|
|||||||
| Komunikaty |
| Konkursy (wszystko, co związane z konkursami w serwisie Parenting.pl - ogłoszenia nowych konkursów, wyniki zakończonych) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Super Moderator
Zarejestrowany: 1-12-2011
Posty: 4
5 podziękowań w 3 postach
|
Drogie użytkowniczki,
Serdecznie zapraszamy do wzięcia udziału w nowym, ciekawym konkursie. Czekamy na opisy najbardziej zwariowanych połączeń smaków (lub potraw) w ciąży, jakie Wam się przydarzyły. Najciekawsze i/lub najzabawniejsze połączenia smakowe zostaną nagrodzone zestawami Folio (kwasu foliowego) na cały okres ciąży i na początek karmienia, oraz słodkimi upominkami. Mamy do rozdania 3 takie wyjątkowe zestawy. Pamiętajmy jak ważny jest kwas foliowy w rozwoju każdego maleństwa – taki zestaw to świetny prezent dla przyszłych mam. Konkurs trwa do przyszłego poniedziałku (5-12 grudnia). Podzielcie się swoimi smakowymi przygodami z okresu ciąży. Jesteśmy bardzo ciekawi jakie wariacje Wam się przydarzyły :) ![]() Regulamin konkursu Ostatnio edytowane przez Redakcja : 05-12-11 o 10:24. |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Mistrz
|
noooo u mnie rekord dziwactwa pobiły śledzie w śmietanie + powidła śliwkowe
![]() |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Moderator
|
Moja wariacja smakowa w ciąży to chałwa waniliowa popijana sokiem pomidorowym. Na samą myśl jak sobie przypomnę to Mnie mdli
i nie wiem jak mogłam to zjeść. |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 19-11-2011
Posty: 24
2 podziękowań w 1 poście
|
Mój mąż się skręcał na widok moich upodobań żywieniowych w ciąży. W sumie nie były to może dziwactwa, ale normalny żołądek mogły przyprawić o mdłości, albo co najmniej o "rewolucję nocnikową" :)
Uwielbiałam kanapki z serem i ogórkiem kiszonym i kanapki z nutellą, wcale mi nie przeszkadzało, by jeść je na zmianę. Każdy kto to widział robił się zielony na sami widok takiej mieszanki, a ja wcinałam, aż mi brzuch podskakiwał. Kolejny hit sezonu to kanapki z żółtym serem i na to dżemik truskawkowy! Oj to dopiero rarytas, taki słodko-pikantny :) Nie było też dla mnie problemem zjedzenie ogórka kiszonego, albo kwaszonej kapusty i popicie tego zimnym mlekiem! |
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Sprinter
DAWNO, DAWNO TEMU wierzyłam w bajki....
Zarejestrowany: 15-03-2011
Posty: 2 787
Nastrój:
680 podziękowań w 429 postach
|
u nas hitem były warzywa z patelni z bułeczką z rodzynkami popijane maślanką truskawkową. teraz nawet na to nie popatrzę
![]() |
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
and lived happily ever after...
Zarejestrowany: 12-09-2011
Miejscowość: Katowice
Posty: 187
Nastrój:
61 podziękowań w 26 postach
|
brokuły i pomidory zagryzane czekoladą - gorzka, żeby nikt mi się nie czepiał:) a kilka razy w nocy zdarzyło mi się otworzyć cukierniczkę i cukier jeść łyżeczką a po chwili szukać ogórków... bleeeeeeeeeeeee
|
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
u mnie najdziwniejsze wybryki to była szprotka w sosie pamidorowym jedzona-mieszana z bananem (niewiem jak to mogłam jeść ale i przy pierwszej i drugiej jadłam takie same rzeczy, zobaczymy jak będzie w trzeciej :-)
no i jeszcze babka ziemniaczana z dżemem i zapomniałam jeszcze o płatkach cheerios z dodatkiem soli z kanapkami z chrzanem (koniecznie z własnej roboty) i jajka sadzone (koniecznie z rozlewającym się żółtkiem) z dżemem malinowym Ostatnio edytowane przez Emilcia1919892008 : 11-12-11 o 20:50. |
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Sprinter
|
dla mnie najdziwniejsze połączenie z mojej ciazy było jedzenie chipsów cebulowych maczanych w musztardzie i majonezie popijanych przecierem pomidorowym robionym przez moja mame. wogóle w ciaży miała ochote na wszystko co ostre
jak teraz pomyśle o takim polaczeniu to aż mnei skręca bleee..... ;D |
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 26-08-2010
Posty: 36
Nastrój:
9 podziękowań w 4 postach
|
u mnie hitem były cienkie parówki nadziewane marmolada truskawkową, chleb z powidłami i ketchupem, nutella jedzona łyżeczką, albo jajka na miękko z nutellą. Największym wyzwaniem dla męża było poszukiwanie w pierwszej ciąży kompotu z agrestu w sobotni wieczór, ale dał rade i litrowy słoik został przeze mnie wciągnięty :) a i taka ciekawostka, jak byłam w ciąży z córka wystarczył napis pomidory, żeby spędziła dzień w łazience, a z synkiem natomiast mogłam jeść je na skrzynki. No i miski żelki na tony schodziły :))))
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|