|
|||||||
| Komunikaty |
| Ginekolog - położnik ( jakie badania wykonać w ciąży) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Biegacz
nie ma cudu bez trudu...Kocham Cię Córeczko!
Zarejestrowany: 13-12-2008
Posty: 1 751
Nastrój:
252 podziękowań w 182 postach
|
Witam serdecznie, przeszukałam wątki,ale nie widzę nic,co by pomogło mi z moim zapytaniem...
Jestem obecnie w 40 tc+5 dni, termin był na 15.08, ostatnie usg (06.08) wykazało dużą wagę dziecka ( 4444g!!!!) i oczywiście spanikowałam! z miejsca poprosiłam o cesarkę - to moje pierwsze dziecko i jestem w Anglii, więc wiadomo,że jest inna opieka...no i sie zaczęło... Z jednej strony lekarze namawiają bym spróbowała sama urodzić, bo główka niby w górnej granicy normy (35.5 cm), brzuszek to samo, jedynie co to kość udowa córeczki jest dłuuuga i ponad normę,ale ja mam 170 cm a mąż 195 i niby po nas wysoka, tyle,że my oboje ważyliśmy po 3500g a tu nagle 4444g?! nie mam cukrzycy itp, ale boję się potwornie! Lekarz twierdzi,że dziecko jest dobrze osadzone i że moja miednica jest dobrze zbudowana i mam szansę urodzić naturalnie...ale... 1)Córeczka dodatkowo położona jest buzią w górę (pleckami do moich pleców anie do pępka)... 2) od usg minęło trochę czasu i może upłynąć kolejny tydz a ona ROŚNIE... 3)usg może się mylić,ale w dwie strony niestety,czyli może ma już 5 kg???!!!! 4)Dziś z racji tego,że jest 5 dni po terminie byłam na kontroli- Pani dr po raz pierwszy zbadała mnie od wewnątrz i ...nic!!! szyjka zamknięta,nic się nie skraca, nie zanosi się na poród...mam zgłosić się 25-go (wtedy będę 10 dni po termine) i będą wywoływać (kroplówka i coś dopochwowo na rozwarcie) i jak nie pomoże, lub w razie komplikacji to cesarka.... ..a ja się zastanawiam,czy ona nie będzie za duża na poród naturalny i czy dam radę? czy jest sens próbować naturalnie (wywoływać- słyszałam,że wywoływany poród z reguły jest trudny,dłuższy i bardziej bolesny..a przy tak dużym dziecku z buzią ułożoną do góry to ja nie wiem czy w ogóle ma sens to wywoływanie?)..a może powinna odrazu poprosić zdecydowanie o cesarkę? Każdy mi tu odradza,że niby skomplikowana bardziej,ale czy nie grozi mi i małej więcej komplikacji podczas naturalnego / indukowanego porodu? słyszałam o uszkodzeniach barków,ramion,zakleszczaniu się dziecka w kanale rodnym, nie zgadzam się na kleszcze ani próżnociągi bo mnie to przeraża i boję się porozrywania...ogólnie bardzo się boję o zdrowie swoje i dziecka i nie mam zielonego pojęcia co zrobić...bardzo proszę o radę i dziękuję za pomoc.(mam nadz,że jasno opisałam sytuację, w razioe czego dysponuję szczegółowymi pomiarami z usg). pozdrawiam, kaja |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Ekspert - ginekolog
Zarejestrowany: 10-03-2008
Posty: 871
428 podziękowań w 417 postach
|
Buzia ku górze nie świadczy o nieprawidłowości, no chyba że stwierdzi się tak w II okresie porodu. W moim szpitalu zakwalifikowana by Pani była do rozwiązania cięciem cesarskim. Nic dodać....
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|