|
|||||||
| Komunikaty |
| Kącik dla Mam (łączą Was wspólne doświadczenia, przeżycia, troski i radości? W tym miejscu możecie porozmawiać o swoich sprawach) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Osesek
|
Mamusie ktore urodziły dziecko i szefowa po powrocie z macierzynskiego dostaly swiadectwa pracy albo skonczyła sie umowa i nie przeduzyla bo dziecko to zwolnienia i praca nie bedzie na 1 miejscu , DLA NAS JEST TO SZCZESCIE NAJWIEKSZE NA SWIECIE
|
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 16-09-2010
Miejscowość: Warszawa
Posty: 28
Nastrój:
2 podziękowań w 2 postach
|
dołaczam się
mam trójkę dzieci, straciłam pracę po urodzeniu pierwszej i trzeciej córki |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 2-04-2011
Miejscowość: Rybnik
Posty: 4
Nastrój:
0 podziękowań w 0 postach
|
Ja również straciłam pracę po urodzeniu dziecka.Firma stwierdziła,że nie opłaca im się zatrudnienie matki bo pewnie często będę na L-4.Na moje miejsce zatrudnili dużo młodszą dziewczynę,co z tego,że bez doświadczenia-ważne,że była na każde zawołanie.Tylko nie pomysleli,że ta młódka też zaniedługo wyjdzie za mąż i będzie chciała mieć dziecko.W Polsce to tragedia z zatrudnianiem matek-szkoda gadać.
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Mistrz
|
To i ja się podpiszę :) Miałam umowę na 3 lata ,gdzie na każdym kroku kierowniczka zapewniała mnie ,że kolejna umowa będzie już na czas nie określony. Starając się o dziecko wszystkich o tym poinformowałam ,żeby nie było... Po pół roku oznajmiłam ,że jestem w ciąży. Były gratulację od ekipy i dalsze zapewnienia kierowniczki ,że po porodzie będą na mnie czekali. W 3 m-cu ciąży musiałam iść na zwolnienie i od tamtej pory miałam podtrzymywaną ciążę. Po kilku dniach zwolnienia doszło do mnie ,że kierowniczka szuka już kogoś innego na moje miejsce także ja już nie mam tam powrotu. Po macierzyńskim poszłam więc na wychowawczy i tak siedziałam do czasu wygaśnięcia umowy
![]() |
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 16-09-2010
Miejscowość: Warszawa
Posty: 28
Nastrój:
2 podziękowań w 2 postach
|
Dla mnie najgorsze jest to w tym wszystkim, że to również i pewnie często zwalnianją kobiety, matki inne matki w takim momencie, który jest bardzo szczególny dla każdej kobiety.
Bo dobra matka to matka, która sama ma zapewnione poczucie stabilności, bezpieczeństwa. |
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Osesek
jestem pełnoetatową mamą
Zarejestrowany: 3-05-2011
Posty: 10
0 podziękowań w 0 postach
|
ja również się dołącze:/
to prawda, że pewnie nie raz była taka sytuacja, że kobieta która sama jest matką zwalnia inną z powodu jej ciąży. To przykre. Jednak sytuacja u mojego męża w pracy pokazuje, że niektóre kobiety wykorzystują fakt możliwości rodzenia dzieci - a potem sama się nie dziwię, że niektóre firmy nie chcą zatrudniać kobiet. Mianowicie mają redukcję etatów w firmie, z 10 zwolnionych osób 4 to kobiety - te 4 babki w przeciągu 2 tyg jedna po drugiej przyniosła zaświadczenie, że jest w ciąży.. Ja rozumiem, że zwolnienie z pracy to ciężka sytuacja ale wątpię żeby te panie na raz zaszły w ciąże..
__________________
Helenka, 8.03.2011
|
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Biegacz
Zarejestrowany: 4-02-2009
Miejscowość: Kraków
Posty: 1 553
Nastrój:
200 podziękowań w 168 postach
|
Ja również dołączę się do tego wątku.... W marcu br. dostałam świadectwo pracy bo skończył mi się urlop wychowawczy wraz z zakończeniem terminu umowy no i dowiedziałam się że nie będzie mi umowa przedłużana tylko "do widzenia i powodzenia" usłyszałam....
No i miesiąc później dowiedziałam się że jestem w kolejnej ciąży... szkoda że o miesiąc za późno bo z chęcią bym sobie przedłużyła umowę dzięki temu - niestety, egoistyczne myślenie no ale cóż, miałam nadzieję że i tak mi przedłużą no ale wiadomo jak myśli pracodawca - matka nie jest w pełni dyspozycyjna, więc trzeba skorzystać z okazji i zatrudnić kogoś innego. :( :( |
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
To ja też dołączę...
U mnie sytuacja taka, że umowa na czas nieokreślony, na L4 byłam w ostatnim trymestrze a do czasu jak pracowałam to dylałam jak bury osioł na najgorsze zmiany z najmniejszą obsadą. Rozmawiałam na ten temat z szefową, powiedziałam, że chcę pracować jak najdłużej, ale nie dam rady w takich warunkach. Miała to gdzieś więc rzeczywiście wykończona poszłam na L4. Jak mój Maluszek miał miesiąc to poszłam w odwiedziny do kolezanek z pracy. Wizyta cud, miód i orzeszki, uśmiechy, radość, życzenia, prezenty...a jak wychodziłam to szefowa pod pretekstem pomocy przy pakowaniu się do auta wyszła ze mną z firmy i oznajmiła mi miesiąc po porodzie, że muszę sobie zdawać sprawę, że nie mam gdzie wracać, bo ona przez moja ciążę musiała zatrudnić kogoś innego, bo nie dałaby radę (laska młodsza, tańsza, bardziej się dająca wykorzystywać wg zaufanych kolezanek z pracy)... No i klops... Wiadomo jak się pracuje w miejscu gdzie Cię nie chcą, ciekawe czy przyjmą mnie gdzieś indziej po macierzyńskim a z pracy zrezygnować nie mogę, bo mam kredyt na głowie...Moja szefowa = matka trójki dzieci (najmłodsze 4 latka)... |
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Mistrz
|
Magat współczuję :( Moja kierowniczka z kolei to bezdzietna panna ,wszystkie Panny bez dzieci tylko ja jedna "się wybiłam" ... U mnie było tak jak u Ciebie , fałszywe małpy i tyle
![]() |
|
|
|
| Podziękowania dla rorita za ten post przesyłają: |
Magart (01-07-11)
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 22-04-2010
Miejscowość: Warszawa
Posty: 18
3 podziękowań w 2 postach
|
Obecnie jestem na wychowawczym aczkolwiek w grudniu kończy mi się umowa.JUż wiem, że nie mam w pracy czego szukać.Gdy chciałam do niej wrócić po macierzyńskim szefowa od razu poinformowała mnie o fakcie,że nie chce takiej pracownicy(w sensie młodej matki).W grudniu dołącze do waszego grona.
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|