|
|||||||
| Komunikaty |
| Konkursy (wszystko, co związane z konkursami w serwisie Parenting.pl - ogłoszenia nowych konkursów, wyniki zakończonych) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Super Moderator
|
Drodzy Rodzice, pewnie większość z Was zmagała się z gorączką swojego maluszka. Dlatego przygotowaliśmy dla Was specjalny konkurs. Opiszcie w komentarzach jak radzicie sobie z gorączką dziecka, co wtedy czujecie, jak działacie, by pomóc maluszkowi? Swoje gorączkowe historie opisujcie w komentarzach Trzy najciekawsze wypowiedzi nagrodzimy elektronicznymi termometrami bezdotykowymi. W ramach inspiracji obejrzyjcie video poradnik ”Jak pokonać gorączkę u dziecka” „Patronem konkursu jest Hasco-Lek – producent zawiesiny przeciwgorączkowej dla dzieci o smaku malinowym – IBUM zawiesina” KONKURS TRWA od 18 kwietnia do 29 kwietnia. ZAPRASZAMY |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
Zarejestrowany: 14-05-2010
Posty: 114
27 podziękowań w 13 postach
|
Mama dwie córeczki i przez 4 lata zdążyłam juz kilkanaście razy zmagać się z gorączką u dzieci.
Chyba jestem na tym punkcie przewrażliwoina kilka razy dziennie dotykam dzieciom czoła sprawdzać czy czasem nie gorączkują. Jeśli już pojawia się ciepłe czółko, a termometr wskazuje powyżej 37C zaczynam się normalnie bać, jestem zła i modlę się tylko żeby wszystko ustąpiło. Jeśli stopnie na termometrze wzrastają zaczynam zastanawiać się czym pomóc dziecku. Zawsze w apteczce mam syropek przeciwgoączkowy który podaję w ostateczności. Z domowych sposobów stosujemy herbatki malinowe, herbatki z lipy i czasem udaje się się tym poradzieć z gorączką. Ostatnio kiedy nie mogłam nic córce podać z leków (bo musiałayśmy się stawić do szpitala na badanie) a akurat pojawiła się gorączka wypróbowałam stary babciny sposób: na lnianej ściereczce rozsamrowałam białko z jajka owinęłam tym klatkę piersową i plecy dziecka, zostawiłam z tym na noc a gorączka po niedługim czasie spadłą i już nie powróciła :) był to chyab jeden z najszybszych sposobów jaki zadziałał przy obniżaniu gorączki :) naprawdę sprawdzony nieszkodliwy polecam wszystkim rodzicom :) Po takich sytuacjach wszystko wraca do normy zaczynam się cieszyć zdrowiem dziewczynek, ich rozrabianie :) |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Mistrz
|
Gorączka niestety często towarzyszy moim dzieciom przy infekcjach. W zasadzie przy każdej.
Niestety moje dzieci mają taką przypadłość, że gorączkują od razu wysoko. Kluczem do sukcesu jest podanie właściwej dawki leku. nie takiej z opakowania, bo to są wartości bezpieczne, ale taką po konsultacji z pediatrą. Efekt wówczas murowany. Piszcie dziewczyny jak Wy walczycie z gorączkami u swoich dzieci. Nagrody czekają!!!!!
__________________
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Mistrz
|
Goraczka to wielki stres dla mamy jesli pojawia sie z niewiadomego pochodzenia.
Ale wykańcza tez nasze dziecko...jest wtedy trudno... dziecko płacze, marudzi, chce byc ciale na rękach i samo nie wie czego chce. Jesli goraczka nie jest za wysoka moja sprawdzona rada zawsze młodszemu jest podanie czopka a starszemu syropka na goraczke. Uważam takze za dobre namoczenie skarpet w wodzie, lekkie wyciśniecie i załozenie na noc dziecku. Rano wstaje i skarpety sa suche a przy okazji- i najważniejsze zbiajają mu gorączke ![]() Robie takze okłady starszemu synkowi bo młodszy zaraz ściaga je z głowy.... Nie sprawdziłam natomiast metody (zawsze sie boję,ze zrobie gorzej dziecku :( ) wkłądania do wanny najpierw w ciepławej a potem dolewanie coraz zimniejszej... jakos boje sie tego....że dziecko może miec wieksza temperature... |
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Biegacz
|
Jestem mamą 2 szkrabów (prawie 3 letniego Sylwka i pół rocznej Weroniki).Gorączki nie towarzyszą nam zbyt często ale jeśli już się pojawiają to starszakowi daję syropek przeciwgorączkowy a Nice czopek....Ostatnio kilka tygodni temu mieliśmy sytuację w której bardzo się przestraszyłam...Sylwek przyszedł do naszego łóżka bardzo rozpalony...pierwszy raz tak mocno....szybko podałam mu syrop i zrobiłam zimne okłady.Męczyliśmy się tak trzy dni po czym goraczka minęła jak ręką odjął.Zwykle jestem spokojna i mam zaufane lekarstwo przeciwgorączkowe :)
|
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 22-04-2010
Miejscowość: Warszawa
Posty: 18
3 podziękowań w 2 postach
|
Mam 9-miesięczną córeczkę Joasię. Joasia jest bardzo pogodnym dzieckiem.Przesypia całe noce i już o 6 rano jest na nogach. Tego dnia kiedy to był ten sądny dzień .Wstałam o 6 ale moja córeczka w najlepsze sobie spała.Nie ukrywam, że ucieszyłam się , gdyż oznaczało to troszkę czasu dla siebie. O godzinie 10:00 ,po wypełnieniu wszystkich swoich obowiązków zorientowałam się, że coś jest nie tak. Nie chciałam jej budzić ale myśli kłębiły się w mojej głowie:" a może wcale nie śpi, może przestała oddychać".Nie darowałabym sobie , gdybym tego nie sprawdziła. Weszłam do jej pokoiku. Ona dalej leżała pogrążając się w śnie. Zerknęłam na klatkę piersiową.UFF!!!...co za ulga-pomyślałam-unosi się. Przyszedł czas na wybudzanie... Otworzyła swoje duże, niebieskie oczka i zaczęła płakać. Przytuliłam ją. Wiedziałam, że ciałka dzieci są za zwyczaj ciepłe, lecz w tej ciepłocie było coś niepokojącego. Pocałowałam Asię delikatnie w czółko. Ale gorące! Przestraszyłam się i czym prędzej pobiegłam na poszukiwania termometru. Pech chciał, że nie zaopatrzyliśmy się w termometr dla niemowląt, więc szukałam naszego. Po chwili miałam już w ręku dwa nasze elektroniczne termometry, które i tak wg.mnie źle wskazują pomiar. Wsunęłam najpierw jeden pod jej paszkę.Mocno przycisnęłam i czekałam na sygnał końcowy. Asia w tym czasie popłakiwała. Biedna moja córeczka-powiedziałam-nie dość , że płacze to mamusia jeszcze ją tak męczy. Ku mojemu zdziwieniu na termometrze ukazały sądne cyferki- 38,8. Włożyłam jeszcze drugi dla sprawdzenia-39,0. Byłam przerażona.Co robić? Przytuliłam małą i ze łzami w oczach chwyciłam za słuchawkę. Dzwonię do męża a tam cisza. No tak, mąż na spotkaniu...Dzwonię do teściowej i mówię płacząc do słuchawki, żeby przyjechała i pomogła mi zawieźć Asie do lekarza. Wnet uświadomiłam sobie, że nie czas na łzy ...trzeba działać!Otrząsnęłam się...Chwyciłam za telefon.Zadzwoniłam i umówiłam wizytę do lekarza. Przypomniałam sobie także , że kiedyś, po jakimś jej szczepieniu zakupiłam w aptece czopki na zbicie temperatury. Po czym od razu bez zastanowienia wepchnęłam jej lekarstwo. Zasnęła. Modliłam się tylko, żeby pomogło.Nic więcej się dla mnie nie liczyło tylko zbicie tej wysokiej gorączki i żeby moje dziecko nie cierpiało.
Gdy teraz to wspominam dochodzę do wniosku , że jeszcze nigdy się tak nie bałam ale też wiele się nauczyłam ...przede wszystkim działania pod presją. Całe szczęście wszystko dobrze się skończyło.Na drugi dzień temperatura spadła całkowicie. Lekarz twierdził, że to trzydniówka , jednak okazało się , że to grypa. |
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Mistrz
|
Witam!
U nas pierwsza gorączka pojawiła się gdy Mikołajek miał 6 miesięcy, wraz z pierwszym katarem. Och, co ja przeżyłam, niby katar niby nic, a ile nerwów, ile myślenia i jeszcze raz tyle zawracania głowy Tacie Mikołajka :), bo w końcu mama musi utulić synka z gorącym czółkiem i pomóc jemu, a mamę ktoś musi przecież wysłuchać. Wiadomo jak to jest - pierwsze dziecko, pierwsza choroba, pierwsze gorączki za płoty :) Teraz pierwszym naszym krokiem jest zawsze sprawdzenie temperatury termometrem, najczęściej w buzi, uszku,a i zdarza się pod paszką. Czasem bywa, że mierzę we wszystkich tych trzech miejscach, ekhm.. ;-) (wiem, wiem, przeginam trochę...). Potem szybka pomoc. Telefon do naszej ulubionej pediatry, a w międzyczasie chłodny kompres na czoło, herbatka z sokiem malinowym, ulubiona zabawka, bezpieczne ramiona rodziców, wygłupy Taty i jest ciut ciut lepiej. :) Po lek przeciwgorączkowy sięgamy tylko w razie najwyższej konieczności, gdy temperatura jest wysoka i najczęściej dawkę ustala nam pediatra. Czuję się spokojna wiedząc, że mogę na nią liczyć. Teraz synek ma już ponad rok i ja sama jestem mądrzejsza w sprawie jego gorączkowania, no ale cóż - tak to chyba jest. Młody rodzic uczy się wszystkiego małymi kroczkami, od pierwszego kataru począwszy. |
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Osesek
|
Jestem mamą Kingusi i za każdym razem gdy w naszym życiu pojawia się gorączka ja przechodze przez istne katusze.Całkiem niedawno Kingunia dostała wysokiej gorączki,temperatura dochodziła do 40C a nic nie pomogało.Antybiotyk nie działał,środki przeciwgorączkowe również ani okłady.Dzoniliśmy po lekarzach,po dyżurach i albo nie odbierano telefonu albo kazano nam czekać gdyż temperatura msui w końcu spaść.Jednak jak patrzeć na cierpienie swego ukochanego dziecka,nic nie robiąc.ta bezradność mnie zabija,posłałam więc męża do zaufanej apteki.Pani poleciłam nam środek,którego nie reklamują w tv ale który faktycznie działa.Już po pół godzinie od jego podania gorączka spadła a nam spadł kamień z serca.Od tamtej pory ten środek na stałe gości w naszej apteczce a my śpimy spokojnie wiedząc ,że można na niego liczyć.Jednak jakby nie było za gorączką nie przepadamy i wolimy by nas omijała.
|
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Guest
|
jak sobie radze z temperatura u dzieci?
wszystko zalezy jakie jest samopoczucie dzieci ,i czy sa jakies objawy oprocz goraczki(nie mam na mysli lekkiego kataru i lekkiego kaszlu )no ile wskaze termometr ![]() mysle,ze na poczatku bylam panikara ![]() ale coz ja wiedzialam o goraczce ![]() teraz wiem,ze jak ogolny stan dziecka jest ok to nalezy dziecku dac chlodne picie,sprawdzic czy w pokoju nie jestza goraco,sprawdzic czy dziecko jest nie za cieplo ubrane-noi byc przy nim ![]() jesli temperatura jest zbyt wysoka*(jesli zbliza sie do 39,lub jest powyzej),i utrzymuje sie byt dlugo,i dziecko jest juz zmeczone tym-dostaje czopka(u malych dzieci chyba najszybciej dziala?) *organizm szybciej zwalcza infekcje jesli temperatura wynosi 38,niz 37 |
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 6-05-2010
Posty: 1
0 podziękowań w 0 postach
|
Witam, mam dwie córeczki: Anię i Natalkę. Zdarzało się oczywiście wiele razy, że przechodziliśmy gorączkę, czasem nawet wysoką. Są to dla rodziców trudne chwile, ponieważ na ich oczach i to czasem bardzo szybko gorączka podcina nogi nawet najbardziej wesołemu i energicznemu dziecku, które leży jak kłoda. Tym gorsza jest to sytuacja, kiedy wiadomo jakie skutki gorączka może wywołać w organizmie. Ale jak już się pojawi to trzeba działać. My oczywiście zaczynamy od syropu przeciwgorączkowego. Dodatkowo z dużą częstotliwością kąpiemy dzieci w letniej wodzie (nawet w nocy). To jest nasze najlepsze rozwiązanie i dzieci bardzo dobrze na to reagują.
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|