|
|||||||
| Komunikaty |
| Kącik dla Mam (łączą Was wspólne doświadczenia, przeżycia, troski i radości? W tym miejscu możecie porozmawiać o swoich sprawach) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Biegacz
2012 musi byc lepszy!!!
Zarejestrowany: 14-08-2011
Posty: 1 918
281 podziękowań w 209 postach
|
Watek zakladam w chwili zwatpienia
![]() Kiedy to normalne czynnosci wydaja mi sie bardzo skomplikowanym zadaniem ![]() A utrzymanie porzadku od rana chocby do wieczora to nie lada wyczyn ![]() Jak szlam spac to bylo czysciutko- ale ten moj tajfun i ta moja tsunami zdarzyly zrobic w domu katastrofe ![]() Cale szczescie ze to tylko multum miskow,lalkow,autkow,kocow,poduszek i innych zabawkowych akcesorii ![]() ale zabawki sa wszedzie,tam gdzie byly te dwa moje zjawiska o sile nadprzyrodzonej ![]() Dzis moje poklady nieziemskiej cierpliwosci do tych stworzen zostaly wyczerpane- a to dopiero poludnie ![]() Odprezenie w postaci kawki+komputer=oderwanie wzroku od balaganu i szalejacych stworzen,dzis nie dziala Nie mam sily i powtarzac jak katarynka-"nie bawisz sie tym,to posprzataj",albo zachecajace sprzatanie razem z psakudnikami i itp itd ectJakie sa Wasze sposoby na zgromadzenie nowej energii-w momemencie kryzysowym??? (masaze,kosmetyczka,fryzjer,zakupy,pogaduchy z kolezanka ect-teraz w tym momencie,wysoko niewskazane -bo jakbym wyszla teraz z domu,zostawiajac ich samych.......nie dosc ze male dzieci,to bym sie obawiala o stan domu po moim przyjsciu![]() podrzucenie ich gdzies komus,tez odpada gdy sa zdrowe to chodza do p-kola,ale u nas tydzien chorobowy,ja tez nie wformie,wiec stad u mnie kryzys z cierpliwoscia ![]() |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Sprinter
Kocham, lubię, szanuję..
Zarejestrowany: 6-03-2011
Miejscowość: Wrocław
Posty: 2 691
Nastrój:
400 podziękowań w 269 postach
|
Ja kiedy mam dość to po prostu muszę pobyć moment sama- wyciszyć się, niczego nie słuchać, spróbować o niczym nie myśleć.. jak mój M. jest w domu to mówię, że na moment wychodzę i idę nawet dookoła bloków się przejść.. inna sprawa jak go nie ma i jestem sama z Małym, a on dziczy jak nieboskie stworzenie.. wtedy po prostu na chwilę się wyłączam- staram się nie ganiać za nim, nie nasłuchiwać co robi- myślę o czymś zupełnie innym, odpływam na chwilę.. i potem jakoś daję radę.. aha, no i mnie jeszcze ukojenie nerwów przynosi gotowanie.. lubię to robić i wtedy potrafię jakoś rozładować negatywną energię.. no i na pewno pomocna jest kwestia spania Małego- od 11 do 13 czasem 14 on śpi i jest czas żeby się jakoś zregenerować.. a jak już po całym dniu pada wieczorem, to robię sobie ciemne kakao z cynamonem i wanilią, siadam z książką albo krzyżykami i odpoczywam..:)
|
|
|
|
| Podziękowania dla asioczek84 za ten post przesyłają: |
Helena (19-01-12)
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Sprinter
|
U mnie kiedyś zabawki też się walały wszędzie,kiedyś zrobiłam im takę karę że zostawiłam im po jednej zabawce a reszte do wora i do piwnicy na kilka dni,po kilku dniach przyniosłam parę i ładnie się nimi bawiły a jak widziałam że zaś rozwalone to do piwnicy a z piwnicy do domu tamtą drugą część zabawek przynosiłam,i tak co jakiś czas wymieniałam aby im się nie nudziły,i nauczyłam ich że ich zabawki są tylko i wyłącznie w ich pokoju a nie po całym mieszkaniu,i jak widzę że posprzątali a za 5 min jest jeszcze większy bałagan to poprostu zamykam pokój i mnie to nie razi :)
|
|
|
|
| Podziękowania dla IWA23 za ten post przesyłają: |
Helena (19-01-12)
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) | |
|
Sprinter
Kocham, lubię, szanuję..
Zarejestrowany: 6-03-2011
Miejscowość: Wrocław
Posty: 2 691
Nastrój:
400 podziękowań w 269 postach
|
Cytat:
Ostatnio edytowane przez asioczek84 : 19-01-12 o 20:41. |
|
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Czuwa nad wszystkim
Zarejestrowany: 19-10-2011
Miejscowość: Lublin
Posty: 5 420
Nastrój:
590 podziękowań w 564 postach
|
moje dziecko jest jeszcze małe, ale nauczyło się wypuszczać zabawki z rączki i ma przy tym niezła frajdę...ostatnio pochowałam jej wszystkie pluszaki, bo straciły jej zainteresowanie i obecnie bawi się tylko klockami i grzechotkami i wszystkim, co gra i śpiewa:) a bałagan jest na rozłożonej kanapie, na której siedzimy...
|
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Sprinter
|
Helena mi zawsze na odreagowanie pomaga jak mąż przyjdzie z pracy a ja się zbieram bez tel. aby za mną nie dzwonili do mojej mamy,mieszka nie daleko i tam posiedzę z 2 godz i wracam.
|
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Sprinter
Kocham, lubię, szanuję..
Zarejestrowany: 6-03-2011
Miejscowość: Wrocław
Posty: 2 691
Nastrój:
400 podziękowań w 269 postach
|
Ja też czasami lubię się wyrwać do mamy.. chociaż moja mama to jest zakochana po uszy w Małym, bo to pierwszy wnuk, więc woli jak z nim przychodzę..:)
|
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Sprinter
|
Ja do mamy chodzę bo tam mam jeszcze 2 nastoletnie siostry i to bardziej do nich,posłuchać ich pierdół,wzdychów,achów itd.
|
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Czuwa nad wszystkim
obserwuję:)
Zarejestrowany: 19-10-2011
Miejscowość: Sosnowiec
Posty: 5 410
Nastrój:
812 podziękowań w 676 postach
|
a ja w sytuacji kryzysowej niestety zdarza mi się podnieść głos...cóż nie jestem idealna, potem znalazłam sposób na mocne westchnięcie i proszę syna by został w swoim pokoju - wtedy kiedy jestem sama, a jak m. jest w pracy
a kiedy m. się zajmie to ja idę się zdrzemnąć, posprzątać - bo to lubię, lub ugotować co nieco:) |
|
|
|
|
|
#10 (permalink) | |
|
Czuwa nad wszystkim
Zarejestrowany: 19-10-2011
Miejscowość: Lublin
Posty: 5 420
Nastrój:
590 podziękowań w 564 postach
|
Cytat:
jak mąż wróci po pracy, to robimy tak, ja kończę obiad, on bawi się z Olą, po obiedzie kawa i Ola wtedy też coś zazwyczaj je, a potem on zajmuję się małą, a jeśli jest zmęczony, to na zmianę, trochę on, trochę ja i jakoś dajemy radę:) |
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|