nadmierne krwawienia
Zdaję sobie sprawę, że ze swoim problemem muszę pędzić do lekarza, ale zanim przyjdzie termin wizyty chciałabym prosić Pana Doktora o taką doraźną radę. Mo problem to nadmierne krwawienie miesiaczkowe, przy czym nie jest to nowy temat tylko miałam tak właściwie prawie od poczatku kiedy tylko zaczęłam miesiączkować. Dotąd lekarze zbywali mnie mówiąc, ze po prostu niektóre kobiety tak mają i jako rozwiązanie proponowali mi tabletki antykoncepcyjne lub...zajście w ciązę-"bo po tym wszystko sie wyreguluje.W tym momencie mam 35 lat, po ciąży i urodzeniu dziecka oczywiście nic się nie wyregulowało, krwawienia nadal są okropne, a do tego organizm nie ma już takiej zdolności do regeneracji i od porodu (czyli od prawie czterech lat) mam bez przerwy anemię (oczywiście biorę cały czas żelazo przepisywane przez lekarza pierwszego kontaktu.) Postanowiłam, ze teraz musze udać sie do naprawde dobrego ginekologa i nie dać się zbyć bez konkretnego dociekania przyczyny...Ale do wizyty muszę czekać jeszcze miesiąc, a przy ostatniej miesiączce krwawienie było tak silne,że zastanawiałam się czy nie powinnam jechać na pogotowie. Prze pół dnia leżałam w łóżku i zmieniałam podpaski co 15 minut :(.
Moje pytanie brzmi tutaj: czy jest jakiś doraźny dostępny bez recepty lek na takie krwawienie? Kiedyś pomagał mi trochę hemorigen, ale ostatnio zawiódł i przyznam,że już sie boję następnego okresu ...
A drugie pytanie: jakie mogą być przyczyny takiego krwawienia, jeśli miało ono miejsce od zawsze, a nie pojawiło się nagle. I jakie są ewentualne metody leczenia takiej przypadłości. Chciałabym móc jeszcze urodzić drugie dziecko i boję się czy to nie będzie kolidować.
__________________
|