Mama ............
Moja najpiękniejsza chwila narodzin wiąże się z samymi urodzinami i tym co tą fantastyczną chwilę poprzedzało.
Długo czekaliśmy na dziecko. Najpierw trudno było zajść w ciążę potem... moje pierwsze usg i początkowo niepokój bo nie słychać było bicia serca a potem czarna rozpacz bo lekarz stwierdził, że dziecko nie rozwija się - nie żyje. Trauma i strach przed następną ciążą na szczęście nie trwały długo. Zrozumiałam po tej stracie, że dziecko jest celem mojego życia, że tylko ono nadaje sens i muszę zrobić wszystko aby zostać mamą. Po kilku miesiącach udało się. Z duszą na ramieniu szłam na drugie "pierwsze" usg ale ten fenomenalny rytmiczny dźwięk bicia serca i już wszystko dookoła mnie stało się różowe. Nie ważne, że wiedziałam, że nie mam już powrotu do pracy, nie ważne, że z wielu rzeczy musiałam zrezygnować, że trochę leżałam w szpitalu bo mój maluszek już w 6 miesiącu wyrywał się na świat. To wszystko nie miało znaczenia. Pierwsze nudności, odczuwalne ruchy, następne usg - to wszystko było w centrum mojej uwagi. Czasami jak leżałam sobie na łóżku z moim maleństwem wydawało mi się, że porozumiewamy się w jakiś niezrozumiały abstrakcyjny sposób, że ona rozumie co chcę jej powiedzieć, wie, że jest dla mnie najważniejsza i już teraz kocham ją najbardziej na świecie a ona przesyłała komunikaty żebym w końcu przestała się martwić bo wszystko będzie dobrze. I w końcu nastąpił ten moment na które wszystkie czekamy przez 9 miesięcy. Maja - najśliczniejsza dziewczynka pod słońcem przyszła na świat w nocy ale dla mnie nagle zaświeciło ogromne słońce. Zagrały fanfary i wybuchły sztuczne ognie. Byłam pewna, że gdy po raz pierwszy zaczęła ssać moją pierś i spojrzała sie na mnie tymi swymi wielkimi oczami to bezgłośnie powiedziała - "A nie mówiłam......mamo"
__________________
[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]
|