
macierzyństwo to czas magiczny,w którym nie tak łatwo wyróżnić chwile te niezwykłe,bo myślę,że one wszystkie takie są.jednak ja najpiękniej wspominam chwile,gdy karmiłam synka piersią...jego uśmiechnięta wówczas i spokojn abuźka była oznaką tego,iż jest mu niezwykle dobrze.gdy patrzyłam na te oczka przepłnione wiarą w dobroć czułam,że daję maleństwu to,co mam najlepszego,czyli część siebie.karmiłam synka prawie 2 lata i obecnie czekamy na przyjście na świat drugiego maluszka,któremu też chcę ofiarować te piękne chwile...
