|
|||||||
| Komunikaty |
| Doradca laktacyjny (co warto wiedzieć o karmieniu piersią) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Witam!
Jestem mamą Stasia który za tydzień skończy dwa miesiące. Karmie piersią i Stas tylko raz jadł z butelki, ale był to mój odciągnięty pokarm. Od niedawna mam jednak problemy z karmieniem małego. 1. Staś jest strasznym nerwuskiem i jak pierś mu sie wymknie albo sie na chilkę odczepi o potem strasznie trudno jest mu sie znowu przyssać, zaraz się deerwuje i płacze, momentalnie wpada w taką niesamowita histerię, najgorsze jest że wymachuje rączkami i tym samy odpycha się od piersi, nawet jak sie na chilkę przyssie to i tak rączkami sie odpycha i wypuszcza, wtedy jeszcze bardziej sie nakręca i wpada w jeszcze wieksza rozpacz. 2. Staś ma zaburzenia napięcia mięśniowego i troszke go "wykręca" w jedna stronę. Dlatego tez najwygodnie mu jeść z mojej lewej piersi bo samoistnie się przekręca na tę pierś, natomiast niesposób jest go przystawic dobrze do prawej, ponieważ automatycznie się wykręca w druga stronę i zaraz się denerwuje i wpada i histerię. Koniec końców każde karmienie trwa bardzo długo, nieraz nawet kilka godzin, Staś zjadaza każdym przystawieniem po troszeczku i zaraz płacze, po pewnym czasie pierś jest pusta a mały jest nadal głodny. próbowałam go karmić z pod pachy tak aby mógł najeśc się z prawej piersi ale cięzko było mu sie przyczepic a jak sie udało to i tak zaraz zaczęło się to co opisałam w punkcie 1. Co mam zrobić? Deneruje się karmiąc go i boję się że on to wyczuwa i wtedy jest jeszcze gorzej, a chciałabym karmić go piersią jaknajdłużej. Dodam że takie problemy były od początku ale zaraz po urodzeniu był malutki i łatwiej mi było go "ujazmić" traz jest juz większy i jest coraz gorzej a on ma dopiero 2 miesiące. Boje się co będzie dalej. |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Ekspert - Certyfikowany Doradca Laktacyjny
|
Witam!
Bardzo przepraszam, że dopiero dziś odpowiadam, ale niestety Pani post umknął mi i dopiero dziś odkryłam, że mam takie zaległości. :( Zachowania Pani synka może być związane z szybkim wypływem mleka u Pani. Czy obserwuje pani czasem taką "fontannę" z piersi? Być może karmienie z prawej piersi byłoby łatwiejsze, gdyby karmiła Pani w pozycji spod pachy? Dla każdego dziecka bardzo ważna jest wygoda w trakcie karmienia, a już wybitnie istotne jest to u dzieci z zaburzeniami napięcia mięśniowego. Dziecko powinno być wygodnie ułożone, na rogalu lub poduszkach, tak by żadna część jego ciała nie "wisiała", aby dziecko nie musiało dodatkowo się napinać. Takie ułożenie jest mozliwe w pozycji cross, zwanej też krzyżową. Komitet Upowszechniania Karmienia Piersią - Pozycje do karmienia Oczywiście najlepiej byłoby, gdyby zasięgnęła Pani bezpośredniej porady doradcy laktacyjnego. Może mogłabym kogoś polecić z Pani okolicy? Pozdrawiam!
__________________
Breast is the best. |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Pochodzę z Ciechanowa ale nie wiem czy mamy w szpiotalu poradnie laktacyją, jeśli chodzi o karmienie spod pachy to próbowałam więcej czasu zajęła mi walka z poduszkami i ułożenia na nich synka a karmienia jakieś 5 minut, było dziecu ewidentie niewygodnie. Byliśmy u neurologa i wykluczył zaburzenia napięcia mięśniowego, a wyginanie się to efekt zwinięcia w kłębuszek podczas ciązy i musze przyznać że już mineło mały sie już tak nie wygina, ale problem z karmieniem nie znikął. Nadal jest tak samo. Obawiam się że problem leży w budowie moich piersi. Mam duże piersi co niestety nie przekłada się na ilość pokarmu. Nawet jak mam dużo pokarmu to piersi są miekkie i wiotkie, a sutki zasze miałam małe i raczej płaskawe więc dziecku się poprostu pierś z buzi wyślizguje, więc jedynym sposobem aby utrzymać ją w buzi dziecka to przytrzymywanie piersi w okolicy brodawki, co na stronie do której link Pani podała nazwane jest chwytem papierosowaym i podobno jest nieprawidłoe. Zaznaczam że karmiłam juz tak w szpitali i położne same mi dziecko tak ustawiały i tak właśnie mie nauczyły. A karmienie nadal jest takim samym stresem jak było wcześniej, może nawet jest gorzej bo Staś jest coraz większy i bardziej się "szarpie" i denerwuje.
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Ekspert - Certyfikowany Doradca Laktacyjny
|
Witam,
oczywiście duża pierś wymaga podtrzymywania, gdyż dziecko nie jest w stanie samo jej utrzymać. Bardzo dobra jest pozycja "krzyżowa", i podawanie piersi "chwtem U", czyli chwytamy pierś od dołu, kciuk z jednej strony, pozostałe palce z drugiej, tak, by dłoń ułozyła sie w literę U. Jeśli dodatkowo przystawiając dziecko do piersi nieco spłaszczymy pierś, powstaje tzw. chwyt kanapki, czyli spłaszczamy dość dużą pierś, by łatwiej było głęboko ją dziecku podać, tak jak spłaszczamy kanapkę by móc ja ugryźć. Dzieci bywaja niespokojne podczas karmienia równiez dlatego, że jest im niewygodnie. Dobre podparcie, stabilna pozycja na boczku "brzuszek do brzuszka", główka, ramię i biodro w jednej linii. Chodzi o to, by dzoecko nie musiało walczyc o utrzymanie się przy piersi, by nie było poskręcane. Problem rozjeżdżających się poduszek można łatwo rozwiązać z pomocą rogala do karmienia wypełnionego granulatem styropianowym - jedyne sprawdzone firmy "Monogram". Niestety z mojej analizy mapy poradni laktacyjnych wynika, że najbliżej ma Pani do Olsztyna, albo do Warszawy :( Poradnie laktacyjne | Fundacja Mleko Mamy W jednym z poprzednich wątków, znajduje się link do niezłego filmiku obrazującego przystawianie. Pozdrawiam.
__________________
Breast is the best. |
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Zakupiłam sobię rogala ale szczerze mówiąc to niewiele pomaga, Staś tak jak wcześniej je kilka minut a potem sie odrywa i denerwuje, wygląda na to że jeszcze chce jeśc bo dosłownie rzuca się na pierś ale po sekundie odrywa się i pręży. Z rogalem czy bez jest dokładnie to samo. Im on jest większy tym karmienie staje się trudniejsze, praktycznie to już tylko w nocy jest w stanie normalnie zjeść, bo je praktycznie przez sen i jast na w pół przytomny. Z lewej piersi ciągle je mu sie lepiej, mimo że wyginanie ciała już całkowicie mineło a ja mam wrażenie że w prawej piersi mam coraz mniej pokarmu i jak tak dalej pójdzie to pewnie niedługo w ogóle nie będe karmić ta piersią. Czasami to już mi ręce opadają i sił mi brakuje bo niemal każde karmienie to przypomina bardziej zapasy i szamotaninę. Aha i jeszcze jedna sprawa. Staś podczas karmienia prostuje rżczki i wyciąga je przed siebie i przez to odpycha sie od piersi, a to denerwuje go jeszce bardziej, widac że chce się przyssać a jednoczesnie sam się odpycha a to jeszcze bardziej potęguje to że się wierci, a mi przydała by sie trzecia ręka do ujażmienia jego rąk
Marzyłabym o tym żeby karmić go jaknajdłużej ale w tej sytuacji to nie wiem ile jeszcze wytrzymam |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|