|
|||||||
| Komunikaty |
| Kadrowa (prawo pracy) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Ekspert - Kadrowa
Zarejestrowany: 2-10-2008
Posty: 208
Nastrój:
47 podziękowań w 47 postach
|
Drogie Mamy,
Okres ciąży a następnie macierzyństwa jest związany z wieloma uprawnieniami. Musicie być świadome, że kiedy decydujecie się na powiększenie rodziny to oprócz wspaniałego prezentu - dzieciaczka, jesteście pokrzywdzone. Nie każda kobieta przechodzi ciążę bez komplikacji zdrowotnych. Wszystko jest fajnie jeśli do porodu może pracować czego życzę każdej z was. Problem zaczyna się w momencie konieczności pójścia na zwolnienie lekarskie często do dnia porodu. Z powodu długotrwałej niezdolności do pracy jesteśmy pokrzywdzone mniejszym wynagrodzeniem, opuszczeniem się w pracy i często krzywym spojrzeniem pracodawcy. Potem jest urlop macierzyński. Kolejne miesiące przestoju i przeważnie mniejszego wynagrodzenia. Oczywiście urlop macierzyński wlicza się do lat pracy oraz do okresów składkowych od których zależy wysokość emeryturki. Po tym okresie większość kobiet decyduje się na powrót do pracy. Pracodawcy są różni. Jedni się znają inni się nie znają na prawie pracy. Według mnie poważny problem zaczyna się kiedy decydujecie się na urlop wychowawczy. Okres ten wlicza się do lat pracy ale niestety w większości przypadków jest bezskładkowy. Jesteście stratne na wysokości emerytury. No i po 3 latach powrót do pracy jest cięższy. Część kobiet decyduje się na kolejne dziecko i znowu urlop macierzyński i wychowawczy. W końcu są takie mamy, które w ogóle nie wracają do pracy. Przeważnie same z góry zakładacie, że idziecie na urlop macierzyński a potem wychowawczy. Nie dyskutujecie o tym z waszymi mężczyznami a ojcami dzieci. Bo taka jest tradycja bo zawsze tak było. Otóż prawo już dopuszcza możliwość skorzystania z urlopu macierzyńskiego oraz wychowawczego przez tatusia. Spotykam się z różnymi przypadkami pokrzywdzonych kobiet. Najgorsze jest gdy kobieta decyduje się nie pracować zawodowo tylko zajmuje się domem a jej wspaniały mąż zostawia ją w wieku 40 lat dla młodszej o dwadzieścia lat kobiety. Biedna mama zostaje bez środków do życia i prawa do emerytury. Oczywiście może iść do sądu po alimenty na siebie i dziecko. Z reguły i tak musi iść do pracy. Tylko ile musi pracować żeby zarobić na emeryturę??? A menopauza, która bywa złośliwa. Drogie Mamy absolutnie nie namawiam was do nie zakładania rodziny. Nie jestem feministką. Proszę tylko abyście nie dawały się facetom. Macie takie same prawa jak i oni. Pamiętajcie wasze życie nie składa się z samych obowiązków. Życzę wam samych sukcesów w życiu zawodowym i rodzinnym. Pozdrawiam Ania Ostatnio edytowane przez Małgosia : 06-10-08 o 13:54. |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) | |
|
Moderator
|
Cytat:
Ja właśnie jestem na urlopie wychowawczym (i będę w sumie 3 lata) i akurat razem z mężem jesteśmy z tego rozwiązania zadowoleni ![]() |
|
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
Mi też to nie spędza snu z powiek. I jeszcze należy dodać 5 lat studiów, gdzie też nic "nie idzie" na powiększenie składek emerytury... Potwierdzam kobiety są w dużo gorszym położeniu od mężczyzn. I te wyrzuty sumienia że nie zostało się z dzieckiem tylko poszło do pracy. Mi serce się kroi...
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Ekspert - Kadrowa
Zarejestrowany: 2-10-2008
Posty: 208
Nastrój:
47 podziękowań w 47 postach
|
No wiedziałam, że muszę zaliczyć jakąś wpadkę. Drogie dziewczynki do 1998 roku urlop wychowawczy był okresem bezskładkowym. ZUS poinformował mnie, że teraz są pokrywane te składki z budżetu państwa. A już myślałam, że o nas zapomnieli. Bardzo, bardzo was przepraszam za błędną informację.
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|