|
|||||||
| Komunikaty |
| Kącik dla Mam (łączą Was wspólne doświadczenia, przeżycia, troski i radości? W tym miejscu możecie porozmawiać o swoich sprawach) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Piszę bajeczki dla swojej córeczki :)
Zapraszam do czytania :) Ostatnio edytowane przez cohenna : 29-12-08 o 08:32. |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
A oto mój wierszyk o domku i rysunki jakie zrobiłam do niego na bloku technicznym :) Całość sklejona w książeczkę
Domek Nad małą błękitną rzeczką Leżało raz sobie miasteczko Kolorowe domki w nim były W szczęściu, radości spokojnie żyły Kolorowe ściany, okiennice i dachy I parapety z kolorowej blachy Barwne ogrody i trawniki Tak jak ulice i chodniki Z boku miasteczka domek stał Co wszystkie szare ściany miał A ludzie w nim nie mieszkali Bo za szarością nie przepadali Domek już w końcu dość miał I za remont sam się zabrał Wziął kolorowe farby i pędzelki Narysował sobie słodkie cukierki Okiennice w kwiatki pomalował Na dachu niebo i chmurki narysował Aż ogródek przy nim się rozpromienił I w tęczowy z radości się zmienił A potem ludzie tam przyjechali Bo takiego domu jeszcze nie spotkali W którym tak dobrze by się czuli I plany na przyszłość snuli |
|
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Niemożliwe....
czy naprawdę żadna z mam nie pisze nic dla swych maluszków? |
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Spacerek
Idę sobie na spacerek Biorę pieska i rowerek Piesek biega więc się męczy Potem tylko troszkę jęczy Że go łapki strasznie bolą Że psy leżeć w domu wolą A nie biegać z rowerami I szybko przebierać łapkami Koty ścigać co innego Coś nieba dwa lepszego Piesek troszkę się rozmarzył Nagle … kota zauważył Biegnę za nim ile siły Stój – wołam – bądź dla mnie miły Bo choć kot jest gruby i pyzaty Cały rudy i kudłaty To sprytu mu nie brakuje Chops – i już na drzewie się znajduje No i co piesku mój Po tym drzewem teraz stój |
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Bąbelkowo
Nad małą błękitną rzeczką Leżało raz sobie miasteczko Co Bąbelkowo się po prostu zwało Bo ciągle bańki mydlane puszczało Żółte, czerwone i fioletowe Zielone, niebieskie i różowe Wciąż do góry się unosiły I świat sobą zdobiły Babcia podwórko zamiatała I bąbelki w koło rozpraszała Bo zamiast kurzu one się unosiły I świat sobą zdobiły Kwiaty pachną w mamusi ogrodzie Lilie pływają po przejrzystej wodzie Zapach swój w koło roztaczają I do naszych nosków docierają Dymek z komina leci Słonko na niebie świeci I razem z chmurkami Bawią się bąbelkami Wieczorem w czasie kąpieli Świat w bąbelkowy się zmieni Gdy do wody płynu dodamy I mocno rączkami w niej zamachamy |
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Baloniki
Słomko wesoło od rana świeci Idą przez las spacerkiem dzieci Niosą w ręku kolorowe balony Jeden to narzeczona, drugi narzeczony Uważajcie – krzyczy pan balon – nie przez krzaki Ja jestem delikatny strasznie taki Omijaj ostre gałązki i ciernie Proszę cię o to tak bardzo niezmiernie Pani balonikowa chwilę grozy przeżyła Gdy do krzaku malinowego się zbliżyła I to nic że malinka się uśmiechała Narzeczona do radości nastroju nie miała Baloniki na siebie czule popatrzyły Uśmiechnęły się, przytuliły i rozmarzyły By kiedyś wolnymi się stać Z ptakami na niebie latać Ciekawe ile by o tym marzyły I czy marzenia by się spełniły Gdyby nie wietrzyk co silnie wiał I baloniki pod niebo porwał Tam balonik nareszcie się pobrały Tak sobie oba zgodnie powiedziały A potem w szczęściu żyły Z radością pod niebem krążyły |
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Grzybobranie
Bardzo lubię grzybobranie Bardzo lubię chodzić na nie Biorę koszyk i wychodzę Potem długo po lesie chodzę Grzyby mają inne zdanie Im nie podoba się grzybobranie Z chęcią by w lesie zostały W spokoju i ciszy mieszkały Pierwszy lubi czytać bajeczki Kolorowe wesołe książeczki Więc wsuną pod kapelusz nóżkę I udaje zaczarowaną dobrą wróżę Drugi doczepił różki jak u biedroneczki I pędzlem rysuje sobie kropeczki Bo biedronek ludzie nie ruszają A tym bardziej nie zbierają Trzeci ucieka że aż się za nim kurzy Twierdząc że jest w dalekiej podróży Będzie zwiedzała przepiękne kraje Więc ty na pewno nie zostaje Czwarty poszedł do swego lekarza Choć choroba rzadko mu się zdarza Usiadł sobie pod drzewem w cieniu Mówiąc że jest na rocznym zwolnieniu Piąty w dziupli na drzewie się chowa Mówiąc że on jest mądry pan sowa Sowy w dzień śpią i się nie ruszają Więc ludzie niech go nie dotykają Szósty na środku polany stoi I wcale się nas nie boi Bo mówi że schronienie innym daje I tutaj na pewno zostaje Siódmy pod drzewem siedzi cichutko Bo liści kolorowych jest jeszcze malutko Więc tak je do siebie zgarnuje I kryjówkę sobie z nich buduje A muchomorek w miejscu stoi I nikogo się naprawdę nie boi Bo my muchomorków nie jadamy Dlatego ich nie zbieramy |
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Deszczyk
Deszczyk za oknem chlepie Powolutku, pomalutko kapie Dzieci przez okno spoglądają Na ten deszczyk się przyglądają Nudno jest tak siedzieć w domu Lecz moknąć nie chce się nikomu Deszcz rzęsiście sobie pada Nasz miś do snu się układa Misiu my pomysł mamy I do zabawy cię zapraszamy Więc otwórz oczka swoje I pobawimy się we troje Mydło w chmury wystrzelimy Wtedy całkiem je zmienimy I deszczyk padac przestanie A świat weselszym się stanie Potem na dwór wszyscy pójdziemy W bąbelkach ganiać się będziemy Skakać do góry, wesoło brykać Turlać się i koziołki fikać |
|
|
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Tęczowy skarb
Kiedyś gdy byłam mała Babcia mi moja opowiadała Że na samym tęczy koniuszku Stoi złoto w wielkim garnuszku Garnuszka tego Skrzat pilnuje I ciężko cały dzień pracuje Każda monetę dokładnie pucuje Czyśli, gładzi, wyciera, poleruje Tyle razy tęczę widziałam Lecz końca jej nigdy nie dojrzałam Chowała się za lasem lub rzeką Wiem że był gdzień sniedaleko Chciała bym go kiedyś znaleść I garnuszek tam odnaleść Wtedy bym Skrzatowi pomagała Razem z nim monety polerowała Drugie pół dnie byśmy spacerowali Najpiękniejsze zakątki tęczy zwiedzali Czerwony paseczek i pomarańczowy Żółty, zielkony i fioletowy Do tego będziemy sobie gadali Albo może piosenki śpiewali A gdy wieczorem sie rozstaniemy To przyjaciółmi już dobrymi będziemy Garnca też nie potrzebuję Bo złoto mnie nie interesuje A jeśli garniec bym zabrała To tęcza by się rozsypała A ja wolę przez okno wyglądać I na kolorową tęczę spoglądać Pamiętać że tam mam przyjaciela Króry zawsze pomoże i mnie wspiera |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|