|
|||||||
| Komunikaty |
| Konkursy (wszystko, co związane z konkursami w serwisie Parenting.pl - ogłoszenia nowych konkursów, wyniki zakończonych) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#21 (permalink) |
|
Mistrz
|
ZIMOWA PRZYGODA
Kucyki Pony jak zwykle bawiły się wesoło w Kucykolandii. Podskakiwały i śmiały się radośnie. Pewnego razu jednemu z kucyków zginęła czarodziejska różdżka. Nie jakaś zwykła, ale prawdziwa. Był to kryształowy sopel lodu. Przyjaciela kucyka bardzo chcieli pomóc mu ją odnaleźć, ale sopel jakby zapadł się pod ziemią. Postanowili podarować mu nową. Nie było to jednak łatwe zadanie, ponieważ dookoła panowało gorące, upalne lato. Wszędzie kwitły kwiaty i śpiewały ptaki. Kucyki musiały wymyślić coś, aby zaczarować krainę zieleni i słońca tak by na wszystko spadł srebrzysty śnieg. Jednemu z kucyków przypomniało się, że w zakątku stokrotek jest magiczna tafla wody - jeśli się do niej szybko wskoczy można zmienić porę roku. Jednak aby sztuczka się udała, wszystkie kucyki musiały tam wskoczyć razem. Nikt nie mógł zostać na brzegu. Każdy przemyślał czy da radę to zrobić i w końcu zgodziły się , że spróbują wskoczyć tam tak szybko jak tylko będą mogły. Poszły więc do zakątka stokrotek, stanęły daleko od tafli wody i bardzo się rozpędziły. Rozpędziły się bardzo mocno już po chwili biegły jak błyskawice. Zaczęły wskakiwać do wody. Wszystkim poszło sprawnie, ale jeden, ostatni kucyk zahaczył ogonem o kamień i nie mógł wskoczyć do wody. Pół kucyka było już w wodzie a pół zostało z przytrzaśniętym ogonkiem na brzegu. Kucyki zaczęły go ciągnąć mocno do siebie ale nie były pewne czy uda im się go przeciągnąć na drugą stronę tafli. Nagle kamień odsunął się i kucyk z wielką siłą przeleciał przez taflę w głąb nieznanej krainy. Raptem.... zrobiło się cicho, bardzo cicho. Wszędzie dookoła rosły świerki a każdy z nich był przykryty grubą czapą puszystego śniegu. Kucyki zapadały się w śniegu a z nieba leciały następne płatki. Słońce przeświecało przez gałązki drzew i przecudnie oświetlało ośnieżone , zmrożone igły. W całej krainie panowała cisza taka, że słychać było tylko skrzypienie śniegu pod kopytkami. Nagle z jednego drzewka zaczęła się zsuwać wielka czapa puchatego śniegu i spadła prosto na zdziwionego kucyka. Aż usiadł , a spod górki śniegu wystawały mu tylko uszy i na końcu kolorowy ogonek. Wszystkim zachciało się nagle śmiać - tak niezwykły był to widok. Kucyk Pony otrząsnął się i zaczął wesoło podskakiwać do góry. Wszystkie kucyki ogarnęła wielka radość , śmiały się i skakały. Prychały radośnie i kręciły swoimi ogonkami . Zaczęły się ganiać dookoła świerków, rozsypując przy tym śnieg i perliście się zaśmiewając. Co chwilę któryś z nich wpadał na drzewko i znowu wielka czapa śnieżna spadała przysypując całego kucyka Pony , od ogonka po czubek nosa. Gdy już się wybiegały, przypomniały sobie po co tu przyszły. Miały przecież do spełnienia ważna misję - trzeba było znaleźć nową różdżkę dla kucyka Pony - kryształowy sopel lodu. Z daleka zobaczyły wielką górę a na niej jakby małą chatkę. Postanowiły sprawdzić , kto mieszka w tak pięknej krainie śniegu. Zaczęły więc wspinać się pod górę. Nie było łatwo. Kopytka ześlizgiwały się z oblodzonych kamieni i obsuwały ze zmrożonej trawy. Co jakiś czas których z kucyków Pony spadał kawałek w dół i trzeba było mu pomagać ponownie wspiąć się na górę. W końcu, bardzo zmęczone dotarły na szczyt. Teraz chciało im się tylko usiąść w ciepłej chatce, przy ciepłym kominku i napić gorącej czekolady. Ale czy ktoś ich zaprosi do tej chatki??? Z komina unosił się dym, zwiastujący przyjemne, ciepłe wnętrze. Zapukały do drzwi - najpierw cichutko, nieśmiało , a potem głośniej. I drzwi w końcu zaczęły się otwierać, skrzypiąc przy tym okropnie. . Ze środka wychyliła się najpierw biała broda a potem cała postać. Był to dziwny skrzat z długimi wąsami. Kucyki Pony troszkę się przestraszyły. Odskoczyły odrobinę do tyłu, ale skrzat uśmiechnął się tylko i powiedział grubym głosem : "Zapraszam do środka !!!" Nasze kucyki otrzepały kopytka przed wejściem aby nie nabrudzić gospodarzowi i pomalutku weszły do środka. W środku, tak jak myślały, było przytulnie i cieplutko. Odpoczęły i napiły się gorącej czekolady. Skrzat okazał bardzo miłym i wesołym stworkiem. Opowiadał im jak cudownie mu się tu mieszka i jakie piękne zimy już oglądał. Oprowadził ich po całym swoim domku i zaprowadził także na strych, gdzie jak wiadomo, każdy chowa przeróżne skarby. Były tam i stare kapelusze, i suszone jabłka. Pod półkami leżały kolorowe karmniki dla ptaków. Nagle jeden kucyk wyjrzał przez okno i zobaczył jak z dachu zwisa długi rząd przejrzystych sopli. Były to sople, jakich pragnęły odnaleźć. Na samym końcu wisiał najpiękniejszy sopel - prawdziwy kryształowy sopel lodu. Poprosiły natychmiast skrzata czy pozwoliłby im urwać ten jeden jedyny sopel i zabrać go ze sobą do Kucykolandii. Skrzat trochę się zastawiał czy pozbyć się takiego skarbu. W końcu zdecydował, że podaruję im ten magiczny prezent. Zaproponował także , że sam wejdzie na dach i urwie im go. Gdy już trzymał go w ręku, ten wyślizgnął mu się z dłoni i zaczął spadać prosto w dół. Na szczęści na dole stał kucyk Pony , który w porę go złapał . Skrzat zawinął sopel w srebrny papier i przewiązał srebrną wstążką. Kucyki podziękowały skrzatowi i zaczęły zbierać się w drogę powrotną. Ucałowały skrzata i obiecały, że jeszcze kiedyś do niego wrócą. Brodaty stworek wyczarował im jeszcze na drogę po pięknej parze sanek, aby mogły leciutko zjechać na nich z góry , do swojej tafli wody. Wskoczyły zatem ochoczo na sanki i machając na do widzenia ogonkami zjechały na dół. Na dole zobaczyły jak sanki zaczynają się unosić w gorę i wracają do swojego gospodarza. Ustawiły się w rzędzie i zaczęły rozpędzać się coraz szybciej i szybciej aby wskoczy do wody. Tym razem wszystkim udało się szczęśliwie przeskoczyć do swojej Kucykolandii. Kucyk Pony miał wreszcie swoją kryształową różdżkę. Dookoła prażyło słoneczko i kwiaty wyglądały jak dawniej. Kucyki zmęczone ale szczęśliwe położyły się tylko na chwilkę, ale natychmiast zamknęły im się oczka i zapadły w głęboki sen.
__________________
www.mnz.pl |
|
|
|
|
|
#22 (permalink) |
|
Mistrz
|
Przygody kucyków pony-w poszukiwaniu gwiazdki
pewnego dnia w krainie kucyków mieszkańcy robili porządki przedświąteczne.kiedy przejrzeli wszystkie pudełka okazało się,że nie ma gwiazdki na choinkę.kucyki postanowiły wyruszyć na wyprawę w poszukiwaniu zaginionej gwiazdki. Poszukiwania zaczęli w górach.kiedy dotarli na szczyt zaczął padać śnieg. -popatrzcie te płatki śniegu przypominają gwiazdki -powiedziała tęczusia. -ojej ale one znikają-rzekła wisieńka w tym momencie poczuły na sobie promyk słońca. -nie takiej gwiazdki szukacie-rzekło słonko-te gwiazdki to tylko zamarznięte krople deszczu i one nie nadają się na choinkę.prawdziwej gwiazdki musicie szukać w jaskini smoka. -dziękujemy za wskazówkę-powiedziały kucyki. Ostrożnie zeszły z góry i stanęły u wejścia do jaskini. -ojej jak tam ciemno,może tam nie wchodźmy-rzekła tęczusia -żartujesz,nie będziemy mieli gwiazdki na święta-musimy tam wejść-odparła wisieńka i kucyki weszły do jaskini.z głębi wyszedł smok i ryknął: -kto mi tu przeszkadza? -to my,szukamy gwiazdki-powiedziały jąkając się kucyki -żeby zdobyć gwiazdkę musicie rozwiązać 3 zagadki -dobrze-odparły kucyki -pierwsza to:ma długą brodę,czerwony kubrak i kocha dzieci. -juz wiem -powiedziała tęczusia-to mikołaj -dobrze-powiedział smok-teraz druga zagadka:mikołaj przynosi to pod choinkę. -to prezenty odparła wisieńka -dobrze-ryknął smok-a teraz trzecia zagadka :to ma igły i jest zielone ale i kolorowe -choinka-odgadła wisieńka -odgadłyście wszystkie zagadki-powiedział smok-proszę oddaję wam moją gwiazdkę -dziękujemy smoku,do widzenia-pożegnały sie szczęśliwe kucyki. Kucyki wróciły do ciepłego domu i zawiesiły na choince gwiazdkę,którą dostały od smoka. -czyż ta gwiazda nie wygląda pięknie?-spytała cukrusia dwa pozostałe kucyki pokiwały głowami z radością. A potem wszystkie rozpakowały swoje prezenty. To były najpiękniejsze święta. -wesołych świąt-rzekła cukrusia -wesołych świąt-odparła wanilka i wisieńka-wesołych świąt dzieci
__________________
www.mnz.pl |
|
|
|
|
|
#23 (permalink) |
|
Mistrz
|
"Kucykowy festiwal życzeń"
Kiedyś na polanie kucyków Ponny, był festiwal pięknych głosów, Różne małe kucyki tam śpiewały I publiczność zabawiały. W pewnej chwili wystąpiła Kucykowa panna,bardzo miła, Wszystkie Ponny oniemiały, I jej wygląd podziwiały. Mała kucykowa panna,Różyczką zwana, Była pięknie wprost ubrana, Lecz nie strój zadziwił kucyki, Ale długie,różowe loki. -Co za piękność- westchnął Kitek, Który gwiazdę zapowiedział, Choć niezwykły wygląd miała, To nic śpiewać nie umiała. Występ przerwał jej Kopytko, Wraz ze swym rodzinnym chórem. Nie chciał,by publiczność cała Przez jej głos pouciekała. Gdy festiwal dobiegł końca, Księżyc świecił,zamiast słońca, Znów się Różyczka pojawiła, Tak do swych przyjaciół przemówiła: -Miałam jedno dziś marzenia, Aby stanąć tu na scenie, I choć głos mój nie brzmiał wcale, Z wami jest mi doskonale. Piękna Różyczka zrozumiała, Że wśród Kucyków Ponny pobyć chciała, Już nikogo,nigdy potem, Nie raczyła swoim głosem. Występuje dziś na scenie, Wciąż spełniając swe marzenie, Lecz tam stroje pokazuje, I do kucykowych zdjęć pozuje. Ważne w życiu są marzenia, Wszystkie warte są spełnienia, Lecz pamiętać trzeba o tym, by nie wstydzić się ich potem. Jej życzenie się spełniło, Ma tylu przyjaciół,że aż miło. Razem z nimi pięknie śpiewa, I na łące co dzień biega.
__________________
www.mnz.pl |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#24 (permalink) |
|
Mistrz
|
" Zaginiony śnieg"
Było to kilka dni przed świętami Bożego Narodzenia,gdy wszystkie kucyki pakowały prezenty i krzątały się w kuchni, by ugotować cudne wigilijne potrawy.Zajęły się przygotowaniami tak bardzo,że zupełnie zapomniały corocznym kuligu. Nagle najmłodszy kucyk zapytał : " Czy w tym roku też pojedziemy kuligiem dookoła PonyLandii??" - "Ależ oczywiście"- zbyła go reszta zabierając się do dalszej pracy. -"Ciekawe tylko jak? przecież nie ma ani odrobinki śniegu" - powiedział głośno maluch Nagle zrobiła się w kuchni cisza... wszystkie kucyki ruszyły do okien.. rzeczywiście... nie było tam ani centymetra śniegu. "Cóż my teraz zrobimy? przecież kulig to nasza Ponny tradycja gwiazdkowa!" -"Ja wiem co trzeba zrobić"- odezwała się najstarsza z kucyków- "trzeba kładąc się dziś spać pomyśleć życzenie, by w nocy napadało sniegu po pas, wtedy nasz kulig będzie najlepszy na świecie" -"Nie zaszkodzi spróbować, tylko pamietajcie, musimy to samo życzenie wypowiedzieć w łóżkach wszyscy, bez wyjątku, inaczej się nie spełni"- powiedział maluch z wiarą Jak postanowili, tak też zrobili.. każdy kucyk przed zaśnięciem w myślach wypowiedział: "Niech noc nadchodząca ciemna i sroga, śniegowi pomoże zasypać ulice, byśmy mogli wspólnie kuligiem pojechać, nawet w największą śniegu nawałnicę" Następnego ranka radość w krainie kucyków nie miała końca, śniegu napadało co nie miara i wszyscy chętnie ruszyli na doroczny kulig wesoło przy tym śpiewając: "Świąt już czas nadchodzi, śniegu co nie miara, wszystko czego pragniesz, możesz mieć juz zaraz"
__________________
www.mnz.pl |
|
|
|
|
|
#25 (permalink) |
|
Mistrz
|
"Maleńki kucyk wyczekiwał z niecierpliwością wigilijnego poranka. Gdy tylko nastał ten dzień, z wypiekami na twarzy pobiegł do kuchni i krzyknął:
-To dziś! Mamusiu to właśnie dziś odwiedzi mnie Święty Mikołaj! - Masz rację - odparła Mama - jednak czy jesteś przekonana, że przez cały rok byłaś na tyle grzeczna, by rzeczywiście Mikołaj zawitał i do Ciebie? Kucyk nieco posmutniał bo przypomniał sobie, że w jego zeszycie widnieje wielki , czerwony napis: BRAK ZADANIA DOMOWEGO. Czy z tego powodu Mikołaj może zapomnieć o maleńkim kucyku? - Mamusiu.. - zaczął cichutko kucyk - czy uważasz, że jeśli upiekę dla Mikołaja pyszne ciasteczka i kupie dla niego mleko z moich oszczędności to jednak mnie odwiedzi? - Nie wiem - rzekła Mama - przekonajmy się. Mały kucyk od razu wziął się do pracy . Przygotował prześliczne pierniczki. Później pobiegł do sklepu , wybrał najsmaczniejsze mleczko i życząc wszystkim wesołych Świąt wybiegł w podskokach. - No.. - powiedziała Mama - spisałaś się na medal. Ale Mikołaj na pewno liczy na więcej. Proponuję, byś pomogła Tacie ubrać choinkę. A później trzeba będzie jeszcze posprzątać przed Wigilijną kolacją. Kucyk z radością pomógł rodzicom.. a gdy wszyscy zjedli już Wigilijną kolację i wyśpiewali kolędy pod piękną choinką nasz Mały Kucyk usłyszał dzwoneczki.. - To Mikołaj! - wykrzyknął.. I miał rację. Odwiedził ją ten miły, brzuchaty Pan w czerwonym kubraczku . Pochwalił Kucyka za pyszne ciasteczka i za to, że tak dzielnie pomagał rodzicom. - Masz szczęście - rzekł Mikołaj - że obserwuję dzieci przez cały rok. Dziś zrobiłaś wiele dobrego - dlatego właśnie mam dla Ciebie cały worek prezentów. Ale pamiętaj - byś już zawsze odrabiała zadanie domowe i kładła się grzecznie spać po wieczorynce. Nie zapomnij też ścielić swojego łóżeczka i myć ząbków po każdym posiłku. To rzekłszy Mikołaj gwizdnął na Rudolfa i wsiadł do swych sań.. a później odleciał wraz z zaprzęgiem sympatycznych reniferów."
__________________
www.mnz.pl |
|
|
|
|
|
#26 (permalink) |
|
Mistrz
|
Cała Kucykolandia z przejęciem powtarzała wiadomość: Magiczna Gwiazda zniknęła!
- Musimy ją odnaleźć – zadecydowała Sunny Daze. Kucyki postanowiły, że Magicznej Gwiazdy szukać będą: Pinkie Pie, Sunny Daze i Fancy Froo. Pozostałe kucyki zostaną w Kucykolandii na wypadek, gdyby Magiczna Gwiazda się odnalazła. Koniki wyruszyły w niebezpieczną podróż. W miejscu, gdzie kończy się Kucykolandia, a zaczyna Kraina Żab spotkały Żabę-Strażniczkę o imieniu Fruzia. Żaba wysłuchała ich opowieści o zaginionej gwiazdce. Postanowiła powiadomić królową żab – Prudencję. - Pomożemy Wam znaleźć Magiczną Gwiazdę. Ona spełnia również nasze życzenia – zadecydowała królowa. Kucyki i żaby przedzierały się przez nieprzyjazny Ptasi Las. Coś w nim skrzypiało, pohukiwało i szumiało. Nagle Sunny Daze zauważyła jakiś blask w ciemności. – To magiczna gwiazda! – krzyknęła Fancy Frooo i nie bacząc na niebezpieczeństwo pobiegła w stronę światła. Niespodziewanie na kucyki zaczęły spadać łupiny orzechów. Spojrzały na drzewo, a tam wysoko siedział niedobry kruk Gburek, trzymał w szponach magiczną gwiazdę. To on rzucał w kucyki orzechami. - Nie dostaniecie jej! – zaskrzeczał. Pinkie Pie miała pewien pomysł. Szepnęła coś na ucho żabom. Te cichuteńko wspięły się na drzewo i zanim pewny siebie Gburek się zorientował - wyrwały mu gwiazdę. Uradowane kucyki podziękowały żabom za pomoc i wróciły do Kucykolandii jeszcze przed zachodem słońca. Magiczna Gwiazda spełniła życzenie każdego z nich. Ależ to były piękne święta!
__________________
www.mnz.pl |
|
|
|
|
|
#27 (permalink) |
|
Mistrz
|
Bajka o kucyku Timo
W małym sklepie z zabawkami, było stoisko z kucykami My Little Pony. Było tam wiele kucyków: pluszowe, plastikowe i wszystkie ładne, uśmiechnięte... oprócz jednego: Kucyka Tim, którego nikt nie chciał kupić. Kucyk ten był szary, pobrudzony i miał smutną minkę, dlatego żadne dziecko nie chciało go zabrać do domu. Zwykle przed świętami wszystkie zabawki sprzedano i zawsze pozostawał ten jeden smutny szary Timo. Właściciel sklepu cały czas przeceniał Timo jednak dalej tylko on pozostawał w sklepie. Pewnego świątecznego dnia skąpa, zła pracownica Kinga, została zaproszona na przyjęcie do swojego szefa. Kinga liczyła na awans więc musiała pokazać się od dobrej strony kupując prezent jego małej córce. Udała się, więc do tego sklepu z zabawkami i poprosiła o najtańszą zabawkę. Sprzedawca powiedział, że ma taką, ale jest brzydka, jednak skąpa kobieta bez wahania kupiła smutnego kucyka. Tak i o ty w ten sposób Timo znalazł swój dom, przy boku małej Madzi, której nie przeszkadzało, że Timo był smutny. Madzia miała dosyć drogich zabawek więc Timo jej się spodobał bo był mięciutki i pluszowy. Madzia chętnie go przytulała. Tak więc Timo stał się największym przyjacielem Madzi, która zabierała go wszędzie, płakała wtulona w niego i opowiadała mu swoje sekrety. Timo odwdzięczał się jej w jedyny sposób, w jaki potrafił – kochał ją swoim pluszowym sercem najmocniej jak tylko można było kochać pluszowym sercem, a gdy Madzia go przytulała Timo natychmiast się uśmiechał
__________________
www.mnz.pl |
|
|
|
|
|
#28 (permalink) |
|
Mistrz
|
"Przedstawienie kucyków"
Pewnego dnia w krainie kucyków Fizia, Wstążka i Perła ubierały choinkę. Po chwili przybiegła Kropelka i powiedziała że właśnie Beza szuka ochotników na Świąteczne przedstawienie pt. ,,Opowieść Wigilijna". Wszyscy byli zachwyceni że będą mogli zagrać pierwszy raz na scenie.Tylko Perła nie była szczęśliwa. Nie lubiła występować ponieważ miała tremę i kiedy tylko widziała widzów zapominała tekstu. Wszystkie kucyki oprócz Perły zebrały się na placu aby dowiedzieć się jaką bedą odgrywały rolę. Kiedy Beza mówiła imiona kucyków i rolę jakie będą odgrywać podchodziły i brały scenariusz. Nadeszła kolej Perły. Zrobiło się cicho. Wszyscy myśleli że kucyk jest wśród ich ale się myliły. Fizia pobiegła szukać przyjaciółki. Szukała i szukała ale nigdzie jej nie widziała. W końcu ją znalazła. Perła siedziała przez cały czas pod choinką. Przyjaciółka od razu zauważyła że coś jest nie tak. Przyjaciółka wyjaśniła że nie lubi występować przed widowniom, i gdy tylko widzi że ktoś podczas przedstawienia się na nią patrzy zapomina rolę. Koleżanka wytłumaczyła Perle że też boi się występować ale przezwycięża strach dzięki temu że zapomina o widowni. Fizia zaproponowała koleżance aby tak samo zrobiła i nie myślała o kucykach które będą się patrzeć w jej stronę podczas występu. Perła zgodziła się i razem pobiegły po rolę dla kucyka. Beza tam na nie czekała i specjalnie dla spóźnialskiej miała główną rolę. Następnego dnia było przedstawienie ale Perełka nadal bała się wystąpić przed publicznością. Wstążka podeszła do niej i powiedziała że nie ma się czego bać. Jak zapomni że wszyscy się na nią patrzą to wszystko będzie dobrze. Perełka się uśmiechnęła, przytuliła przyjaciółkę i wyszła na scenę. Zapomniała o widowni i dzięki temu zagrała najlepiej ze wszystkich. Na koniec występu wszyscy klaskali Perełce i innym kucykom a ta była bardzo szczęśliwa że w końcu przezwyciężyła swoje najskrytsze lęki.
__________________
www.mnz.pl |
|
|
|
|
|
#29 (permalink) |
|
Mistrz
|
Raz w roku w Kucykolandii czarodziejska czterolistna koniczyna rosnąca przed domem Kucyków Pony zakwitała pięknym różowym kwiatem. Działo się to w noc sylwestrową tuż po zachodzie słońca. Kwiat miał przedziwną moc, kto go powąchał ten mógł dokonywać niezwykłych rzeczy w nadchodzącym roku.
W sąsiednim królestwie mieszkał król z królową, mieli oni jednego synka o imieniu Klejnot. Pewnego mroźnego sylwestrowego dnia mały Kucyk wybrał się z kolegami na spacer do lasu, ponieważ miał dobre serce, więc zdecydował pomagać innym zwierzętom w poszukiwaniu pożywienia. Jego koledzy zobaczyli po drodze boisko, woleli pograć w piłkę, Klejnot skierował się w kierunku lasu sam. Wędrował przez dłuższą chwilę, pomógł wiewiórce znaleźć orzechy, dzikowi odkopał kilka żołędzi, a sarnie pokazał polankę na której jeszcze było kilka ździebełek trawy. Nagle spostrzegł, że nie zna okolicy, że nie wie w którą stronę ma iść do domu. W zamku wszyscy zaczęli się martwić o niego, bo robiło się już ciemno. Król wyglądał przez okno, królowa wyszła przed dom i czekała z niecierpliwością, lecz synek nie wracał. Klejnot zaczął marznąć, nagle zobaczył światełko. Było to okno w Kucykolandii, Klejnot skierował się w kierunku światła. Gdy doszedł przed dom Kucyków Pony zobaczył przedziwny różowy kwiat, zbliżył się i powąchał. Nieoczekiwanie na jego głowie wyrósł wspaniały różowy róg. Ten róg był jego drogowskazem, pokazał mu mapę na której była zaznaczona droga prowadząca przez las do jego pałacu. Klejnot od razu postanowił wrócić do domu. Idąc przez las spotkał wiele głodnych zwierząt, które wiedziały o jego dobrym sercu i prosiły go o pomoc. Klejnot zorganizował wspaniałą stołówkę dla wszystkich zwierząt, czarodziejski róg sprawił, że jedzenia nigdy tam już nie zabrakło. Zwierzęta każdej zimy tam się zbierały i zawsze miały co zjeść. Kucyk szczęśliwy wrócił do króla i królowej, postanowił w następną sylwestrową noc poszukać tego czarodziejskiego kwiatu z mamą i tatą, lecz już nigdy więcej go nie znalazł.
__________________
www.mnz.pl |
|
|
|
|
|
#30 (permalink) |
|
Mistrz
|
PRAWDZIWI PRZYJACIELE
Pewnego dnia Minka usłyszała "kap kap kap"!Dach przecieka! -Ojej!-Zawołała i pobiegła po wiaderko. Kiedy niosła wiaderko potknęła się i upadła. -Mój domek się rozpada!-rozpłakała się. -Pomogę Ci!-powiedziała Tęczusia (chodząc po tęczy na pewno coś znajdziemy) I obie udały się na spacer po tęczy.Wkrótce spotkali Łakotka,który zbierał kwiatki. -Minka szuka nowego domku-powiedziała Tęczusia -Och-powiedział Łakotka i pokazał domek stojący za nimi -To nie!jest za małe-odpowiedziała Minka Minka i Tęczusia pomaszerowali dalej -Może znajdziemy dla Ciebie nowy domek (pocieszała ją Tęczusia) Nagle zatrzymali się bo zobaczyli Truskaweczkę biegała i śpiewała radośnie,opowiedzieli jej co się stało i cała 3 ruszyła razem na poszukiwanie domku dla Minki. Szli szli szli i nagle przed nimi wyrósł jak z podziemi piękny domek, -Tak!tak!-zawołała Minka -Jest piękny-powiedzieli Tęczusia i Truskaweczka -Trzeba w nim tylko posprzątac-dodała Tęczusia -Pomożemy Ci- zaoferowała Truskaweczka -Super- powiedział Minka Kiedy skończyli sprzątac,Minka mocno objęła i uściskała swoich przyjaciół,a potem wszyscy zasiedli do kolacji
__________________
www.mnz.pl |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|