|
|||||||
| Komunikaty |
| Konkursy (wszystko, co związane z konkursami w serwisie Parenting.pl - ogłoszenia nowych konkursów, wyniki zakończonych) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Super Moderator
|
Witamy Was w Nowym Roku!
I startujemy z nowym konkursem:) Tym razem opiszcie, jak Wasz Maluch spędził pierwszy dzień Nowego Roku:) Za ciekawe opowieści czekają na Was piękne książki dla dzieci od Wydawnictwa Literatura: Fochy fortuny, Superdziadek i Przygody Królewny Florentynki! Mamy dla Was aż 15 egzemplarzy, więc nie zwlekajcie i postujcie! :) Konkurs trwa od dziś do niedzieli, tj. 8.01. Życzymy powodzenia ;) Regulamin konkursu |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Spacerowicz
Szymonek jest już z nami:)
Zarejestrowany: 13-04-2010
Miejscowość: Czersk Świecki, woj. kujawsko-pomorskie
Posty: 517
Nastrój:
124 podziękowań w 79 postach
|
Przede wszystkim 2012 to pierwszy roczek, który nasza 4-letnia (prawie) Julka przywitała razem z nami! Tak intensywnie bawiła się w Sylwestra z kuzynem, że dotrwała do północy i zachwycona oglądała razem z nami rozbłyskujące się na niebie fajerwerki! To były wrażenia! Oczka miała jak dwa spodeczki! a kiedy przyszło do spania, był płacz, że musi "zostawić światełka"
![]() W Nowy rok razem z nami wylegiwała się w łóżku (naszym:)) do 10:00. Potem było tradycyjne mleczko i oglądanie bajek. Pewne rytuały w kolejnym roku pozostaną więc na pewno niezmienne! Kredą w kominie zapiszę i za wspaniałą wróżbę biorę fakt, że 1.01.2012 r. moja Julka vel. Tadek-Niejadek pochłonęła calutki obiad: kawałek pieczeni rzymskiej, ziemniaki z sosem i ogóreczki! Oby tak było w całym roku!Popołudnie upłynęło pod znakiem: rodzice tylko dla Julki! Bawiliśmy się, szaleliśmy, oglądaliśmy bajki, przytulaliśmy się, rozmawialiśmy. Towarzyszył nam chomiczek Julki - Zuzka i Fasolka albo Groszek w moim brzuszku, którego powitamy w kwietniu! Podobno jaki Nowy Rok taka reszta roczku, więc dla Julki na pewno będzie pełen ciepła i miłości - jak każdy poprzedni i następny! ![]() |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Mistrz
|
To był 4 sylwester i pierwszy dzień Nowego Roku córki . Sylwester upłynął nam bardzo fajnie. Około godziny 20 włączyliśmy muzyczkę i tańczyliśmy wszyscy w takt muzyki . Później otworzyliśmy szampana dla dzieci i córka była bardzo zachwycona że ona też może pić alkohol :)
Niestety sztucznych ogni nie dotrwała :( W Nowy Rok pospaliśmy sobie aż do 10 . Córka nas obudziła swoim słodkim buziaczkiem . Położyła się koło nas i patrzeliśmy wszyscy na bajki . Śniadanko jedlismy późno bo o 11,30 :) Bawiliśmy się wszyscy radem i później pojechaliśmy na basen , gdzie córka zawsze wspaniale pływa i się bawi .
__________________
![]() ![]() Nowe porównanie z aktualnymi zdjęciami :) http://mamaczytata.pl/pokaz/8792/gabrysia_pysia_ |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Sprinter
Dwa moje szczęścia:-)
Zarejestrowany: 9-06-2009
Miejscowość: Kielce
Posty: 2 177
Nastrój:
364 podziękowań w 274 postach
|
Mój synek przygotowania do odpowiedniego spędzania Nowego Roku rozpoczął już w Sylwestra. Po południu jak nigdy poszedł spać. Wyspany poszedł z rodzicami na małą imprezkę do swoich kuzynów prawie równolatków. Bawił się wyśmienicie, a o 1 w nocy krzyczał, że nie jest zmęczony...ale po zniesieniu go z drugiego piętra już spał:-)
Biorąc pod uwagę tak imprezowy koniec starego roku, jego Nowy Rok nie zaczął się zbyt wcześniej...obudził się w samo południe w szampańskim humorze i pytał czy dziś też będą fajerwerki. po zjedzeniu swojej ukochanej zupki literkowej wybrał się z tatą na łyżwy, gdzie już kolejny raz próbował swoich sił:-)Po łyżwach odwiedził babcie z życzeniami noworocznymi, opowiedział o zabawie z kuzynami i o tym że świecił sztuczne ognie. Po powrocie do domu nie miał już zbyt wiele sił, więc szybka kąpiel, książeczka, przytulanie i spanko..pozostawił wolny wieczór dla rodziców...a na drugi dzień z radością poszedł do żłobka opowiedzieć koledze Jasiowi o petardach:-) Oby każdy dzień 2012 sprawiłam mojemu synkowi i każdemu z nas tak wile radości:-) |
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Spacerowicz
Zarejestrowany: 29-10-2010
Miejscowość: poznań
Posty: 597
Nastrój:
134 podziękowań w 107 postach
|
a więc ja mam 3 łobuziaczków najmłodszy ma 7 miesięcy,najstarsza córcia 4,5 latek,i Kacperek 2,5 latka.kilka dni wcześniej dowiedzieli się że w sylwestra będziemy jechac do babci i dziadka ktorzy mieszkaja 200km od nas więc radość była ogromna bo nie bylismy tam juz 2 miesiące,co prawda jeszcze czekały na nich prezenty u babci i dziadka,ale kiedy obudzilismy się rano,31 zniosłam ze strychu dużą walizke i zaczelismy sie pakowac,oczywiście Oliwka zapowiedziała że do samochodu ubiera leginsy i bluze a u babci chce spódniczkę,i ładną bluzeczkę i do tego wszystkiego kazała sobie zakręcić papiloty,i spakowac brokat na wieczór,Kacper powiedział że bierze dinozaura którego dostal na gwiazdkę,więc papiloty zaplecione,dnozaur spakowany czekamy az tata wroci z pracy.o godzinie 13 spakowaliśmy wszystko do samochodu i ruszylismy w droge a po drodze jeszcze było sporo śmiechu bo jak stalismy na światlach na skrzyżowaniu a obok nas samochod to starsi ludzie napatrzeć się nie mogli że moja 4 letnia córcia ma cała glowę w niebieskich papilotach każdy się uśmiechal i nam kiwał
,nawet po drodze spotkaliśmy panów policjantów którzy stali z "suszareczką"a przyglądali się nam....kiedy dojechaliśmy radość była bo były jeszcze gwizdkowe prezenty,a póżniej dwujka starszych dzieci Oliwka i Kacperek pomagali mi robic koreczki jedne pingwinki,oliwki czarne z białym serkiem i marchewką na spodzie,i drugie z papryczką i kiełbaską....oczywiście podjadanie i śmiechu co nie miara muzyka zaczeła grac coraz głośniejsza..póżniej moja córcia kazała sobie upiąć włoski i posypac sporą ilością brokatu,były tańce z babcią i dziadkiem,przyszedł też wujek z ciocią,Oskarek malutki 7 miesięcy nie wiele wiedział uśmiechał się do wszystkich, sprobował rybkę duszoną,o 21 poszedł spac ale tylko na godzinkę i wszyscy razem przywitaliśmy NOWY ROK,dzieci miały swojego szampana Picolo wyszlismy na podwórko i patrzyliśmy na wystrzały petard wszędzie się błyskało kolorowo,nawet Oskarek w kombinezonie owinięty kocykiem z ciekawoscia poatrzył na niebo,później zmęczony poszedł spać a Oliwka i Kacperek jeszcze do 1.30 się bawili..niestety 1 strzeba było wracać z powrotem do domu a opowiadania co było po drodze jak to dzieci się bawiły napewno dzieci bynajmniej te starsze zapamiętają ten wieczór. a to co nam wyszło z papilotów ![]() |
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Osesek
|
Maciuś ma 3 latka... do tej pory każdego Sylwestra przesypiał... i nawet najgłosniejsza petarda go nie obudziała. W tym roku miało być inaczej. Synek spał bardzo długo popołudniu, wiedziałam, że nie pójdzie spać o 20:00, więc myslałąm, że może w tym roku zobaczy piekne Sylwestrowe niebo. Mąż w tym roku kupił same duże, piekne petardy - chciał pokazać synkowi jak wita się Nowy Rok. Maciuś choć dokłądnie nie wiedział jeszcze o co chodzi to załozył swoją czapeczke z urodzin:) i kazał nam także ubrać takie stożkowe czapeczki. Maciuś grzecznie czekał... bawił sie z nami, zajadał przysmaki ze stołu....ale o około 23:20 zaczął być senny. Stwierdziłam, ze nie będę go jeszcze usypiac, ze niech wytrzyma te 40 minut! A zapamięta tą chwile na bardzo długo. O godzinie 23 50 synek zasał na fotelu...... Petardy go nie obudziły, na mąż sam radował sie z odpalania petard. Maćka przeniosłam do łozka i powiedziałąm "Szczęśliwego Nowego Roku".
Macuś z rana obudził sie i od razu pytał "kiedy będą petardy" ie chiał uwierzyć, ze już po. Na szczeście mąż zostawił kilka sztuk petard i pokazał maluchowi jakie dają piekne światło. |
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Osesek
Marzę o niebieskich migdałach...
Zarejestrowany: 11-10-2011
Posty: 6
Nastrój:
0 podziękowań w 0 postach
|
W pierwszy dzień Nowego Roku Olek wstał "dość późno"-po 9. A to wszystko za sprawą nocnego oglądania strzelających fajerwerków. Oluś kładzie się spać około 20. W Sylwestra nie było inaczej. Jednak tuż przed północą-a dokładniej o 23.57 na naszym osiedlu można było usłyszeć i zobaczyć pierwsze piękne pokazy sztucznych ogni. Odgłosy wystrzeliwanych fajerwerków obudziły mojego synka, który potem z wielkim entuzjazmem przyglądał się kolorowym światełkom na niebie. Ciężko było Olka położyć z powrotem do łóżeczka (a ma dopiero rok). Zasnął około godziny 2. W Nowy Rok po wspólnie zjedzonym śniadaniu, przyszła pora na wspólne zabawy z tatą (bo tylko z tatą można tak wysoko latać i skakać). Około południa Oluś zdrzemnął się na niecałe dwie godziny. Potem pełen energii bawił się swoimi ukochanymi samochodami, co chwilę wykrzykując :"brum brum brum". Po zjedzonym obiedzie Oluś z rodzicami wybrał się na spacer. Pogoda była ku temu wprost idealna. Po spacerze kolejna krótka drzemka i dalej radosne zabawy z mamą. Wieczorem przyszła pora na kąpiel (z nikim innym jak z ukochanym tatusiem). Po kąpieli na Olka czekała pyszna kolacja, po której zasnął szczęśliwy w ramionach mamy.
|
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
Zarejestrowany: 25-07-2010
Miejscowość: kraków
Posty: 252
Nastrój:
117 podziękowań w 39 postach
|
U mnie tak niestety różowo nie było :(. Ze starsza córka koło 21 wypiliśmy szampana dla dzieci, poszalała trochę i poszła spać. Za to młodsza dała nam popalić od jakiegoś czasu choruje no i w sylwestra stwierdziła, że da do wiwatu rodzicom żeby dobrze zapamiętali stary rok. Do 1 :30 dawała w kość co chwila płakała, kaszlała, wisiała mamie na cycu. Jej wejście w nowy rok wyglądało po prostu rewelacyjnie popijała maminego cyca, usypiała i znów budziła się z płaczem. W sumie fajerwerki za oknem nie zrobiły na niej większego wrażenia. Starsza za to przespała całą noc i rano pierwsze pytanie jakie zadała to czy jest jeszcze Piccolo bo jej smakowało.
__________________
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ZAPRASZAM http://mamatosimisi.blogspot.com/możesz pomóc http://natuli.blog.onet.pl/ lub http://www.dzieciom.pl/6283 |
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Biegacz
Mamusia Tomusia:)))
Zarejestrowany: 21-04-2009
Miejscowość: Gdańsk/Słupsk
Posty: 1 146
Nastrój:
899 podziękowań w 510 postach
|
Mam na imię Tomek, jestem jeszcze malutki więc pisze za mnie mama. Jak spędziłem Nowy Rok? hmm... zacznę od tego jak pożegnałem stary rok. A więc wstałem jak każdego ranka, zjadłem śniadanko i pojechałem z rodzicami na zakupy. Nie mogłem się nadziwić ile oni tego wszystkiego do wózka wkładają, kto to wszystko zje? Wtedy w główce zaświtała mi myśl, że coś jest na rzeczy... No nic, zobaczy się wieczorem. Wróciliśmy do domku, zjadłem obiad i poszedłem spać bo przecież trzeba mieć siły na wieczór, prawda? Kiedy wstałem zauważyłem,że mama uwija się w kuchni a tata robi porządki. Czyli bingo, będzie impreza! Zobaczę kogo tym razem zaprosili... W międzyczasie zaliczyłem kąpiel a potem przyszli goście. No tak, sami dorośli, znowu nikogo w moim wieku, nikt nie zadbał o towarzystwo dla najmłodszego domownika. Trochę rozczarowany i zasmucony zjadłem kolację, oczywiście skosztowałem rarytasów ze stołu i poszedłem spać, no bo z kim tu się bawić? Jakiś przereklamowany ten cały sylwester, nawet te strzelające światełka nie były w stanie mnie porządnie wybudzić. Rano wstałem jako pierwszy, jak zawsze zresztą! Tatę coś dziwnie bolała głowa, mama też jakoś niewyraźnie wyglądała ale w końcu wstali! Pierwszy dzień Nowego Roku minął nam bardzo spokojnie i przyjemnie- oglądaliśmy telewizję zajadając przysmaki ze stołu, zaliczyliśmy długi spacerek z psem, bawiliśmy się koło choinki (nawet udało mi się ściągnąć kilka bombek!) a wieczorem standardowo kąpiel, kolacja i spać. Może i przegapiłem fajerwerki ale i tak było faaaajnie!
|
|
|
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Osesek
Szczęśliwa...
Zarejestrowany: 29-03-2011
Miejscowość: Daleko gdzieś pod lasem...
Posty: 12
0 podziękowań w 0 postach
|
Moja prawie 4-letnia ( w marcu urodziny) Córeczka już dzień przed Sylwestrem szykowała się na imprezę ,bardzo chciała miec pokręcone włosy ,dlatego po umyciu głowy zrobiłam jej na głowie warkoczyki i na drugi dzień od rana jak tylko otwarła oczy już się wybierała na Sylwestra do koleżanki,wybierała rajstopki ,sukieneczkę i oczywiście fryzura :) Ale przekonałam ją ,że jeszcze czas i dopiero wieczorkiem bedziemy się ubierac :) wieczorkiem rozpuściłam jej włosy i wyglądała cudownie była zachwycona swym wyglądem założyła opaskę na włoski i ok.19:00 poszlismy... Córka bawiła się fantastycznie ,myślałam ,że zaraz się uśpią nasze córeczki a one szalały,tańczyły i przebierały sie w różne ubrania ,robiły nam pokaz mody ,zakładały maski wygłupiały się i takim sposobem przywitały Nowy Rok 2012 szampanem piccolo,obejrzały jak strzelają fajerwerki i znowu poszły się bawic ,ja juz byłam senna ,koleżanka moja co u niej byliśmy też a nasze dziewczynki bawiły się tak cudownie do 3 nad ranem :) dopiero ok.3:15 oby dwie w momencie padły :) to był chyba najfajniejszy dzień kiedy tak długo razem szalały i świetnie spędziły czas -Jednym słowem impreza -udana a 1 stycznia córeczka obudziła się ok.10 i juz była wyspana pojechaliśmy do babci na obiadek bo bardzo chciała opowiedziec jak cudownie było na imprezce u koleżanki :) :
![]() |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|