|
|||||||
| Komunikaty |
| Kadrowa (prawo pracy) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Spacerowicz
Zarejestrowany: 15-12-2008
Miejscowość: Warszawa
Posty: 903
Nastrój:
150 podziękowań w 107 postach
|
jestem w ciąży, obecnie na l4 lekarz twierdzi, że prawdopodobnie już do porodu będę na zwolnieniu. mąż zwolnienia do pracy mej zanosi i ostatnio kadrowa stwierdziłą, że 2 tygodnie przed porodem to i tak mi z macierzyńskiego wezmą - czy mogą coś takiego zrobić?czy to oznacza, że będę miała krótszy macierzyński po urodzeniu dziecka? czy mogę jakoś temu zapobiec?
będę wdzięczna za odpowiedź |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
Zarejestrowany: 26-05-2010
Posty: 275
107 podziękowań w 103 postach
|
Jest taki przepis, który mówi, że na dwa tygodnie przed planowaną datą porodu kobieta może złożyć wniosek o wcześniejsze rozpoczęcie macierzyńskiego (art. 180 par. 3 kodeksu pracy). Faktycznie, w tej sytuacji macierzyński po porodzie jest krótszy o te dwa tygodnie. Jest to jednak PRAWO kobiety, a nie obowiązek.
Osobiście bardzo mnie wkurza taka interpretacja tego przepisu, że skoro kobieta może - a jest na zwolnieniu - to musi. Niestety, zdarzają się lekarze, którzy nie chcą wystawiać zwolnienia, jeśli planowany termin porodu jest już blisko. Wtedy kobieta musi walczyć o swoje, albo iść do innego lekarza. Sama musiałam się trochę pokłócić z moim ginekologiem, ale dało radę, więc i Tobie tego życzę! W każdym razie nikt nie może Cię zmusić do wcześniejszego rozpoczęcia macierzyńskiego. Jeśli nie złożysz o to wniosku, to firma nie ma prawa udzielić Ci go z automatu. Czyli wszystko sprowadza się do tego, żeby lekarz wystawił Ci zwolnienie aż do dnia porodu. To, co możesz zrobić, to dowiedz się z góry u swojego ginekologa, jak on patrzy na tę sprawę (niektórzy nie robią problemu). Jeśli ginekolog uważa, że to będzie kłopot, to musisz tak pomanipulować terminami zwolnienia (niech Ci któreś po drodze wystawi krótsze), żeby przedostatnie zwolnienie skończyło Ci się ok. 3 tygodnie przed porodem. Wtedy i tak musisz dostać kolejne i jeśli lekarz wypisze Ci je wtedy na standardowe 30 dni, to będziesz na zwolnieniu aż do porodu i nawet z tygodniowym zapasem :) W najgorszym wypadku możesz iść do innego lekarza - zwolnienie może wypisać nawet internista (np. na bóle kręgosłupa). W rozmowie z lekarzem ostatecznym argumentem jest to, że zwolnienie lekarskie to jest jego opinia, że jesteś niezdolna do świadczenia pracy. Lekarz się wypowiada na temat Twojego stanu zdrowia i nic mu do Twojego urlopu macierzyńskiego. Skoro nie chce Ci wystawić zwolnienia, to znaczy, że w jego opinii jesteś zdolna do pracy - niech Ci zatem da zaświadczenie o zdolności do pracy, to pójdziesz do pracy od jutra ;-) Nie daj się wrobić we wcześniejszy macierzyński, szkoda dwóch tygodni z Maluszkiem. Powodzenia! :) |
|
|
|
| Podziękowania dla Basia Brzezińska za ten post przesyłają: |
zanna (28-11-10)
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|