|
|||||||
| Komunikaty |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Raczkujący
Zarejestrowany: 7-08-2008
Miejscowość: Na spokojnej polskiej wsi
Posty: 62
Nastrój:
4 podziękowań w 2 postach
|
13.10.2006 - 2 kreski, wielka radość będziemy rodzicami. szał krzyki, śmiech, uroczysta kolacja...
20.11.2006 przykro nam, dzieci nie żyją..... krzyk, płacz, szał rozpaczy..... 7.03.2007 2 kreski... obawa ale i radość..... 18.10.2007 - macie państwo syna.... Jest bardzo chory.... 13.11.2007 - przykro nam dla Rafałka nie ma ratunku - nieuleczalny zespół genetyczny 23.11.2007.... dziękujemy, ze poczekałeś synku. Odchodzi nasz skarb.... Pada śnieg.... 3 dni później chwyta straszliwy przenikliwy ziąb...., pada śnieg zasypuje świeże kwiaty na grobie naszego sensu życia..... 2 maj 2008… - 2 kreski…. Tylko strach, paniczny strach….. Po tych wszystkich dniach tych szczególnych dla nas mimo bólu uczących nas miłości nadchodzi ten dzień… 8.08.2008….. Pochmurno i zimno i te koszmarne nerwy. Telefon milczy jak zaklęty zero kontaktu ze świtem i ten paraliżujący lęk. Płacze cichutko w kącie. Ułaskawią nas czy znów usłyszymy wyrok? Dzwonie…. Wynik? Jaki wynik? Będzie może w przyszłą środę. Płacz i prośba… ja mam wizytę ja muszę wiedzieć, od tego zależy życie naszego dziecka!!!! Acha – beznamiętny głos w słuchawce jakby nie potrafił zmierzyć się z lekiem rozmówcy… Proszę zadzwonić o 13…. 13 ze łzami w oczach i ściśniętym gardłem dzwonie…. Wyniku nie ma, proszę zadzwonić za 15 minut. Siedzę i płacze, mąż trzyma mnie za rękę, jemu wynik nie podadzą, pierwsze cięgi zawsze spadają na mnie. Jak z Rafałem. Wynik pierwsza poznawałam ja… Dzwonie… zajęte….. na dworze wiatr uderza o szyby, zaczyna lać rzęsisty deszcz. W TV podają informacje o wypadku pociągu w Czechach, są zabici… Rafałku miej nas i ich w opiece, tak bardzo się boje!!! Dzwonie… zajęte….. Pogoda nie zna litości, deszcz zacina potęgując uczucie zagubienia i odrzucenia. Krople spływają po szybie, prawie jak łzy po mojej twarzy. Po raz kolejny wykręcam znajomy już mi numer… 061….. Jedyne co pamiętam z tej rozmowy…. Prawidłowy kariotyp żeński…. Tylko tyle i nic więcej. Zaczynam przeraźliwie krzyczeć. Krzyk, szał i potoki łez 2 lata stresów odchodzą w ten sposób, nie mogę wydusić słowa, mąż patrzy na mnie z przerażeniem. W końcu wykrztusiłam: zdrowa dziewczynka, mamy szanse…. I wtedy płaczemy już oboje, tuląc się do siebie. Mamy szanse być rodzicami, może tym razem… Mimo tego wszystkiego, to chyba był najpiękniejszy dla nas dzień rodzicielstwa. Pierwszy dzień kiedy po wielu tygodniach ulewy wychodzi słońce. Spoglądamy niebo, chmury odchodzą, jeden promyk wygląda przez chmury…. Taki jeden promyk nieśmiałej nadziei. Joanna i Marcin |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 16-10-2009
Posty: 1
0 podziękowań w 0 postach
|
Jestem wzruszona i poruszona treścia Twej wiadomości...
|
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 13-10-2009
Posty: 1
0 podziękowań w 0 postach
|
No to gorące gratulację-wzruszyłam się,mimo,że los tez mnie doświadczył-ale życzę wam już teraz tylko tego słoneczka nad głowami!
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Mistrz
|
civi to było straszne przez co musieliście przejść
Strasznie się wzruszyłam Gratuluję Wam siły ... Jednak marzenia się spełniają ![]() |
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
Zarejestrowany: 2-03-2009
Posty: 108
Nastrój:
24 podziękowań w 14 postach
|
Piękne i wzruszające
|
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 26-04-2009
Posty: 6
Nastrój:
0 podziękowań w 0 postach
|
Oj tak historia wzruszająca,oby zawsze już świeciło dla was słoneczko.podziwiam za siły i wytrwanie.
|
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Raczkujący
Zarejestrowany: 7-08-2008
Miejscowość: Na spokojnej polskiej wsi
Posty: 62
Nastrój:
4 podziękowań w 2 postach
|
słoneczko zaświeciło 5.01.2009 roku i właśnie posapuje w łóżeczku zmęczone całym dniem brojenia....
|
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Biegacz
mama dwóch brzdąców.. Mateusza i Bartosza :))
Zarejestrowany: 30-01-2010
Miejscowość: RuDzIeNeK.. / WaWkA..
Posty: 1 255
Nastrój:
694 podziękowań w 462 postach
|
aż mi się łezki zakręciły :) cieszę się całym serduszkiem że wam się wreszcie udało! I niech niunia zdrowo się chowa!
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|