|
|||||||
| Komunikaty |
| Kącik dla Mam (łączą Was wspólne doświadczenia, przeżycia, troski i radości? W tym miejscu możecie porozmawiać o swoich sprawach) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Mistrz
|
Mamusie, pochwalcie sie czymw codziennych obowiązkach domowych i przy dzieciach pomagają Wam Tatusiowie, i jak im to wychodzi
![]() |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Mistrz
|
We wszystkim a niektore rzeczy wrecz robi tylko on np. kapiel dzieci i usypianie
|
|
|
|
|
|
#3 (permalink) | |
|
Mistrz
|
Cytat:
![]() |
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Mistrz
|
Zana ja nigdy nie kapalam noworodka chociaz mam dwoje dzieci. A w ogole kapalam ich moze z 50x przez cale zycie jak A. gdzies wyjechal albo byl chory
|
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Mistrz
|
![]() |
|
|
|
| Podziękowania dla ana27 za ten post przesyłają: |
asia78 (15-01-10)
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Mistrz
|
Mój partner pomaga mi i to bardzo bo jak przyszłam ze szpitala to on pierwszy wykapał dziecko , przewijał mała wstawał do niej i do tej pory jest tak samo
__________________
![]() ![]() Nowe porównanie z aktualnymi zdjęciami :) http://mamaczytata.pl/pokaz/8792/gabrysia_pysia_ |
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Moderator
|
Co by za bardzo nie przechwalić Mojego T,to pomaga dużo wstaje do Zuzy (odkąd się urodziła,jak wróciliśmy do domu)pomaga sprzątać a w weekendy gotuje obiad,no i odrabia (pomaga )w lekcjach starszej córce,zakupy zrobi
|
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Biegacz
Mamusia Tomusia:)))
Zarejestrowany: 21-04-2009
Miejscowość: Gdańsk/Słupsk
Posty: 1 146
Nastrój:
899 podziękowań w 510 postach
|
jeśli chodzi o ''dzieciowe'' sprawy to mąż codziennie kąpie synka i usypia, za to ani razu nie zmienił mu pieluszki i nie przebrał ubranka(zawsze to samo wytłumaczenie- ja mam za grube palce, ty to zrobisz szybciej...)
natomiast z domowych obowiązków mycie okien należy do niego, jak go trochę pogonić to odkurzy i pozmywa gary, do gotowania się nie garnie bo nie potrafi ![]() |
|
|
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Spacerowicz
świt, sit się zaczyna,kokaina,kokaina:)
Zarejestrowany: 27-10-2009
Miejscowość: Bliski Wschód:)
Posty: 683
Nastrój:
53 podziękowań w 48 postach
|
Jeszcze do niedawna sporo jeździłam- w weekendy studia podyplomowe, potem doktoracik; ciągle mnie nie było.Do tego w wakacje 2 tyg. wyjazd ze szkoły.
No i w tym czasie mój mąż sam się zajmował dzieckiem.Oczywiście babcie pomagały.Ale odzwyczaił dziecko od smoczka i nauczył sikać na kibelek. W wakacje i w weekendy myje główkę Blance, pomaga jej w kąpieli, szykuje piżamkę. No i codziennie czyta bajkę na dobranoc. Teraz kiedy ja jestem częsciej w domu, mojemu mężowi nie bardzo się chce, nie zmywa i nie sprząta prawie wcale.Nawet jak zrobi obiad to w kuchni zostawia sajgon. |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|