|
|||||||
| Komunikaty |
| Kącik dla Mam (łączą Was wspólne doświadczenia, przeżycia, troski i radości? W tym miejscu możecie porozmawiać o swoich sprawach) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Biegacz
Zarejestrowany: 9-12-2011
Miejscowość: Islandia
Posty: 1 182
Nastrój:
98 podziękowań w 90 postach
|
Hmm... Zabieram się do założenia tego tematu i zabieram... Idzie mi to jak po grudzie, bo nie chciałabym niechcący "chlapnąc" czegoś, co zostanie źle odebrane. Z góry więc przepraszam za ewentualne gafy.
Jestem mamą wcześniaczka z 32 tygodnia ciąży i pomijając wszystkie inne aspekty (temat rzeka), czuję się strasznie osamotniona i pogubiona. A najlepiej chyba ując to słowami: "zawieszona w próżni". Jula, co mnie bardzo cieszy, rozwija się prawidłowo. Tzn. ma niewielkie opóźnienia w stosunku do dzieci urodzonych w terminie, ale w porównaniu z tym co mogło ją spotkac, są to doprawdy drobiazgi, które na pewno nadrobi z czasem. Pomijając żółtaczkę i niechęc do piersi, nie miałam i nie mam (odpukac) z nią większych problemów. W czym więc tkwi problem? Mam wrażenie, że nie ma dla mnie miejsca na forach dla rodziców wcześniaków. Nikt nie napisał mi tego wprost, ale spotkałam się z czymś na kształt niechęci. Bo nie powinnam się udzielac, skoro moja córeczka nie ma problemów ze ssaniem i połykaniem, prawidłowo przybiera na wadze, nie potrzebuje rehabilitacji, nie spędziła w szpitalu kilku miesięcy (a ten czas, który spędziła był w tak luksusowych warunkach, że co ja tam wiem) itp. itd. Rzeczywiście coś w tym jest. Faktycznie niewiele wiem. Trochę o rehabilitacji metodą Vojty, bo czytałam w szpitalu, o karmieniu sondą, bo Julka tak była karmiona przez pierwsze cztery dni, o problemach z ubrankami, bo też je miała... No, w sumie niewiele. Z drugiej strony moje dziecko jest wcześniakiem i nie ma też dla mnie pełnoprawnego miejsca w gronie mam, których dzieci urodziły się w terminie. Nie podyskutuję o rozwoju, bo jak wspomniałam, Julka ma lekkie opóźnienie (nawet nie wiem czy to jest opóźnienie, bo przecież dzieci rozwijają się w różnym tempie), nie popiszę o karmieniu piersią, bo nie karmiłam. Już raz przepędzono mnie z forum dla mam karmiących butelką, bo forum dotyczyło problemów z mieszanką, a ja karmiłam swoim odciągniętym mlekiem. I dopiero na tej stronie znalazłam wątek dla mnie: "Karmienie butelką to nie zbrodnia". Tak więc czuję się właśnie zawieszona w próżni. Zaczynam się buntowac przeciwko takiemu stanowi, zakładam więc ten temat. Szukam mam wcześniaków. Chętnie popiszę z każdą mamą, ale nie ukrywam, że najbardziej ucieszę się z nawiązania kontaktu z tymi, które podobnie jak ja mają zdrowe wcześniaki. Nie dlatego, że czuję wyższośc, bo tu nie ma czym się popisywac (po prostu w nieszczęściu miałam więcej szczęścia niż inne), ale dlatego, że nie chciałabym nikogo urazic. Zdaję sobie sprawę, że o to nietrudno, kiedy ktoś nie zna czyjegoś problemu. Serdecznie zapraszam! |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Biegacz
Zarejestrowany: 9-12-2011
Miejscowość: Islandia
Posty: 1 182
Nastrój:
98 podziękowań w 90 postach
|
Byłoby mi bardzo miło, gdyby mój tekst, aczkolwiek długi, przeczytany był do końca
![]() Owszem, istnieje podobny wątek, ale właśnie o chorobach i dolegliwościach wcześniaków nie chcę pisac, bo nie mam w tym temacie nic do powiedzenia. A przynajmniej bardzo niewiele. Nie tego szukam. |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Biegacz
2012 musi byc lepszy!!!
Zarejestrowany: 14-08-2011
Posty: 1 918
281 podziękowań w 209 postach
|
Witam:)
Ja jestem mama wczesniaka z 35 tygodnia ![]() niby urodzil sie z niezbyt niska waga,ale dla mnie i tak malenki byl;) nie umial oddychac,ssac,mial infekcje-ale dosc szybko(bo po miesiacu)wszytsko minelo moj wczesniak,tez czasem mial zaleglosci co do rowiesnikow-ale to juz dawno minelo;) kiedys chcialam sobie popisac z mami wczesniakow,no ale podobnie jak Ty nie mialam za wiele z nimi do popisania-ale w sumie,jakos mi to nie przeszkadzalo,ze nie moglysmy zlapac wspolnego jezyka moze tez dlatego,ze mam fajny kontakt internetowy z mamami, z miesiaca w ktorym mial sie urodzic moj Dzieciak ![]() a moze dlatego,ze to juz ponad dwa lata od narodzin? podobnie mam ze strata fasolki-bylam w ciazy blizniaczej przez pierwsze kilka tygodni ciazy,pozniej stracilam jedna fasolke-ale nie czuje sie aniolkowa mama mysle,ze nie znalazlabym wspolnego jezyka z aniolkowymi mamami(nie wazne czy juz maja dzieci czy wciaz czekaja )nie oplakuje tej fasoli,choc bardzo czesto sobie mysle o tym malym istnieniu;) |
|
|
|
| Podziękowania dla Helena za ten post przesyłają: |
Samhain (12-12-11)
|
|
|
#5 (permalink) | |
|
Mistrz
|
Cytat:
|
|
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Biegacz
Zarejestrowany: 9-12-2011
Miejscowość: Islandia
Posty: 1 182
Nastrój:
98 podziękowań w 90 postach
|
mosia:
Nie obraziłaś. Zareagowałam z rozgoryczeniem, bo już próbowałam. Nie na tym forum, nie w tym wątku. I ja też, jak napisała wyżej Helena, nie umiałam złapac z nimi kontaktu. Nie mam podobnych problemów, więc mogę jedynie okazac współczucie, a to niektórych tylko drażni. "Syty nie zrozumie głodnego", tak mi napisano. Z drugiej strony chciałabym popisac z mamami wcześniaków takich jak mój. Może się dowiem czegoś nowego? Bo ja też mam wątpliwości... |
|
|
|
|
|
#8 (permalink) | |
|
Biegacz
Zarejestrowany: 9-12-2011
Miejscowość: Islandia
Posty: 1 182
Nastrój:
98 podziękowań w 90 postach
|
Cytat:
Może mam zbyt cyniczne podejście, ale doprawdy poparte doświadczeniem. Podoba mi się to co napisałaś. Pamiętasz o utraconej Fasolce, ale nie zatracasz się w cierpieniu, tylko idziesz dalej. Bo jest przecież druga Fasolka, która potrzebuje opieki i miłości. Mam nadzieję, że ja za dwa lata będę się już tylko śmiac z moich aktualnych obaw... |
|
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Sprinter
|
Jestem mamą dwóch wcześniaków jeden ur się w 35tg i ma już 10 lat a drugi ur w 34 tg i ma 6 lat.
Starszy od razu funkcjonował prawidłowo po porodzie oddychał sam,nie miał problemów z ssaniem jedyne co to urodził się z zapaleniem płuc ,młodszy miał problem z ssaniem tzn w ogóle nie miał tego odruchu i problem z oddychaniem był w inkubatorze 4 doby.Później rozwijali się prawidłowo tzn waga,wzrost,chodzenie,siadanie itd.Młodszy do dziś rozwija się prawidłowo tzn chodzi mi teraz o przyswajanie wiedzy a starszak ma zdiagnozowane ADHD,astmę i mały pęcherz mimo 10 lat dalej sika w nocy nie wiem czy to ma coś wspólnego z tym że ur się przed wcześnie czy tylko zbieg okoliczności,po prostu nie zastanawiam się :) |
|
|
|
|
|
#10 (permalink) | |
|
Biegacz
Zarejestrowany: 9-12-2011
Miejscowość: Islandia
Posty: 1 182
Nastrój:
98 podziękowań w 90 postach
|
Cytat:
Duże już te Twoje chłopaki. Już się nie mogę doczekac kiedy Jula przestanie byc niemowlakiem, bo póki co mam więcej obaw niż chwil, w których się nie stresuję. Nie bałaś się, że drugie dziecko też będzie wcześniaczkiem? Bo ja się boję i chyba się nie odważę... |
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|