rumień zakaźny a zaawansowana ciąża
witam
moje pytanie dotyczy choroby,właściwie dziecięcej,nasilającej się głównie wiosną,czyli właśnie rumienia zakaźnego wywołanego przez wirus B 19 czyli parwowirus.
U mojego starszego synka,który ostatnio z powodzeniem chodzi do przedszkola od dłuższego czasu,przyplątał się chyba właśnie ten wirus gdyż inny chłopiec z jego grupy go już przechodził przed 2 tygodniami a tyle wynosi okres wykluwania się tej choroby,co mogłam dziś zaobserwować u mojego syna i jego kolegi z grupy. Ale do rzeczy: synek ma rzecz jasna plamy na twarzy i na razie na łydkach,odpukać przechodzi bezgorączkowo,jednak co mnie martwi to moja ciąża a właściwie ten wirus plus moja ciąża.
Po przeczytaniu wszelkich zaleceń zrobiło mi się trochę gorąco bowiem widzę że wirus ten ma fatalny wpływ na ciążę i dziecko..Na razie nie zaobserwowałam żadnych zmian skórnych ani bóli stawowych u siebie,jedynie dwa dni temu miałam"gorszą" noc i czułam się tak jakbym gorączkowała,jednak zanim dowiedziałam się o chorobie syna. Badania które wykonałam 2 dni przed pierwszymi oznakami choroby u dziecka to mocz i morfologia i są ona całkowicie zgodne z normami i kryteriami.
Moje pytanie brzmi: czy w tak zaawansowanej ciąży(w czwartek zaczynam 36 tc) w razie zauważenia objawów skórnych, istnieje duże ryzyko dla płodu o jakim pisze się na wszelkich forach oraz w materiałąch dostępnych na internecie?tj,niedokrwistości płodu,obrzęku itepe? martwi mnie to a wiadomym jest że jestem pod stałą kontrolą lekarza,ale idę na wizytę za tydzień i chciałabym tylko uściślić moją wiedzę i trochę,może , się uspokoić.
Z góry dziękuję za odpowiedź
|