roznice w pogladach na temat wychowania - Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl

Wróć   Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > My i nasze dzieci > Kącik dla Mam
Zarejestruj się Kalendarz Na żywo! Szukaj Dzisiejsze posty Oznacz fora jako przeczytane

Komunikaty

Kącik dla Mam (łączą Was wspólne doświadczenia, przeżycia, troski i radości? W tym miejscu możecie porozmawiać o swoich sprawach)

Odpowiedz
 
LinkBack Narzędzia wątku Wygląd
Stary 23-09-08, 11:31   #1 (permalink)
Pierwsze kroki
 
ileene's Avatar
 
Dziumdziulasku... :)))

Zarejestrowany: 22-06-2008
Miejscowość: Szwajcaria
Posty: 264
Nastrój:
41 podziękowań w 31 postach
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do ileene
Domyślnie roznice w pogladach na temat wychowania

Witam Mamusie.
Nie znalazlam nigdzie interesujacego mnie tematu wiec pozwole sobie rozpoczac nowy watek... Moze i innym Mamusiom sie przyda...

Ja i moj partner mamy bardzo rozne poglady wychowawcze i widzenie pewnych rzeczy. Jest to dla mnie duzy problem, bo pewne jego zachowania strasznie mnie martwia.
Martwi mnie jego brak cierpliwosci do dziecka (kiedy placze, jest marudne), objawia sie to nerwowoscia. Martwia mnie jego zachowania typu: trzyma na kolanach placzace dziecko i oglada tv, kiedy pytam czemu nie reaguje to mowi : a co mam zrobic? Wydaje mu sie, ze skoro dziecko trzyma na rekach a ono nadal placze, to niech placze, a jak sie zmeczy to przestanie (wynika to tez z jego lenistwa, bo ciezko wstac i pochodzic troszke z dzieckiem po domu) lub mowi do dziecka: zaraz Cie zaniose do sypialni, zamkne drzwi i sobie placz ile chcesz. Teraz dziecko jeszcze nie rozumie, ale jak on mi bedzie takie NIEDOPUSZCZALNE metody stosowal, jak dzieciatko bedzie wieksze?
Takie zachowania wzbudzaja moja agresje i pojawiaja sie klotnie. A mojemu facetowi trudno jest cos wytlumaczyc.

Czy Wy macie lub mialyscie podobne problemy z tatusiami?
Napiszcie jak sobie z nimi poradzilyscie.
Bo u mnie jest zle do tego stopnia, ze jedyne momenty kiedy zostawiam dziecko z tata to sa jak ide pod prysznic- do tego stopnia mu nie ufam, ze boje sie z nim na dluzej zostawic maluszka...
A moze przesadzam???
__________________
ileene is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 24-09-08, 08:19   #2 (permalink)
Biegacz
 
zubelek's Avatar
 
kreatywnie, intensywnie...

Zarejestrowany: 11-11-2007
Posty: 1 679
624 podziękowań w 373 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika zubelek
Domyślnie

To fakt, że metody wychowawcze powinniście mieć takie same, nawet jak jedno z Was nie zgadza się z drugim, nigdy nie rozstrzygajcie sporów przy dziecku.

Narazie macie malutkie dziecko i masz czas aby wytłumaczyć mężowi, że różnymi metodami to zamiast wychowywać dziecko będziecie je ogłupiali bo dziecko będzie wiedzieć, że czego nie załatwi sie z tatusiem zrobi mamusia.

A zachowanie Twojego męża z płaczącym dzieckiem może wynika z tego, że Ty zaraz zabierasz dziecko i On ma spokój? Może warto jednak zostawić ich samaych i wtedy tata się wykarze?
__________________
Karinka

Rozalka
zubelek is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 24-09-08, 08:24   #3 (permalink)
Mistrz
 
Anulka's Avatar
 
Jedynie człowiek szczęśliwy może promieniować szczęściem wokół

Zarejestrowany: 6-12-2007
Miejscowość: Warszawa
Posty: 27 363
Nastrój:
6 170 podziękowań w 3 744 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika Anulka
Wyślij wiadomość przez Skype™ do Anulka
Domyślnie

u nas na szczeście jest inaczej...nawet jesli mamy odmienne zdanie to wyrażamy je na osobnosci albo sciszonym głosem...najgorsze co mozna zrobic to spowodowac sytuacje, w której mama powie nie a tata zrobic tak jak chce dziecko...wtedy zaczyna sie problem...
A u ciebie, dopóki ta nerwowość nie przeradza się w klapsy chyba nie jest taka groźna. Musisz porozmawiać o swoich obawach z mężem ale na spokojnie, bez obecnosci dziecka i nie w trakcie gdy dzieje sie taka sytuacja tylko wtedy, gdy emocje juz opadną, na spokojnie....
Życzę powodzenia!
__________________

Anulka is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Parenting wspiera:
Stary 24-09-08, 08:30   #4 (permalink)
Mistrz
 
radość serca's Avatar
 
Najukochańszy 4-latek :*

Zarejestrowany: 7-12-2007
Posty: 16 321
4 176 podziękowań w 3 096 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika radość serca
Domyślnie

U nas też mamy z mężem podobne poglądy nt. wychowania dziecka i podobny system wartości...

Ileene
na pewno uda Ci sie porozumieć z mężem w tej kwestii, ale tak jak napisała Anulka, przy dziecku musicie być zgodni ZAWSZE... Życzę powodzenia!
__________________
Pozdrawiam


Ostatnio edytowane przez radość serca : 24-09-08 o 08:42.
radość serca is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 24-09-08, 08:40   #5 (permalink)
Pierwsze kroki
 

Zarejestrowany: 9-04-2008
Miejscowość: Kraków
Posty: 375
Nastrój:
11 podziękowań w 11 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika hiki
Domyślnie

My swoje oczekiwania względem wychowania, większości omówilismy gdy majka byla jeszcze w brzuchu. Niby to nie możliwe, ale ogólnie wiemy czego się mozemy nawzajem po sobie spodziewać. Pozostały tylko czasem jakies drobne syt. Np. mój mąż nie cierpi kiedy mała płacze i złości sie na, a ona płacze bo czegos akurat chce (bywa bardzo konsekwentna i uparta), a ja jej tego nie chce dać. Wtedy najczesciej dochodzi do spiecia, bo Tomek od razy chce spełnić wymaganie Majki, a ja na to nie pozwalam....
A co do nie umiejętneści jakoby poradzenia sobie Twojego meża z dzieckiem. To polecam wytłumaczyć mu co robi się w danych syt, np. marudzi - chce spać lub jeść, jeśli nie spać to jeść :) Nawet mu to wszytsko zapisać, bedzie mu łatwiej:))
A nastepnie ruszyc na całodniowe zakupy i trzymać się na nich jakoś, nie dzwoniąc co chwile i nie wyobrażając sobie wszystkich mozliwych kombinacji katastrofy.
Zycze powodzenia:)
hiki is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 24-09-08, 08:44   #6 (permalink)
Pierwsze kroki
 
Smart's Avatar
 
...

Zarejestrowany: 20-11-2007
Posty: 185
Nastrój:
4 podziękowań w 3 postach
Domyślnie

U nas różnice pogłębia fakt, ze mąż jest ode mnie o 10 lat starszy i zachowuje się trochę jak dziadek w stosunku do chłopców. Jestem złym gliną a on tym dobrym... Wkurza mnie to, ale chłopcy jakby już nas wyczuli i wiedzą, że ja ustalam zasady i ich pilnuję, a tatuś jest od zabaw i niestety jego się olewa. Mój mąż myślał chyba, że dobrze robi, tymczasem dzieci z wszystkim przychodzą do mnie, a on ma z nimi problem, bo wogóle go nie słuchają. Póki jestem na horyzoncie jest OK. Jednak kiedy zniknę, zaczynają się kłopoty: rano nie chcą wstać, nie chcą się ubierać, uciekają mu, większy podpuszcza małego, żeby latał w sklepie np.
Próbowałam mu tłumaczyć, ze źle robi, ale niestety mi nie uwierzył. Teraz ma
__________________
Smart is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 24-09-08, 09:48   #7 (permalink)
Mistrz
 
Anulka's Avatar
 
Jedynie człowiek szczęśliwy może promieniować szczęściem wokół

Zarejestrowany: 6-12-2007
Miejscowość: Warszawa
Posty: 27 363
Nastrój:
6 170 podziękowań w 3 744 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika Anulka
Wyślij wiadomość przez Skype™ do Anulka
Domyślnie

no to teraz bedzie sie musiał nieźle nagimnastykowac by odzyskac autorytet...
__________________

Anulka is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 24-09-08, 10:41   #8 (permalink)
Pierwsze kroki
 
ileene's Avatar
 
Dziumdziulasku... :)))

Zarejestrowany: 22-06-2008
Miejscowość: Szwajcaria
Posty: 264
Nastrój:
41 podziękowań w 31 postach
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do ileene
Domyślnie

Cytat:
zubelek napisała Zobacz post
To fakt, że metody wychowawcze powinniście mieć takie same, nawet jak jedno z Was nie zgadza się z drugim, nigdy nie rozstrzygajcie sporów przy dziecku.
Wierzcie mi dziewczyny, ze ja o tym wiem, tylko tatus nie bardzo...
Cytat:
Narazie macie malutkie dziecko i masz czas aby wytłumaczyć mężowi, że różnymi metodami to zamiast wychowywać dziecko będziecie je ogłupiali bo dziecko będzie wiedzieć, że czego nie załatwi sie z tatusiem zrobi mamusia.
Tak, tylko problem polega na tym, ze z moim facetem nie da sie normalnie porozmawiac. Kupie mu ksiazke na gwiazdke, o tym jak wychowywac dzieci i moze dotrze do glowki, ze ja nie zmyslam.
Cytat:
A zachowanie Twojego męża z płaczącym dzieckiem może wynika z tego, że Ty zaraz zabierasz dziecko i On ma spokój? Może warto jednak zostawić ich samaych i wtedy tata się wykarze?
Ale, jak mam ich zostawic, jak dziecko sie drze a on nie reaguje i siedzi sobie przy kompie, dopiero jak uslyszy moje kroki to startuje, bo sie boi, ze za chwile bedzie goraco...
Wiecie, on ma 40 lat i jest tez ode mnie duzo starszy, bo az 13 i wydawalo mi sie, ze skoro tak chcial dziecka to dorosl do tej roli... teraz jednak widze, ze nie... :((
A swoja droga to Wam dziewczyny zazdroszcze... ze macie mezczyzn z ktorymi mozna dojsc do jakiegos ladu... A ja mam szwajcarski temperament, ktory wszystko wie najlepiej... ehhh...
__________________

Ostatnio edytowane przez ileene : 24-09-08 o 10:50.
ileene is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 24-09-08, 10:42   #9 (permalink)
Sprinter
 
renata23's Avatar
 
brak czasu........

Zarejestrowany: 30-04-2008
Posty: 3 256
Nastrój:
195 podziękowań w 166 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika renata23
Domyślnie

dobrze ze my mamy te same poglady
chociaz nie powiem poczatki tez były trudne
__________________


renata23 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 25-09-08, 08:34   #10 (permalink)
Biegacz
 
zubelek's Avatar
 
kreatywnie, intensywnie...

Zarejestrowany: 11-11-2007
Posty: 1 679
624 podziękowań w 373 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika zubelek
Domyślnie

Może faktycznie podsuwaj mu jakieś artykuły o wychowaniu, choć jak piszesz On wcale ich nie przeczyta:/

Ale skąd u Niego taka "nieczułość" na płacze dziecka, metoda niech się wypłacze? Uświadamiaj mu, że jak takie małe dziecko płacze może to oznaczać, że czegoś potrzebuje, pokazuj mu jak zaradzić tym płaczom.

A jeszcze chciałam spytać, czy Ty nosisz często dziecko, czy jest do tego przyzwyczajone? I jak z innymi sprawami tatuś radzi sobie np. przebranie, kąpiel?
__________________
Karinka

Rozalka
zubelek is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Odpowiedz

  Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > My i nasze dzieci > Kącik dla Mam

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks are Wył.
Pingbacks are Wł.
Refbacks are Wł.



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 05:38.