|
|||||||
| Komunikaty |
| Doradca laktacyjny (co warto wiedzieć o karmieniu piersią) |
|
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Mistrz
|
Dzień dobry pani Doroto,
Zauważyłam, że od paru dni moje piersi nawet po dłuższej nocnej przerwie (Kuba potrafi przespać koło 8 godzin bez pobudki) nie są twarde jak kamień, a pokarm wypływa partiami. Wygląda to tak, że na początku wypływa bardzo intensywnie, potem synek musi possać przez jakiś czas praktycznie "na sucho" i za chwilę znowu wypływa intensywnie. Na początku myślałam, że zanika mi pokarm lub trafiłam na jakiś kryzys laktacyjny, więc przez trzy ostatnie dni między każdym karmieniem stymulowałam piersi laktatorem (około 30 minut za każdym razem). Niestety poprawy nie było żadnej. Zastanawiam się w takim razie czy to nie w taki sposób stabilizuje się laktacja? A jeśli tak, to w jakim sposób przestawić mojego - przyzwyczajonego do łatwego wypływu pokarmu - synka na myślenie, że ssanie = jedzenie? Kuba jak tylko przestanie lecieć intensywnie, a dalej jest głodny, zaczyna podskakiwać, denerwuje się i szarpie głową z piersią w buźce (jeszcze trochę i będę mieć 5-cio centymetrowe sutki ). Kończy się to tak, że przestawiam go do drugiej piersi i jak zaczyna wypływać wolniej, to po prostu się poddaje i przestaje ssać. Przez ostatnie dni dokarmiałam go tym wcześniej odciągniętym mleczkiem i zawsze koło 40-50 ml jeszcze zjadał. Czy istnieje jakiś sposób, żeby przyzwyczaić go do dłuższego ssania? Bo przyznam, że nie wyobrażam sobie ciągłego odciągania pokarmu laktatorem, a nie chcę też zostawiać go takiego nie do końca najedzonego, bo do gigantycznych dzieci nie należy. Ważył 5540 g - 2 miesiące 7 dni przy wadze urodzeniowej 3500. Niby najgorzej nie jest, ale mimo wszystko 5,5 kg, to tylko 25 centyl. A tył tak dlatego, że pokarmu było bardzo dużo i wypływał bez problemu. Aż boję się pomyśleć co będzie teraz.Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam serdecznie, Asia |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Ekspert - Certyfikowany Doradca Laktacyjny
|
Witam Panią!
Rzeczywiście dziecko przyzwyczajone do samoistnego wypływu mleka, może się "wściekać", gdy mleko nagle płynie wolniej, albo wcale. Sądzę, iż warto byłoby zrewidować sposób przystawienia synka do piersi. Być może gdyby chwycił pierś głębiej, mleko płynęłoby łatwiej? Komitet Upowszechniania Karmienia Piersią - Tajemnica udanego karmienia piersią Komitet Upowszechniania Karmienia Piersią - Pozycje do karmienia A może naprzemienne karmienie z obu piersi na jedno karmienie byłoby jakimś wyjściem. Jednak należałoby zmieniać pierś kilkakrotnie, by synek zjadał również tłuste mleko, które zaczyna wypływać po kilku minutach karmienia. A teraz pozwolę sobie skopiować fragment mojej odpowiedzi w innym temacie: W Krakowie jest znakomita położna, Maria Kaleta, Międzynarodowy Certyfikowany Konsultant Laktacyjny IBCLC i żadne moje wywody nie zastąpią kontaktu i rozmowy z tą niesamowicie ciepłą i kompetentną kobietą. Pracuje tu: Punkt Porad Laktacyjnych Szpital im. Żeromskiego, O. Noworodków ul. Na Skarpie 68 tel.: 012/ 644 01 44 Proszę nie sugerować się oddziałem noworodków - proszę śmiało umówić się na spotkanie! Pani Maria na pewno nie zdziwi się widząc nieco starsze dziecko! Pozdrawiam!
__________________
Breast is the best. |
|
|
|
| Podziękowania dla Dorota Szatkowska za ten post przesyłają: |
Daffodil (22-07-09)
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|