Pomóżcie :( - Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl

Wróć   Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > Nasze problemy > Kącik zadumy
Zarejestruj się Kalendarz Na żywo! Szukaj Dzisiejsze posty Oznacz fora jako przeczytane

Komunikaty

Kącik zadumy (poproś o modlitwę za zdrowie bliskiej Ci osoby, straciłeś kogoś bliskiego - zapal świeczkę...)

Odpowiedz
 
LinkBack Narzędzia wątku Wygląd
Stary 27-11-10, 20:17   #1 (permalink)
Pierwsze kroki
 
monia1305's Avatar
 
Gdyby nasza miłość mogła Cię ocalić, nigdy byś od nas nie odszedł Kubuniu :(

Zarejestrowany: 22-10-2010
Miejscowość: Skłoby,woj.mazowieckie
Posty: 173
Nastrój:
34 podziękowań w 27 postach
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do monia1305
Unhappy Pomóżcie :(

Witam wszystkich,
Jestem młodą mamą, która straciła swojego 9 miesięcznego synka parę miesięcy temu :(. Jest mi z tym bardzo ciężko :(. Był zdrowym dzieciątkiem, nigdy praktycznie nam nie chorował. Kiedy byliśmy w szpitalu, usłyszałam diagnozę, która zwaliła mnie z nóg ... SEPSA :(. Ale nawet po sekcji nikt nie był w stanie wytłumaczyć nam co było przyczyną śmierci. Wiemy tylko tyle, że WSTRZĄS SEPTYCZNY. Miał w swoim organizmie GRONKOWCA ZŁOCISTEGO. Czytam o tym non stop na internecie i wiem, że to straszna bakteria.Nie potrafią odpowiedzieć nam na jedno zasadnicze pytanie: Skąd ten gronkowiec wziął się w Jego organizmie. I chyba już nigdy się nie dowiemy.
Wszystko stało się tak szybko. W zaledwie kilka godzin straciłam swojego Najukochańszego Kubusia.
Piszę tutaj, żeby nawiązać kontakt z innymi rodzicami, którzy przeżywają stratę swoich dzidziolków :(. Mam nadzieję, że odezwie się ktoś kto bęzie umiał jakoś mnie pocieszyć i dać nadzieję w to, że jeszcze kiedyś słońce zaświeci dla mnie i mojego męża. Bardzo chciałąbym mieć drugie dziecko ale boję się, żę przydarzy nam się podobna historia, jak ta z 28 czerwca :(. A tego już nie zniosłabym po raz drugi. Nie mogę nawet spojrzeć na inne dzieci i na ich mamy pchające wózki na spacerze.
Dlaczego to tak boli? Wiem. Moje pytanie miało brzmieć inaczej: dlaczego to przytrafiło się akurat mnie, mojemu mężowi i całej naszej rodzinie? Jest tyle matek, które usuwają ciążę, bo nie chcą tych dzieci. A ja tak bardzo kochałam i kocham naszego Kubunia, to jednak nie było nam dane dlugo się nim nacieszyć :(:(:(:(. Pomóżcie !!!!
Pozdrawiam wszystkie Aniołkowe mamy oraz ich mężów :).
__________________



monia1305 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 27-11-10, 23:06   #2 (permalink)
Raczkujący
 

Zarejestrowany: 14-10-2010
Miejscowość: Koszalin
Posty: 79
Nastrój:
17 podziękowań w 15 postach
Domyślnie

Moni wiem jak to strasznie boli bo sama czuję to samo,nigdy nie poznamy odpowiedz na dręczące nas pytania.Nie wiem jak cię pocieszyć bo słowa wszystko będzie dobrze nic nie dają wiem sama po sobie jak ktoś mi to mówi to krew mnie zalewa,albo to że jestem młoda i będę miała jescze zdrowe dzieci ale mi nie o to chodzi może i będę jeszcze je miała ale to Julcia jest moim dzieckiem i tylko o niej myślę,czuję wielką pustkę w sercu ból i żal do Boga że odbiera rodzicom swoje najukochańsze dzieciątka.Kochana wiem jak ci ciężko ja wróciłam do pracy to mi trochę pomogło,mam wspaniałą rodzinkę z którą mogę o wszystkim porozmawiać nie duś tego w sobie rozmawiał jak tego potrzebujesz i płacz jak ci to pomaga mi to pomaga.Jestem z Tobą ściskam Cię mocno.Wierzę w to że jeszcze będziemy trzymać w ramionach nasze maleństwa i że będziemy się cieszyć nimi do końca życia.
ANNA23 KOSZALIN is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Podziękowania dla ANNA23 KOSZALIN za ten post przesyłają:
monia1305 (28-11-10)
Stary 28-11-10, 21:59   #3 (permalink)
Pierwsze kroki
 
monia1305's Avatar
 
Gdyby nasza miłość mogła Cię ocalić, nigdy byś od nas nie odszedł Kubuniu :(

Zarejestrowany: 22-10-2010
Miejscowość: Skłoby,woj.mazowieckie
Posty: 173
Nastrój:
34 podziękowań w 27 postach
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do monia1305
Domyślnie

Pomylilam sie. To nie powinno isc na forum :(. Mam nadzieje, ze ta osoba, do ktorej to pisalam mi wybaczy. Wie ktos moze jak moge usunac post?
Pozdr.
__________________



monia1305 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Parenting wspiera:
Stary 28-11-10, 22:01   #4 (permalink)
Sprinter
 
bursztynka's Avatar
 
Haneczka:)

Zarejestrowany: 22-04-2010
Miejscowość: kujawsko pomorskie
Posty: 4 472
Nastrój:
1 766 podziękowań w 1 403 postach
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do bursztynka
Domyślnie

powinnaś mieć pod swoim postem edycja a potem zaawansowana edycja i tam można usunąć post :)

Ostatnio edytowane przez bursztynka : 28-11-10 o 22:09.
bursztynka is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Podziękowania dla bursztynka za ten post przesyłają:
monia1305 (29-11-10)
Stary 28-11-10, 22:06   #5 (permalink)
Biegacz
 
kodomo's Avatar
 
czekamy :)

Zarejestrowany: 11-04-2010
Miejscowość: Wrocław
Posty: 1 474
Nastrój:
625 podziękowań w 404 postach
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do kodomo
Domyślnie

O już mnie ktoś wyprzedził jeśli chodzi o kasowanie postu. Ale koleżanka na pewno się nie obrazi bo Karolinka tu nie jedna

Monia pisałam do Ciebie na wątku Jak radzić ...
Kopiuję wiadomośc:
Tutaj kochana nie ma złotej rady, jakiejś recepty na zagłuszenie bólu lub przyspieszenie żałoby.Mi pomógł powrót do pracy oraz 2 zajęcie które wykonuje. Staram się jak najbardziej zagospodarować sobie czas. Jest przy mnie mój kochany W któremu mogę powiedzieć co czuję w chwilach zwątpienia i to jest bardzo ważne mieć osoby które będą i wysłuchają. Poznałam też fantastyczną dziewczynę która rok temu straciła synka i rozumie mój ból.Jeśli tylko będziesz gotowa na podzielenie się zdjęciami to bardzo chętnie je zobaczę. Twój synek jest napewno uroczy i śliczny. Ja też wykasowałam z NK wszystkie zdjęcia z okresu ciąży bo nie chciałam żeby ktoś je oglądał. Trzymaj się cieplutko kochana twój synuś jest na pewno blisko i jest dumny z tak wspaniałej mamy.
__________________
__________________
Czekamy na Dawida Jakuba


Kochamy Cię Adrianku(32tc) . Na zawsze w naszych sercach
18.02.2011(6 tc)
kodomo is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Podziękowania dla kodomo za ten post przesyłają:
monia1305 (29-11-10)
Stary 29-11-10, 14:36   #6 (permalink)
Sprinter
 
dorotea72's Avatar
 
spać, spać, spać...

Zarejestrowany: 17-05-2009
Miejscowość: Ustka
Posty: 3 447
Nastrój:
962 podziękowań w 663 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika dorotea72
Wyślij wiadomość przez Skype™ do dorotea72 Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do dorotea72
Domyślnie

[*][*][*]...
dorotea72 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Podziękowania dla dorotea72 za ten post przesyłają:
monia1305 (29-11-10)
Stary 29-11-10, 22:53   #7 (permalink)
Pierwsze kroki
 
monia1305's Avatar
 
Gdyby nasza miłość mogła Cię ocalić, nigdy byś od nas nie odszedł Kubuniu :(

Zarejestrowany: 22-10-2010
Miejscowość: Skłoby,woj.mazowieckie
Posty: 173
Nastrój:
34 podziękowań w 27 postach
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do monia1305
Domyślnie

Cytat:
alexanti napisała Zobacz post
O już mnie ktoś wyprzedził jeśli chodzi o kasowanie postu. Ale koleżanka na pewno się nie obrazi bo Karolinka tu nie jedna

Monia pisałam do Ciebie na wątku Jak radzić ...
Kopiuję wiadomośc:
Tutaj kochana nie ma złotej rady, jakiejś recepty na zagłuszenie bólu lub przyspieszenie żałoby.Mi pomógł powrót do pracy oraz 2 zajęcie które wykonuje. Staram się jak najbardziej zagospodarować sobie czas. Jest przy mnie mój kochany W któremu mogę powiedzieć co czuję w chwilach zwątpienia i to jest bardzo ważne mieć osoby które będą i wysłuchają. Poznałam też fantastyczną dziewczynę która rok temu straciła synka i rozumie mój ból.Jeśli tylko będziesz gotowa na podzielenie się zdjęciami to bardzo chętnie je zobaczę. Twój synek jest napewno uroczy i śliczny. Ja też wykasowałam z NK wszystkie zdjęcia z okresu ciąży bo nie chciałam żeby ktoś je oglądał. Trzymaj się cieplutko kochana twój synuś jest na pewno blisko i jest dumny z tak wspaniałej mamy.
__________________
Alexanti,
Tak wiem, ze nie ma na to zadnej rady, ale jakos musimy radzic sobie z bolem :(. Wszyscy mi mowia, ze czas leczy rany, ale mnie z kazdym dniem wydaje sie, ze to jakas kompletna glupota, ktora ludzie mi wciskaja.
Dla mnie z kazdym dniem, tygodniem i miesiacem jest gorzej. Tesknota jest ciezsza i trudniej ja zniesc :(. A Ty jak myslisz ? Jest Ci latwiej z uplywem czasu? U ciebie tez jest dopiero kilka miesiecy ...
Zal i ogromna pustka gosci w moim sercu :( Ech... szkoda nawet mowic :(.
Swiatelko dla wszytskich Aniołkow[*].
__________________



monia1305 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 30-11-10, 16:53   #8 (permalink)
Sprinter
 
aga82's Avatar
 
w domu pełnym dzieci diabeł traci swą moc

Zarejestrowany: 15-10-2009
Miejscowość: Śląsk
Posty: 3 098
Nastrój:
2 824 podziękowań w 1 401 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika aga82
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do aga82
Domyślnie

Monia1305 bardzo mi przykro :(

Światełko dla Twojego Aniołka [*]...
aga82 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 03-12-10, 21:07   #9 (permalink)
Pierwsze kroki
 
kasiula1978's Avatar
 
piskacz śpi

Zarejestrowany: 7-02-2010
Miejscowość: warszawa
Posty: 243
Nastrój:
67 podziękowań w 44 postach
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do kasiula1978
Domyślnie

wiitaj
ja straciłam mojego kochanego Oskarka gdy miał17 miesiecy za 9 dni minie 3 lata
mnie bardzo pomogły spotkania w grupie wsparcia przy hospicjum dzieciecym spotykaja sie tam rodzice po stracie
jesli chcesz pogadac to nie ma sprawy
__________________


kasiula1978 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 03-02-11, 21:34   #10 (permalink)
Pierwsze kroki
 
monia1305's Avatar
 
Gdyby nasza miłość mogła Cię ocalić, nigdy byś od nas nie odszedł Kubuniu :(

Zarejestrowany: 22-10-2010
Miejscowość: Skłoby,woj.mazowieckie
Posty: 173
Nastrój:
34 podziękowań w 27 postach
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do monia1305
Domyślnie

Cytat:
kasiula1978 napisała Zobacz post
wiitaj
ja straciłam mojego kochanego Oskarka gdy miał17 miesiecy za 9 dni minie 3 lata
mnie bardzo pomogły spotkania w grupie wsparcia przy hospicjum dzieciecym spotykaja sie tam rodzice po stracie
jesli chcesz pogadac to nie ma sprawy
Kasiula1978 ja niestety nie jestem osobą na tyle otwarta żeby zapusac sie do jakiejs grupy wsparcia, ale wydaje mi sie, ze rozmowa z kims kto wychowywal dzidziusia przez okreslona ilosc miesiecy a potem Go stracil - by mi pomogla.
Moj Kubunio odszedl bardzo niespodziewanie. W zyciu niespodziewalabym sie, ze mnie, mojego meza i nasza rodzine spotka cos takiego.
Tak bardzo za nim tesknie... mysl, ze juz nigdy go nie zobacze, nie przytule i nie pocaluje - mnie zabija. Dlaczego akurat nas to spotkalo? Nigdy nie poznam odpowiedzi na to pytanie. Bede zyla w tej niepewnosci dopoki nie odejde z tego swiata ...
__________________



monia1305 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Odpowiedz

  Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > Nasze problemy > Kącik zadumy

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks are Wył.
Pingbacks are Wł.
Refbacks are Wł.



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 05:58.