|
|||||||
| Komunikaty |
| Doradca laktacyjny (co warto wiedzieć o karmieniu piersią) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Sprinter
out
Zarejestrowany: 30-12-2007
Miejscowość: Warszawa
Posty: 1 806
Nastrój:
350 podziękowań w 293 postach
|
Witam,
mam kilka pytań w związku z pojawieniem się na świecie moje córy: 1) od kilku dni mała (2tż) je na tzw. szarpanego. Tzn. je początkowo spokojnie, a potem zaczyna wypuszczać brodawkę i po chwili chwytać ją znowu, Wierzga nogami, macha rękami. Raczej nie płacze, ale nie je tak spokojnie jak wcześniej. 2) mam wrażenie , że mała je coraz krócej. Jeszcze w szpitalu siedziała przy piersi ok 30-40 minut - ale wówczas miałam mało pokarmu. teraz pokarmu jest w sam raz, a ona je zazwyczaj około 10 minut. Wprawdzie ma duża siłę ssania - jak odkurzacz niemalże - ale czy to aby nie za krótko??? Gdy jedzenie trwa 13-15 minut (zazwyczaj 1-2 kamienia na dobę takiej długości) jestem już spokojna, ale 5-10 minut jakoś mnie martwi. 3) za kilka tygodni (dokładnie za 5) wracam do pracy. W zwiazku z tym zastanawiam się, czy przy nieregularnym trybie pracy (12-godzinnym i więcej) jest sens walczyć o mieszane karmienie (z perspektywą powrotu do piersi po około 7 tygodniach) czy to raczej z góry skazane jest na niepowodzenie. Jeśli miałoby to sens to jak się do tego przygotować? Jaką mieszanka będzie w tym wypadku najstosowniejsza? Z góry dziękuję za pomoc. |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Ekspert - Certyfikowany Doradca Laktacyjny
|
Witam,
1. Może jej być niewygodnie, może też Pani mieć szybki wypływ mleka. Może też byc inna przyczyna, ale trudno ją znaleźć nie widząc Pani i dziecka. 2. Zapewniam Panią, iż niektóre dzieci najadają się w 5 minut. Najlepszym wskaźnikiem w przypadku takich obaw jest kontrola masy ciała dziecka. Ma rosnąć co najmniej 25 g/dobę. 3. W tym przypadku zasadniczym jest pytanie, czy będzie Pani miała warunki do odciągania pokarmu. A walczyć zawsze warto, bo każda ilość Pani pokarmu jest na wagę złota! Widzę, że mieszka Pani w Warszawie, gdzie nie brakuje poradni laktacyjnych, więc zachęcam do odwiedzenia jednej z nich i do spokojnego, szczegółowego omówienia wszystkich Pani wątpliwości. Konsultacja laktacyjna trwa godzinę, więc naprawdę można się wszystkiego dowiedzieć. Polecam konsultantki z tytułem IBCLC i CDL. Pozdrawiam.
__________________
Breast is the best. |
|
|
|
| Podziękowania dla Dorota Szatkowska za ten post przesyłają: |
Morrwa (25-07-09)
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Sprinter
out
Zarejestrowany: 30-12-2007
Miejscowość: Warszawa
Posty: 1 806
Nastrój:
350 podziękowań w 293 postach
|
Pani Doroto,
podumałam, połączyłam fakty i już wiem o co chodzi. Mój pokarm wypływa bardzo szybko i mam go dużo, choć nie w nadmiarze. Mała nie bardzo stara się nadążyć z jedzeniem - efekt łyka powietrze. Gdy zaczyna się kręcić pionizuje ją i po odbiciu karmię dalej. Dziś zdecydownie to pomaga. I karmienie trwa nieco dłużej - powyżej 10 minut. Co do najadania się - jestem pewna, że jest syta, bo jest bardzo spokojna - ma rytm 2,5 -3 godzinny. Poza tym rośnie w oczach - nie muszę jej ważyć, by stwierdzić, że urosła. ![]() ![]() ![]() A co do odciągania - w ciągu 12 godzin będę mieć jedną przerwę - moge wówczas albo karmić małą albo odciągać. Ale nie wiem czy to rozwiązuje problem. Moge też teraz zacząć odciągać i mrozić na potem. Ale pytanie - czy jestem w stanie zgromadzić taką ilość pokarmu by starczyła na kilka tygodni - raczej ni, prawda? Co do poradni laktacyjnej - powiem szczerze, że wydaje mi się wizyta zbędna. Wszystkie problemy z karmieniem przerobiłam już ze starszym synem i mam wrażenie, że karmienie nie ma już zbyt wielu tajemnic przede mną. Są czasem jedynie małe wątpliwości - takie jak ta długośc karmienia na przykład - gdyż moje pierwsze dziecko potrafiło spędzic przy piersi cały boży dzień - i teraz odmiana w postaci córki jedzącej 10 minut jest miłym zaskoczeniem. Ale mała jest pyzata i spokojna więc i ja nie zamartwiam się. |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Spacerowicz
Zarejestrowany: 15-12-2008
Miejscowość: Warszawa
Posty: 903
Nastrój:
150 podziękowań w 107 postach
|
Dołączę się bo mam podobny problem ze ssaniem na "szarpanego". Mój Synek nie miał do tej pory problemów z jedzeniem ale ostatnio w godzinach popołudniowych nie może się przyssać... co trochę popije odrywa się i w końcu po kilku próbach płacze... nie wiem co się dzieje i co robić? czasem je normalnie ok 20 min a innym razem tragedia... mleko raczej mam - jak ścisnę brodawkę leci... myslałam, że to wina kolek i czasem może tak jest tyle, że Synek nie ma problemu z piciem z butelki a przy piersi wije się i płacze jekby go coś bolało... może nie odpowiada mu leżenie na boku? trochę się załamałam... staram się odciągać pokarm i podawać mu w takich sytuacjach ale marnie mi idzie... dziś po dwóch takich karmieniach na szrpanego, wiedziałam, że się nie najadł i podąłam mu sztuczne mleko, zjadł 70ml czylibył chyba naprawdę głodny...proszę o poradę
|
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Sprinter
out
Zarejestrowany: 30-12-2007
Miejscowość: Warszawa
Posty: 1 806
Nastrój:
350 podziękowań w 293 postach
|
Zanna - a skąd wiedziałaś, że nie najadł się? Płakał?
Pytam bo mnie się wydaje, że czasem dzieci dojadają mieszankę, bo jest słodsza, a nie dlatego, że są głodne. Moja szarpie nadal - ale jak odbije je przez chwilę spokojnie. Cóż - musi podrosnąć i będzie ok. |
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Spacerowicz
Zarejestrowany: 15-12-2008
Miejscowość: Warszawa
Posty: 903
Nastrój:
150 podziękowań w 107 postach
|
płakał...najpierw się denerwował no ja go do odbicia bo jak się denerwuje to powietrze łyka i potem znów do cycka i ładnie łapał a potem w płacz... ale już wszystko jasne - pokarmu mam tyle co na lekastwo... wcześniej mi to do głowy nie przyszło ale taka jest prawda... co mam robić? laktatorem ciągnęłam, że mało sobie brodawek nie urwałam a i tak nici... 30ml...
|
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Sprinter
out
Zarejestrowany: 30-12-2007
Miejscowość: Warszawa
Posty: 1 806
Nastrój:
350 podziękowań w 293 postach
|
Może pobudzaj laktatorem piersi w systemie 7-7, 5-5, 3-3???
Ale niech się wypowie ekspert. |
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Ekspert - Certyfikowany Doradca Laktacyjny
|
Zanna - przyczyn może być wiele. może dziecku jest rzeczywiście niewygodnie, może smoczek go nieco zmanierował i się buntuje, że z piersi za wolno leci i trzeba się jeszcze napracować? Kiedy tylko się uda sugeruję wizytę w poradni laktacyjnej.
Morrwa - w ciagu 12 godzin jedna przerwa. Czy to jest zgodne z Kodeksem Pracy? Mamie karmiącej i pracującej 8 godzin przysługują 2 przerwy po pół godziny na karmienie lub odciąganie. Proponuję zasięgnąć języka w Inspekcji Pracy na Lindleya. Biorę też pod uwagę fakt, że Pani firma może być wyjątkowo nieprzyjazna, wredna itp., albo charakter pracy nie pozwala na częstsze przerwy - nie wnikam, ale może warto poznać swoje prawa :) Jeśli nie będzie możliwości częstszych przerw, to nawet odciąganie podczas tej jednej ma sens - każda ilość mleka mamy - szczególnie dla tak małego dziecka ma sens. Tak więc jakieś 2-3 tygodnie przed powrotem do pracy można zacząć nieco zmniejszać laktację, tak by jedno odciąganie na 12 godzin było wystarczające. POZDRAWIAM!
__________________
Breast is the best. |
|
|
|
| Podziękowania dla Dorota Szatkowska za ten post przesyłają: |
zanna (12-08-09)
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Sprinter
out
Zarejestrowany: 30-12-2007
Miejscowość: Warszawa
Posty: 1 806
Nastrój:
350 podziękowań w 293 postach
|
Niestety mam wolny zawód - artystyczny - tutaj wszystko rządki się innymi prawami.
Wczoraj podjęłam decyzję - muszę małą na 3 tygodnie zostawić w domu - będzie na mieszanym pokarmie. Będę odciagać i przesyłać. |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|