Tata przy porodzie - Strona 5 - Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl

Wróć   Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > My i nasze dzieci > Kącik dla Tatusiów
Zarejestruj się Kalendarz Na żywo! Szukaj Dzisiejsze posty Oznacz fora jako przeczytane

Komunikaty

Kącik dla Tatusiów (o dzieciach, żonach, samochodach, piłce nożnej i wszystkim, czym żyją tatusiowie)

Odpowiedz
 
LinkBack Narzędzia wątku Wygląd
Stary 04-01-12, 14:22   #41 (permalink)
Spacerowicz
 
Olinka's Avatar
 
Szymonek jest już z nami:)

Zarejestrowany: 13-04-2010
Miejscowość: Czersk Świecki, woj. kujawsko-pomorskie
Posty: 517
Nastrój:
124 podziękowań w 79 postach
Domyślnie

Cytat:
Samhain napisała Zobacz post
Właśnie, nie pomyślałam o pieniądzach. Oprócz tego co napisałam wcześniej miałabym jeszcze odczucie, że to wszystko jest sztuczne, wymuszone. Taka praca. I niechby nawet doula była najsympatyczniejszą osobą na świecie, ale to nie dla mnie.
Też tak myślę... Kiedy czytam o doulach okazuje się, że "zaprzyjaźniają" się z przyszłą mamą... Ale jak się można tak "na życzenie" zaprzyjaźnić?... Zgadzam się - to sztuczne. Praca po prostu.
__________________


Olinka is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 04-01-12, 15:06   #42 (permalink)
Biegacz
 
Samhain's Avatar
 

Zarejestrowany: 9-12-2011
Miejscowość: Islandia
Posty: 1 182
Nastrój:
98 podziękowań w 90 postach
Domyślnie

Pytanie czy ta przyjaźń trwa także długo po porodzie, czy doula przychodzi, żeby popilnowac bezinteresownie dziecka gdy rodzice potrzebują wyjśc...
__________________

Samhain is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 05-01-12, 19:49   #43 (permalink)
Spacerowicz
 
Olinka's Avatar
 
Szymonek jest już z nami:)

Zarejestrowany: 13-04-2010
Miejscowość: Czersk Świecki, woj. kujawsko-pomorskie
Posty: 517
Nastrój:
124 podziękowań w 79 postach
Domyślnie

Cytat:
Samhain napisała Zobacz post
Właśnie, nie pomyślałam o pieniądzach. Oprócz tego co napisałam wcześniej miałabym jeszcze odczucie, że to wszystko jest sztuczne, wymuszone. Taka praca. I niechby nawet doula była najsympatyczniejszą osobą na świecie, ale to nie dla mnie.
Nie wykluczam, że się takie zdarzają, ale zawsze jest to kontakt po coś, więc trudno mi sobie wyobrazić, by każda doula nagle zaczynała się przyjaźnić ze swoimi klientkami...
__________________


Olinka is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Parenting wspiera:
Stary 05-01-12, 20:34   #44 (permalink)
Sprinter
 
ma-mmi's Avatar
 

Zarejestrowany: 26-09-2011
Miejscowość: NO
Posty: 2 024
Nastrój:
230 podziękowań w 193 postach
Domyślnie

Cytat:
asiek343 napisała Zobacz post
Cytat:
Malusia napisała Zobacz post
Cytat:
asiek343 napisała Zobacz post
Co prawda poród jeszcze przed Nami ale już teraz wiem, że Męża na porodówkę nie wezmę, nawet jakby bardzo chciał :)
Dlaczego????????
Wiem jaki jest, ma ogromny szacunek dla ludzi wykształconych, ekspertów. Nie raz stwierdza, że nie mam racji w jakiejś kwestii bo ktoś "mądrzejszy" niż ja ma inne zdanie. Dlatego bałabym się, że bardziej ufał by temu co mówi personel niż ja.
powiem, że też się tego obawiałam, ale jest dokładnie tak jak wszystkie piszą "facet zmienia się podczas tego wydarzenia. mój partner też wierzy lekarzom np., bo w końcu tego się uczyli i wiedzą co robią. nawet jego kuzynka ostrzegała mnie, że jak coś to mam się dopominać o swoje, bo jak J powiedzą że nie potrzeba to on będzie tak uważał. Nie miała jednak racji bo był dla mnie wszystkim w tym momencie (i jest oczywiście) wsparciem, opiekunem, przyjacielem i ...... mogłabym długo pisać.
Wierz mi warto rodzić z mężem to najpiękniejsza chwila dla wszystkich
__________________
24/11/2011 Roy-Kenneth
urodzilem sie w 41 tyg. i 1 dn.





ma-mmi is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 06-01-12, 11:38   #45 (permalink)
Spacerowicz
 
Olinka's Avatar
 
Szymonek jest już z nami:)

Zarejestrowany: 13-04-2010
Miejscowość: Czersk Świecki, woj. kujawsko-pomorskie
Posty: 517
Nastrój:
124 podziękowań w 79 postach
Domyślnie

Cytat:
ma-mmi napisała Zobacz post
Cytat:
asiek343 napisała Zobacz post
Cytat:
Malusia napisała Zobacz post

Dlaczego????????
Wiem jaki jest, ma ogromny szacunek dla ludzi wykształconych, ekspertów. Nie raz stwierdza, że nie mam racji w jakiejś kwestii bo ktoś "mądrzejszy" niż ja ma inne zdanie. Dlatego bałabym się, że bardziej ufał by temu co mówi personel niż ja.
powiem, że też się tego obawiałam, ale jest dokładnie tak jak wszystkie piszą "facet zmienia się podczas tego wydarzenia. mój partner też wierzy lekarzom np., bo w końcu tego się uczyli i wiedzą co robią. nawet jego kuzynka ostrzegała mnie, że jak coś to mam się dopominać o swoje, bo jak J powiedzą że nie potrzeba to on będzie tak uważał. Nie miała jednak racji bo był dla mnie wszystkim w tym momencie (i jest oczywiście) wsparciem, opiekunem, przyjacielem i ...... mogłabym długo pisać.
Wierz mi warto rodzić z mężem to najpiękniejsza chwila dla wszystkich
Podczas porodu to ja byłam dla męża nr1, a nie lekarze czy położne. Słuchał mnie i pomagał mi. Nie obyło się nawet bez okrzyczenia położnej:)
__________________


Olinka is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 10-01-12, 08:56   #46 (permalink)
ida
Pierwsze kroki
 
ida's Avatar
 
jak zwykle zabiegana...

Zarejestrowany: 20-04-2008
Miejscowość: Poznan
Posty: 384
Nastrój:
27 podziękowań w 27 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika ida
Domyślnie

Cytat:
iskra0110 napisała Zobacz post
Mąż to jedna mąż...jak dziewczyny mówił -facet naprawdę się zmienia jak pozna co to znaczy urodzić dziecki. i oj taaaak...i ta jego duma...dodaje skrzydeł
Mój mąż do dzisiaj z wielką dumą opowiada jak to jak dzielny samuraj rzucił się do przecinania pępowiny :). A na co dzień jest facetem, któremu jest słabo na widok odrobiny krwi
__________________
ida is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 24-01-12, 22:31   #47 (permalink)
Pierwsze kroki
 
goniaa00's Avatar
 

Zarejestrowany: 17-08-2011
Miejscowość: Gorzów Wlkp.
Posty: 431
Nastrój:
210 podziękowań w 91 postach
Domyślnie

a mój nie zdążył na poród mimo że był w szpitalu:
po pierwsze: nie pozwolili mi do niego zadzwonić
po drugie: babka która kazała przyjść mu później po zaświadczenie o porodzie rodzinnym zapomniała sobie i kazała mu czekać bo miała ciężarną i myślała że on jest jej mężem
po trzecie: kazano mu kupić, fartuch, buty i spodnie ochronne no i biedak latał po szpitalu i szukał aż w końcu przyszedł na porodówkę bez niczego jak mały już był myty
goniaa00 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 24-01-12, 22:35   #48 (permalink)
Mistrz
 
aldonka23's Avatar
 
Wychowanie dzieci to radość i partyzantka zarazem.

Zarejestrowany: 5-02-2009
Miejscowość: Stradomia
Posty: 10 655
Nastrój:
4 003 podziękowań w 2 631 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika aldonka23
Domyślnie

ja takze polecam rodzenie z mezem
i moj takze zafascynowany byl porodem i tym ze pierwszy trzymal synka na rece!
wspracie-mega wielkie
trzymal za reke, obmywal czolo zimna woda

pamietam jak mowil ze nie bedzie zagladac na DOL...
ale sam patrzyl i mowil,żebym parla,ze glowke widac
aldonka23 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 24-01-12, 22:43   #49 (permalink)
Spacerowicz
 
beata122's Avatar
 
Kuba...moj ósmy cud świata

Zarejestrowany: 6-01-2012
Miejscowość: Łódzkie
Posty: 831
Nastrój:
316 podziękowań w 250 postach
Domyślnie

Moj mezulek nie zdazyl dojechac na sale porodowa:( Bardzo chcielismy rodzic razem,ale to wszytsko sie tak szybko wydarzylo. On byl wtedy w pracy, zanim zalatwil zastepstwo i dojechal to juz dzidzia byla wazona i mierzona. Ale moj porod trwal poltorej godziny. Poszlo bardzo szybko i sprawnie. Po wszystkim maz przyniosl mi kwiaty i nie mogl sie nadziwic ze ja sobie leze jak gdyby nigdy nic i pisze smsy, bez sladow zmeczenia. Byl pewien ze bede lezala jak trup na pol przytomna a ja w swietnym humorze. jakos tak gladko ten moj porod przebiegl. Wymarzony porod mozna by powiedziec. Nawet sie nie spocilam i ryzykowalabym stwierdzenie ze prawie mnie nie bolalo.
Z perspektywy czasu mysle sobie ze moze to nawet i dobrze bo nie wiem czy nie rozpraszala by mnie jego obecnosc, a tak to skupilam sie na tym co mam robic i tyle.
Maz bardzo zalowal ze nie mogl byc w tych pierwszych chwilach, ze moi rodzice zobaczyli malego wczesniej niz on. bardzo go to bolalo i mial wyrzuty sumienia. Ale nie mielismy na to wplywu.
__________________
beata122 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 11-02-12, 14:19   #50 (permalink)
Sprinter
 
Moni@'s Avatar
 
Nie jestem idealna, ale idealnie sobie z tym radze...

Zarejestrowany: 29-10-2011
Miejscowość: Londyn
Posty: 2 148
269 podziękowań w 247 postach
Domyślnie

polecam rodzenie z mezem:)
moj byl obecny przy obu porodach, za kazdym razem zaplakal jak dzidzia juz wyszla na swiat:))
byl bardzo pomocny - wlaczal mi wiatraczek gdy bylo mi za goraco (tak co 5 minut), wycieral czolo, trzymal za reke - przy pierwszym porodzie ktory trwal 28 godzin, przyjechal do szpitala prosto z nocej zmiany, wiec sam byl pod koniec nieprzytomny...ale byl ze mna do konca
doswiadczyl tez oby rodzajow porodu - bo drugi zakonczyl sie niespodziewanie cesarka...tez byl przy mnie i trzymal mnie za reke...niesamowita sprawa:)

nasze blizniaki najprawdopodobniej przyjda na swiat przez cesarskie ciecie i nie wyobrazam sobie zeby meza nie bylo przy mnie
__________________
AMELKA i KUBUS??





Nasza Kropeczka 5tc (11.11.2011)

"Kto myśli na rok do przodu - sieje zboże. Kto na 10 lat - sadzi las. Kto na przyszłość patrzy - wychowuje dzieci."
Moni@ is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Odpowiedz

  Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > My i nasze dzieci > Kącik dla Tatusiów

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks are Wył.
Pingbacks are Wł.
Refbacks are Wł.



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 05:53.