojego dziecka,oczywiscie pokazuje że Oliwka jest dla mnie ważna i codziennie rozmawiamy co ciekawego robiła dziś w przedszkolu. |
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
Zarejestrowany: 26-09-2011
Miejscowość: gdzies w Polsce
Posty: 316
Nastrój:
260 podziękowań w 110 postach
|
I tu trafiliscie z tematem do właściwej osoby. Jak dla mnie ten konkurs powinien być zatytułowany "Twardy orzech do zgryzienia". Mój pierwszoklasista jest tak oporny w nauce pisania , liczenia i czytania jak osiołek z Kubusia Puchatka.
Synuś ma zawsze tysiące innych zajeć np. liczenie ptakow na drzewie,wiszenie głową w dól z krzesła ( podobno świat lepiej tak wygląda) - a na nauke według niego zawsze jest czas. Podczas pisania literek najfajniejsze jest leżenie głową na stole- bo może literki same się napiszą? Szlaczki hm..... tak to tez jest temat poważny- bo przeciaż szlaczki są dla dziewczyn. I niestety super mamuśka zawsze musi wkroczyć do akcji. Jeśli chodzi o liczenie , to nic tak nie pomaga jak liczenie pieniędzy. Pieniadze dzieci liczą chetnie, bardzo pomaga nam gra Monopol. Na rysowanie szlaczkow tez mam swój sposób, organizujemy codziennie konkursy na najładnieszy męski szlaczek , startuje z nami nawet mój najmłodszy synuś , który z reguły zawsze przegrywa . Z literkami jest podobnie, na zasadzie rywalizacji , kto napisze najszybciej i najładniej. W pisaniu pomagają nam też małe liściki , ktore sobie codziennie piszemy z moim synkiem. Ja jemu zostawiam list jak wychodze z domu, on mi pisze list jak chce np dostac batona. Bardzo pomocna w nauce jest gra Memory, która poprostu uwielbiamy. Z czytaniem jest juz lepiej choć poczatki tez nie należały do łatwych. Metoda sylabowa jest według mnie najlepsza. Dlatego też podczas zabawy sylabujemy, bądz też literujemy długie wyrazy. Myśle że połaczenie nauki, zabawy i rywalizacji doprowadzi nas do upragnionego celu.![]() |
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 21-09-2010
Posty: 47
17 podziękowań w 7 postach
|
Niemal każdy rodzic dąży do tego aby jego dziecko było zdolne i zdobyło jak najlepsze wykształcenie dlatego już od najmłodszych lat powinniśmy dbać o dostarczanie dziecku rożnych bodźców związanych z nauką. Moja córka jest w tej chwili przedszkolakiem ale odkąd tylko zaczęła się interesować bajkami starałam się jej codziennie czytać wiedząc ,że jest to bardzo ważne w rozwoju dziecka. W tej chwili są już tego widoczne skutki, gdyż widzę ile jej to dało i jak bogate ma przez to słownictwo oraz jak bogatą ma wiedzę w rożnych dziedzinach życia. Dlatego wciąż też kupuję jej nowe książki i bardzo mnie cieszy że jest ich miłośniczką. Ponadto zachęcam córkę do rozwijania talentów plastycznych poprzez rysowanie , malowanie i tworzenie przeróżnych prac plastycznych, gdyż wiem że to rozwija wyobraźnię oraz ćwiczy rączki przygotowując je do późniejszej nauki pisania. Oczywiście ważne jest dla mojej córki ,że bardzo chwalę jej rysunki czy też inne osiągnięcia, przez co staje się zmotywowana do dalszych działań. Uważam ,że we wszystkim co robimy razem z dzieckiem możemy je zachęcić do nauki ale musi być to połączone z dobrą zabawą, gdyż nie możemy od dziecka zbyt wiele wymagać, bo to daje wtedy odmienne skutki od zamierzonych.
|
|
|
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Myślę, że nic tak nie zainteresuje malucha jak otaczający go świat. Dlatego do rozpoczęcia nauki nie są konieczne jakieś specjalne akcesoria, wystarczy to co jest dookoła nas.
I tak my uczymy się np: - cyferek i liczenia poprzez liczenie rybek w akwarium, samochodów na parkingu, listków na krzaczkach i kwiatków na trawniku; - kolorów poprzez pokazywanie kolorów samochodów, świateł sygnalizatorów, zwięrzątek np. biedronek, a także ... samych budynków, śmietników i skrzynek np gazowych (to pomysły synka); - nowych słówek - nazywając wszystko co widzimy dookoła na spacerku, w domu, u znajomych, wszędzie gdzie jesteśmy. Np. u moich rodziców w sklepiku, który często odwiedzamy synek poznał już większość warzyw i owoców. Generalnie rozwój mowy poprzez ciągłe rozmowy z dzieckiem, opowiadanie o tym co nas otacza; Do tego oczywiście jak najbardziej książeczki i zabaweczki edukacyjne ale i tak dla smyka najlepszym bodźcem jest świat dookoła. |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|