Łatwiej w polsce czy w UK? - Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl

Wróć   Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > My i nasze dzieci > Kącik dla Mam
Zarejestruj się Kalendarz Na żywo! Szukaj Dzisiejsze posty Oznacz fora jako przeczytane

Komunikaty

Kącik dla Mam (łączą Was wspólne doświadczenia, przeżycia, troski i radości? W tym miejscu możecie porozmawiać o swoich sprawach)

Odpowiedz
 
LinkBack Narzędzia wątku Wygląd
Stary 13-04-11, 17:32   #1 (permalink)
Osesek
 
nikol's Avatar
 

Zarejestrowany: 4-04-2011
Miejscowość: Starachowice
Posty: 8
0 podziękowań w 0 postach
Question Łatwiej w polsce czy w UK?

Łatwiej żyć w polsce czy w UK? To pytanie kieruje do mam które już prowadzą życie zagranicą naszego państwa. Mam 29 lat i dwójkę dzieci 3,5 roczną córcię i 8 miesięcznego synka. Mąż kilka miesięcy pracuje w anglii i namawia mnie abym wraz z dziećmi wyjechała do niego, prawdę mówiąc mam wiele obaw i niepewności czy to ma sens. Kilka lat temu sama też pracowałam w UK ale teraz z dziećmi wydaje mi się to dużo trudniejsze. Przecież córka niedługo pójdzie do szkoły, a synuś jest w takim wieku, że często trzeba chodzić do lekarza a poza tym jest w trakcie szczepien. Może ktoś pomoże podjąć mi trudną dla mnie decyzje jakby nie było życiową...
nikol is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 13-04-11, 22:10   #2 (permalink)
Sprinter
 
alisss's Avatar
 
Natanek moj skarbus 20.07.09

Zarejestrowany: 5-12-2008
Miejscowość: UK
Posty: 2 061
Nastrój:
452 podziękowań w 341 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika alisss
Domyślnie

Cytat:
nikol napisała Zobacz post
Łatwiej żyć w polsce czy w UK? To pytanie kieruje do mam które już prowadzą życie zagranicą naszego państwa. Mam 29 lat i dwójkę dzieci 3,5 roczną córcię i 8 miesięcznego synka. Mąż kilka miesięcy pracuje w anglii i namawia mnie abym wraz z dziećmi wyjechała do niego, prawdę mówiąc mam wiele obaw i niepewności czy to ma sens. Kilka lat temu sama też pracowałam w UK ale teraz z dziećmi wydaje mi się to dużo trudniejsze. Przecież córka niedługo pójdzie do szkoły, a synuś jest w takim wieku, że często trzeba chodzić do lekarza a poza tym jest w trakcie szczepien. Może ktoś pomoże podjąć mi trudną dla mnie decyzje jakby nie było życiową...
Hej:)
Wiesz to wszystko zalezy od Ciebie.
Ja mieszkam w UK juz ok 6 lat i wiem na 100%, ze do Pl nie mam po co wracac, tu jest latwiej na pewno, ale ja juz sie przyzwyczailam do mieszkania tutaj, a poza tym mysle, ze dzieci maja tu lepszy start (dwa jezyki). Poza tym ja nie wyobrazam sobie takiej rozlaki z mezem :( . Wolalabym byc gdziekolwiek, ale razem... Wiem, ze niektorzy nie sa stworzeni do zycia tak daleko od rodziny, tesknota, obcy kraj, bariera jezykowa.... ale warto sprobowac (moim zdaniem), co tracisz? Moje motto: lepiej sprobowac i zalowac (w razie niepowodzenia) niz zalowac, ze sie nie sprobowalo :)
Dziecmi nie ma sie co martwic, bo np corka nie chodzi jeszcze do szkoly wiec nie bedzie jej ciezko sie tu odnalezc, bo nie ma porownania, a jezyk zalapie migusiem, bo to taki wiek ze dzieci chlona wiedze jak gabka, a szczepieniami synka nie masz sie co martwic, bedziesz tylko musiala przetlumaczyc jakie mial robione i beda kontynuowac, lub tez uzupelniac ( tu niektore szczepienia za ktore w Pl sie placi sa darmowe i obowiazkowe).
Nie namawiam ,ani nie odradzam decyzja nalezy do Ciebie, chcialam Ci tylko uswiadomic, ze Twoje obawy sa bezpodstawne :) i ze wszystko da sie rozwiazac :)
__________________




alisss is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 14-04-11, 13:36   #3 (permalink)
Biegacz
 
anna_:)'s Avatar
 
NIEBO DAŁO NAM: NADZIEJE, SEN I ŚMIECH

Zarejestrowany: 10-05-2009
Posty: 1 515
Nastrój:
638 podziękowań w 339 postach
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do anna_:)
Domyślnie

mieszkam w UK od 4 lat tu zdecydowałam się na urodzenie dziecka bo wydawało mi się łatwiej. Powiem tak jeśli masz zdrowe dzieci i sama nie narzekasz na zdrowie to opieka lekarska wyda ci się świetnie zorganizowana i mili ludzie. Jeśli natopmiast popadła byś mniej więcej w takie problemy jak ja dam przykład z ciąży: całą ciąże chodziłam regularnie na wi8zyty poddawałam się wszelkim badaniom i słuchałam położnej i lekarza. W połowie ciąży stwierdziłam że coś jest nie tak, wogóle nie czułam płodu. Położna posłuchałam bicia serduszka i stwierdziała że wszystko ok, żadnego USG NICZEGO!! Dni mijały a ja traciłam nadzieje że ktoś mi poda pomocną dłoń i9 mnie wysłucha bo czułam że coś jest nie tak. Nie miałam możliwości widzenia polskiego lekarza na tym rejonie gdzie mieszkam. Uznali że jestem histeryczką i wariatką bo każdy tylko się głupio uśmiechał gdy ja płakałam i błagałam o badanie usg. Julia urodziła się pośladkowo z wyrwanymi nóżkami z bioderek i deformacją główki, podejrzenie wodogł0owia i niedotlenienia. Walka o jej zdrowie była okropna przez prawie pierwszy rok życia. Dziecko było zbywane i tłumaczeniem było brak odpowiedniego sprzętu a gdy mówiłam że powiedzcie tylko gdzie taki sprzęt jest to ja tam pojade tylko ją przebadajcie. To się uśmiechano i mówiono że nie ma takiej potrzeby że za tydzień pewnie dostanie Pani wezwanie. Po 3 tyg od urodzin córeczki pękłam, wpadłam w histerie i wparowałam do biura dyrektora głównego szpitala w danym regionie, sekretarka chciała ochrone wzywać. Dyrektor mnie wysłuchał przeglądną wszystkie dokumenty Juli z czasu ciąży i po narodzinach. Na drugi dzień z rana dostałam pocztą daty i wszelkie terminy badań dla córki. TEGO DNIA SIEDZIAŁAM I PŁAKAŁAM ZE SZCZĘŚCIA ŻE TO MAM JAKIEŚ PIEPSZONE BADANIE USG CIEMIĄCZKA I BIODEREK. Po tych badaniach było wiadimo jak walczyć by dziecko się dobrze rozwijało i kiedyś w przyszłości mogło prowadzić normalny tryb życia.
Gdy chodze do naszego ośrodka na szczepienia to wszyscy mnie znają właśnie z awantur i podań o lekcewarzenie obowiążków lekarzy, położnych i personelu. Każdy się na mnie patrzy jak na wariatkę ale i uśmiecha a babki w recepcji głupio pytają za każdym razem czy byłam zadowolona z dziesiejszej wizyty. Julia jak miała 11 mies zachorowała miała 45 stopni gorączki, wezwałam lekarza do domu to kazał podawać leki na paracetamolu i aspirynie na zmiane co 4 godzi, ale to nic że dziecko dostawało już co 3 godzi i nic nie pomagało na zbicie gorączki. Dopiero jak mąż rykną to dali antybiotyk.
Takie jest moje zdanie na temat służby zdrowia w UK ale w PL wcale nie jest lepiej na głupie usg jak nie pujdziesz prywatnie to czekasz miesiącami.
Co do szkoły, dzieci mają fajne programy dużo możliwości rozwoju i większe predyspozycje do rozwijania swoich zainteresowań. Nie ma problemu z dziećmi które przyjeżdzają z PL i nie znają języka. Moja szwagierka ma 12 lat przyjechała do UK z mamą 3 lata temu teraz mówi biegle i bardzo dobrze sobie radzi w szkole.
Jeśli chodzi o dofinansowania:
Na pewno dasz sobie z mężem rade nawet gdy tylko on by pracował a ty miała byś siedzieć w domu.
Ale najważniejsza sprawa to jest taka czy twoja psychika wytrzyma rozstanie się z PL, rodziną, znajomymi. Trzeba się liczyć z tęsknotą, świętami spędzonymi tylko z mężem i dziećmi. Trzeba się też liczyć że zawsze będziesz na obcej ziemi!

Ja mam twardą dupe i charakter więc daje sobie rade, moje kłopoty z ciążą itp tłumacze sobie że to nie zawsze tak bywa akurat na mnie padło może mam krzywy nos i źle mi z oczu patrzy i dlatego. Nie każdy ma tak jak ja i przede wszystkim każdy powinien się kierować głosem własnego serca i duszy. Jeśli chcesz wyjechać ale nie jesteś pewna na 100% to może warto dac sobie jakiś czas np pojechac z dziećmi na 3 mies przed wakacjami letnimi i zobaczyć jak wam tu będzie, jak dzieci zareagują na takie zmiany i wy sami.
__________________

Zastanawiasz się czy pracuję?? Oooo tak, JESTEM MAMĄ. To sprawia, że jestem zarówno budzikiem, kucharką, sprzątaczką, kelnerką, lekarzem, nianią, pielęgniarką, stróżem, fotografem, doradcą, szoferem, studentką, organizatorką przyjęć, osobistym asystentem, księgową, BANKOMATEM, pocieszycielką, nigdy nie mam urlopu, wolnych dni ani płacone kiedy jestem chora. Pracuję dzień i noc. Jestem na dyżurze całą dobę do końca mojego życia. I JESTEM Z TEGO DUMNA!
anna_:) is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Parenting wspiera:
Stary 14-04-11, 19:14   #4 (permalink)
Spacerowicz
 
barbaraaaaa's Avatar
 

Zarejestrowany: 7-11-2008
Miejscowość: Bychawa
Posty: 565
Nastrój:
42 podziękowań w 41 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika barbaraaaaa
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do barbaraaaaa
Domyślnie

Rozumiem Cię też bym się bała,wiadomo wszystko nowe,nikogo nie znasz,nawet nie wiesz gdzie z dziećmi wyjsc ,gdzie iść na zakupy itdno i rozłąką z krajem,domem,ale z drugiej strony to wszystko z czasem dało by się poukładać ,też proponowałabym wyjazd na jakiś czas, a puzniej zastanów się czy łatwiej mieszkać ci tam bez reszty rodziny,ale przy mężu,czy poztać w PL i z mężem raz na jakiś tam czas się widzieć.
__________________
barbaraaaaa is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 14-04-11, 21:06   #5 (permalink)
Osesek
 
nikol's Avatar
 

Zarejestrowany: 4-04-2011
Miejscowość: Starachowice
Posty: 8
0 podziękowań w 0 postach
Domyślnie

Dzięki dziewczyny za rady, może nie rozwiałyście moich wszystkich obaw ale chociaz teraz wiem jakie mogą być problemy. Bo tak jak już wcześniej pisałam pracowałam w UK przed ślubem ale ponieważ że tak powiem bocian się spuźniał to postanowiliśmy z mężem,że wrucimy do kraju aby tutaj podjąć leczenie i starać się o dziecko. Dzięki temu własnie dziś jesteśmy rodzicami dwójki dzieciaczków, ale ponieważ postawiliśmy dom który wymaga dalszych dużych nakładów finansowych mąż zdecydował się na powrót do anglii bo z tych polskich wynagrodzeń to niezbyt dużo można odłożyć na budowe. Ale jeszcze raz dzięki!!!
nikol is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 15-04-11, 09:11   #6 (permalink)
Spacerowicz
 
barbaraaaaa's Avatar
 

Zarejestrowany: 7-11-2008
Miejscowość: Bychawa
Posty: 565
Nastrój:
42 podziękowań w 41 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika barbaraaaaa
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do barbaraaaaa
Domyślnie

Wiadomo jak to z tymi zarobkami u nas jest,miejmy nadzieje że co kolwiek zdecydujesz to okarze się to dobrą decyzją,pozdrawiam.
__________________
barbaraaaaa is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 15-04-11, 11:53   #7 (permalink)
Biegacz
 
anna_:)'s Avatar
 
NIEBO DAŁO NAM: NADZIEJE, SEN I ŚMIECH

Zarejestrowany: 10-05-2009
Posty: 1 515
Nastrój:
638 podziękowań w 339 postach
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do anna_:)
Domyślnie

Cytat:
nikol napisała Zobacz post
Dzięki dziewczyny za rady, może nie rozwiałyście moich wszystkich obaw ale chociaz teraz wiem jakie mogą być problemy. Bo tak jak już wcześniej pisałam pracowałam w UK przed ślubem ale ponieważ że tak powiem bocian się spuźniał to postanowiliśmy z mężem,że wrucimy do kraju aby tutaj podjąć leczenie i starać się o dziecko. Dzięki temu własnie dziś jesteśmy rodzicami dwójki dzieciaczków, ale ponieważ postawiliśmy dom który wymaga dalszych dużych nakładów finansowych mąż zdecydował się na powrót do anglii bo z tych polskich wynagrodzeń to niezbyt dużo można odłożyć na budowe. Ale jeszcze raz dzięki!!!

dużo osób robi tak że dzieci i żona zostają w domu, a mąż jedzie za zarobkiem. W UK na 2 dzieci dostanie dofinansowanie i jeśli zarabia najniższa krajową to do tego też mu się należy. W tym czasie matka z dziećmi moę przebywać w PL albo w UK. Oczywiście są potrzebne akta urodzenia potwierdzenie z PL że nie bierzecie żadnych zasiłków itp itd załatwianie około pół roku trwa na początku. Dopuki dzieci nie chodzą do szkoły można jeździć trochę tu trochę tam. Zależy od was samych jak chcecie i jak to widzicie.
Proponowała bym wejść na forum emigracja
Wielka Brytania
pogadać z dziewczynami. W maluchach styczeń 2010 jest madziaaa0701 Ona ma męża w UK a z synem jest w PL, Często do niego jeździ pogadaj z nią.

link do styczniówek
Styczen 2010
__________________

Zastanawiasz się czy pracuję?? Oooo tak, JESTEM MAMĄ. To sprawia, że jestem zarówno budzikiem, kucharką, sprzątaczką, kelnerką, lekarzem, nianią, pielęgniarką, stróżem, fotografem, doradcą, szoferem, studentką, organizatorką przyjęć, osobistym asystentem, księgową, BANKOMATEM, pocieszycielką, nigdy nie mam urlopu, wolnych dni ani płacone kiedy jestem chora. Pracuję dzień i noc. Jestem na dyżurze całą dobę do końca mojego życia. I JESTEM Z TEGO DUMNA!
anna_:) is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 15-04-11, 20:39   #8 (permalink)
Osesek
 
nikol's Avatar
 

Zarejestrowany: 4-04-2011
Miejscowość: Starachowice
Posty: 8
0 podziękowań w 0 postach
Smile

Dzięki... pozdrawiam i na pewno skorzystam...
__________________
Nikola 3,5 roczku Mikołaj 9 miesięcy
nikol is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Odpowiedz

  Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > My i nasze dzieci > Kącik dla Mam

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks are Wył.
Pingbacks are Wł.
Refbacks are Wł.



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 03:36.