|
|||||||
| Komunikaty |
| Gdy bocian się spóźnia (niepłodność i problemy z zajściem w ciążę) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 9-11-2008
Posty: 5
0 podziękowań w 0 postach
|
Witam,
11 miesięcy temu poroniłam...teraz od 4 miesięcy staramy się o dzidziusia, ale niestety. Moja ginekolog zaproponowała mi branie luteiny2x1pod język przez 10 dni po 12dniu od miesiączki. Właśnie skończyłam 10 dniową dawkę i zauważyłam, że wydzielają się brązowe ,,farfucle,,--juz trzeci dzień. Pytałam giny, ktora stwierdziła, że tak powinnam zacząć miesiączkować. Ostatnią miesiączkę miałam 17 paź. z moich obliczęn kolejna powinna byc około 14 list. Boję się rozregulowania cyklu, bo zawsze miałam bardzo regularne miesiączki. Poza tym robiłam badanie cytologiczne które wykazało 2-->zapalenie. Dostałam czopki Storage i witamine C dopochwowo. Gina powiedziała, ze to zapalenie powoduje nie przedostanie się plemników i problem zajścia w ciążę. Teraz zastanawiam się czy brać luteinę jesli uda mi się wyleczyć z zapalenia. Boję się bo bardzo chcielibysmy mieć dziecko i nie chcielibyśmy mu w żaden sposób zaszkodzić w drodze ku przyjściu na świat. Proszę o pomoc. BJ |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Osesek
szukam spokoju
Zarejestrowany: 9-11-2008
Posty: 3
Nastrój:
0 podziękowań w 0 postach
|
Hej BJ26
Ja także poroniłam - dwa razy i do tej pory nie wiadomo dlaczego. Co do Twoich wątpliwości - jeżeli dobrze Cię zrozumiałam- to luteina nie zaszkodzi ani dziecku ani też nie powinna rozregulować cyklu. Ja też brałam luteinę (dopochwowo) w drugiej fazie cyklu - aby wspomóc ciałko żółte, i podtrzymać ewentualną ciążę. Jedną z przyczyn poronienia (np. niezagnieżdżenia się zarodka w macicy) jest właśnie niedomoga ciałka żółtego. Po poronieniu lekarze ostrożniej podchodzą do następnych ciąż i podają właśnie luteinę bądź duphaston w ciąży (przynajmniej w jej początkowym okresie). Moim zdaniem dobrzeż że bierzesz luteinę. A miałaś jakieś badania hormonalne, albo usg w drugiej fazie cyklu?
__________________
* poronienie 5-6 tyg. grudzień 2007r. ** poronienie 5-6 tyg. kwiecień 2008r. |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 9-11-2008
Posty: 5
0 podziękowań w 0 postach
|
Witaj,
bardzo mi przykro z twojego powodu. Wiem co to znaczy , bo sama przeszłam to samo. Bardzo mi pomógł wtedy mój mąż( był przy mnie w tych ciężkich chwilach i dzięki temu mogę normalnie żyć i marzyć o bobasie). Najważniejsze to starć się nie myśleć o tym co się stało. Glowa do góry. Myśl o przyszlości, inaczej będzie Ci bardzo ciężko. Ja rzuciłam się w wir pracy i próbuję nie myśleć. Szkoda tylko, że Bóg nie chce nam dać teraz dzidzi. Próbujemy już 4 mięsiące i niestety. Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego , a przede wszystkim wielu, wielu, wielu niegrzecznych dzidzi. Pozdrawiam BJ *poronienie grudzień 2007 |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
Zarejestrowany: 12-04-2009
Posty: 118
9 podziękowań w 9 postach
|
Ja myślę, że zawsze w takich wypadkach trzeba się zdać na zaufanego lekarza prowadzącego - wtedy leczenie jest sensowne i można coś zaplanować długoterminowo.
|
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Mistrz
|
dziewczyny, jak czytam to aż łezki do oczek się zbierają. życzę wam dzidziusiów :)
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|