po porodzie - Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl

Wróć   Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > My i nasze dzieci > Kącik dla Mam
Zarejestruj się Kalendarz Na żywo! Szukaj Dzisiejsze posty Oznacz fora jako przeczytane

Komunikaty

Kącik dla Mam (łączą Was wspólne doświadczenia, przeżycia, troski i radości? W tym miejscu możecie porozmawiać o swoich sprawach)

Odpowiedz
 
LinkBack Narzędzia wątku Wygląd
Stary 26-03-10, 15:56   #1 (permalink)
Mistrz
 
ana27's Avatar
 
najpiękniejsza rzecz na świecie - uśmiech mojego synka

Zarejestrowany: 1-11-2009
Miejscowość: lubelskie
Posty: 7 755
Nastrój:
1 498 podziękowań w 1 352 postach
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do ana27
Domyślnie po porodzie

Witam wszystkie mamusie. Koleżanka kasik kasik utworzyła wątek o naszych porodach, a ja chciała bym żebyśmy podzieliły sie informacjami co działo się już po. Chodzi mi o to jak sie kobietki czułyście, jak Wam mina połóg, czy bardzo się męczyłyście ze szwami i bólem poporodowym, z waszymi uczuciami co do otaczających ludzi, którzy non stop chcieli udzielac jakichś rad ( dobrych bądz złych). Czy miałyście depresję poporodową, kto był z Wami w pierwszych dniach po powrocie ze szpitala i pomagał przy maleństwie itd.. itd... U mnie było tak, że w sobotę urodziłam a w poniedziałek już byłam w domku. Byłam nieźle pozszywana dlatego, ze niunio urodził sie z rączką przy buzi i solidnie mnie porozrywał mimo nacięcia, a mimo to juz we wtorek sprawnie siadałam. Nic mnie nie bolała. Nie czułam wcale skurczającej sie macicy czy innych podobnych bóli. Niestety dopadała mnie depresja, którą za wszelką cenę chciałam ukryc..... Całe szczescie była u nas moja mama, która bardzo dużo mi pomogła, nauczyła praktycznie wszystkiego, jeżeli chodzi o opiekę i pielęgnację dziecka a także zauważyła że dzieje się ze mną coś nie dobrego i pozwalała mi pobyc troche sama ze sobą, gdzie ona w tym czasie zajmowała sie maluszkiem ( mąż pracował :( ) Po kilku dniach mi przeszło i mogłam z radoscią zajmowac sie dzieciątkiem. Jedyne co mnie przyprawiało o zawał serca to ,,dobre rady,, szczególnie teściowej ;/ ale nauczyłam się odpowiadac, że to jest moje dziecko i zrobię jak uważam. Pozdrawiam serdecznie!!!!!!!!!!! ( rozpisałam sie ;))))
__________________

ana27 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 26-03-10, 16:52   #2 (permalink)
Mistrz
 
Kinqa's Avatar
 
Dla Ciebie moje serce bije tak jak kiedyś Twoje dla mnie bić zaczęło... :*

Zarejestrowany: 10-08-2009
Miejscowość: London UK
Posty: 11 499
Nastrój:
2 774 podziękowań w 1 900 postach
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do Kinqa
Domyślnie

no więc ja byłam w szpitalu od 11 marca od 1 w nocy jakoś do 15 marca do godz. 20 chyba.. czy 19 nie pamiętam...

no i połóg ogólnie ok, na początku w szpitalu miałam kaszel i nie mogłam kasłać, bo miałam CC, i to było tragiczne przeżycie, bo trzymałam na brzuchu poduszkę i jak nadchodził kaszel mocno przyciskałam do brzucha i się pochylałam do przodu, żeby aż tak nie bolało...

no i straciłam 3 litry krwi, i mi podłączali później krew... ogółem miałam dużo powietrza w brzuchu i nie chciało mi zejść, ale podawali mi różne rzeczy i byłam na kroplówce - ehh niezłą głodówkę miałam
dlatego byłam trochę dłużej w szpitalu

a wstawać było trudno na początku i przewracać się z boku na bok... ale jest już wszystko OK ;)
krwawienie znoszę dzielnie
(tfu, tfu żeby nie zapeszyć)

mała miała żółtaczkę, ale jej przeszła już chyba raczej, bo jest różowiutka
a pare dni po porodzie była tak opalona, że hoho
a teraz taka białawo-różowiutka

no i chyba tyle... :P
__________________
g.15:14 (uk) - CC 4275g i 57cm

Nie ma takich słów, które by mogły określić to jak bardzo go kocham :)

Kinqa is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 26-03-10, 20:17   #3 (permalink)
Mistrz
 
ana27's Avatar
 
najpiękniejsza rzecz na świecie - uśmiech mojego synka

Zarejestrowany: 1-11-2009
Miejscowość: lubelskie
Posty: 7 755
Nastrój:
1 498 podziękowań w 1 352 postach
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do ana27
Domyślnie

Cytat:
kingusia1991 napisała Zobacz post
no więc ja byłam w szpitalu od 11 marca od 1 w nocy jakoś do 15 marca do godz. 20 chyba.. czy 19 nie pamiętam...

no i połóg ogólnie ok, na początku w szpitalu miałam kaszel i nie mogłam kasłać, bo miałam CC, i to było tragiczne przeżycie, bo trzymałam na brzuchu poduszkę i jak nadchodził kaszel mocno przyciskałam do brzucha i się pochylałam do przodu, żeby aż tak nie bolało...

no i straciłam 3 litry krwi, i mi podłączali później krew... ogółem miałam dużo powietrza w brzuchu i nie chciało mi zejść, ale podawali mi różne rzeczy i byłam na kroplówce - ehh niezłą głodówkę miałam
dlatego byłam trochę dłużej w szpitalu

a wstawać było trudno na początku i przewracać się z boku na bok... ale jest już wszystko OK ;)
krwawienie znoszę dzielnie
(tfu, tfu żeby nie zapeszyć)

mała miała żółtaczkę, ale jej przeszła już chyba raczej, bo jest różowiutka
a pare dni po porodzie była tak opalona, że hoho
a teraz taka białawo-różowiutka

no i chyba tyle... :P

u nas na szczescie nie bylo żółtaczki. Dużo zdrówka życze dla Ciebie i niunki!!!
__________________

ana27 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Podziękowania dla ana27 za ten post przesyłają:
Kinqa (27-03-10)
Parenting wspiera:
Stary 27-03-10, 18:15   #4 (permalink)
Pierwsze kroki
 

Zarejestrowany: 11-03-2009
Miejscowość: wielkopolska
Posty: 107
Nastrój:
9 podziękowań w 4 postach
Domyślnie

po porodzie -po powrocie do domu....wszyscy chcieli pomóc, pomagali, doradzali....faktycznie w pewnym momencie stało się to denerwujące, bo choć sama się tego nie spodziewałam, ale każda kobieta (może z małymi wyjątkami) ma instynkt, który podpowiada jak postępować z dzieckiem...

mnie pomagał mąż i na miejscu w domu teście.....i po tym czasie uważam, że każde młode małżeństwo, a tym bardziej gdy jest już dziecko, winno mieszkać oddzielnie.....bez dalszego komentarza
połóg przechodziłam ok - wiadomo jest pewien dyskonfort, ale wszystko idzie przetrzymać...
__________________
kasik kasik






kasik kasik is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Odpowiedz

  Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > My i nasze dzieci > Kącik dla Mam

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks are Wył.
Pingbacks are Wł.
Refbacks are Wł.



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 03:24.