|
|||||||
| Komunikaty |
| Gdy bocian się spóźnia (niepłodność i problemy z zajściem w ciążę) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Biegacz
Zarejestrowany: 5-12-2010
Miejscowość: Lublin
Posty: 1 341
Nastrój:
519 podziękowań w 386 postach
|
Dziewczyny to jest wątek optymistyczny:-) Chciałabym poradzić tym, które mają problem z wysoką PRL, ponieważ mi się udało zbić to cholerstwo, a nawet więcej:-)
Ponad 3 lata temu zdiagnozowano u mnie podwyższoną prolaktynę. Niby niewiele ponad normę, ale czułam się fatalnie (tycie, wypadające włosy, tłusta skóra, puchnięcie, wyciek z piersi). Byłam u wielu lekarzy (8-10; w tym od jednego z ginekologów dostałam skierowanie do onkologa, który nieźle się uśmiał, że gin za mleczny wyciek z piersi obarczał raka...), z czego większość olewała temat i zapisywała tabletki antykoncepcyjne (!), których posiadając instynkt oczywiście nie brałam. W końcu wpadłam na pomysł, żeby iść do ginekologa-endokrynologa, bo zwykły ginekolog często się nie zna na hormonach. To był strzał w dziesiątkę -diagnoza i leczenie. Niestety po badaniu z metoklopramidem wyszło, że moja hiperprolaktynemia nie jest czynnościowa, tylko mam mikrogruczolaka przysadki mózgowej, co potwierdził rezonans. Dostałam Norprolac (lekarz mógł mi zapisać co innego, ale wyjaśnił jak inne leki działają i jakie mają skutki uboczne - mogłam wybrać). Po miesiącu PRL była poniżej 0,5 i tak przez 3 lata, zniknęly też te okropne wykańczające objawy choroby. Jednocześnie cały czas kontrolowałam gruczolaka (rezonans przysadki co 12 miesięcy - miał 1,8 mm i nie drgnął nawet). W październiku okazało się, że w końcu guz zniknął! I szczęśliwie jestem w ciąży już trzeci miesiąc ![]() Prawidłowe postępowanie przy hiperprolaktynemii powinno wyglądać właśnie tak: 1. Diagnoza - podwyższona prolaktyna we krwi -> hiperprolaktynemia; 2. Badanie krwi po obciążeniu metoklopramidem (3 pobrania krwi) -> daje odpowiedź, czy to h. czynnościowa, czy mikrogruczolak; 3. W przypadku h. czynnościowej - leczenie, w przypadku podejrzenia mikrogruczolaka koniecznie rezonans magnetyczny przysadki mózgowej (tego lekarze prawie nigdy nie zlecają) - można się przekonać jak duży jest guz i rozpocząć leczenie. Oczywiście przy gruczolaku też można zajść w ciążę i urodzić dziecko, więc nie ma potrzeby czekać, aż zniknie (u mnie te plany i wyzdrowienie się zbiegły). Ale trzeba wiedzieć, na czym się stroi i co właściwie się leczy, a dobre leki zbijają PRL tak, że jest prawidłowa owulacja. Więc upierajcie się na rezonans! I NIGDY nie bierzcie antykoncepcji "leczniczo" na takie problemy - może spowodować wzrost guza (a duży guz np. ślepotę...). Warto też spytać o leki - Bromergon czy jak to się tam nazywa nie działa tak wybiórczo, ma skutki uboczne, a po Norprolacu czułam się jak zupełnie zdrowa osoba, no i prolaktynę zbijał bardzo skutecznie (wartości bliskie zera ułatwiają zbijanie guza, a te niskie, ale w normie, np. 11-15 są ok, ale nie tak skuteczne). Powodzenia! ![]() Ostatnio edytowane przez ela84 : 15-12-10 o 09:58. |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Biegacz
|
Witam;
u mnie tez jest problem z prolaktyna i mikrogruczolakiem. Mial 2mm w 06.2007 roku, w 12.2007 zaszłam w ciążę po obniżeniu prl stosując Norprolac, po ciąży w 2008 r. mial 3mm, leczenie Norprolakiem 2 lata i potem miedzyczasie decyzja o kolejnej ciąży - udalo się od razu nie zdążylam zrobic rezonansu, ale zrobie po porodzie :)Więcej dzieci nie planuję więc tez mam w planie pozbyć sie tego paskudztwa z przysadki ![]()
__________________
![]() ![]()
|
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Sprinter
|
ja narazie zaczynam walkę - biorę bromergon miesiąc. Jestem pełna nadziei.
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Spacerowicz
trololololo hohoho
Zarejestrowany: 14-04-2010
Miejscowość: Gdynia
Posty: 513
Nastrój:
121 podziękowań w 105 postach
|
Spokojnie zajdziesz- ja mam już 2 dzieci z tym schorzeniem +niedoczynność tarczycy - bierz leki a już niedługo zobaczysz 2 kreseczki :)
|
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Sprinter
|
dziękuję za nadzieję :)
Oprócz bromergonu biorę Euthyrox 75 na wysokie TSH :) |
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Spacerowicz
trololololo hohoho
Zarejestrowany: 14-04-2010
Miejscowość: Gdynia
Posty: 513
Nastrój:
121 podziękowań w 105 postach
|
madzialska długo tu nie zaglądałam ale widzę , że się udało- gratulacje :)
|
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Sprinter
Dwa moje szczęścia:-)
Zarejestrowany: 9-06-2009
Miejscowość: Kielce
Posty: 2 177
Nastrój:
363 podziękowań w 274 postach
|
Jak to wątek optymistyczny to się dołączę :-)
Ja od kąt pamiętam miałam problem z miesiączką trwała raz 20 dni raz nie było jej pół roku, czasem plamiłam od 14 dnia cyklu przez 2 tygodnie i lekarze nie szukali problemu tylko na 2 -3 mieiące regulowali sprawę. Kiedy chciałam mieć dziecko okazało się, że prawie każdy mój cykl jest bezowulacyjny i dopiero wtedy zrobiłam konkretne badania i wyszło że to hiperprolaktynemia. Po 9 miesiącach brania Bromergonu jeszcze podczas leczenia okazało się, że jestem w ciąży a teraz jestem mamą ponad 2 letniego synka. Teraz myślę o drugim dzieciaczku, znów mam podwyższoną prolaktyne, co prawda nie aż tak bardzo jak przed pierwszą ciążą, ale jestem w trakcie leczenia i czekam na 2 kreseczki:-) |
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
Witam, u mnie wyszła hiperprolaktynemia czynnościowa, po obciążeniu skoki 10-20 razy od poziomu na granicy normy bądź powyżej jej. Jest jeden ból - ekspresowo reaguję na zbijanie bromergonem, norprolaciem, tylko fatalnie znoszę kurację, po odstawieniu leków powtórka z rozrywki. Ostatnio lekarz zdecydował się na IUI, zobaczymy czym to się skończy.
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|