|
|||||||
| Komunikaty |
| Kącik dla Mam (łączą Was wspólne doświadczenia, przeżycia, troski i radości? W tym miejscu możecie porozmawiać o swoich sprawach) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Biegacz
Zarejestrowany: 23-05-2008
Posty: 1 644
Nastrój:
321 podziękowań w 252 postach
|
Drogie mamy, może pytanie jest banalne ale odpowiedzi mogą być bardzo inspirujące dla mam a może jeszcze bardziej dla ich bliskich
![]() Czego potrzebuje mama? Jak zmieniają się te potrzeby wraz z dorastaniem dziecka? A jak, gdy rodzina się powiększa? Kiedy wróciłam ze szpitala z noworodkiem, na początku wcale nie potrzebowałam wiele odpoczynku Ogromna radość z powiększenia rodziny i powrotu do domu dawała mi niezłego powera (teraz już chętniej podrzucam małą komuś na ręce choć na minutę). Wtedy najbardziej potrzebowałam ciszy, o którą w domu było bardzo trudno (w szpitalu nie ma ciszy ).Teraz potrzebuję oderwania się od codzienności od czasu do czasu - szybki wypad do sklepu to jest to! ![]() A poza tym potrzebuję stosów pieluch ![]() Mamy, czego Wam trzeba do szczęścia? |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Mistrz
|
Ja przez kilka pierwszych dni potrzebowalam pobyc tylko z mezem i dzieckiem (potem z dwojka). Wyrzucilam tesciowa i mame, sama sobie radzilam z pomoca meza. Dopiero po jakims czasie zapragnelam gdzies wyjsc i "porzucic"dziecko, ale nie daltego, ze bylam zmeczona nim tylko, bo chcialam na chwilke wyjsc do ludzi
|
|
|
|
| Podziękowania dla asia78 za ten post przesyłają: |
agmi (14-04-11)
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Zgadzam się z wami,na początku jest taki jakby "szał" dzieckiem aby się nim zajmuje,podziwia każdy jego ruch,gest,minkę,ale puzniej nieprzespane noce dają o sobie znać i chce się troche odpocząć czasem nawet takie zwykłe szybkie zakupy,spotkanie kogoś,poprawiaja nastrój i dają sił.
|
|
|
|
| Podziękowania dla barbaraaaaa za ten post przesyłają: |
agmi (14-04-11)
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Sprinter
|
Ciekawy temat.
Niby kobieta gdy rudzi zdrowe śliczne dziecko, ma kochającego partnera to juz nic jej nie brakuje do szczęścia. A jednak po pewnym czasie czegos brak Mi najbardziej brak czasu dla siebie i snu. Już zapomniałam jak to jest iść na miasto nie martwiąc sie o małą czy jest grzeczna u babci czy taty, czy Maciej odrobił lekcje albo czy Dawid zjadł obiad. Ale patrząc na to z drugiej strony jakie nasze życie byłoby nudne i szare, gdyby nie było tych naszych kochających szkrabów które zaberają nam tyle czasu ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
| Podziękowania dla aga82 za ten post przesyłają: |
agmi (14-04-11)
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Sprinter
Otchłań nie je nie pije i nie daje mleka. Co
robi otchłań? Otchłań czeka.
Zarejestrowany: 17-11-2008
Posty: 3 226
Nastrój:
886 podziękowań w 709 postach
|
Na samym początku potrzebowałam ciszy, spokoju i obecności męża i dziecka i nikogo więcej, czego nie potrafiła zrozumieć moja mamusia (moja mama nie miała z tym kłopotu żadnego) W końcu udało się dać do zrozumienia mamusi żeby poszła sobie do własnych zajęć. Dzieckiem zajmowałam się sama - co każdemu polecam i co będę forsować niebawem po raz kolejny, bo poród już tuż tuż...
Potrzebowałam też ze strony męża "wsparcia" - w abstrakcyjnym tego słowa znaczeniu, bo wiedziałam, że raczej się nie zajmie dzieckiem bardziej niż w zakresie pomocy przy kąpieli ![]() |
|
|
|
| Podziękowania dla drucilla za ten post przesyłają: |
agmi (14-04-11)
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
na początku potrzebowałam ciszy jednocześnie cieszyłam się że zostanę z małą, teraz pragnę wyjść do ludzi :)
jak mi się marzy pójść do kina ..... ehh |
|
|
|
| Podziękowania dla suha za ten post przesyłają: |
agmi (14-04-11)
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Biegacz
Zarejestrowany: 23-05-2008
Posty: 1 644
Nastrój:
321 podziękowań w 252 postach
|
Też potrzebowałam obecności męża, za drugim razem bardziej ale nie do pomocy tylko normalnej rozmowy i bycia razem. Też na początku nie prosiłam o pomoc mam, moja mama teraz często pyta, czy może jakoś pomóc. Ona miała tylko jedno dziecko i obawia się, że ja przy dwójce padnę ;)
Potrzebuję uznania faktu, że to ja jestem mamą i ja decyduję o swoim dziecku, ja je znam najlepiej. Bardzo mnie denerwowało zaczepianie na ulicy i pytanie, dlaczego dziecko nie ma czapeczki (bo nie chcę go przegrzać! bo tak mu lejpiej!) albo macanie go. Zwłaszcza to dotykanie bez pytania i znienacka potrafi mnie mocno wkurzyć. |
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Biegacz
Zarejestrowany: 23-05-2008
Posty: 1 644
Nastrój:
321 podziękowań w 252 postach
|
Suha, w Łodzi jest multibabykino dla mam z małymi dziećmi i kobiet w ciąży. Są przewijaki, sciszone dźwięki, światło. Nie byłam ale może być fajne :)
|
|
|
|
| Podziękowania dla agmi za ten post przesyłają: |
suha (14-04-11)
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
W moim przypadku o jakiś wyjściach bardzo nie ma mowy,ani o bliskości męża bo małego jak narazie wychowuje sama,ale czasem nawet rozmowa z kims na gadu gadu pozwala oderwac się od codzienności.
|
|
|
|
| Podziękowania dla barbaraaaaa za ten post przesyłają: |
agmi (14-04-11)
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|