|
|||||||
| Komunikaty |
| Kącik dla Mam (łączą Was wspólne doświadczenia, przeżycia, troski i radości? W tym miejscu możecie porozmawiać o swoich sprawach) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
...
Zarejestrowany: 10-11-2008
Miejscowość: PL
Posty: 390
Nastrój:
53 podziękowań w 33 postach
|
Przeszukałam Kącik dla Mam i nie widzę takiego wątku więc zakładam.
Ja w poniedziałek wracam do pracy, zostawiam w domu 6 miesięcznego synka i mam ochotę wyć z tego powodu :((( nie będę Go widziała codziennie przez 7 godzin i chyba szlag mnie trafi!! Plus w tym, że w większości będzie opiekował się Nim mąż,minusem zaś, że w niektore dni jak mąż będzie w pracy- teściowa- z czego bardzo ubolewam :( Kobietki, które dały sobie radę z szybkim powrotem do pracy- błagam o wsparcie. Opiszcie jak to było i czy szybko się pogodziłyście i przyzwyczaiłyście?? A może są takie mamy jak ja, które niebawem wracają do pracy??? WSPIERAJMY SIĘ :)) |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Mistrz
|
Ehhh, jestem w podobnej sytuacji. Wracam do pracy za tydzien :((( I nie jestem w stanie myslec o niczym innym. Mam o tyle szczescie, ze udalo mi sie byc z synkiem troche dluzej. Ma juz 10 m-cy. Ale to niczego nie zmienia - nasze rozstanie bedzie tak samo trudne.
U nas przez pierwsze trzy tygodnie Michaś bedzie z tata, a pozniej tez z tesciowa i chyba to przeraza mnie najbardziej. Nawet nie potrafie sobie tego wyobrazic. Najdluzej rozstawalismy sie na 3 h i to tylko kilka razy. Ciagle karmie piersia. Nie wiem jak to bedzie, ale boje sie potwornie :((( |
|
|
|
| Podziękowania dla magda_79 za ten post przesyłają: |
anna_b (24-07-09)
|
|
|
#3 (permalink) | |
|
Pierwsze kroki
...
Zarejestrowany: 10-11-2008
Miejscowość: PL
Posty: 390
Nastrój:
53 podziękowań w 33 postach
|
Cytat:
Je3stem bardzoi zaborcżą matką, do tej pory nikomu nie dawałam małego pod opiekę tylko męzowi- jak musiałam gdzieś jechać załatwiać sprawy to tylko wtedy jak mąż był w domu. Nie dopuszczam do siebie myśli, że ktoś inny <tesciowa> będzie opiekował się synem... to chyba jakas choroba <choroba na teściową chyba raczej> Jak udało Ci się być z małym 10 m-cy? Poszłaś na krótki wychowawczy? |
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Biegacz
|
Dziewczyny - głowa do góry, nie będzie tak źle!!! Ja wróciłam do pracy jak synek miał 6 m-cy, też jeszcze karmiłam piersią i też opiekę nad małym powierzyłam teściowej ;-)
Na początku faktycznie było ciężko, cały czas myślami byłam przy dziecku, czy wszytko jest wporządku, czy nie płacze, czy zjadł cos podczas mojej nieobecności, czy teściowa daje radę - milon pytań na minutę. Co do karmienia, to robiłam tak, że jakieś 3 tyg. przed powrotem zaczęłam prezyzwyczajac go do butelki i do "słoiczków". Rano przed pracą karmiłam piersią, w pracy odciągałam, zaraz po przyjściu - pierś, na noc też pierś, a w nocy juz nie jadł nic. Jak ja byłam w pracy to synek dostawał butelkę mleka odciągniętego dzień wcześniej i jakiś owoc, zupka ze słoiczka. A z teściową układy mam dobre, do dziś zajmuje się naszym synkiem (ale jeszcze tylko miesiąc bo od września przedszkole). Wiecie czego się najbardziej obawiałam w tym wszystkim? Że dziecko będzie miało lepszy kontakt z babcią niż mamą, ale wcale tak nie jest - owszem babcią ma rewelacyjny kontakt, ale co mama, to mama - zawsze na 1 miejscu, a mój synek do dziś jest "mamicyckiem" ;-))))) Nie martwcie się, będzie dobrze, dacie radę!!!! |
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Sprinter
Dwa moje szczęścia:-)
Zarejestrowany: 9-06-2009
Miejscowość: Kielce
Posty: 2 177
Nastrój:
363 podziękowań w 274 postach
|
Ja do pracy planuję wrócić w październiku, ale mam możliwość wrócić nie na cały etat i jakoś z mężem postaramy się to pogodzić. Doskonale rozumie obawy co do opieki nad dzieckiem przez teściową, chyba bym nerwowo nie wytrzymała, jak kiedyś została z synkiem na 2 godzinki szlag mnie trafiał po przyjściu....nie wiem jeszcze co u nas będzie jak wrócę do pracy na pełny etat (gdzieś w styczniu)
|
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Mistrz
|
A ja niestety nie mam takiej możliwości
Jestem wręcz zmuszona iść na wychowawczy, umowa kończy mi się w listopadzie przyszłego roku i już wiem, że mi jej nie przedłużą :/ Jedno dobre to to, że właśnie z dzieckiem do roku czasu posiedzę potem trzeba będzie zacząć rozglądać się za czymś innym.Życzę Wam szybkiego zaklimatyzowania się w pracy po przerwie, bo to że dacie radę to wiadomo PozdrawiamPS.A teściówce też jest mi ciężko małego zostawiać, ja niestety mieszkam z nią (jeszcze) bo wykańcza mnie ta zołza psychicznie i pewnie dlatego robię jej na złość, a ona potem się skarży np. mojemu tacie że nawet nie daje je dziecka ponosić ![]() |
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
...
Zarejestrowany: 10-11-2008
Miejscowość: PL
Posty: 390
Nastrój:
53 podziękowań w 33 postach
|
Dziękuję kobietki za odzew. Wiem, że trzeba jakoś to pogodzić. Niestety czasy są takie a nie inne,że jeśli ma się tą pracę to trzeba ją trzymać.
Ale wielki żal mnie ogarnia jak mam go zostawić... Tuśka pociesza mnie to co napisałaś, że i tak zawsze mama jest na pierwszym miejscu :) mam nadzieję, że moje dziecie też będzie o tym wiedzialo ;) agaluk1 dokładnie tak jak piszesz... Też nie wiem jak ja to nerwowo zniosę... Chyba oszaleję w ten dzień jak tesciowa bedzie musiala zostac z malym!!! W OGÓLE PRZERAŻA MNIE FAKT, ŻE KTO INNY BĘDZIE OPIEKOWAŁ SIĘ MOIM DZIECKIEM!!! |
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Mistrz
|
Anna_b ja tez jestem zaborcza. Moge zostawic malego rodzicom tak na 2 h, ale juz dluzej to nie bardzo :). No chyba, ze zostaje z narzeczonym to wtedy jestem spokojna. Ale z tesciowa ... Brrr! Z jedenj strony jestem jej wdzieczna, ze z nim zostanie, ale nie powiem, zebym byla szczesliwa. Tym bardziej, ze ona nie jest jakos specjalnie zainteresowana naszym Michalkiem. Nie ma potrzeby przebywania z nim i to mnie boli najbardziej. No, ale musi byc dobrze.
Czasem sobie mysle, ze moze to i dobrze, ze odrobine odetne ta niewidzialne pepowine, bo Michas to wlasnie taki mamusi cycus :) |
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Mistrz
|
A co do takiego dlugiego wolnego to po macierzynskim mialam zwolnienie, a teraz jestem na zaleglym urlopie wypoczynkowym.
Tuska mnie tez pocieszylas, ze mama zawsze na 1. miejscu. Tego tez sie obawialam :((( Anna i tak masz dobrze, ze tesciowa bedzie sie opiekowala tylko 2 razy w tygodniu. U nas bedzie 4 razy (o 4 za duzo:)) Pewnie pierwsze tygodnie beda ciezkie, mam tylko nadzieje, ze pozniej sie przyzwyczaimy! Anna koniecznie daj znac jak po pierwszym dniu! I trzymam kciuki, zeby wszystko bylo ok! Rorita Ty to juz w ogole masz przechlapane :). Tesciowa miec na codzien - nic przyjemnego. Hihihih! Ale wiem, ze to wcale nie jest smieszne, szczegolnie kiedy wtraca sie do wszystkiego. |
|
|
|
| Podziękowania dla magda_79 za ten post przesyłają: |
rorita (25-07-09)
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Mistrz
|
madziu oj wtrąca się, ale ja sobie nie daję i często sprowadzam ją do parteru, a co
Mnie właśnie też wszyscy namawiają, żeby iść na zwolnienie, ale już po urlopie wypoczynkowych. Że z tydzień przed końcem wysłać zwolnienie do firmy i ciągnąć ile sie da, że jak oni ze mną tak postępują to ja z nimi też tak mam. Więc się zastanawiam nad tym i to grubo... W końcu jakaś kasa bedzie dalej leciała, bo tak to nic. |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|