|
|||||||
| Komunikaty |
| Dziś pytanie - dziś odpowiedź (pomagajmy sobie nawzajem) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Osesek
odpoczywam
Zarejestrowany: 16-02-2010
Posty: 17
Nastrój:
1 podziękowanie w 1 poście
|
Wychodzę w niedzielę z kościoła i zaczepia mnie cyganka z trójką dzieci. I mówi, że chcę pieniędzy, potrzebuje pomocy, itp.
Wszystko fajnie, tylko, że dobrze wiem, że jako matka, ma męża, żeby ją wspiera, jest państwo, które wspiera ją w utrzymaniu dzieci, a poza tym nawet jeżeli zależałoby jej na dzieciach, to by ich na mróz nie targała. Wróciłam do domu i zaczęłam mieć wyrzuty sumienia :( A jeżeli ona rzeczywiście pomocy potrzebowała? Nie wiem czy dobrze zrobiłam... Wy pomagacie biednym i potrzebującym? |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) | |
|
Mistrz
|
Cytat:
normalnie szlak mnie trafia jak widzę matkę z zawiniątkiem ,która ileś godzin sterczy na dworze a jest -15!!!!!!!!!!!!!!!!! uważam,że straż miejska powinna takie przypadki zgłaszać do opieki,myślę,że jakby na prawdę potrzebowała na jedzenie,opieka czy Caritas nie odmówi....ale one zbierają kasę dla mężów tyranów nigdy bym nie narażała zdrowia dziecka,jakbym na prawdę potrzebowała pomocy to szukałabym instytucji co pomaga,pytała o jakąś pracę,nawet chałupnictwo,ale nigdy z dzieckiem pod kościół... prawda jest taka,ze te naprawdę biedę cierpiące kobiety to nie idą żebrać,a te co wystają pod marketami,kościołami to traktują to jak pracę |
|
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 17-02-2010
Miejscowość: Wrocław
Posty: 29
Nastrój:
0 podziękowań w 0 postach
|
jak bylam na studiach to dzialalam jako wolontariuszka, przez co nie musialam dawac ludziom biednym pieniedzy, tylko poswiecalam im swoj cenny czas.
i mysle, ze to jest sposob. aktywne angazowanie sie w akcje spoleczne i charytatywne. czytalam w artykule ostatnio jak chlopak opisuje podobne rozterki jak twoje Spieprzaj dziadu - czyli dobroczynnoĹ�Ä� po polsku? - Informacje w Interia360.pl - wiadomoĹ�ci, dziennikarstwo obywatelskie i w po prostu postanowił zaangażować kolegów z pracy w dobroczynność, może w ten sposób zadziałasz... |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Sprinter
|
Nie daje zebrzacym nie raz wyzebrza tyle przez dzien ile ty zarobisz przez miesiac
Mozna pomoc dajac zywnosc odpowiednim instytucjom ubrania itd Mozna tak jak Panna Migotka zaangazowac sie w wolontariat |
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Mistrz
|
u mnie czasem chodzi Pani która zbiera jedzenie jeśli ktoś ma coś na zbyciu nie prosi o pieniądze
jeśli coś mam z jedzonka np chleb którego dużo mi zostaje to zawsze jej coś dam natomiast zdarza się i tak że podchodzi osoba i jawnie chce pieniedzy bo na jedzienie nie ma, ale jak jej zaproponujesz że pójdziesz z nią do sklepu i kupisz jej jedzenia to nie chce, więc chyba ewidentnie coś tu nie halo ?! Ja ogólnie z natury jestem bardzo miękka i wrażliwa a jak już widze że dzieci są w biedzie to i sama choruje ale nie lubie takich kombinatorów.
__________________
|
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Moderator
|
Są ludzie, którzy naprawdę potrzebują i takich naprawdę mi szkoda
.Ale niejednokrotnie spotkałam się z osobami, które proszą na bułkę lub chleb a pójdą i kupią co innego. Ja rozumiem wszystko ale podejdź i powiedź proszę kupić mi bułkę a nie ja kupię a jak dojdzie do najbliższego śmietnika to wyrzuci. Takiemu to nie dam. Teraz u Nas chodzą i zbierają na paczki dla dzieci wrzuciłam raz a jak co ulica karzą wrzucać to ten znaczek co się dostaje to powinnam sobie na czole chyba nakleić. |
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Sprinter
Otchłań nie je nie pije i nie daje mleka. Co
robi otchłań? Otchłań czeka.
Zarejestrowany: 17-11-2008
Posty: 3 226
Nastrój:
886 podziękowań w 709 postach
|
NIe daję pieniędzy na ulicy kobietom obwieszonym dziećmi. Widziałam jak wyglądał proceder - pani zbierała, po jakimś czasie przyjeżdżał pan i zabierał pieniądze- pani dalej zbierała. Coś nie tego, bo pan przyjeźdzał samochodem i to nie najgorszym. A oczywiście jedzenia nie chcą.
|
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Biegacz
|
Jedzenie owszem dam, ale pieniędzy nie. Widziałam już jak cyganki przed sklepem żebrały, trochę uzbierały i poszły sobie do KFC ... nie wierzę jakoś ludziom żebrzącym na ulicy, że robią to z biedy, a nie z wygody i że nie traktują tego jako pracy. No niestety, jeśli ktoś jest rzeczywiście potrzebujący to wie gdzie się zgłosić.
|
|
|
|
|
|
#9 (permalink) | |
|
Biegacz
Zarejestrowany: 5-12-2010
Miejscowość: Lublin
Posty: 1 341
Nastrój:
519 podziękowań w 386 postach
|
Cytat:
Nie wolno dawać im pieniędzy - w ten sposób dotujesz ten syf i pijaństwo i prowokujesz ich do dalszej żebraniny. Ogromna część dochodów jest wysyłana do Rumunii i innych miejsc docelowych, gdzie sobie budują swoje prawdziwe domy. Taki ojciec nie kupi dzieciom dobrych butów, tylko przechla albo dołoży do swojej kupki. Jeśli ktoś jeździł trochę po Słowacji wyściubiając nos z wyciągów i kurortów, to łatwo się przekonał, co tam się dzieje. Swego czasu była tam polityka, która zachęciła rumuńskich cyganów do osiedlania się. Efekt? Na mapach turystycznych zaznaczone są "romskie osady", od których trzeba się trzymać z daleka (można wyjść stamtąd w samych gaciach) i łatwo je poznać po śmieciach walających się nawet kilka kilometrów wcześniej. Tysiące ludzi poza prawem i edukacją, brud i syf. Ja nie chcę tego w Polsce. W tym roku byłam też w Czarnogórze. Tam są setki cyganów siedzących na ulicy (a że jest tłok, nieraz nie da się przejść). Nie mogłam patrzeć na te kilkumiesięczne dzieci na chodnikach. Pozabierałabym je tym ....! - nie mają szansy na normalny rozwój, nie wiem jakim cudem policja nic z tym nie robi (u nas trochę to wyplenili). Raz sama nie wiem jak powstrzymałam się od kopnięcia w głowę jednej takiej 'matki', która z chorym niemowlęciem siedząc na ziemi przed sklepem ciągnęła mnie za ubranie i na tej wyciągniętej ręce zamieniło się od złota... Oni na Bałkanach bardzo lubią złoto - faceci mają grube łańcuchy (na oko z pół kilo...), ale to już była przesada k... mać! Jak masz ochotę, to daj pieniądze komuś sprawdzonemu. Można coś dać m.in. na to hospicjum: Lubelskie Hospicjum dla Dzieci im. Małego Księcia np. odpisując 1% podatku albo przez darowiznę. To na pewno nie pójdzie na wódę ani dom w rumunii i beneficjentem będzie umierające dziecko a nie leniwy rumun wykorzystujący swoje dzieci. |
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|